21 marca 2019

Organic Camelia & 5 oils Orgqnic Shop


         Skuszona opisami na blogach, postanowiłam i ja przetestować krem do ciała Organic Shop. Spośród kolorowych opakowań wybrałam Organic Camelia & 5 oils. Chociaż krem ten używam niedługo,  to jednak więcej wiadomości z niego nie wycisnę. Trochę go lubię, a trochę nie.

Najpierw przyczepię się do opakowania, które mimo sporej pojemności 250 ml jest tu mało funkcjonalne, a właściwie niefunkcjoncjonalne. Tak rzadki krem we wiaderkowatym pudełku i bez zabezpieczenia, to chwila nieuwagi i katastrofa gotowa. Taka konsystencja nadaje się tylko do opakowania z pompką, ponieważ bliżej jej do balsamu niż kremu.


Samo opakowanie jest z tanio wyglądającego tworzywa, ale przy niskiej cenie nie ma co się wiele spodziewać. Przyjemna jest za to szata graficzna, na której znajdziemy wszystko, co nas ciekawi. Przyjemny jest też kwiatowy zapach tego kremu, również przyjemny jest skład.


Delikatny krem do ciała na bazie organicznego ekstraktu kamelii i 5 olei i maseł: masło shea, organiczny olej z pestek moreli , organiczny olej z pestek winogron, organiczny olej z orzeszków makadamii, organiczny olej z dzikiej róży. Krem wybornie nawilża i zmiękcza skórę, czyniąc ją gładką i aksamitną. Seria kosmetyków Organic Shop zawiera tylko naturalne, ekologicznie czyste składniki. Nie zawiera silikonów i parabenów.

Składniki aktywne:

Olej z nasion kamelii - nawilża, tonizuje i nasyca skórę witaminami.  

Masło shea – działa ochronnie i nawilżająco na skórę, przywraca skórze elastyczność i sprężystość, łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie, wspomaga ochronę przed promieniami UV, podwyższa SPF filtrów UV.

Organiczny olej z pestek moreli – odżywia i nawilża skórę, stymuluje syntezę kolagenu i elastyny w skórze.

Organiczny olej z pestek winogron – przywraca skórze delikatność i gładkość.

Olej z orzeszków makadamii – posiada unikalne właściwości pielęgnacyjne. Wysoka zawartość witaminy E i witamin z grupy B zapewnia intensywne odżywcze działanie. Silnie ujędrnia i uelastycznia zwiotczałą skórę. Stymuluje mikrokrążenie skórne oraz pracę układu limfatycznego. Skuteczny w walce z cellulitem. Zapobiega powstawaniu rozstępów.

Organiczny olej z dzikiej róży – bogaty w witaminy A, C, E, F i kwasy tłuszczowe, intensywnie nawilża skórę, zachowując na dłużej jej młodość i piękno.

Sposób użycia:

Nanosimy na czystą, suchą skórę i lekko wmasowujemy. 

Skład INCI:

Aqua, Octyldodecanol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii (masło shea), Hydrogenated Starch Hydrolysate, Glycerin, Coco-Caprylate Caprate, Caprylic/Capric Triglyceride, Camellia Oleifera Seed Oil* (olej z nasion kamelii), Prunus Armeniaca Kernel Oil* (organiczny olej z pestek moreli ), Vitis Vinifera Seed Oil* (organiczny olej z pestek winogron), Macadamia Ternifolia Seed Oil* (organiczny olej z orzeszków makadamii), Rosa Canina Fruit Oil* (organiczny olej z dzikiej róży), Tocopherol (witamina E), Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, , Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Linalool, Geraniol, Eugenol, CI 77491

(*) – składniki pochodzące z organicznych upraw


Bardzo miły i jednocześnie niezbyt intensywny jest kwiatowy zapach kremu, który z czasem łagodnieje, ale i tak pozostawia pięknie pachnącą skórę. 


Zapach jest kuszący, skład też, ale tracę cierpliwość przy nakładaniu jego na skórę. Mimo lejącej konsystencji krem nie wchłania się tak szybko w skórę. Trzeba mieć czas, aby go wmasować, inaczej szybciej wchłonie się w ubranie. Jest to krem raczej na wieczorne spa, niż po szybkim porannym prysznicu. Zapewniam, że przy porannym pośpiechu można szybko stracić cierpliwość. 
Jak krem działa na skórę? Jeśli jest mało wymagająca, efekt będzie idealny. Skóra będzie dobrze nawilżona, przyjemna w dotyku i wygładzona. Przy suchej skórze, też nie będziecie narzekać, efekty będą bardzo zbliżone. Jeśli jednak skóra jest bardzo sucha, efekt nie będzie już powalający. Moje łydki po pewnym czasie prosiły o jeszcze, ale taka ich uroda. Za to na dłuższy czas pozostaje przyjemny zapach skóry. Krem ten jak na razie (odpukać!) jej nie podrażnił, ani nie wywołał reakcji alergicznej.

Łagodna też jest cena: około 8 zł. Krem dorwałam w drogerii Natura. Warto wypróbować. Znacie?

Miłego piąteczku! :)

18 komentarzy:

  1. Lubie tą markę, a w szczególności ich peelingi do ciała. Tego kremu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z tej firmy jakiś mus i tu konsystencja była dobra. Opakowanie faktycznie mogłoby być bardziej poręczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej marki mam peeling , lubię go jesd fajny

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej marki niestety, sama nie wiem czy bym sie z takim kremem polubila.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam, ale ja głównie stawiam na olejki i oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko peeling tej marki i lubiłam jego działanie. Nie mam wymagającej skóry, więc może krem byłby dla mnie wystarczający.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam mozliwosci poznac tej marki, ale mysle ze wolalabym zeby szybciej sie wchlanial ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile razy to ja widziałam kosmetyki tej marki, ale nigdy nic nie miałam od nich. Chciałam kupić, ich serię kawowa ale wiecznie zapominam. U mnie balsamy to jak maski idą. Tydzień maksymalnie i po gadzie 😁

    OdpowiedzUsuń
  10. mam peeling od ciła tej marki i jestem nim zachwycona ;D więc ciekawa jak kremy by mi pasowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingu tej marki jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję ;)

      Usuń
  11. Oj jaki piękny skład, ale ja nie lubię się smarować :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kosmetyki Organic Shop. Są tanie i mają przyjemnie składy, ale jeszcze nie miałam okazji używać ich kremów do ciała. Na razie nie mam ich nawet na liście do wypróbowania. Może kiedyś się skuszę mimo wszystko, bo jestem ciekawa zapachów, bo oni zapaszki to mają świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kosmetyki Organic Shop. Są tanie i mają przyjemnie składy, ale jeszcze nie miałam okazji używać ich kremów do ciała. Na razie nie mam ich nawet na liście do wypróbowania. Może kiedyś się skuszę mimo wszystko, bo jestem ciekawa zapachów, bo oni zapaszki to mają świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że jesteś zadowolona :) Z tym wchłanianiem tylko u mnie do bani ;)

      Usuń
  14. Miałam ten krem i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA