20 lipca 2017

Rewitalizujący tonik do twarzy Pure&Clean Kueshi


         Pewnie bym go do dziś nie poznała, gdyby nie czerwcowy Shiny Box. Przyznam, że zaciekawił mnie kiedy już wiedziałam że będzie w tym pudełku. Domyślacie się pewnie, że chodzi o Rewitalizujący tonik Kueshi, hiszpańskiej marki, która nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach. Wybaczcie zdjęcia, ale straciłam cierpliwość do przejrzystego jak firanka opakowania. Po kilku niezbyt udanych podejściach widzicie, co widzicie. Może jeszcze uda mi się co poprawić, ale jeśli Was ciekawią moje wrażenia zanim go całkowicie zdenkuję, to zapraszam. 


Opakowanie, jak widać jest przezroczyste a ja w tym przypadku nie mam jeszcze wprawy. Wszystkie napisy są widoczne, ale dla mnie. Dla Was to taka mała, słodka tajemnica. Opis od producenta jest w pięciu językach, ale nie polskim. Poza tym, że trudno zrobić zdjęcie butelce, nie ma się czego uczepić. 


W butelce znajduje się 200 ml wodnistego, lekko różowego płynu, który pachnie całkiem przyjemnie, trochę słodkawo. Tonik jest lekko naperfumowany, co nie każdemu może odpowiadać. Mi to jednak nie przeszkadza. Przeszkadza mi jedynie, że tonik szczypie w oczy, jak tylko je przecieram. 

OPIS PRODUCENTA

Tonik przeznaczony jest do skóry normalnej, suchej i wrażliwej. Oprócz końcowej fazy oczyszczania ma zadanie koić, nawilżać i równoważyć skórę zapewniając jej wrażenie świeżości i miękkości. Łączy on nawilżające i naturalne składniki jak aloes, rumianek oraz nagietek, które koją skórę pozostawiając ją piękną, oczyszczoną i zdrową. Tonik według producenta jest idealny dla skóry wrażliwej, co budzi we mnie trochę sprzeczności.

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Chamomilla Recutita Extract, Calendula Officinalis Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Hydroxyethylcellulose, Parfum, CI45100, Citric Acid.


Tonik rzeczywiście ładnie nawilża skórę, koi ją, tonizuje i zapewnia jej miłe odczucie odświeżenia, ale jeśli ktoś ma bardzo wrażliwą skórę składniki zapachowe mogą ją podrażnić. Mi zapach nie przeszkadza, lubię ładnie pachnące kosmetyki, ale irytuje mnie szczypanie oczu, kiedy przecieram je zwilżonym tonikiem płatkiem kosmetycznym. Rozumiałabym, że tak może być przy toniku z niższej półki, ale przy cenie około 40 zł takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. 
Poza tym tonik nie podrażnił mojej wrażliwej skóry, nie spowodował też żadnych dermatologicznych niespodzianek. Jeśli chodzi o wydajność, zależy jak często go używacie. Tonik stosowałam najczęściej przy demakijażu, z początku też rano i zostało go trochę mniej jak połowa. 

Tonik można znaleźć w sklepie internetowym Naobay, obecnie jest nawet na niego promocja. Kto nie ma wrażliwych oczu i lubi ładnie pachnące kosmetyki, polecam. 

Znacie kosmetyki Kueshi? Lubicie takie toniki?

Miłego weekendu! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA