7 stycznia 2018

Ajurwedyjska terapia do włosów Orientana. Jak opanowałam wypadanie włosów.


         Jeszcze w listopadzie w wyniku pewnych kosmetycznych testów, straciłam mnóstwo włosów. Chciałam dobrze, wyszło tragicznie. Z tyłu głowy powstał łysy placek. Kosmetyki zamiast wstrzymać wypadanie włosów, zgnębiły je jeszcze bardziej... Pisałam o tym TU. Poszperałam w blogosferze, na kanałach You Tube i wybrałam się na poszukiwania złotego środka, czyli czegoś co nie zrujnuje moich włosów i mnie do reszty. 
Podczas zakupów w drogerii Natura trafiła mi się Ajurwedyjska terapia do włosów Orientana, a następnie zaopatrzyłam się w Vitapil. W tym czasie wpadło jeszcze kilka kosmetyków, o niektórych z nich niedawno pisałam, a o niektórych dopiero napiszę. Od tamtego czasu minęło półtora miesiąca, a ja już zdążyłam się pożegnać z moim problemem. Czekam teraz cierpliwie, aż te moje włosy odrosną. 

Terapia arjuwedyjska Orientana od razu zwróciła moją uwagę, a jest to niewielkie plastikowe opakowanie zawierające 105 ml pachnącego olejku. Orientalny zapach przypomina zapach perfum i jest bardzo przyjemny dla zmysłów, jednocześnie nie podrażnia. Szata graficzna i wygląd opakowania też są takie trochę orientalne. Nic dziwnego, ponieważ kosmetyki te są produkowane w Indiach. 


Nie było tu kartonika, ale żeby dobrać się do opakowania należy wcześniej przekłuć pod nakrętką plastikowe zabezpieczenie. Ja starym zwyczajem zrobiłam to grubą jednorazową igłą. Olejek jest na tyle rzadki, że nie ma problemu żeby wniknął we włosy czy w skórę. Jego jasnożółty kolor jest ledwo widoczny, nie barwi skóry ani włosów. Olejek jest też bardzo wydajny. 


Ajurwedyjska terapia do włosów jest to mieszanina naturalnych olejów, przeznaczona do włosów wypadających i osłabionych. Stworzona została według zasad indyjskiej ajurwedy. Odpowiednio dobrane ekstrakty i olejki roślinne wzmacniają osłabione włosy i zatrzymują wypadanie.


Sposób użycia

Kilka kropel olejku należy wmasować w skórę głowy i pozostawić na kilka godzin lub na całą noc, w zależności od stanu włosów. Potem umyj włosy.


Składniki:

Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) – chroni się włosy przed postępującymi uszkodzeniami łusek, pielęgnuje i odżywia

Sesamum Indicum Oil (olej sezamowy) – pielęgnuje włosy, reguluje pracę gruczołow łojowych

Lactobacillus/ Lac Ferment (ferment mleczny) – pielęgnuje, odżywia, regeneruje oraz wzmacnia włosy

Nilibhrungandi Oil – odżywia cebulki włosowe, wspomaga porost wlosów

Elettaria Cardamonum Seed Oil (olej kardamonowy) – działa wspomagająco

Ferri Peroxi Dumrubrum – zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu włosów

Eclipta Alba Powder – zapobiega siwieniu wlosow i przedwczesnemu wypadaniu

Terminalia Chebula Extract (ekstrakt z migdałecznika) – pomaga domknąć rozszerzone pory skórne, odżywia

Sugandhit Dravya Extract - odświeża i nadaje zapach

Centella Asiatica Leaf Extract (ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej) – wzmacnia skórę głowy, stymuluje wzrost włosów

Jasminum Officinale Flower Oil (olejek jaśminowy) – pielęgnuje skórę

Abrus Precatorius Root Extract (ekstrakt z korzenia paciorecznika) - działa przeciwalergicznie, przeciwbakteryjnie i bakteriobójczo

Citrullus Colocynthis Fruit Extract (ekstrakt z owocu arbuza kolokwinty) – przyspiesza wzrost włosów i zapobiega wypadaniu

Triticum Vulgare Germ Oil (olejek z kiełków pszenicznych) - odżywia włosy, odmładza skórę

Citrus Medica Vulgaris Peel Oil (olejek z skórki cytryny) - działa przeciwświądowo, przeciwzapalnie, odkażająco, uszczelniająco

Datura Stramonium Leaf Extract (ekstrakt z bielunia) – działa przeciwłupieżowo oraz zapobiega wypadaniu włosów

Indigofera Tinctoria Extract (ekstrakt z indygowca) -podkresla kolor włosów, silnie odżywia

Nardostachys Jatamansi Oil (olejek ze szpikanardu) - stymuluje wzrost włosów, zapobiega ich wypadaniu oraz opóźnia siwienie

Pongamia Glabra Seed Oil (olejek karanja) – tonizuje skórę głowy i kondycjonuje włosy

Azadirachta Indica Leaf Extract (ekstrakt z miodli indyjskiej) – ujędrnia, wzmacnia i regeneruje skórę, łagodzi stany zapalne (przetłuszczanie, zaczerwienienia, łupież)

Lawsonia Inermis Extract (ekstrakt z lawsonii) – rekonstruuje włosy, dodaje im życia i blasku, zapewnia im głębokie nawilżenie i pozostawia je miękkie. Ponadto sprawia, że nasze włosy są odżywione, grubsze i lśniące.

Berberis Aristata Root Extract (ekstrakt z korzenia berberysu) – ma właściwości przeciwłupieżowe, działa leczniczo w schorzeniach skalpu, zapobiega wypadaniu włosów, działa przeciwpasożytniczo

Anacyclus Pyrethrum Root Extract (ekstrakt z bertramu lekarskiego) – ma właściwości przeciwłupieżowe, działa leczniczo w schorzeniach skalpu, zapobiega wypadaniu włosów

Acorus Calamus Root Oil (ekstrakt z korzenia turzycy słodkiej) – dzięki swoim właściwościom drażniącym powoduje przekrwienie skóry i usunięcie szkodliwych produktów przemiany materii, poprawia odżywienie mieszków włosowych i stymuluje wzrost włosów

Glycyrrhiza Glabra Root Extract (ekstrakt z korzenia cykorii) – działa antybakteryjnie oraz zmniejsza produkcję sebum, wzmaga natomiast regenerację komórek skóry, bardzo dobrze nawilża.


Sam olejek stosowałam go co najmniej raz w tygodniu na włosy, oprócz tego dodawałam kilka kropel do odżywki, a także do maski z żółtka jajek. Grzywka jeszcze przed miesiącem sięgała brwi, w tej chwili zakrywa mi oczy. Specjalnie jej nie podcinałam, bo nie wiem czy dobrze udałoby mi się zmierzyć. W ciągu miesiąca niewiele mogło się zmienić, siwych włosów już dawno przestałam liczyć, ale już mi to nawet nie przeszkadza. 
Moje włosy nie są jeszcze w wybitnie dobrej kondycji, ale dało się je wczoraj zafarbować, bez większego uszczerbku. Najważniejsze, że nie jestem już w panice że zostanę łysa. Łysy placek też coraz bardziej zarasta nowymi włosami. Niedługo przyjdzie czas na ich ciachnięcie w celu zrównania z krótszymi końcówkami. Na razie zaczesuję w kucyk i chowam pod czapką, nawet nie rzuca się to tak bardzo w oczy. Muszę przyznać, że moje włosy też są już w coraz lepszej kondycji. Nie muszę nawet ich myć codziennie. Przyjemny zapach oleju i lekka konsystencja zachęca go do stosowania. Olejek zmywam używając najpierw odżywki w celu zemulgowania, spłukuję, następnie używam szamponu i znów odżywki, tym razem już w celu łatwiejszego rozczesania. Przez te kilka tygodni, nie było żadnych negatywnych skutków ubocznych jak podrażnienia, czy alergie. 

Olejek Orientana i Vitapil jak najbardziej polecam, chociaż ten drugi stosuję dopiero miesiąc. Często można kupić w promocji, w drogerii Natura, znajdziecie go również w innych sklepach z naturalnymi kosmetykami.

Znacie ten olejek? W jaki sposób zapobiegacie wypadaniu włosów?

Miłej niedzieli! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA