1 lutego 2020

Modelowanie sylwetki z Lirene, Czy serum może pomóc w walce z cellulitem?


      Mimo, że dbam o swoje ciało wszelkie  modelującet, czy antycellulitowe kosmetyki traktuję trochę z przymrużeniem oka. Nic tak nie wymodeluje naszego ciała jak ruszenie odwłoka z kanapy i trochę fizycznej aktywności. Kosmetyki te działają jedynie na poziomie skóry, dlatego co najwyżej mogą ją jedynie mniej lub bardziej ujędrnić. Mimo, że rzadko kupuję takie kosmetyki, czasem coś niespodziewanie wpadnie do mojej kosmetyczki, ostatnio było to   Specjalistyczne serum modelujące z yerba matte i stewią Antycellulitowy bio-slimmer Lirene. Czy serum to zmieniło cokolwiek w mojej skórze?


Serum mieści się w bardzo wygodnej tubie z miękkiego tworzywa z przyjemną dla oka szatą graficzną. Tuba zamykana jest na zawias, mieści 200 ml jasnozielonego gęstej konsystencji balsamu o świeżym zapachu. Jest tam też domieszką chemicznej nuty, ale na skórze zapach szybko się ulatnia.


Specjalistyczne serum modelujące z yerba matte i stewią stworzone zostało przez ekspertki z Laboratorium Naukowego Lirene. Roślinny Kompleks Modelująco-Wyszczuplający został oparty o roślinne składniki aktywne jak odżywcze masło shea (Shea Butter), olej jojoba (Simmondsia Chinensis), Stewia oraz Liście Maté (Ilex Paraguariensis).
Ma ono zadanie zwalczać cellulit aż w trzech wymiarach, zmniejszać tym samym jego widoczność:

1. Zmniejszenie grubości tkanki tłuszczowej**
2. Ograniczenie rozwoju komórek tłuszczowych* 
3. Redukcja ilości substancji tłuszczowych*

Zadaniem serum jest również zwiększać jędrność skóry, jej napięcie i gładkość. Podsumowując, serum według producenta modeluje sylwetkę, wysmuklając przy tym kształt i profil ud, zapewnia również efekt push-up pośladków. 

Masło Shea odżywia i chroni zewnętrzne warstwy skóry, poprawia jej elastyczność oraz zapobiega jej wiotczeniu. Bogata konsystencja tego serum nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

Skuteczność działania produktu została przebadana przy użyciu najnowocześniejszych urządzeń biometrycznych, w tym kamery USG: 

Redukcja grubości podskórnej tkanki tłuszczowej do -32% 100% wzrost jędrności, napięcia i elastyczności skóry* 97% redukcja cellulitu i poprawa sprężystości skóry** *test in vitro ** test in vivo na grupie 28 kobiet. Produkt testowano dermatologicznie.

Jak stosować:

Wmasować codziennie rano i wieczorem w skórę w miejsca objęte cellulitem.


Najbardziej w tym serum polubiłam bogatą konsystencję tego serum, które zwłaszcza teraz odżywia skórę mojego ciała i zapobiega przed wysuszeniem. Trzeba go dobrze rozmasować na skórze, inaczej potrafi się rolować, ale masaż też przyda się dla ujędrnienia samej skóry.


Zwłaszcza że ta pora roku bardzo mnie rozleniwiła, po jednym, ani po drugim czy kolejnym opakowaniu na pewno nie będzie widać żadnego modelowania sylwetki.  O zgubieniu cellulitu bez odpowiednich ćwiczeń nawet nie ma co marzyć, za to sama skóra skorzystała na odżywieniu, także gładkości bardziej niż po balsamie nawilżającym tej samej marki, o którym dopiero będę pisać. 

Serum nie przyczyniło się także do powstawania odczynów alergicznych, ani do podrażnień na mojej skórze.

Podsumowując, serum nawilża, odżywia i wygładza skórę, na cellulit żaden kosmetyk bez aktywności fizycznej nie ma co się łudzić, nie pomoże. A może coś się u Was sprawdziło w walce z cellulitem?

Pozdrawiam ❤️ ❤️ ❤️

34 komentarze:

  1. Do mnie tego typu kosmetyki nie przemawiają. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też nie, ale trzeba przyznać że nawilżenie tu jest super :)

      Usuń
  2. Jak widzę, że kosmetyk ma zmniejszyć tkankę tłuszczową, to śmieję się pod nosem. Jedyne, czego nie można odmówić takim kosmetykom na cellulit, to nawilżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenia nie można odmówić w tym przypadku, a jak jest okazja wypróbować, to czemu nie :)

      Usuń
  3. Jedyne co mi kiedyś pomogło to Guam Pancia, ale były to zabiegi tak nieprzyjemne, że drugi raz ich nie zrobiłam, choć efekty już po pierwszym razie były widoczne. Guam Pancia to taka glinka, którą trzeba się nasmarować, zawinąć w folię i odczekać 40 min. potem spłukać. Piecze jak ogień, może w tym roku się skuszę. Wtedy po 8 zabiegach obwód ud zmniejszył mi się o 2 cm a cellulit całkowicie zniknął, dodam że ćwiczyłam i pilnowałam diety, ale to robię zawsze, teraz też. Na bieżni chodzę 5 razy w tygodniu. Ale kupię sobie to serum bo moja skóra jest strasznie przesuszona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabiegi są bardzo pomocne, choć nie zawsze przyjemne. Polecam jeszcze bańkę chińską, o ile nie masz żylaków, ani skłonności do powstawania siniaków. Na samą skórę serum działa jak dobry balsam nawilżający :)

      Usuń
  4. W takie cuda bez ćwiczeń właśnie nie wierzę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, dlatego raczej nie kupuję takich kosmetyków, ale ten trafił się całkiem fajny. Jak dobry balsam nawilżający :)

      Usuń
  5. Dorotko, widzę, że nadal testujesz :) Podziwiam Cię.
    Ostatnio nie chce mi się nawet maseczki na twarz nałożyć. Muszę się wreszcie zmobilizować i zacząć chociaż trochę dbać o siebie.
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu tu nie ma co podziwiać, trzeba dbać o siebie, tu nie ma wymówek ani lenistwa. Robię to dla siebie samej, nie czuję się z tego powodu winna ;) Również cieplutko pozdrawiam i życzę więcej motywacji i radości z życia :)

      Usuń
  6. Dużo takich produktów testowałam i niestety żaden nie działał, także nie wierzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cellulit ani modelowanie ciała żaden kosmetyk nie podziała, nie ma szans. Ten tylko dobrze nawilża i odżywia skórę :)

      Usuń
  7. Mam i używam. Przyjemnie nawilża, odżywia, lekko wygładza skórę i nic poza tym. Tego typu balsamy to chwyt marketingowy, na który my kobiety często się łapiemy. Niestety taka smutna prawda, że na cellulit to pomoże tylko zdrowe odżywianie i ćwiczenia. Pozdrawiam 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Agula, nie ma co się łudzić, że kosmetyk poprawy nasze kształty czy zlikwiduje cellulit. Jednak to nawilżenie i wygładzenie bardzo mi odpowiada 😀

      Usuń
  8. Takie serum jest zawsze fajne, działa nawilżająco na skórę, ale cellulitu nam nie usunie.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Aniu. Również serdecznie pozdrawiam 🙂

      Usuń
  9. Nie ma sensu inwestować w takie cuda. Bańka chińska i aktywność fizyczna - klucz do sukcesu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, chociaż bańkę chińską nie wszyscy mogą stosować. Są też przeciwwskazania. Pozostaje aktywność fizyczna i odpowiednią dieta :)

      Usuń
  10. Nie wierzę w takie cuda, ale za samo nawilżenie chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działania nawilżającego tu nie brakuje, jest lepsze niż w niejednym balsamie do ciała :)

      Usuń
  11. Tego typu kosmetyki lubię, ale tylko Eveline coś tam działa tzn. fajnie napina i ujędrnia skórę. Lirene nie lubię i nie sięgam po ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś Eveline z jakiegoś spotkania. Dwa razy użyłam i wydałam dalej, masakra jak załatwił mi skórę :/

      Usuń
  12. No raczej nie ma co marzyć o zgubieniu cm po tych "cud-kosmetykach" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma szans, za to lubię za samo nawilżenie skóry :)

      Usuń
  13. I have never tried anything for cellulite.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka lat temu miałam podobny kosmetyk i efekt byl niestety zerowy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to jest więcej niż pewne. Za to nawilżenia mogą pozazdrościć inne balsamy :D

      Usuń
  15. Używam kosmetyków Eveline na cellulit i bardzo dobrze ujędrniają skóre i osobiście widzę efekty . Tego balsamu nie miałam ale to opakowanie przyciąga uwagę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie będę używać kosmetyków tej marki. Rujnują moją skórę.

      Usuń
  16. Jako dobre nawilzenie moge go sprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenie skóry jest fantastyczne, więcej nie ma co wymagać ;)

      Usuń
  17. Takie produkty traktuję tylko jako właśnie coś do dodatkowego nawilżenia czy lekkiego napięcia skóry. Jak u kogoś czytam, że balsam po tygodniu zredukował cellulit (a widziałam takie wpisy) to myślę, że chyba w ogóle go nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wierzę w takie bajki, ale albo ktoś nie wie, co to cellulit, albo chwali żeby dostać kolejny barter :D

      Usuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA