27 lutego 2017

Walentynkowe spotkanie z marką Stenders


        W sobotni ranek 11.02.2017 wybrałam się zaproszona do Warszawy na Walentynkowe warsztaty z gwiazdami, które odbyć się miało w Galerii Mokotów, w sklepie Stenders. Jadąc tam czułam się trochę dziko, tym bardziej, że nigdy prawie tam nie byłam. Byłam, ale prawie pół wieku temu i pamiętałam tylko Pałac Nauki i Kultury. No tak, jadąc z wioski Głogów do Warszawy, zdążyłam pogubić się już na dworcu, szukając właściwego wyjścia na miasto, gdzie czekała na mnie Jane z bloga janelifestyle1.blogspot.com. Kiedy udało nam się już spotkać, Jane zawiozła mnie do samej Galerii Mokotów, za co chciałam jeszcze raz ogromnie podziękować. Udało mi się namówić Jane na towarzyszenie mi w warsztatach, dzięki czemu było mi raźniej... 
Na sobotnich warsztatach gwiazdami były pani Zane Stavra - założycielka marki Stenders, oraz pani Dagmara Swajdo - makijażystka gwiazd. Pani Katarzyny Wieczorek  nie miałam przyjemności już poznać, ponieważ spotkanie z tą makijażystką odbywało się w niedzielę, kiedy ja już byłam w domu. Zapraszam na krótką relację. 


Spotkanie rozpoczęło się bardzo miło, zostałyśmy bardzo miło przywitane, ale ponieważ byłyśmy już kilka minut spóźnione, trafiłyśmy kiedy warsztaty były już rozpoczęte, a pani makijażystka Dagmara Swajdo zaczęła robić makijaż pani Zane  Stavra, tłumacząc nam krok po kroku swoje czynności i ujawniając nam swoje makijażowe tricki. Mój świeżo naładowany aparat został w torbie podróżnej, którą oddałam pani Paulinie.


Nie chcąc już przeszkadzać, wyciągnęłam smartfon. Niestety, to już nie to samo. Oprócz swoich marnych zdjęć, dzięki uprzejmości pani Pauliny Szulc i fotografowi, udało mi się też zdobyć profesjonalne zdjęcia, za które bardzo dziękuję! :)


Wszyscy z zapartym tchem patrzyłyśmy jak swój makijaż wykonuje pani Dagmara, oraz stopniową metamorfozę pani Zane Stavra. Mimo, że sporo dziewczynom nie jest obce prawidłowe wykonywanie makijażu, warto było się dowiedzieć, że makijaż zaczyna się od oczu, a dopiero po jego wykonaniu zabieramy się za nakładanie podkładu. Żeby poradzić sobie z osypanymi cieniami, warto zabezpieczyć skórę bazą, wtedy cień do skóry się nie przyklei. 



Kiedy makijaż już był zakończony, nie tylko u nas wzbudził zachwyt, ale także na uroczej twarzy pani Zane Stavra. Pozazdrościć tak pięknego uśmiechu nie tylko na ustach. 

Ale to była dopiero połowa warsztatów...


Przywitano nas ogromnym tortem... wykonanym z mydła robionego ręcznie przez samą Zane Stavra. Wyglądał tak apetycznie,  że chciałoby się go zjeść, gdyby nie ten zapach. Pachniał przeuroczo, ale nie tortem cukierniczym. Mimo wszystko tort był również przeznaczony na poczęstunek, a poczęstowała go pani Zane sama krojąc na części ten przepiękny tort!


Każdemu z nas udało się otrzymać kawałek pięknie zapakowanego tortu, który pachnie tak intensywnie, że zapach jest wyczuwalny przez folię. Ale to jeszcze nie koniec!


Pani Zane Stavra osobiście zademonstrowała nam utworzenie takiego tortu.




Zaprawdę powiadam Wam, na żywo wyglądał jeszcze piękniej. Ja zagapiona i z oczopląsem nie zdążyłam tego uchwycić. Ten tort to prawdziwe dzieło sztuki! :) 

A dookoła same cudowności! Tyle fantastycznych kosmetyków w tak miłej cenie! Można było naprawdę dostać oczopląsu!


Wspaniały wystrój sklepu Stenders...


Przemiła obsługa...


Miłe rozmowy o produktach Stenders nie miały końca. Jeśli ciekawi Was ta marka, polecam o niej poczytać - LINK. Naprawdę warto, polecam! 


I tyle cudowności dookoła... A na koniec każda z nas otrzymała wspaniały upominek...


Fantastyczny krem do ciała z 24 karatowym złotem, który kusi nie tylko obłędnym zapachem...


... otrzymałyśmy też uroczą kosmetyczkę, która zastąpiła moją wysłużoną, kawałek pachnącego tortu, no i zakupy. Wszystko było w tak atrakcyjnej cenie, że grzech byłoby wyjść stamtąd z pustymi rękami. Smutno było opuszczać sklep Stenders nie robiąc większych zakupów...


Na koniec jeszcze zdjęcie naszych gwiazd: od lewej założycielka Stenders - Pani Zane Stavra, makijażystka gwiazd - Pani Dagmara Swajdo i pośrodku przedstawicielka marki - Pani Paulina Szulc, której serdecznie za wszystko dziękuję. Wszystkim Paniom bardzo dziękuję za zaproszenie, za miłe przyjęcie oraz za poświęcony czas.  Dla mnie oprócz pięknie pachnących cudowności pozostały niezapomniane wrażenia, dużo wiedzy oraz inspiracji. 

Was serdecznie zachęcam do zajrzenia na stronę:



oraz do sklepów stacjonarnych Stenders.

Kosmetyki te są dostępne również w sieci perfumerii Douglas.

Polecam! :)

Jak dobrze, że nie zachciało mi się wracać tego samego dnia, a to dzięki Bożence z bloga mama-trojki.pl, która zaprosiła na swoje kąty i sowicie ugościła. Bardzo Ci Bożenko i Twojemu mężowi za wszystko dziękuję. :)

Miłego poniedziałku! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA