3 marca 2018

Regenerujący olejek z owocu granatu Cosnature


      Olejki już od dawna zawarły nierozerwalny związek z moją skórą, dzięki czemu dawne jej problemy zdarzają się tylko sporadycznie. Od miesiąca, dzięki Testowaniu z Twoim Źródłem Urody i współpracy ze sklepem Biobeauty towarzyszy nam Naturalny regenerujący olejek z owocu granatu Cosnature, który jak się domyślacie zdobył moją sympatię. 

Wszystkim już pewnie wiadomo, że Cosnature to niemiecka marka kosmetyków naturalnych o przyjaznych składach, naturalnych owocowych aromatach, oraz przystępnych cenach. Wszystkie produkty tej marki posiadają certyfikat NaTrue – co oznacza że ich składy nie zawierają sztucznych barwników, wazeliny, silikonów, parabenów, PEG-ów, olejów mineralnych ani syntetycznych zagęstników, są wolne od etanoloamin, SLS, SLES i EDTA. 

Nie zawierają w swoim składzie substancji pochodzenia zwierzęcego, nie są testowane na zwierzętach, a ich opakowanie jest w 100% biodegradowalne. Wszystkie kosmetyki są produktami wegańskimi, co jest dla mnie niezwykle ważne.  

Zawierają wyłącznie składniki z upraw ekologicznych. Są łagodne dla skóry i przebadane dermatologicznie. Doskonale wspierają codzienną pielęgnację skóry i włosów, mają przyjemne, owocowe zapachy i rewelacyjny stosunek ceny do jakości produktów. 


Wszystkie produkty Cosnature są niezwykle fotogeniczne, jakby nie patrzeć to zawsze będą ładnie wyglądać na zdjęciach, będą ozdobą każdego miejsca, gdziekolwiek się tylko znajdą. Wyróżniają się pięknym opakowaniem i bajecznie kolorową szatą graficzną, na której nie ma polskich informacji, natomiast na tylnej stronie buteleczki znajdziemy naklejoną etykietkę zawierającą najpotrzebniejsze informacje, znajdziemy też wszystkie oznakowania oraz certyfikaty.


Nie każdemu może odpowiadać nakrętka, choćby dlatego że łatwo może uciec ze śliskich od oleju rąk, ale przyznacie że ma ona swój urok. Buteleczka wykonana z przezroczystego tworzywa zawiera 100 ml lekkiej konsystencji olejku o słomkowym zabarwieniu oraz urzekającym owocowym aromacie. 


Olejek z nasion granatu ma właściwości regeneracyjne, przywraca skórze zdrową kondycję, ponadto ma działanie odmładzające, dzięki czemu spłyca zmarszczki i poprawia elastyczność zwiotczałej i dojrzałej skóry. Wykazuje on bardzo silne właściwości antyoksydacyjne i wspiera walkę z wolnymi rodnikami. Olejek ten wzbogacony został o olej ze słodkich migdałów, który ma właściwości wygładzające i nawilżające, olej z awokado o właściwościach regeneracyjnych i ochronnych, a także olej z nagietka, który działa leczniczo i koi podrażnienia. 
Skóra po użyciu olejku jest wyraźnie nawilżona, uspokojona i odżywiona. Wspaniale się wchłania i nadaje skórze delikatnie owocowy zmysłowy zapach. Polecany do codziennego stosowania po kąpieli, do masażu lub po goleniu i depilacji. 

Zdaniem producenta olejek jest odpowiedni do wszystkich typów skóry. Został przebadany dermatologicznie, jest wolny od syntetycznych substancji zapachowych, barwników, również konserwantów. Nie zawiera glikolu, silikonu, Phenoxyethanolu, PEG, SLS, ani składników GMO.
Jeśli chcecie doczytać więcej o składnikach tego olejku, to po więcej informacji odsyłam TU.

Sposób użycia:

Stosuj po kąpieli lub prysznicu, delikatnie wmasuj w wilgotną skórę. Dodaj kilka kropel do wody podczas kąpieli w wannie dla uzyskania jedwabiście gładkiej i pięknie pachnącej skóry.


Składniki:

Helianthus Annuus Seed Oil, Punica Granatum Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycine Soja Oil, Parfum, Ubiquinone, Calendula Officinalis Flower Extract, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Citral, Limonene, Linalool.


Olejek z owocu granatu można stosować na różne sposoby, gdzie ogranicza nas tylko wyobraźnia i zapotrzebowania skóry. Może nie wchłania on się natychmiast, ale kiedy jest zapas czasu warto zrobić sobie takie olejkowe SPA. Olejek bardzo dobrze się sprawdza wlewany do wanny podczas kąpieli, wpływając na nawilżenie skóry na tyle, że nie trzeba już stosować balsamu. Wsmarowany w wilgotną skórę również nawilża ją, odżywia i koi pozostawiając przyjemny owocowy zapach, a także gładką, przyjemną w dotyku i lekko rozświetloną skórę. Olejek ten stosowałam również jako składnik kuli do kąpieli, a także domowy peeling. Masaż na swoim ciele trudno samej wykonać, ale wystarczy też wmasowanie olejku w same krągłości żeby zobaczyć jak szybko uelastycznia się na nich skóra. Olejek nie podrażnił mojej wrażliwej skóry, nie uczulił jej na szczęście, dzięki czemu na pewno jeszcze po niego wrócę. Niewielkie opakowanie okazuje się być bardzo wydajne. W ciągu miesiąca używałam je z rozmachem na różne sposoby, i zostało jeszcze około 1/3 pojemności butelki. 

Uwielbiam wszelkie sposoby dopieszczania swojej skóry i zmysłów, na co nigdy nie jest za późno. Warto na koniec dnia sprawić sobie odrobinę przyjemności. Polecam i Wam, tym bardziej że i skład i cena są bardzo przyjazne. 

Olejek z owoców granatu znajdziecie w drogeriach Hebe, aptekach, także w drogeriach internetowych, na przykład TU. Lubicie takie olejki? 

Miłego weekendu! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj linkami i prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy ze spamem.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA