Featured

28 lutego 2017

Dzień Kobiet nie tylko raz w roku.


          Jeszcze niedawno były Walentynki, a za kilka dni zbliża się nasz dzień, czyli Dzień Kobiet. Pamiętajmy, aby ten święty dzień święcić. No bo jak nie święcić takiego dnia. Mówi się, że to święto komunistyczne, ale to nieprawda! 
Pierwsi obchodzili to święto starożytni Rzymianie w pierwszy tydzień marca jako Matronalia. Było to święto związane z początkiem roku, macierzyństwem i płodnością. Wtedy też mężowie obdarowywali swoje żony kwiatami. Pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono już w 1909 roku w Stanach Zjednoczonych, związany był on wtedy z wydarzeniami niepodległościowymi, strajkami związanymi ze złymi warunkami pracy, oraz walkami o prawa kobiet. Według mnie to symboliczne święto, które w Polsce niewiele ze świętem kobiet miało wspólnego. Panowie ograniczali się do kwiatów, bądź jeszcze innego upominku czekając na pełną obsługę, a pracodawcy największą uwagę zwracali na 300 procent normy. Pamiętam czasy swoich początków pracy, kiedy stało się w kolejce do socjalnego po zasłużony goździk i nierzadko podarte rajstopy, ale jaka to była radość! Rajstopy były na wagę złota, a jak się udało dostać całe, to nic bardziej do szczęścia nie brakowało. 

27 lutego 2017

Szczęśliwy dom, gdzie rybki są. 6 powodów, dla których warto hodować rybki.


          Fajnie jest mieć u siebie jakiegoś zwierzaka, pocieszyć się jego obecnością, ale nie zawsze na wszystko pozwalają nam na to warunki czy zdrowie. Nie zawsze też mamy wystarczającą ilość czasu, żeby się zwierzakiem opiekować. Uwielbiam swoje koty, jednak każdy wyjazd to dla mnie duży stres. Mimo, że zostawiam je pod dobrą opieką, martwię się czy któraś z nich nie rozchoruje się choćby z tęsknoty. Tak, zwierzęta potrafią tęsknić. Nie wszędzie też można je zabrać ze sobą. Co zrobić, jeśli nie możemy mieć kota, psa czy innego sierściucha w domu a chcemy mieć się kim opiekować, uczyć dzieci odpowiedzialności? Jest kilka powodów, dla których warto hodować rybki. Małe, większe, słodkowodne czy morskie... Rybki to dobry sposób na wszystko.

Walentynkowe spotkanie z marką Stenders


        W sobotni ranek 11.02.2017 wybrałam się zaproszona do Warszawy na Walentynkowe warsztaty z gwiazdami, które odbyć się miało w Galerii Mokotów, w sklepie Stenders. Jadąc tam czułam się trochę dziko, tym bardziej, że nigdy prawie tam nie byłam. Byłam, ale prawie pół wieku temu i pamiętałam tylko Pałac Nauki i Kultury. No tak, jadąc z wioski Głogów do Warszawy, zdążyłam pogubić się już na dworcu, szukając właściwego wyjścia na miasto, gdzie czekała na mnie Jane z bloga janelifestyle1.blogspot.com. Kiedy udało nam się już spotkać, Jane zawiozła mnie do samej Galerii Mokotów, za co chciałam jeszcze raz ogromnie podziękować. Udało mi się namówić Jane na towarzyszenie mi w warsztatach, dzięki czemu było mi raźniej... 
Na sobotnich warsztatach gwiazdami były pani Zane Stavra - założycielka marki Stenders, oraz pani Dagmara Swajdo - makijażystka gwiazd. Pani Katarzyny Wieczorek  nie miałam przyjemności już poznać, ponieważ spotkanie z tą makijażystką odbywało się w niedzielę, kiedy ja już byłam w domu. Zapraszam na krótką relację. 

25 lutego 2017

Piękna bo zdrowa. Pamiętasz o swoim przeglądzie?



         Czy Twój samochód każdego roku przechodzi gruntowny przegląd u mechanika? Na pewno tak! Bez dokładnego sprawdzenia wszystkich części, uzupełnienia niedoskonałości – daleko nie zajedzie… Tymi słowami swoją rozpoczyna swoją kolejną akcję Kwiat Kobiecości, przypominając nam kobietom, że tak samo jak naszemu pojazdowi, tak i nam należy się przegląd. Bez przeglądu tak samo i my daleko nie zajedziemy. To nieprawda, że nas to nie dotyczy. Wiele rodzin co roku traci ukochaną matkę, żonę czy córkę... 

24 lutego 2017

Czas ucieka. Podaruj sobie odrobinę luksusu.


    Luksus to pojęcie względne. Dla jednych to miliony dolarów na koncie, wanna wysadzana diamentami, egzotyczne wczasy, dla innych czas z rodziną czy możliwość oderwania się od przyziemnych obowiązków i trochę czasu dla siebie. Każdy marzy o jakiejś formie luksusu. Nie wierzę, żeby o tym nikt nie marzył choćby przez chwilę. Nie chodzi o to, żeby od razu zdobyć miliony, ale fajnie jest poczuć trochę komfortu psychicznego. Są na to proste sposoby, które dziś opisałam na swoim blogu. Zapraszam. 

23 lutego 2017

Shiny Box Winter SPA.


       Dwa dni temu pisałam o pudełku Inspired By U.R.O.K, a dziś kurier przyniósł kolejne i do tego dwa pudełka. Przez chwilę spanikowałam, że to pomyłka i że jedno z pudełek będę musiała odesłać. Miałam nawet nie otwierać, ale moja ciekawość zwyciężyła. W lutym zawartość pudełka ShinyBox jest tak ogromna, że w jednym pudełku pewnie nie zmieściła by się. Drugie pudełko to dodatkowe produkty dla ambasadorek ShinyBox. Co takiego było w tych pudełkach, dowiecie się w dalszej części, zapraszam.

22 lutego 2017

Rozjaśnij twarz uśmiechem.


      Uśmiech to najkrótsza droga do ludzkich serc. Uśmiech to również najtańszy sposób do poprawy wyglądu. Ułatwia kontakty, poprawia relacje międzyludzkie, negocjacje biznesowe doprowadza do udanego finału. Niestety, tak często widuje się ludzi posępnych, niezadowolonych z życia, że aż się nie chce z domu wychodzić. Jak mamy wyglądać pięknie, jeśli nos spuszczony jest na kwintę. Warto się uśmiechać, to nic nie kosztuje. Lubię się uśmiechać od ucha do ucha, tylko jak się uśmiechać, jeśli zęby są pożółkłe. O tak! Kawa, czekolada i czerwone wino robią swoje. Ale życie jest za krótkie, żeby sobie wszystkiego odmawiać. Jak więc radzić sobie z tym uśmiechem? Moment, dowiecie się w dalszej części. 

Są różne sposoby rozjaśnienia naszego uśmiechu. Od pewnego czasu polubiłam szczególnie pastę do zębów BlanX Med Anty Osad


BlanX Med Anty Osad to pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do usunięcia osady, które powstały po spożywaniu kawy kawy, czerwonego wina, coli, paleniu tytoniu oraz w wyniku osadzania się płytki bakteryjnej, czyli kamienia. 

Jest to bezpieczna dla szkliwa pasta, która swoją moc czerpie z natury. Składnikiem aktywnym są tu naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa. Pasty BlanXMed przeznaczone są do codziennego użytku. Jest ich cały wybór. Nie wspomnę jak bardzo potrzebna jest tu odpowiednia do naszych zębów szczoteczka, których nie brak na stoiskach w markecie czy w sklepach. Pasty BlanX Med są dostępne w większych drogeriach czy w aptekach. Różne stosowałam, ale te lubię najbardziej i polecam. 


Kolejnym, bardzo prostym sposobem na rozjaśnienie uśmiechu jest używanie pomadek czy błyszczyków z dodatkiem odcienia niebieskiego. Chłodniejsze odcienie różu, fiolety czy malinowe czerwienie. Im większy kontrast między odcieniem zębów, tym wydają się one jaśniejsze. 

Opisałam najłatwiejsze sposoby wybielania zębów, ale są jeszcze inne, bardziej trwałe oraz skuteczne metody. Oprócz środków dostępnych na rynku jak wszelkiego rodzaju paski czy nakładki, które można stosować w domu, można poddać się bardziej specjalistycznemu zabiegowi u stomatologa, czy w specjalistycznym centrum ortodoncji, na przykład http://www.orto.info.pl/, gdzie można sprawić sobie uśmiech jak u gwiazdy Hollywood. Warto poświęcić trochę wysiłku aby uśmiech był piękniejszy bez zamykania ust.

Podzielicie się swoimi sposobami na upiększenie uśmiechu? Bardzo mnie to ciekawi. 

Pozdrawiam :)

21 lutego 2017

Inspired By U.R.O.K Edycja X - Luty 2017


    Bardzo lubię otwierać kolorowe pudełka z niespodziankami. Kolejny box przyleciał od Inspired By U.R.O.K - Edycja X czego się akurat nie spodziewałam i tym bardziej moja radość była większa. Z pudełka, a właściwie z jego zawartości bardzo się ucieszyłam, choć samo pudełko straciło na jakości. Może nie powinnam się czepiać, ale przypomina mi on karton od butów, które przyszło lekko poturbowane, jakby panowie kurierzy nim się rzucali. Pudełko mogło się przydać na drobiazgi, ale trudno, nie będę płakać nad pudełkiem. Zawartość pudełka na szczęście została w całości. Zapraszam na krótki przegląd. 

Illuminating Loose Powder Prowoke Dr Irena Eris i moje pierwsze wrażenia.


        Rozświetlenie twarzy dodaje blasku i młodego wyglądu, ale nikt nie lubi, kiedy skóra świeci się za bardzo i nie zawsze tam, gdzie powinna, czyli w strefie T. Mimo, że moja skóra jest sucha, mój nos również potrafi się świecić jak wypolerowana klamka. Połysk lubię, ale niekoniecznie w tym miejscu. Na temat stosowania pudru do twarzy są różne zdania, że na przykład wysusza, ale bez pudru jakoś czegoś mi brakuje. Gdyby ktoś miał wątpliwości to puder jest potrzebny choćby do zmatowienia całej tej błyszczącej niepotrzebnie strefy, a co najważniejsze do utrwalenia makijażu, do tego, żeby lepiej wyglądać na zdjęciach. Zawsze byłam ciekawa nowej linii do makijażu Dr Ireny Eris Provoke. Przyszedł czas na przetestowanie sypkiego pudru Illuminating Loose Powder Natural, który od dawna mnie intrygował, chciałabym się z Wami podzielić moimi pierwszymi wrażeniami. Zapraszam, kto ciekawy. 

19 lutego 2017

Zmęczona twarz? Nigdy w życiu!


      Dla zachowania urody, młodej twarzy najważniejszy jest sen i regularny tryb życia. Co zrobić, kiedy tego nam brakuje? Żyjąc coraz bardziej intensywnie, zapominamy o należnym nam odpoczynku, zarywamy noce, nie zawsze też dbając o regularny tryb życia. Rano spoglądając w lustro nie zawsze widzimy, to co chcemy widzieć, a chciałybyśmy wyglądać jak milion dolarów, bo właśnie czeka nas ważne spotkanie, rozmowa o pracę czy z klientem, chcemy być piękne również dla samej siebie. Oprócz codziennej pielęgnacji twarzy ważne jest jej rozświetlenie, które sprawia, że jej wygląd jest zdrowszy, wypoczęty i młodszy. Rozświetlaczy nam nie brakuje, ważne żeby nie przesadzić i nie sprawić tym wyglądu choinkowej ozdoby, a nadać jej zdrowy, naturalny "glow".

18 lutego 2017

Wzmocnij się na wiosnę z Bio-Quinon Active Q10 Gold.


      Po zimie, kiedy jesteśmy osłabieni, wymęczeni krótkim dniem i brakiem słońca, zwłaszcza dojrzałym osobom niejednokrotnie brakuje sił i energii. Przyznam, że do niedawna rzadko korzystałam z suplementów, jednak kiepskie samopoczucie nie daje spokoju i zmusza do szukania wszystkiego co możliwe, żeby tylko poczuć się lepiej i nadążyć za wymogami codziennego życia. Gdzieś po drodze, dzięki uprzejmości Pharma Nord trafiłam na konkurs z okazji Dnia Babci i Dziadka, a że jestem w słusznym wieku, pomyślałam - czemu nie, może na mnie podziała. Suplementy, jakie mi się trafiły to Bio-Quinon Active Q10 Gold mające zadanie przywrócić mi lepszą witalność. Czy zauważyłam jakieś zmiany na lepsze? Zapraszam do dalszej części.

17 lutego 2017

Licho nie śpi, zmierz temperaturę.


    Zimy co prawda zostało jeszcze niewiele, ale licho nie śpi. Grypa czy angina, czy inna dolegliwość czyha na nas z każdej strony. W przychodniach, żłobkach, przedszkolach... U cioci na imieninach, czy na weselu kuzynki również możemy się nieźle zaprawić, narażając się chociażby na przeciągi. Grypą możemy także się poczęstować od własnego dziecka. Licha nie zmierzymy, ale temperaturę możemy zawsze. Podwyższona temperatura ciała może pojawić się także przy innych schorzeniach, dlatego termometr powinien znajdować się w każdej apteczce. 

15 lutego 2017

Jak się sprawdził styczniowy Party Time Shiny Box po miesiącu.


     Miesiąc temu Shiny Box wydało pudełko nawiązujące swoją zawartością do karnawału. Karnawał już dobiega końca, a ja dzięki znajomym zdążyłam zaliczyć jedną jedyną imprezę. Niestety leń i choroba ograniczyły moje karnawałowe zapędy, mimo że pudełko to zachęca wesołą szatą graficzną. Najbardziej ze wszystkich kosmetyków spodobał mi się krem pod oczy i jeśli miałabym zamówić to pudełko, to raczej dla tego kremu. Reszta nie była zła, ale też nie powaliła mnie na kolana. Dziś zapraszam na krótkie recenzje. 

14 lutego 2017

Wyjazd, powrót i trochę przygód, oraz chwila resetu.


    Każdemu z nas czasem przydaje się trochę przerwy od codziennych spraw, nawet od codziennych przyjemności. Tej przerwy nie planowałam, gdzież bym śmiała odbierać sobie pisanie bloga, także czytanie Waszych blogów aż przez tyle dni! Po prostu samo tak wyszło. Nie obyło się oczywiście bez przygód.

10 lutego 2017

Moja nowa i zaległa wishlista.


      Jak zauważyliście, dawno na moim blogu nie było mojej chciejlisty. Nie będę pisać jeszcze nic o Walentynkach, bo właśnie już mam zaplanowane i siedzę cicho, żeby nie zapeszyć. Mimo wszystko nie obrażę się, kiedy ktoś zechce mnie hojnie obdarować. Moja chciejlista jest ogromnie długa, ale to nie zaszkodzi ją co jakiś czas aktualizować. Ponieważ jutro skoro świt wyjeżdżam do Warszawy, będę się streszczać, żeby nie zabiło mnie ciśnienie. Tyle razy przez nie rezygnowałam z wyjazdu, że teraz już mówię nie i nie! Jechać muszę! A po co, dowiecie się niebawem. Zapraszam wszystkich zainteresowanych, zawsze możecie się czymś zainspirować. 

9 lutego 2017

Matowa pomadka do ust. Golden Rose. Czy chcę ich więcej? Moje wrażenia.


    Która kobieta nie pragnie mieć pięknych, zmysłowych ust bez częstych poprawek przed lusterkiem. Tego pragnę i ja. Po przeczytaniu wielu recenzji, po obejrzeniu wielu filmików pozwoliłam się skusić na wychwalaną pod niebiosa pomadkę. Przyznam, że po przetestowaniu wielu pomadek tego typu i wysokiej jakości pomadek, dzięki cenie wcale moje oczekiwania nie spadły, tym bardziej, że porównuje się je do pomadek z wysokiej półki. Czy to jest możliwe? Cena ceną, ale moje oczekiwania są ciągle takie same. Szukam swojego ideału, nieważne czy to Golden Rose czy Sisley. Pomadka ma spełniać swoje zadanie. Czy moja pomadka spełnia moje oczekiwania? Jak się sprawdza u mnie pomadka Matte Crayon Lipstick Golden Rose, dowiecie się w dalszej części. Zapraszam. 

10 Dziwnych o mnie dziwactw.



      Dawno nie brałam udziału w wyzwaniach, tagach czy jak to nazywacie, i przyznam, że rzadko się na to godzę. 10 Dziwnych faktów o mnie, na które zaprosiła mnie La Bleued, za co bardzo dziękuję, okazało się strzałem w dziesiątkę, bo czuję się cała zdziwaczała i nawet mi specjalnie to nie przeszkadza. Przyznam też, że dla mnie moje dziwactwa są całkiem normalne. A ponieważ ten piękny dzień dobiega końca, nie będę się dziś rozwlekać, zapraszam do mojego tagu, moich dziwactw. Miłego czytania. ;)

7 lutego 2017

Skromne styczniowe denko.


      Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że styczeń się już skończył, że jest coraz bliżej wiosny. Styczeń nawet pod względem zużyć był u mnie leniwy, zdenkowałam bardzo niewiele kosmetyków. Jeden z nich męczyłam nawet prawie rok. Mogłabym puste opakowania trzymać nadal czekając do końca lutego, ale brakuje mi miejsca i ochoty na przetrzymywanie śmieci. Jeśli Was ciekawi, co wykończyłam w styczniu, zapraszam. 

5 lutego 2017

Co się działo u mnie w styczniu.


       Co bym dziś nie wymyśliła, to i tak nic mi się nie chciało. Za bardzo nie musiałam za to myśleć, żeby pokazać, co się u mnie działo w styczniu. Tak naprawdę nic takiego się nie działo ale zdjęcia są, nie da się ukryć. Zapraszam, kto ciekawy.

2 lutego 2017

Nowa akcja Face&Look. Szukam testerów Montibello.


     Pamiętacie wpis na moim blogu z serią Skin Care Expert All-Day? O akcji tej pisałam tu. Dziś przychodzę do Was z nową akcją Face&Look! Poszukuję trzech osób w wieku 30+ do przetestowania jednego z trzech produktów Montibello.

1 lutego 2017

Sweet Retreat Rita Ora, Rimmel


     Nie jest łatwo znaleźć dobry lakier w dobrej cenie. Jeden schnie dłużej, drugi schnie krócej, tak samo jest z trwałością tych lakierów. Rzadko kiedy lakier spełnia obietnice producenta. Tym razem moje poszukiwania poszły w kierunku jasnego, pastelowego różu. Znalazłam odcień 270 Sweet Retreat Rita Ora, Rimmel. Jest to jeden z siedmiu kolorów szybkoschnących lakierów do paznokci 60s z kolekcji kolorystycznej opracowanej przez Rita Ora! Jak się sprawdza u mnie? Warty jest polecenia czy nie bardzo? Zapraszam do dalszej części.
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA