1 czerwca 2017

Inspired By U.R.O.K. Edycja XIII Maj 2017



        Całkiem niedawno pisałam o nowościach, a dziś przed południem przyszło nowe, ale jak zawsze, tak samo wyglądające pudełko Inspired by U.R.O.K XIII. Pod białą bibułką znalazłam sześć pełnowymiarowych, całkiem nieznanych mi produktów i jedną miniaturkę. Póki jeszcze zdjęcia są świeżutkie i pachnące, spieszę Wam wszystko pokazać. Zapraszam. 


Zestaw U.R.O.K przepełniony jest urodą, sprawi Ci wiele radości, dzięki niemu olśnisz wszystkich, a powstał byś celebrowała swoją kobiecość.

We wiadomości mailowej nie znalazłam żadnych konkretnych podpowiedzi, a wieść o nowym kosmetyku O2 Skin nic mi nie mówiła, po prostu nie zdążyłam wcześniej poznać tej marki. 


Spośród trzech wymiennych produktów trafiło mi się Skoncentrowane serum tlenowe, co mnie bardzo ucieszyło, ponieważ produkty te idą mi ostatnio jak woda. Serum dzięki wysokiej zawartości tlenu ma chronić skórę przed przedwczesnym starzeniem. Zapobiega utracie wody w naskórku, spadku napięcia i elastyczności skóry. Producent obiecuje, że dobrze nawilża, odżywia i poprawia koloryt skóry. 

Produkt jest pełnowymiarowy, cena: 209,00 zł/30ml


Serum cieszy już na sam widok eleganckim, luksusowym opakowaniem i krótkim składem. Nie wiem jeszcze co z tego wyniknie, ale już nie mogę się doczekać, kiedy się dobiorę do tej ślicznej buteleczki. 

Kolejnym produktem już nie tak cieszącym, aczkolwiek ciekawym okazała się Maskara do rzęs Glam& Doll Catrice. 


Dzięki silikonowej szczoteczce maskara ma rozdzielać i unosić rzęsy bez ich sklejania. Ma zapewnić efekt sztucznych rzęs oraz ich głęboką czerń. 

Produkt pełnowymiarowy. Cena: 16,99/9,5 ml.

Nie sądzę, żeby ta maskara była zła i nie spełniała oczekiwań, ale po pierwsze - mam już dwie otwarte L'Oreala, po drugie moje oczy są bardzo wrażliwe. Dlatego moje wymagania co do tych produktów są bardzo wysokie i pewnie kogoś nią obdaruję. Maskara może okazać się świetną, jeśli nie macie problemów z oczami. Zawsze można wypróbować. 

Ponieważ moje usta często podsuszam sobie matującymi pomadkami, bardzo ucieszyła mnie Baza pod pomadkę Golden Rose.


Bezbarwna i niewyczuwalna nawilża i wygładza usta uwydatniając lekko ich kolor. Baza ma przedłużyć trwałość pomadki. Dzięki zawartości Maxi-Lip wspiera syntezę kolagenu, co pozwoli zwiększyć objętość ust. 

Produkt pełnowymiarowy, cena: 14,90 zł/3g

Bazę użyłam od razu, po wyjęciu z pudełka, w tym czasie akurat robiłam makijaż. Jest lekka, niewyczuwalna, przyda się na pewno. Co do działania, trudno mi cokolwiek na razie powiedzieć, ale jestem pełna nadziei.


Pilniki papierowe rzadko używam, ponieważ mam jeden ze szkła i jestem zadowolona, ale jak są to wypróbuję. Pilnik odlepiany 6 w 1 to będzie bardzo interesująca historia w życiu moich paznokci. 
Pilnik zawiera 6 odlepianych pasków. Jeszcze czegoś takiego nie widziałam. No to zobaczę jak działa.

Produkt pełnowymiarowy, cena: 5,49 zł

Od Ness przyszła także próbka, chociaż myślałam, że to też produkt pełnowymiarowy.


Jest to Oliwka do paznokci Ness o pojemności 5 ml.  Na dołączonej ulotce nie znalazłam o oliwce żadnej informacji. 


Trochę trudno mi uwierzyć w takie specyfiki jak coś do leczenie cellulitu, ale wypróbować zawsze można. Serum antycellulitowe CELLU-LIFT Efectima ma zadanie poprawić wygląd skóry i ujędrnić ją. Jak producent zapewnia, serum to nie zawiera parabenów, ani barwników. Przyznam, że akurat parabenów, to ja się nie boję. Jak to podziała na moje krągłości, napiszę po przetestowaniu. 

Za produkt pełnowymiarowy, cena: 28,29 zł/ 150 ml.


Kolejną pełnowymiarową niespodzianką okazała się Mgiełka do ciała Tutti Frutti Farmona. Ma ona przede wszystkim zadanie odświeżać skórę ciała, ale dzięki zawartości aloesu, kwasu hialuronowego, owocowych ekstraktów i witamin A, E i F także nawilża, wygładza i regeneruje. 

Cena: 10,50 zł/200 ml

Jeszcze nie miałam okazji użyć, ale na upalne dni bardzo się przyda. Jest mix rodzajów, mi się trafiła mgiełka rozświetlająca. 


Nawet nie wiecie, jak mnie ucieszyło to małe cudo, czyli Kojący sztyft po ukąszeniu komarów Bioteq. Mieszkam niedaleko Odry, a komary tną jak szalone. Dziś miałam już tak dość, że wyszłam tylko do przychodni i z powrotem. Mam nadzieję, że to małe cudo ukoi moją pokąsaną przez te fruwające, bzyczące gadziny skórę, że nie chciało mi się wychodzić z domu.

Produkt pełnowymiarowy 14,50 zł/5,5 g. Jako produkt wymienny jest jeszcze sztyft ochronny przeciw otarciom, który też mnie ciekawi. 


Według mnie zawartość pudełka jest trafiona. Najbardziej ucieszyło mnie serum O2 Skin, dla którego już można zamówić całe pudełko, bo serum świetnie się zapowiada. Ucieszyły mnie też pozostałe produkty, choćby ze względu na to, że ich nie znam. Można je zamówić TU za jedyne 49 zł łącznie z kosztami przesyłki. Polecam! Jak Wam się podoba zawartość? Znacie coś z tych produktów? 

Pozdrawiam serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA