13 marca 2017

Sposób na selfie.


        Zrobić sobie selfie odwróconym tyłem smartfonem to prawdziwe utrapienie. O robieniu selfie z drugiej strony wolałam już nie myśleć. Nawet nie biorę tego pod uwagę, bo zdjęcia robione w ten sposób są w moim smartfonie beznadziejne. I tak robiłam sobie tych zdjęć miliony i na chybił trafił, i nie zawsze z czego było wybrać to najlepsze. Kiedy otrzymałam maila od pań z PEEMER zajrzałam na wspomnianą stronę, a tam po prostu bajka ze spełnieniem marzeń każdej selfieholiczki. W końcu ktoś pomyślał o mnie. Znalazłam tam prześliczne lustereczka na smartfon, dopasowane kształtem, kolorem kamyczków do każdego gustu. Zaświeciły mi się oczy, szybko odpisałam i po kilku dniach przyszło pięknie zapakowane jak dla prawdziwej księżniczki urocze pudełeczko...


Tak bardzo chce się od razu je otworzyć, ale gdzież tam! Najpierw musiałam Wam je pokazać. Z wypiekami na twarzy robiłam kolejne zdjęcia, nie mogąc się doczekać tej miłej chwili, kiedy otworzę to małe pudełeczko. 


Wnętrze  pudełeczka musiało być zapakowane równie uroczo, aż żal było odwijać. 


W różowej bibułce zawinięte było śliczne, o kształcie kwiatka, wysadzane kryształkami Svarowskiego lustereczka. Przez chwilę miałam obawy, czy nie zepsuję tego cudeńka przyczepiając go do swojego smartfona. Czy nie zepsuję tym swojego smartfona. 


Obawy były jednak niesłuszne. Tu się nic nie daje zepsuć. Odklejamy folię z tylnej strony lusterka i przyklejamy je do smartfona. Myślicie, że może się przydać tylko do robienia selfie? Marka pomyślała  o potrzebach kobiet. Kiedy chcemy poprawić wygląd, szukamy lusterka po wszystkich zakamarkach torebki. Przyczepiając go do smartfona, możemy skontrolować nasz wygląd także, kiedy jest ciemno podświetlając je. 

PEEMER to ręcznie robione nietłukące się lusterko na telefon i inne akcesoria mobilne. Lusterko jest mocowane do telefonu lub jego obudowy za pomocą cienkiego rzepu. PEEMER jest modnym gadżetem, dodatkowo stanowi uzupełnienie biżuterii. Może być używany zawsze i wszędzie, dzięki czemu idealnie nadaje się do: poprawienia makijażu, skontrolowania wyglądu w ciągu dnia, a także w nocy przy użyciu funkcji latarki w telefonie.


Do lusterka został dołączony równie uroczy czyścik, którym można wyczyścić nie tylko lusterko, ale też ekran smartfona czy okulary. Tak, wiecznie mam z tym problem. Po całej torebce szukam zawsze tej nieszczęsnej chusteczki. Czyścik przykleiłam od razu, ale można go odklejać nie brudząc obudowy. 


Peemer Cleaner to naklejka adhezyjna służąca do czyszczenia ekranu telefonów, tabletów, okularów i lusterek PEEMER. Czyszcząca część PEEMER cleaner’a zrobiona jest z mikrofibry, dzięki czemu z powodzeniem może usuwać zabrudzenia takie jak: brud, pozostałości makijażu, odciski palców i kurz nie rysując powierzchni. Jest wielokrotnego użytku i może być prany. 

Czyścik ten wykonany jest w różnych wzorach. Na pewno trafi w każdy gust. To bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza kiedy sięgam do torby wyciągając wszystko oprócz tego, co naprawdę potrzebuję w danej chwili.  


Lusterka PEEMER zostały stworzone w dwóch kategoriach:

Kolekcja PREMIUM została stworzona z myślą o kobietach, które cenią sobie nie tylko funkcjonalność produktów, ale także ich estetyczny wygląd. Ręczne wykonanie lusterek gwarantuje dbałość o każdy szczegół, a kryształy Swarovskiego dodają szyku i elegancji.

Kolekcję JOY & FUN wyróżniają piękne, nasycone barwy oraz różnorodne wzory. Lusterka charakteryzuje niezwykła lekkość ponieważ wykonane są z tworzywa sztucznego. Kolekcja JOY & FUN z pewnością przypadnie do gustu nie tylko nastolatkom.

Moje lusterko to PEEMER Deep Pink Flower. Jak widać, pochodzi z kolekcji PREMIUM, jest nietłukące (nie będę tego sprawdzać), także zdobione kryształkami Svarowskiego. Mocowane jest na ultracienki rzep. Można go przyczepić do każdego rodzaju telefonu lub obudowy. Nie pozostawia śladów i nie niszczy powierzchni. 

Jego wymiary to 50 mm x 50 mm. 

Jako typowa kobieta i gadżeciara jestem tym lusterkiem zachwycona. Jest biżuteryjną ozdobą mojego telefonu, czyścik również wygląda całkiem spoko. 


Cieszę się, że nie muszę kombinować, żeby zrobić sobie dobre zdjęcie i nie uciąć przy tym pół głowy. Wystarczy, że spojrzę w małe lustereczko i kontrolując swój wygląd czy wyraz twarzy dotknę ekran w odpowiednim momencie. 


Cieszy mnie, że mogę się w nim przejrzeć w każdej chwili, że nie muszę szukać osobno lusterka, żeby poprawić sobie oko czy szminkę. W małym lustereczku można przeoczyć przechodzącego "przypadkiem" kota, ale za to jaki miły widok, kiedy spojrzymy na gotowe zdjęcie. 


Zawsze można też wybrać zdjęcie zrobione solo. 


Jedyny mankament jest taki, że z lusterkiem telefon nie mieści się do swojego etui, ale potrzeba jest matką wynalazku. Kotełki i tak zrobiły sobie z niego drapak. 

Bardzo dziękuję za stworzenie dla nas tego wymyślnego i przydatnego gadżetu. Takie małe coś a daje tyle radości. Serdecznie polecam to lustereczko, również czyścik, który można kupić osobno. 

Zachęcam Was do zapoznania się ze stroną PEEMER, a także polubienia tej marki na FB czy na INSTAGRAMIE

Jak Wam się podoba ten nowy, kobiecy gadżet? 

Pozdrawiam serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA