7 listopada 2017

Laminowanie włosów kremem Joanny. Na co mi to było.


            Kombinowanie z włosami i szukanie sobie problemów to coś, czemu nie potrafimy się często oprzeć. Pewnie samej by mi to do głowy nie przyszło, ale przesyłka kobietę potrafi skusić. Pewnie sama nie zwróciłabym uwagi na tą dobroć, ale jak przysłali to czemu nie... Ciekawość nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem. Laminowanie włosów nie nadaje się do każdego ich rodzaju, zaufanie i ciekawość nie zawsze dąży do dobrych wyborów. 

Moje włosy ostatnio nie cieszyły się najlepszą kondycją, a że keratyna ma to niby naprawić, postanowiłam wypróbować krem do laminowania Joanny. Żeby to im chociaż pomogło, ale nie! Jest jeszcze gorzej...


Krem do laminowania Keratyna przeznaczony jest do włosów szorstkich, matowych, łamliwych i zniszczonych. Moje włosy na zniszczone nie wyglądały, ale był problem z ich rozczesywaniem oraz puszeniem, więc pomyślałam - dlaczego nie! 

Tubka zawiera 120 ml białego kremu, który bez problemu nakłada się na włosy. Trzymanie na włosach też nie jest uciążliwe, zapach jest całkiem przyjemny. 


OPIS 

Krem do laminowania to ratunek dla włosów, które mają skłonności do puszenia się, kruszenia i łamania. Pomoże też pasmom, które są szorstkie, matowe, źle się rozczesują, brak im witalności i zdrowego wyglądu. Sekretem skuteczności tego preparatu jest keratyna stanowiąca podstawowy budulec włosa. Zastosowano tu innowacyjny kompleks keratynowy, który inteligentnie rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa, aby je wzmocnić i uzupełnić ubytki. Keratyna sprawia, że włosy są chronione i odbudowane, mocniejsze i pełne sprężystości. 

Nowoczesna receptura pozwala w nieskomplikowany i szybki sposób uzyskać efekt wyjątkowo prostych i gładkich włosów, utrzymujący się nawet do 3-4 myć.

Sposób użycia:
  • Włosy umyj szamponem Keratyna, następnie delikatnie osusz ręcznikiem i rozczesz.
  • Równomiernie rozprowadź Krem do laminowania na całej długości włosów i rozczesz przy pomocy grzebienia o szerokich ząbkach.
  • Załóż na głowę czepek foliowy, owiń ręcznikiem i pozostaw na 10-15 minut.
  • Dokładnie spłucz włosy i wysusz przy pomocy suszarki, używając grubej, okrągłej szczotki.
  • Aby podkreślić efekt końcowy, możesz użyć prostownicy.

Produkt nie zawiera parabenów. 


Wszystko uczyniłam według przykazań producenta. Krem rozprowadziłam pasmo po paśmie na prawie całej długości włosów, powiedzmy do wysokości ucha. Następnie przykryłam włosy folią, ręcznikiem, wykorzystując ten czas na sprzątanie łazienki, gdzie jest dosyć ciepło, najcieplej w całym mieszkaniu. Po tym czasie spłukałam i wysuszyłam włosy używając okrągłej szczotki. Pierwszy dzień nie było nawet źle, efekt mi się nawet podobał, chociaż wolę swoje falowane włosy niż proste. Włosy były wyprostowane jak druty, ale do czterech myć jestem w stanie to przecierpieć. Chodziło mi o same włosy. Mam wrażenie, że puszą się jeszcze bardziej i są bardziej matowe. Wszystko zależy, pod jakie światło się patrzy. Powyżej efekt jest widoczny od razu po wysuszeniu włosów...


Dwa dni po kuracji i kolejnych myciach włosów.


Tak, to są te same włosy już na trzeci dzień po laminowaniu. Czy to tak ma być? Nie mam ochoty powtarzać zabiegu laminowania. Robiłyście to? Jaki u Was jest efekt?

Pozdrawiam serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA