10 października 2018

Jak przełamać bariery językowe


          Znajomość języka angielskiego przydaje się wszędzie, nawet we własnym kraju. Nie tylko w pracy czy w szkole, ale także na ulicy, spotkaniach towarzyskich, a także eventach. Bez znajomości języka obcego można poczuć się kaleką. Często nawet jeśli uczyliśmy się go wcześniej, nieużywając go, również tracimy jego znajomość. Rozmowy nas łączą, bariery językowe zamiast w tym pomagać, utrudniają. Jak pokonać nasze bariery?

Angloville organizuje najbardziej zindywidualizowane kursy języka angielskiego w Europie: kursy językowe dla dorosłych w Polsce i za granicą: w Anglii i Irlandii, nauka angielskiego dla dzieci i młodzieży: obozy językowe w Polsce, Anglii, Irlandii i na Malcie, a także intensywne, stacjonarne kursy języka angielskiego w Warszawie dla firm.

W „Angielskiej Wiosce” Angloville pomaga usunąć blokady językowe dzięki intensywnej praktyce języka angielskiego „1 na 1” 2 na 1, z Native Speakerami. Bez książek, poza klasą językową i bez języka polskiego. Żeby skorzystać z jej pomocy warto zajrzeć na https://angloville.pl/kursy-dla-doroslych/, tam znajdziecie kilka możliwości takich kursów.

ANGIELSKA WIOSKA -  wyjazdowy program językowy  sesje 1 na 1 z Native Speakerami i 70h komunikacji w j. angielskim. Kurs ten trwa 6 dni

ANGIELSKA WIOSKA Tandem - wyjazdowy program językowy, gdzie czekają sesje 2 na 1 z Native Speakerami. Zapewniją nam 70h komunikacji w j. angielskim w okresie 6 dni.

ANGIELSKA WIOSKA Weekend - to wyjazdowy program językowy trwający 3 dni, gdzie sesje są 1 na 1 z Native Speakerami. Zawierają one 25h komunikacji w j. angielskim. 


Na stronie Angloville każdy znajdzie coś dla siebie, wystarczy znaleźć czas, chęci i pieniądze. Warto zainwestować w swoją wiedzę, a przy okazji można nawiązać nowe znajomości. Jak Wam się to podoba?  Korzystaliście z takiej opcji?

Pozdrawiam! :)

19 komentarzy:

  1. Brak umiejętności porozumiewania się po angielsku jest jak inwalidztwo w dzisiejszej Europie. Kupując najróżniejsze produkty, mamy często skład po angielsku, obok niby jest po polsku, ale nie zawsze przetłumaczony 1:1, tak samo tytuły filmów, teksty piosenek. Poza tym bardzo dużo słów w życiu codziennym przeniknęło do nas z zewnątrz, i trzeba nadążać. Warto uczyć się języków by nie być w tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała Marzenko, jest jak inwalidztwo. Cieszę się, że w swojej szkole też będę miała angielski, chociaż sobie przypomnę :) Z chęcią zapisałabym się do takiej wioski z ekspertami :)

      Usuń
  2. Miałam długą przerwę po szkole i teraz mam wrażenie, że musiałabym się uczyć angielskiego na nowo. Poza tym dopiero teraz widzę z jakimi błędami w wymowie uczyli mnie nauczyciele. Ciężko się teraz przestawić na prawidłowe wersje .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, nauczyciele często są z przypadku. Trafić na dobrego jest jak wygrana na loterii. Też często czuję się, jakbym zaczynała od zera.

      Usuń
  3. Na szczęście mój angielski jest na tyle dobry, że porozumiewam się bez trudu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra inwestycja, masz racje że warto zainwestować, pieniadze które wydajemy na naukę zwrócą się nam pózniej gdy nauka da nam dobrą pracę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwrócą się wielokrotnie, a w swoją wiedzę zawsze warto inwestować :)

      Usuń
  5. Ja akurat wypowiem się w kwestii Niemieckiego, który trochę mi angielski wyparł, ale w mojej części Polski jest ważniejszy niż Angielski (luka na rynku pracy). Ja bez żadnej wioski ;p po prostu zrobiłam kurs niemieckiego w Wiedniu po niemiecku. Nie było przebacz, nie rozumiesz, to nie nie nauczysz. Musisz mówić i się przełamywać, z błędami czy bez, trzeba i kropka. Do dziś czasem zdarza mi się blokada, ale jak się zdenerwuje to wchodzę na wyższe poziomy zaawansowania. Pomogło mi też czytanie gazet po niemiecku oraz telewizja. No i polubienie tego nielubianego języka. Jest bardzo praktyczny i użytkowy ;D No i myślenie w danym języku to już najwyższy poziom znajomości języka obcego, nie tłumaczenie sobie w głowie po polsku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka nauka jest najlepsza! Konwersacje i brak w nauce wtrącania języka ojczystego są najlepsze :)

      Usuń
  6. Nie korzystałam z takiej opcji ale od dawna już podoba mi sie pomysł tego typu kursów językowych.

    OdpowiedzUsuń
  7. W tych czasach znajomość języka angielskiego bardzo ułatwia życie. Język angielski pojawia się w wielu aspektach naszego życia i to niezależnie od nas :) Biegła znajomość angielskiego jest obowiązkowa jeżeli ubiegamy się o pracę i traktowana jest obecnie jak standard :) Jak najbardziej popieram takie metody nauki - są rozwijające i od razu wrzucają człowieka na głęboką wodę :) Metody nauczania, które miałam w szkole zupełnie się nie sprawdziły i języka tak naprawdę nauczyłam się po zakończeniu edukacji we własnym zakresie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi sie ciekawa opcja jak wiadomo takie luzne rozmowy najszybciej ucza nas jezyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Języki są podstawą w naszych czasach - to oczywiste. Ja jednak nie mam smykałki do języków, strasznie nie lubię angielskiego, nie potrafię się go nauczyć.. Taki kurs by mi sie z chęcią przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  10. NAuka z z Native Speakerami napewno skuteczna, zwłaszcza jeśli chodzi o wymowę a to podstawa komunikacji

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jak większość uczyłam się j. rosyjskiego i na co mi to było :) mieszkam w Norwegii a tu musze mówić w j. norweskim. Pracuję z nimi i to że oni pięknie mówią po angielsku nie chcą rozmawiać w tym języku w miejscu pracy bo niby czemu by mieli :) moje dzieci od szóstego roku życia uczą się angielskiego i dziś ten język jest dla nich tak samo ważny i jak j.polski czy j. norweski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki wyjazd może być super, ale właśnie trzeba mieć czas oraz "zbędne" pieniążki, a u mnie ciągle coś, więc raczej na taki wyjazd na daną chwilę się nie zdecyduję, ale angielskiego uczuć się warto. Sama uczę się ile mogę ponieważ nie planuję pozostać w Polsce na długo, więc język jest bardzo ważny. Sama uczę się czytając blogi innych czy oglądajac zagranicznych youtuberów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdybym miała jak to bym się wybrała :) To świetne rozwiązanie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój angielski jest taki sobie, ale za to niemieckitak jak polski właściwie. Kiedy dawno dawno temu, bo jeszcze w latach 80 tych wyjechałam do Niemiec, musiałam się tego języka nauczyć, żeby funkcjonować na co dzień. Tylko rozmowy z Niemcami, oglądanie filmów, czytanie gazet, a potem mówienie przyszło już jakoś samo.Byleby się nie bać.Dzisiaj nawet czasami myślę po niemiecku, no, ale mam też męża pół Niemca pół Francuza. I nic się nie zmienilo w kwestii językowej chociaż już od sześciu lat mieszkamy w Polsce. Mój mąż za nic nie potrafi nauczyć się polskiego, zatem nadal rozmawiam z nim po niemiecku. Pozdrawiam Dorotko:)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj linkami i prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy ze spamem.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA