25 grudnia 2018

Cudowna, aromatyczna pielęgnacja Skin Food Weleda


        Produkty marki Weleda do niedawna były mi mało znane. Zdążyłam o nich zaledwie cokolwiek poczytać, ale od niedawna mam przyjemność je również testować. Z produktami naturalnymi miałam różne przygody. Czasami były one lepsze, czasami gorsze, natomiast ostatnio testowane masło do ust i masło do ciała Skin Food Weleda okazały się prawdziwym kosmetycznym hitem nie tylko dla mnie.

Marka Weleda wyraża prawdziwe współbrzmienie człowieka z przyrodą. Certyfikowane, naturalne kosmetyki, których oferta jest naprawdę bogata, pomagają poprawić kondycję, odzyskać i zachować zdrowie. Przyczyniają się do poprawy nastroju i wspierają rozwój osobisty. Weleda powstała w 1921 roku jako laboratorium farmaceutyczne z własnym ogrodem roślin leczniczych. Marka przebiła się na rynku, zyskując światową renomę jako firma zajmująca się zdrowiem i urodą. Dziś ma przedstawicielstwa w ponad 50 krajach. Wszystkie produkty  wytwarzane są wyłącznie z naturalnych składników bez użycia sztucznych konserwantów. Surowce w absolutnej większości przypadków mają swoje źródło w rolnictwie ekologicznym.


Masło do ust Skin Food Weleda znajdujemy w niepozornej tubce o pojemności 8 ml. Oprócz szaty graficznej nawiązującej kolorem do natury, godny uwagi jest higieniczny sposób aplikacji tego balsamu oraz wydajność. Zapach może nie jest wyrazisty, ale działanie to zdecydowanie wynagrodzi.


Weleda Skin Food Masło do ust przeznaczony jest szczególnie do pielęgnacji ust suchych i spierzchniętych. Masełko to intensywnie odżywia i nawilża usta nie sprawiając problemu z włachnianiem się w skórę ust. Łagodzące wyciągi roślinne z fiołka, nagietka lekarskiego  i rumianku zawarte w masełku harmonizują skórę, a organiczne masło Shea i olej kokosowy intensywnie ją odżywiają. Żadne masło tak doskonale i na długo nie nawilża jak to, nie pozostawia też tłustej warstwy. Subtelne nuty zapachowe nadają aromatyczna lawenda i pomarańcza.

Cena: 29,90 zł


INCI: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lanolin, Beeswax (Cera Alba), Glycerin, Viola Tricolor Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Alcohol, Water (Aqua), Fragrance (Parfum), Limonene, Linalool, Geraniol.


Masło do ust okazało się skuteczne i niezawodne nie tylko dla moich ust, ale pomogło też jeszcze bardziej potrzebującym ustom niż moje. Na wierzchnie spierzchnięte i wysuszone usta narzekała moja córka, a kiedy dałam jej wypróbować to masełko, stwierdziła że żaden balsam do ust nie okazał się tak pomocny. W ten sposób masełko zyskało nie tylko nową właścicielkę, ale też wielbicielkę. 


Równie fantastyczne okazało się masło do ciała Skin Food Weleda. Mimo niewielkiej pojemności 150 ml, mimo skromnej szaty graficznej skrywa w sobie prawdziwy skarb. 


Weleda Skin Food Masło do ciała intensywnie nawilża, odżywia i doskonale się wchłania. Zawarte w kosmetyku łagodzące wyciągi roślinne z fiołka, nagietka lekarskiego i rumianku harmonizują skóręOrganiczne masło Shea i olej kokosowy intensywnie ją odżywiają. Produkt długotrwale nawilża, nie pozostawia tłustej warstwy, a aromatyczna lawenda i pomarańcza nadają mu subtelne nuty zapachowe.


INCI: Water (Aqua), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Stearic Acid, Palmitic Acid, Pentylene Glycol, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, ViolaTricolor Extract, Alcohol, Betaine, Carrageenan, Xanthan Gum, Lactic Acid, Glyceryl Caprylate, Sodium Capryol/Lauroyl Lactylate, Fragrance (Parfum), Limonene, Linalool, Benzyl Benzoate, Geraniol.


Mimo niewielkiej pojemności masło jest bardzo wydajne, dzięki ciekawej konsystencji. Pod wpływem ciepła ciała momentalnie się rozpuszcza i odżywia skórę już po posmarowaniu cieniutką warstwą nadając skórze przyjemny aromatyczny cytrusowy zapach. 


Masło do ciała Skin Food Weleda zostało polubione od pierwszego użycia. Mimo dość gęstej konsystencji nie ma problemu z jego wchłanianiem w skórę. Wyjątkiem może była skóra dekoltu, na której masło lubi się rolować. Nie przejawia natomiast tego na pozostałych częściach mojego ciała, które są idealnie nawilżone i odżywione. Ponieważ zabrałam go do córki, jego działaniem zachwycałyśmy się obie. Ona ratując skórę stóp, a ja całego ciała. Chociaż jestem wielbicielką różanego zapachu, nie rozczarowałam się również zapachem tego masełka. Jego cytrusowe nuty doskonale wpisały się w nie tylko świąteczny klimat. Może się wydawać, że pojemność tego masełka 150 ml pachnie nieco malizną przy cenie 69,90 zł, ale jego wydajność potrafi zaskakiwać. 


Oba te produkty sprawiły, że mam ochotę poznać całą serię tej marki. Oba produkty jak też całą serię znaleźć można w niektórych aptekach, drogeriach Hebe, Iperfumy... Warto się rozejrzeć i sprawić swojej skórze tak cudowny prezent. Będzie Wam ona niezmiernie wdzięczna.

Miłej dalszej części Świąt! :)


zBLOGowani.pl

19 komentarzy:

  1. Ostatnio dużo czytam o tym duecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też się miałam zgłosić do testów i teraz żałuję, kosmetyki wydają się ciekawe, szczególnie zauroczyło mnie masło do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie to masło i ogólnie ta marka

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapachy tej marki są bardzo naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To masełko do ciała jest świetne, treściwe i mega odżywcze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Balsam do ust mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kosmetyki Weleda ciekawią mnie już od jakiegoś czasu. Bardzo ciekawy duet ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie Welede, choc tego masla jeszcze nie mialam, musze je poznac :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj nie dziwie Ci sie, że masz ochotę bardziej poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie o nich piszę i chyba wolę to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo polubiłam ten duet, ale masełko do ust robi niesamowitą robotę.

    OdpowiedzUsuń
  12. KOlejna fajna certyfikowana i naturalna marka, która mi się podoba, a której jednocześnie nie znam. Czas to zmienić. Będę polowała

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie masełkiem do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  14. już coś tam o nich słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. my z córcią bardzo lubimy ich linię dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam je i te muszę coś ogarnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam kosmetyków tej marki. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA