5 czerwca 2018

Pielęgnacja włosów i Oh, My Sexy Hair

Oh, My Sexy Hair

        Co trzeba zrobić, żeby włosy były seksowne? Na pewno dobrze o nie dbać, inaczej nigdy nie będą zdrowe, miękkie i błyszczące. Trzeba pamiętać o dobrych kosmetykach, przynajmniej takich, żeby się nie obawiać nagłej utraty włosów lub siana na głowie. Ponad miesiąc temu otrzymałam zestaw kosmetyków o bardzo kuszącej nazwie marki, Oh, My Sexy Hair. Czy można wierzyć ich nazwie? Zapraszam do dalszej części... 

Biorąc pod uwagę, że wszyscy potrafimy czytać, pominę opisy opakowań, ponieważ wszyscy wszystko widzimy. Kolorowa szata albo się spodoba, albo nie, mi się bardzo podoba. Podoba mi się też sposób aplikacji na klik, i to że jest okienko przez które widać kolor i konsystencję kosmetyku. Maska już jest w pudełku, ale konsystencja tego wymaga. Wszystkie kuszą pięknym zapachem, które się różnią w zależności od serii. 


Nawilżający szampon do włosów OH! My sexy hair z bombą witaminową oraz olejem z makadamii, delikatnie oczyszcza, pielęgnuje włosy i skórę głowy, otulając je kuszącym zapachem. Szampon wypełniony żółtymi perełkami z dodatkiem cennej witaminy PP sprawia, że codzienna pielęgnacja włosów staje się zupełnie nowym doznaniem. Szampon OH!My sexy hair z drogocennym olejem z makadamii wygładza, odżywia i daje poczucie nawilżenia.

Sposób użycia: 

Nanieś szampon na wilgotne włosy, dobrze wmasuj, a nastepnie dokładnie spłucz. Dla lepszego efektu użyj odżywki lub maski OH!My sexy hair do włosów z olejem z makadamii.


INGREDIENTS: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Triethanoamine, Acrylates Copolymer, Sodium Chloride, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Calcium Pantothenate, Niacinamide, Inositol, Butylene Glycol, Macadamia Seed Oil Glycereth-8 Esters, Lactose, Microcrystalline Cellulose, Sucrose, Zea Mays (Corn) Starch, Hydroxypropyl Methylcellulose, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, CI 77492 (Iron Oxide Yellow


Szampon jest trochę rzadkiej żelowej konsystencji o bladożółtym zabarwieniu i zawiera widoczne żółte perełki, które właściwie perełek nie przypominają, ale drobne nieregularne farfocle zawierające witaminę PP. Nie sprawiają one problemu podczas mycia włosów, szybko się rozpuszczają pod wpływem wody i przestają być widoczne. Szampon bardzo dobrze się pieni i dobrze zmywa wszelkie zanieczyszczenia. Z olejami różnie to bywa, czasami muszę zastosować i 3 mycia. Nie miałam też problemu z rozczesaniem włosów po zastosowaniu samego szamponu w razie pośpiechu. 
Szampon jest też delikatny dla skóry głowy, nie podrażnił jej co potrafią uczynić drogeryjne szampony. 

Cena około 17 zł za 250 ml szamponu jest całkiem znośna, biorąc pod uwagę że jest on również bardzo wydajny. 


Super rewitalizująca odżywka do włosów OH! Mysexy hair z bombą witaminową oraz ekstraktem z alg odświeża włosy i skórę głowy, ułatwia rozczesywanie. Odżywka wypełniona niebieskimi perełkami zawierająca regenerujące witaminy z grupy B, które sprawiają, że codzienna pielęgnacja staje się zupełnie nowym doznaniem. Odżywka OH! MY sexy hair z ekstraktem z alg regeneruje, daje poczucie nawilżenia i działa antyoksydacyjnie. Twoje włosy zawsze zdrowe i seksowanie odżywione.

Sposób użycia:

Na umyte i wilgotne włosy nanieść niewielką ilość odżywki, wmasować, dla lepszego efektu odczekać 5 minut a następnie dokładnie spłukać.



Konsystencja odżywki jest już bardziej zwarta i kremowa, dzięki czemu bardzo dobrze trzyma się włosów i nie spływa z nich. Zawarte w niej perełki z witaminami również szybko się rozpuszczają i szybko wnikają we włosy. Odżywka bardzo łatwo się spłukuje pozostawiając na długo bardzo przyjemny i delikatny zapach. Moje włosy ostatnio są w bardzo dobrej kondycji, nie wypadają (odpukać!) nie wymagają też wielkiej regeneracji. Użycie odżywki sprawia że włosy naprawdę zdrowo wyglądają, są miękkie i błyszczące, dobrze się układają, ale miałam też niedawno obcinane końcówki. Mimo wszystko mogę polecić z zastrzeżeniem żeby nie przetrzymywać zbyt długo jeśli macie cienkie włosy. Nałożona na włosy i trzymana z umiarem nie obciąży włosów. 


Super rewitalizująca maska do włosów Oh!My sexy hair z proteinami keratyny regeneruje naturalną warstwę ochronną włosów przywracając im elastyczność i zmniejszając łamliwość. Włosy stają się wzmocnione i silne. Odpowiednia dla każdego rodzaju włosów.

Sposób użycia: Na umyte i wilgotne włosy nanieść niewielką ilość maski, wmasować, dla lepszego efektu odczekać 5 minut a następnie dokładnie spłukać.


INGRIDIENTS: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Ceteareth-20, Dimethicone, Hydolyzed Keratin, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, CI 19140



Maska swoją konsystencją przypomina trochę budyń, trochę gęsty krem. Bardzo dobrze się rozprowadza we włosach, ale warto uważać z ilością żeby nie obciążyć sobie włosów, w czym bardzo ułatwia w moim przypadku olej arganowy. Jednak na moich włosach ta maska zachowuje się trochę dziwnie. Zdarza się, że nałożę go sobie szczerze i przetrzymam nawet do pół godziny i nic się nie dzieje, a czasami potrafi sprawić, że już wieczorem widzę oklap na swojej głowie. Pewnie zależy to od tego czy ją dobrze spłuczę z włosów, bo w tym przypadku trzeba zwrócić na to uwagę. Włosy już wcześniej były w niezłej kondycji, więc nie musiałam czekać na ich regenerację. Po niespodziewanej metamorfozie nową farbą mają się całkiem dobrze. Tak samo jak po użyciu odżywki wyglądają na zdrowe, miękkie i błyszczące, przy okazji też pięknie pachną, ale zapach ten z czasem łagodnieje.  Można powiedzieć, że włosy po zastosowaniu tej maski wyglądają na seksowne, sama się nimi potrafię zachwycać.

Cena około 15 zł przy pojemności 650 ml jest naprawdę niewielka, tym bardziej, że maska jest bardzo wydajna.

Wszystkie kosmetyki Oh, My Sexy Hair dostępne są w drogeriach Rossman. Ciekawa jestem, jak sprawdzają się one na bardziej wymagających włosach.

Jak widzicie, powróciłam do dawnych komentarzy. Trochę było skarg na błędy w logowaniu, komentowaniu, więc w końcu uległam. Przykro mi jest jednak, że straciłam masę cennych komentarzy. Mam nadzieję, że docenicie to i nie będziecie szczędzić swojego komentowania ;)

Pozdrawiam serdecznie! :)

31 komentarzy:

  1. Mam w zapasach dwie maski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz je widze ale moze sie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kompletnie tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam kosmetyków, ale ich szata graficzna bardzo mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szata graficzna też mi się podoba, ale najważniejsze co jest w środku :D

      Usuń
  5. Kochana bardzo mnie zaciekawilas tym szamponem lubie nawilzac nie tylko cialo ale i wlosy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nic z tej serii nie miałam, ale chwilowo mam nadmiar produktów do włosów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uzywałam już parę razy tych produktów chociaz u mnie maska jest akurat niebieska ale zanim napisze o nich coś wiecej potrzebuje troche czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej marki nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale po Twojej opinii czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na drogeryjne produkty są całkiem niezłe :)

      Usuń
  9. widzę po składzie, że szampon mógłby podrażnić mi skórę głowy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie podrażnił na szczęście, a bardzo często go używam. Robiłam sobie w nim nawet kąpiel :)

      Usuń
  10. Świetne opakowania i konsystencje. Jeszcze nie miałam z nimi przyjemności spotkać się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą ;) Konsystencje są naprawdę udane, opakowania też :)

      Usuń
  11. Niestety składy nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam ostatnio kilka razy o tych produktach, głównie dobre rzeczy. Ciekawią mnie i wydają się bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam ich,cudownie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja się cieszę, że wróciłaś do tej formy dodawania komentarzy. W końcu mogę je dodawać. Wcześniej tylko zaglądałam i czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej marki, ale może wypróbuje jak będę w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  16. maski z wielką chęcią bym przetestowała :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znałam tej firmy, ale coś czuję, że się z nią szybka zapoznam :)Buziaki, kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja przez składy się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa seria, ale na razie mam o wiele za dużo produktów do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tych kosmetyków, ale szata graficzna bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA