10 kwietnia 2018

5 lat bloga, czyli będę dziękować...


           Nawet nie wiem kiedy, minęło te 5 lat, kiedy założyłam ten blog. Nawet dobrze nie pamiętam, o czym ten mój blog miał być, pewnie miałam pisać o urodzie i o czymś tam jeszcze, chyba o dziewczyńskich marzeniach i to pewnie nie byle jakich, ale takich wypasionych... Miało być mnóstwo kolorowych zdjęć. Wybaczcie, ale nie będzie podsumowań, wszystko widać jak na dłoni.  Wybaczcie, że dopiero teraz, ale musiałam się zdrzemnąć, bo nie wiedziałam od czego zacząć. Z myślami najlepiej jest się przespać... 


Chciałam podziękować za to, że jesteście ze mną. Że wytrzymaliście te pięć, albo mniej lat wpatrując się w kolejne literki i zdjęcia. Jak wspomnę sobie te pierwsze zdjęcia, te próby naśladowania, moje wypociny, sama się nie raz zastanawiam co w nich było i jest ciekawego, że znalazło się tu tyle zainteresowanych. I że samej mi się jeszcze nie znudziło. Pewnie gdybym pisała i wstawiała zdjęcia dla samej siebie, nie byłoby tak radośnie jak teraz. Bardzo dużo mnie nauczyliście, bardzo dużo Wam zawdzięczam. Znalazłam tu mnóstwo bezcennych porad, które przyczyniły się do rozwoju mojego bloga, do mojego rozwoju. Znalazłam tu fantastyczne osoby, które wspierają, inspirują, pomagają mi tworzyć coś nowego. Bardzo dziękuję Karolinie, która cierpliwie pracuje nad jego wyglądem, cierpliwie przeprowadza przez blogowe awarie przekazując swoją wiedzę. Cieszę się, że takich osób jest coraz więcej. 

Cieszę się, że dzięki Waszej wiedzy mogłam opanować problemy ze swoją cerą. Dzięki czytaniu Waszych blogów, spotkań z Wami nauczyłam się jak prawidłowo dba się o cerę, czego unikać, a czym ją rozpieszczać, czego tak naprawdę ona się domaga, a przed czym się buntuje. 

Dziękuję, że jesteście ze mną mimo że nie zawsze potrafię sprostać wszystkim oczekiwaniom, że popełniam gafy, że ciągle o czymś zapominam.

Dziękuję też firmom za miłą współpracę, za zaufanie, dzięki czemu poznaję mnóstwo wspaniałych produktów, zabiegów kosmetycznych, przyswajam nowe umiejętności. Dziękuję naszemu blogowemu wujkowi Michałowi za interesujące spotkania i warsztaty. W ogóle dziękuję za wszystkie spotkania, na których miałam przyjemność być. 

Dziękuję też mojej rodzinie za wsparcie, moim kotom za ogromną dawkę relaksu, za sporą dawkę serotoniny. Chciałabym podziękować każdemu z osobna, każdy z Was dodaje mi motywacji do dalszego pisania, każdy z Was przyczynił się do lepszego odczuwania radości, do stworzenia mojej lepszej wersji siebie. 


Serdecznie wszystkim dziękuję! :)

Zdjęcie pochodzi z Pinterestu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA