28 października 2017

Czas na jesienne porządki, czyli co zużyłam w październiku.


      Nie ma co się oszukiwać, październik też już minął. Prawie. Ale że pogoda dziś hallołinowa, pozwoliłam sobie przyjąć do wiadomości, że to już prawie listopad. A jak listopad, to trzeba się streścić i napisać ten denkowy post, bo w końcu trochę tego zużyłam. Niedużo, ale zużyłam, albo prawie zużyłam. No to zapraszam.


PIELĘGNACJA TWARZY


Krem regenerujący pod oczy Yonelle Medesthetic wyróżnia się nie tylko ogromną wydajnością. Zużywałam go ponad 4 miesiące i mam focha, że musiał mi się skończyć akurat na pewnym zakręcie. :P Będę go bardzo miło wspominać. Chwilowo zrobię przerwę na inny, ale chętnie powrócę. Krem dba o kondycję skóry, nie ma co się oszukiwać. Mamy dobry krem za dobrą cenę. Tylko jedna wada. Kończy się w nie tym momencie, co trzeba. 

Dwufazowy płyn micelarny różany Bielenda (miniaturka) w przeciwieństwie do różanej wody micelarnej zawiódł mnie dewastując moją skórę już po kilku dniach. Zużyłam go do mycia gąbeczki BB, jednak nie samodzielnie. Musiałam wspomagać mydełkiem.

Maska złuszczająca do twarzy Alpha-H była u mnie dobre kilka miesięcy, a używałam ją raz w tygodniu. Przyznam, że maska jest rewelacyjna, naprawdę działa, złuszcza, znacznie zmniejsza przebarwienia. 

Płyn micelarny Bioderma jest nie do przebicia. Po prostu. Używałam mnóstwo dobrych płynów, jednak żaden tak naprawdę nie spełnił tylu oczekiwań naraz. 

MYCIE


Mydło w kostce Dove po prostu jest stałym gościem w mojej łazience. Uwielbiam wszelkie mydełka w kostce, a to jest najlepsze z drogeryjnych. Nie drażni mojej skóry, nie wysusza jej. 

Pasta do zębów Blanx Med też używam zmieniając jedynie wersję. 

Mydło w płynie antybakteryjne CleanHands znalazłam we wrześniowym pudełku Shiny Boxa. Ładnie pachnie, spełnia podstawowe funkcje jakie oczekuję i tyle. Może przy okazji wrócę, ale specjalnie szukać nie będę. 

Żel pod prysznic Vabun Sport, gdzieś mi uciekł ze zdjęć, zresztą nie dziwię się. Męski żel w damskim denku haha. Był to żel o męskim zapachu, miałam jeszcze dwa, ale dałam do przetestowania szwagrowi. Niestety, walka o przetrwanie skłania człowieka do różnych wyczynów. Na szczęście wąsy i broda mi nie wyrosły. Zapach bardzo ładny (jak dla mężczyzn), dla kobiet niekoniecznie, ale zabijałam go balsamem. Żel pienił się jak nawiedzony. Butelkę wypłukiwałam kilka razy, pienił się niewzruszony.

PIELĘGNACJA CIAŁA


Krem do stóp O'Herbal Elpha Pharm był bardzo przyjemny w używaniu, skuteczny, łatwo się wchłaniał, odświeżał skórę stóp, zapewniał trochę relaksu, nawilżał. Nie był jakiś mega odżywczy krem, ale z moimi stopami dawał radę. Przeważnie nie kupuję takich kremów, bo wystarczają mi balsamy do ciała, ale nie zarzekam się. Krem nie jest drogi, na pewno warto go wypróbować.

Odżywczy balsam do ciała Resibo też  mógłby zaczekać ze zdenkowaniem na lepsze czasy, ale jest tam jeszcze na kilka razy. Jest to jeden z moich najlepszych balsamów do ciała, ale jeśli chodzi za tą cenę, jest najlepszy. Chętnie wrócę do niego, tym bardziej że jest bardzo wydajny.

Maska nawilżająca do włosów Biobotanic w miniaturce również należy do wydajnych, rewelacyjnie działała na moje włosy, nie obciążając ich. Chętnie przetestowałabym całe pełnowymiarowe opakowanie. 

PRÓBKI


Próbki głównie używam na wyjazdach, ale tych wyjazdów u mnie było naprawdę niewiele, więc nie czekam aż się przeterminują i zużywam w domu. Jedynie co, to nie do końca byłam zadowolona z próbek kremu Synchroline, które powodowały u mnie bunt mojej skóry na twarzy, zapychając ją. Zużyłam je na szyję i dekolt i żegnam. Nie moja bajka. Olejek Equilibra testuję w tej chwili, pozostałe próbeczki kremów zostawiły miłe wrażenia, być może przy okazji przetestuję. Próbka podkładu Betten Ever Clinique była dla mnie za ciemna, musiałam wymieszać z innym. Zużyłam jeszcze dwa woski ze sklepu Patrycji Ecoeuphoria, umilały one moje wieczory. Zużyłam też z przyjemnością kilka paczek ręczniczków Tami z Rossmana oraz płatki kosmetyczne Silk Ceanic

To wszystko na dzisiaj, znacie coś z tych kosmetyków? 

Miłej niedzieli! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA