29 stycznia 2018

Moje szalone marzenia.


        Pogoda iście irytująca, słońca za oknem nie widać, nigdzie się nie chce wychodzić, ale za to pozwoliłam sobie puścić wodze fantazji i przypomnieć swoje marzenia. A kto mi zabroni, pomarzyć każdemu wolno, a że ja mam czasami ponad normę, to już mnie nie obchodzi, liczy się fantazja, trochę szaleństwa, no i marzenia...


Lubię sobie popatrzeć na świat z góry. Nie jestem wysoka, dlatego ciężko mi to wychodzi. Do tego mam lęk wysokości. Ale bardzo chętnie poleciałabym samolotem, dokądkolwiek, byle nie na długo. Ciężko byłoby mi zostawić na długo koty, a wiadomo że najlepiej im jest w domu.


Nie mam dobrego wzroku, ale widoki na pewno by mnie ucieszyły. Ucieszyłby mnie też lot balonem, chociaż nie wiem jak by to się miało do moich problemów z nadciśnieniem...


Z miłą chęcią odwiedziłabym Japonię, nie wiem dlaczego moje myśli noszą mnie akurat tam, ale co zrobię. Ciekawa jestem, czy kwitnące wiśnie pachną tak samo jak u nas. Jednak musiałabym mieć więcej czasu na zwiedzanie, a co w takim razie z moimi kotami? 


No dobra, nie marudźmy. Tak naprawdę nigdy nie wybawiłam się porządnie w wesołym miasteczku. Dlaczego by tek nie spróbować akurat teraz? Odpuściłabym sobie jedynie te szalone karuzele i młyny, ale nie inne atrakcje. 


Pojeździłabym sobie taką maszyną, im szybciej tym lepiej. Najlepiej z Hołowczycem, innemu kierowcy bym nie zaufała przy takiej prędkości, tym bardziej sobie. A poza tym nie mam prawa jazdy, mogło by być trochę niebezpiecznie, lubię mylić kierunki. 


Chciałabym spędzać wakacje przy tak przejrzystej wodzie z daleka od śmieci i hałasów... Być może zabrałabym ze sobą koty, tylko musiałaby być zdalnie sterowane.


Od lat marzy mi się odsłuchanie Koncertu Noworocznego z Wiednia na żywo. Wiem, że trudno zdobyć bilety, kupić też niełatwo. Zastępuję go sobie transmisją, ale to na pewno nie to samo...

Od dawna marzy mi się niewielki domek. W dużym byłby problem z utrzymaniem porządku. Ale taki nieduży z ogródkiem i kwiatami fajnie byłoby mieć. Mogłabym sobie zaadoptować kilka kotów ze schroniska, dla psów też by się miejsce znalazło. Ile fajnych zdjęć bym tam zrobiła!


Mieć taki domek to niełatwa sprawa. Na początek potrzebna jest kasa, a następnie projekt. Projekt wymarzonego własnego domu powinien być solidny, przejrzysty i po prostu znakomicie opracowany. Takie projekty tworzy firma studioatrium.pl

Projekty domów, które proponuje firma to rozwiązania, które w pełni sprawdzają się zarówno architektonicznie, jak i konstrukcyjnie, a przygotowywana przez architektów dokumentacja to przede wszystkim rzetelność i sprawdzone pomysły na wyjątkowe domy. Architekci z pasją spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Jest tu ceniona tradycja oraz sprawdzone rozwiązania, firma również pilnie śledzi najnowsze trendy. Zarówno architektoniczne, jak też designerskie.

To tylko niektóre z moich szalonych marzeń. Na dziś więcej nie pamiętam, ale kto wie, co mi jeszcze strzeli do głowy. Dla mnie są szalone, ale kto wie, życie to jedna wielka niespodzianka.Wszystko może się zdarzyć. Macie swoje szalone marzenia? Pochwalcie się w komentarzu.

Pozdrowienia! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA