6 kwietnia 2017

Nawilżanie nie tylko dla urody.


       Zimowe powietrze daje w kość naszemu zdrowiu nie tylko ze względu na chłodną temperaturę, ale także ze względu na ciągłe ogrzewanie pomieszczeń. Zbyt suche powietrze powoduje oprócz problemów z oddychaniem, problemy z cerą, suchy kaszel, także problemy ze snem czy odpornością organizmu. Dlatego ważne jest aby tam gdzie przebywamy było zapewnione odpowiednie nawilżanie powietrza. Szczególnie ważne jest to dla osób z alergią, także z chorobami zatok. W takim okresie zwłaszcza przydaje się nawilżacz powietrza. 
Jako rasowy alergik przechodzę ten czas grzewczy szczególnie ciężko, dlatego w ramach współpracy z Diagnosis chętnie zgodziłam się na przetestowanie tego niezwykłego urządzenia jacy z kim jest Pure Air Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza. Czy on mi pomaga w czymkolwiek, dowiecie się w dalszej części. 


Urządzenie przyszło w bardzo dokładnie zabezpieczonym kartonie. Myślę, że w dalekiej podróży do samych moich drzwi, nie miało szans się uszkodzić. Zarówno karton jak też urządzenie cieszy oko swoim estetycznym wyglądem. Wszystko jest elegancko dopracowane, także pod względem praktycznym. Przydatne informacje podane są nie tylko na kartonie, są również zawarte w instrukcji użytkowania, która jest prosta i łatwa dla każdego. Nawilżacz objęty jest rocznym okresem  gwarancji. 


Na kartonie oprócz opisu urządzenia, są też wyszczególnione dane techniczne, z którego wynika, że nie jest to ciężkie urządzenie, zużywa niewiele energii i nie hałasuje. Z moich doświadczeń, a słuch mam bardzo dobry, pracuje bardzo cicho. Pojemnik na wodę mieści aż dwa litry, co pozwoli mu pracować do 10 godzin, o ile wystarczy ilość nalanej do pojemnika wody. 





































Budowa nawilżacza Pure Air  jest bardzo prosta:
  1. Dysza wyrzucająca mgiełkę
  2. Zbiornik na wodę
  3. Podstawa korpusu
  4. Pokrętło regulujące intensywność mgły
  5. Podstawa korpusu
  6. Umieszczony z tylnej strony wyłącznik

JAK GO UŻYWAĆ

Jeśli będziemy używać nawilżacz zgodnie z instrukcją i zasadami bezpieczeństwa, wbrew pozorom nie jest to trudne. 

Do nawilżacza powietrza używamy wody przefiltrowanej lub czystej. Najpierw ściągamy delikatnie korpus, odwracamy go do góry dnem, odkręcamy zawór zabezpieczający, wlewamy odpowiednią ilość wody i zakręcamy zawór. Ponowne odwracanie już z wodą wydawało mi się trochę nielogicznie ponieważ przy podstawie pojemnika widoczny jest jeszcze jeden otwór, ale woda nim dziwnie nie ucieka. Całą tą czynność robimy przed podłączeniem do prądu. Wycieramy kropelki wody z podstawy urządzenia, jeśli się tam znalazły. Ustawiamy na dobrze wypoziomowanej powierzchni, nakładamy ostrożnie pojemnik z wodą i suchymi dłońmi odkręcamy pokrętło na odpowiedni poziom mgiełki. 

Kiedy wskaźnik zapali się na zielony kolor, mamy wystarczającą ilość wody. Kiedy jest jej za mało, wskaźnik zapali się na czerwony kolor, wtedy też urządzenie przestanie wytwarzać mgiełkę.  Należy go wtedy wyłączyć, ewentualnie dolać wodę.

Żeby nie uszkodzić urządzenia, nie należy narażać go na wstrząsy, wibracje, wilgoć. Temperatura pomieszczenia nie może być ani poniżej 0 stopni, ani powyżej 40 stopni Celsjusza. Nie należy wymieniać samemu przewodu zasilającego, ani też samodzielnie naprawiać. Urządzenie nie może być narażone na strumień powietrza, czy działanie urządzeń radioaktywnych.
Nie należy go samodzielnie rozkręcać, rozmontowywać w celu uniknięcia porażenia prądem, również nie należy go dotykać mokrymi czy wilgotnymi rękoma. 

Przy każdej zmianie kąta nachylenia korpusu, podczas wymiany wody należy urządzenie wyłączyć z sieci elektrycznej.

Urządzenie nie powinno być obsługiwane przez dzieci, ani też osoby o obniżonej sprawności fizycznej lub umysłowej. Nie należy też pozostawiać go w obecności samego dziecka, żeby uniknąć kombinowania przy nim ciekawskimi paluszkami. 

W pobliżu urządzenia nie należy używać gazów łatwopalnych, korozyjnych, ani też pyłów przewodzących. 


UWAGI DOTYCZĄCE WILGOTNOŚCI POWIETRZA

Wiadomo, że ani zbyt słaba wilgotność poniżej 20% nie jest dobra dla zdrowia, ale też co za dużo to niezdrowo. Zbyt duża wilgotność może doprowadzić do nagromadzenia się wilgoci, rozwoju grzybów, bakterii, oraz do uszkodzenia mebli, tapet czy ścian. 

Ważne, żeby pamiętać o tym, że optymalny poziom wilgotności powietrza powinien mieścić się w granicach 30-50%. 

MOJA OPINIA

Nawilżacze powietrza to bardzo przydatne urządzenia. Bardzo lubię go włączać sobie wieczorem zanim położę się spać. Odpowiedni poziom nawilżenia ułatwia mi oddychanie, sprawia, że odtyka mi się nos, nie czuję też suchości w gardle. Jest to naprawdę bardzo przyjemne i relaksujące uczucie, kiedy oddychanie jest ułatwione. Także odczuwam tą przyjemność na odsłoniętej skórze, kiedy nie jest ona już tak wysuszona.  Jest to urządzenie, które na pewno warto mieć w domu. Przyda się nie tylko zimą, ale też w czasie nasilonych objawów alergii, choroby zatok czy w ogóle w celu polepszenia jakości oddychania czy snu. Serdecznie polecam! :)

Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza znajdziecie w niektórych aptekach, także na ceneo. Bardzo dziękuję Diagnosis za możliwość przetestowania tego urządzenia, tam oprócz różnych  przydatnych urządzeń znajdziecie także suplementy, testy na narkotyki oraz testy ciążowe

Macie w domu nawilżacz powietrza? Jak się u Was sprawdza? 

Pozdrawiam serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA