2 stycznia 2020

Eco demakijaż twarzy Lirene, łagodny czy skuteczny


         Demakijaż i oczyszczanie są bardzo ważne dla każdego rodzaju skóry.  U mnie oprócz łagodnego działania, również najbardziej liczy się skuteczność. Moja skóra jest wrażliwa, wybredna, na nieodpowiednią  pielęgnację potrafi się nieźle zbuntować. Kiedy olejek Nacomi okazał się zbyt tłusty i nie do ujarzmienia samą wodą, wybrałam dodatkowo Eco żel myjący do twarzy Lirene. Czy jestem z niego zadowolona, czy jest bardziej łagodny czy skuteczny, dowiecie się czytając  dalej...

Oprócz plastikowej butelki żel nie miał innego opakowania, nawet nie pamiętam czy był ofoliowany. Oprócz informacji, że produkt należy do kosmetyków naturalnych, do kupna zachęcić może pompka i szata graficzna.


Pompkę łatwo można zablokować i odblokować, nic się nie zacina, wszystko działa bez zarzutów. Butelka ma przyzwoitą pojemność 150 ml, co bez trudu pozwoli na zużycie żelu w wyznaczonym przez producenta terminie.  Czy opis producenta pokrywa się z rzeczywistością?


Delikatna według producenta formuła ECO ŻELU to 98% składników organicznych oraz pochodzenia naturalnego. Żel dokładnie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, nie naruszając bariery ochronnej skóry. Nie powoduje uczucia ściągnięcia oraz pozostawia skórę jedwabiście gładką. Wszystko to ma się dziać za sprawą zawartych w żelu aktywnych składników.
  • Organiczna biała herbata – regeneruje oraz nadaje skórze witalność i blask
  • Aloes – łagodzi oraz wspomaga proces regeneracji
  • Woda lodowcowa – głęboko nawilża oraz zapobiega utracie wody z naskórka
  • Olej arganowy – odżywia i nadaje skórze miękkość

EFEKTY STOSOWANIA ŻELU*:
  • 89% skutecznie oczyszcza z zanieczyszczeń
  • 79% usuwa makijaż
  • 89% odświeża
*test IN VIVO po 1 aplikacji.
  • Formuła żelu to 98% składników pochodzenia naturalnego, pozostałe 2% gwarantuje przyjemność stosowania oraz trwałość kosmetyku.
  • Wysokie stężenie naturalnych składników może wpływać na ewentualną zmianę koloru produktu.

Nie jestem profesjonalistką od składów kosmetyków, mimo to szkolę się w tym temacie, choćby dla wyeliminowania tego, co szkodzi mojej skórze i zdrowiu. Jeśli nic nie podrażnia, nie powoduje alergii, nie panikuję, zwłaszcza kiedy widzę efekty.

Eco żel myjący do twarzy Lirene jest to jak nazwa wskazuje, lekkiej konsystencji żel o bardzo subtelnym zapachu, którego nie potrafię do niczego porównać. Jest on bardzo neutralny i na pewno nie będzie przeszkadzał podczas jego używania. Żel pieni się dość mocno i trzeba go dobrze spłukać wodą. Tłusty olejek zmywa do matu, zmywa też sam makijaż, buzię pozostawia gładką, ale jeśli skóra jest sucha, to niestety lekko ją ściąga. Nie da się ukryć, trzeba na to uważać. Być może jest to kwestia dokładnego spłukania go z twarzy, bo nie zawsze tak mam, ale jednak bywało, że moja skóra była ściągnięta. Samego nawilżenia ani odżywienia skóry nie odczułam po zastosowaniu choćby samego żelu, a stosuję go jeszcze samodzielnie rano, ale można zaobserwować natomiast odświeżenie skóry. Zmywa wszystko i nie czarujmy się, warstwę hydrolipidową tak samo, dlatego nie wolno zapominać o użyciu toniku, jak zresztą po każdym rodzaju demakijażu, ale o tym chyba przypominać nie muszę.

Żel dostępny jest w drogeriach Natura, na pewno też w innych drogeriach, na pewno jest wart zainteresowania. Znacie nową serię Eco Lirene?

Pozdrawiam wszystkich poswiatecznie 🙂

25 komentarzy:

  1. Widziałam tą serię Lirene, ale jakoś mnie nie kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę bardziej płyny niż żele do oczyszczania twarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O płyny micelarne Ci chodzi? Nie wiem czy byłby tak skuteczny ;)

      Usuń
  3. Jak zawsze obawiałabym się aloesu w składzie, bo często mnie uczula. Podoba mi się jednak, że mocno się pieni. Niby wiele osób nie lubi substancji pieniących, ale bez tego mam wrażenie, że jednak buzia nie jest doczyszczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem ;) Jeśli chodzi o pienienie się, to prawda, skóra czysta aż akrzypi :D

      Usuń
  4. Lubię mocno pieniące się kosmetyki do oczyszczania twarzy. Jestem na tak. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie najgorszy skład, ale widzę że teraz wśród marek które nigdy nie robiły nic o składzie naturalnym trendy eco itp, co trochę mnie już denerwuje, chociaż z jednej stroyn może i to dobrze byly by te kosmetyki rzeczywiście były naturalne a nie tylko w nazwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żeby działały i nie szkodziły :)

      Usuń
  6. Fajnie, ze dobrze usuwa makijaż ale troche obawiam sie tego ściągania skory. Pozdrawiam w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak odczuwalne, wystarczy dobrze spłukać ciepłą wodą :)

      Usuń
  7. Przyznaje ze z zazwyczaj omijalam pielegnacje Lieren (po spotkaniu z odzywka do paznokci, ktora zrobila mi kuku), ale ta naturalna linia kusi i teraz widze ze fajnie sie sprawdza ten zel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też unikałam, ale tyn razem nie jest źle, warto wypróbować :)

      Usuń
  8. Żel mam i moja tłusta cera bardzo się z nim lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znakomicie, u mnie też nie jest źle póki co :)

      Usuń
  9. Muszę przyznać, że ta seria wpadła mi w oko, ale nic z niej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow woda lodowcowa... Nie znam jeszcze tej serii, ale taki żel mogłabym kupić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej serii nie znam... Życzę pomyślności w Nowym Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszystkie żel do mycia z pompką, ciesze się ze przypasował Ci ten produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam piankę i tonik Arkana. Warto wiedzieć, że dobry kosmetyk, bo niebawem mój mi się skończy więc może zmienię. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jej jeszcze, ale póki co mam się czym myć dzięki przyjaciółce ;) i mam inny eco w zapasie, ale zapamiętam go :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie bardzo na plus za wygodę, być może i ja go wypróbuje jak wykończę swoje kosmetyki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo polubiłam się z tą serią kosmetyków. Mam krem do twarzy i peelig-maseczkę. Żelu nie wypróbowałam, bo używam po prostu mydła do mycia twarzy. Ale skoro jest taki fajny, to chyba się w przyszłości na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA