8 maja 2017

Na gładkie stopy.


       Niedługo zacznie się lato i wyjdzie jak kto dbał o stopy. To, że nosimy je przez większość roku zakryte, nie znaczy że można je pomijać przy codziennej pielęgnacji. Kto smaruje, ten jedzie, a właściwie idzie. Idzie na zdrowych i pięknych stopach. Nie mam auta, może i lepiej dla innych, ale za to muszą być porządne buty i zadbane stopy.  U mnie choć nie zawsze pojawia się krem do stóp, to smarowane być musi. Natchnął mnie dziś kończący się Krem do stóp kojący przeciw pęknięciom Green Pharmacy, znaleziony w którymś Shiny Boxie. Zanim wykończę do reszty tą bajerancką tubkę, mam ochotę coś o nim wspomnieć. 

Jako pierwszy warunek, że będę używać jakiegoś kremu, jest akceptacja mojego nosa. Jeśli zapach poraża mój zmysł węchu, nie użyję, choćby w nim  było samo złoto. Zapach tego kremu zachęca do używania, choćby do wysmarowania dłoni. Aromat tego kremu jest jakby tu powiedzieć, taki leśno-ziołowy. Niby nic nadzwyczajnego, ale dzięki temu zapachowi, także konsystencji krem jest bardzo przyjemny w stosowaniu. 


Opakowanie też nie musi porażać, bardzo lubię ładne, kolorowe opakowania. W przypadku kremu do stóp, miło jest mieć w zasięgu wzroku poręczną tubkę, która bez najmniejszego trudu mieści się w dłoni. Na której można wszystko wyczytać, co mnie interesuje. 

Według producenta krem ten jest doskonały dla osób o wysuszonej i pękającej skórze pięt. Chroni skórę stóp i pięt przed jej nadmiernym wysychaniem, rogowaceniem, pękaniem oraz złuszczaniem. Łagodzi odczucia w postaci pieczenia, swędzenia i ściągania skóry. Krem zapobiega również przykremu zapachowi stóp i dobrze nawilża. Skóra staje się gładka, miękka, a stopy pachnące i odświeżone.

Ekstrakt babki szerokolistnej i alantoina stwarzają optymalne warunki do regeneracji miejsc przerwania ciągłości skóry. 
Olejek z orzechów włoskich, bogaty w witaminę E, zmiękcza zgrubiały naskórek i działa kojąco. 
Olejki z drzewa herbacianego i jodły syberyjskiej stabilizują florę bakteryjną, działają relaksująco.

Skład INCI:

Aqua, Paraffinum Liquidum, Urea, Stearic Acid, cetearyl Alcohol, Juglans Regis Seed Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate, Isopropyl palmitate, Cera Alba, Plantoago Major Leaf Extract, Lanolin, Allantoin, Beta-carotene, Ascorbic Acid Actinidia, Citric Acid Citrus Paradisi, Malic Acid, Tartaric Acid, Abies Alba Leaf Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Sodium Hydroxide, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol, Coumarin, Buthylphenyl Methylpropional.


Jak na pękające stopy, konsystencja tego kremu nie jest bardzo treściwa, ale na moich stopach nie zawiódł. Ponieważ dbam o swoje stopy cały czas, nie wymagają one jakieś specjalnej pielęgnacji. Dzięki nietłustej konsystencji krem nie jest klejący. Dość łatwo wchłania się w skórę, lekko je odświeżając, nie brudzi też ubrań. Nie ma obaw, że krem zostanie na skarpetkach czy na kapciach. Jak do codziennej pielęgnacji krem może być. Sprawia wrażenie, że nawilża, odżywia i wygładza skórę stóp. Dla moich stóp więcej nie trzeba, a pękających stóp nigdy nie miałam, przynajmniej nie pamiętam czy takie miałam, dlatego nie mogę sprawdzić jak by krem na takie stopy podziałał. Jestem ciekawa jak krem działa na takich stopach. Skład jak na stopy jest całkiem niezły, ale niepokoi mnie konserwant DMDM-Hydantoina, przez którą, mimo że jest tani (cena wynosi około 5zł), raczej go nie kupię. Dbacie o swoje stopy? Który krem do stóp najbardziej lubicie?

Pozdrawiam! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA