18 września 2017

Olejki, które moja skóra lubi najbardziej.


       Po długich metodach prób i błędów w pielęgnacji mojej skóry, zauważyłam że służy jej wszystko co jest olejkiem lub na bazie olejków naturalnych oczywiście. Ich konsystencja nie przeszkadzała mi podczas najbardziej gorących dni, służy także przy chłodniejszej porze roku. Najważniejsze, żeby były one dobrze dobrane do rodzaju mojej skóry. 

Wybierając olej do pielęgnacji skóry warto zwrócić uwagę na wchodzące w jego skład kwasy. Do skóry tłustej, mieszanej i ze skłonnością do trądziku wybieramy tzw. ''suche oleje'', które nie pozostawiają tłustego filmu na skórze i wchłaniają się natychmiast po aplikacji. Zawierają też kwas linolowy, linolenowy lub gamma-linolenowy. Skóra sucha wymaga zaś stosowania olejów, które zostawiają na skórze warstwę ochronną i zawierają takie kwasy jak oleinowy, stearynowy, palmitynowy, mirystynowy, arachidowy lub laurynowy.

Oleje są często przedstawiane jako panaceum na wszelkie problemy z włosami i skórą, zwłaszcza suchą. To w końcu tłuszcze, więc powinny wpływać na nią zbawiennie.

Oleje powinny wpływać na skórę zbawiennie, ale niestety, ponieważ są one płynne tak nie zawsze jest. Ich konsystencja sprawia, że są silnymi środkami oczyszczającymi. Oznacza to, że olej wiąże lipidy znajdujące się w skórze i je usuwa. Efekt jest taki, że skóra staje się coraz bardziej sucha. Lepiej więc nie stosować ich solo, a jedynie jako dodatkową warstwę pod lżejszy krem lub balsam. (źródło).


Zauważyłam, że mojej cerze służy nie tylko oczyszczanie olejami, ale także wszelkiego rodzaju sera, kremy czy inne kosmetyki. W zasadzie mogłabym się nimi wysmarować od czubka głowy po same pięty. Jeśli są odpowiednio dobrane, moja skóra nie ma ich dość.


Miracle Facial Oil Evolve

Dobre serum to połowa sukcesu, za który moja skóra jest zawsze wdzięczna. Ten delikatny olejek zawiera naturalny retinol pozyskiwany z organicznego olejku z róży. Antyoksydanty z organicznego oleju arganowego regenerują i rewitalizują dojrzałą, także suchą skórę. Organiczny olejek z czarnuszki odżywia i redukuje wszelkie objawy podrażnienia. Piękny choć delikatny zapach nadaje olejkowi organiczna róża otto oraz organiczna wanilia


Ze względu na obecność cennych kwasów tłuszczowych, a także bogactwu  zawartości witaminy A, posiada on bardzo dużo cennych właściwości. Oprócz działania ochronnego na skórę i wyrównywania jej kolorytu, zapobiega utracie wody dzięki czemu skóra nie traci nawilżenia. Olej ten również pobudza produkcję kolagenu wzmacniając tym samym kondycję skóry. 




Ten cudownie pachnący olejek swoje cenne właściwości zawdzięcza zawartości dzikiej róży bogatej w witaminę C, która rozjaśnia skórę, wyrównuje jej koloryt, ale także ma działanie antyoksydacyjne i opóźnia proces starzenia się skóry. Stymuluje biosyntezę ceramidów, zwiększając ich poziom w naskórku i poprawiając tym nawilżenie skóry. Zawartość olejku jojoba, dzięki wysokiej biozgodności ze skórą ludzką szybko wchłania się w skórę, aby regenerować nawet jej najgłębsze warstwy. Duże znaczenie ma tu również ekstrakt z Passiflory, który dzięki bogatej zawartości flawanoidów i serotoniny działa regenerująco oraz łagodząco. Ma on również działanie przeciwutleniające, chroniąc przed oksydacyjnymi uszkodzeniami komórek oraz szkodliwym działaniem wolnych rodników.



Balsam do ust stworzony z odżywczej i regenerującej mieszanki olejów roślinnych i maseł zapewnia im pełen komfort. Masło shea i kakaowe zapewniając moim ustom kompleksową pielęgnację, sprawiają że są one miękkie i dobrze nawilżone. Niestraszna im jest wtedy żadna matująca pomadka. Dzięki olejkom eterycznym jego zapach przypomina prawdziwe pomarańcze.


Niedawno pisałam też o swoich zachwytach dotyczących kondycji skóry mojego ciała. Odkryłam w Rossmanie fantastyczny olejek do jej pielęgnacji.

Ujędrniajacy olejek do ciała Kneipp 

Działanie ujędrniające tego olejku zawdzięczamy tu szczególnie wartościowej kombinacji oleju z pestek winogron bogatego w witaminę E i esencjonalne kwasy tłuszczowe, oraz składników aktywnych z owoców drzewa sandałowego. Dzięki nim olejek ujędrnia, wygładza i wzmacnia strefy problematyczne ciała, jak np. brzuch, nogi, pośladki czy ramiona. Wyciąg z owoców drzewa sandałowego ze względu na swoje działanie pobudzające krążenie odczuwalnie zwiększa jędrność i elastyczność skóry. Mało który krem miał takie działanie poprawiające sprężystość skóry jak ten olejek. 

Nie mogę wszystkim zagwarantować identycznego efektu tych olejków na skórę, choćby ze względu na to, że każdy rodzaj skóry ma inne potrzeby. Polecam je szczególnie osobom ze skórą suchą i dojrzałą. Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis przyda się choćby osobom posiadającym podobny typ skóry. Chciałam też zwrócić uwagę, że olejki stosuję na lekko wilgotną skórę i nakładam na nie dodatkowo lekki krem. Samego olejku raczej nie nakładam, traktuję je raczej jako serum.

Lubicie olejki? Które najbardziej lubi Wasza skóra?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA