2 lutego 2020

Odżywczy balsam do ciała Lirene, czy nadaje się do suchej skóry?

Odżywczy balsam do ciała  Lirene

       Wiem że nie wszyscy to lubią, pamiętają o tym, ale dla mnie pielęgnacja ciała jest tak samo ważna jak pielęgnacja twarzy. Nie jest łatwo wybrać dobry balsam do ciała w miarę niskiej cenie. Czy odżywczy balsam do ciała Lirene okazał się godny uwagi? Dobry skład nie zawsze idzie w parze z działaniem. 

Nie zawsze dużo i tanio znaczy dobrze. Chociaż opakowanie zawiera 400 ml balsamu, nie zawsze musi być bardzo. wydajne. Tym razem konsystencja balsamu jest również bogata, chociaż nieco lżejsza od ostatnio opisywanego serum tej samej marki. Plusem jest niezawodnie działająca pompka w dużym pojemniku wykonanym z tworzywa HDPE2. Przyjemna dla oka szata graficzna przedstawia wszystkie niezbędne informacje.

Balsam do ciała Lirene

Odżywczy balsam do ciała Lirene stworzony został w oparciu o naturalne składniki aktywne, ma on przyjemnie relaksować oraz zapewniać widoczne efekty. Zapach jednak chociaż nie jest dokuczliwy, nie jest też czymś nadzwyczajnym. Przypomina mieszankę oleju słonecznikowego z nutami owocowymi. Początkowo trąci trochę sztucznością, ale na skórze zapach ten szybko zanika.

Odżywczy balsam z olejkiem słonecznikowym jest bogatej konsystencji, według producenta regeneruje suchą skórę, niweluje uczucie  szorstkości, przynosząc jej tym samym ulgę. Producent obiecuje nam zauważalnie odzywioną i zregenerowaną skórę, która po zastosowaniu tego balsamu będzie wyglądać zdrowo i pięknie. Za te wszystkie efekty odpowiadać mają następujące składniki aktywne:

Olejek brzoskwiniowy bogaty w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe rewitalizuje skórę, przywraca jej miękkość i gładkość. 

Zawartość kwasu linolowego w olejku słonecznikowym zmiękcza, odżywia skórę oraz długotrwale ją nawilża, zabezpieczając przed utratą wody.

Witaminowy kompleks antyoksydacyjny ujędrnia i uelastycznia skórę, chroniąc przed czynnikami zewnętrznymi.

Jak stosować:

Nałożyć balsam na umytą i osuszoną skórę ciała, a następnie delikatnie wmasować. Stosować codziennie, najlepiej rano i wieczorem.

Balsam do ciała Lirene - skład

Składniki/Ingredients: Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Ceteareth-20, Phenoxyethanol, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Cyclopentasiloxane, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cyclohexasiloxane, Panthenol, Prunus Persica Kernel Oil, Carbomer, Parfum, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Disodium EDTA, Benzophenone-1, Benzophenone-3, Xanthan Gum, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, CI 16035, CI 19140.

Balsam do ciała Lirene - konsystencja

Mając na myśli bogatą konsystencję balsamu wierzy się, że działanie będzie również proporcjonalnie odżywcze. W tym przypadku balsam po posmarowaniu sprawia wrażenie trochę lepiące, na szczęście to uczucie szybko mija, ale też na długo nie czuję tego odżywienia, nie czuję też wystarczającej mocy nawilżenia. Skóra już po kilku godzinach ponownie staje się sucha i rozpaczliwie woła o dodatkową porcję balsamu. Dużo lepsze działanie nawilżające i odżywcze wykazuje wspomniane wcześniej serum modelujące Lirene. Odżywczy balsam do ciała nie podołał wymaganiom mojej suchej skóry, tym bardziej, że znów pogłębiła się u mnie niedoczynność tarczycy. Być może na mniej wymagającej skórze ten balsam lepiej się sprawdzi, ale samo określenie, że balsam jest odżywczy, powinno iść równolegle w parze z działaniem. Osoby ze suchą oraz wymagającą skórą właśnie tego oczekują od balsamu. 

Jeśli nie macie większych wymagań od pielęgnacji ciała, balsam ten znajdziecie w drogeriach Natura.  Dla mojej skóry jest niewystarczający, dużo niewystarczający.

Miłego poniedziałku! ❤️❤️❤️

31 komentarzy:

  1. uuuu szkoda że sobie nie poradził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdził... Nie miałam z nim styczności, ale opis zapachu, lepkości i działania zupełnie nie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie sprostał swojemu zadaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielka szkoda, że nie sprawdził .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ło losie on i tragiczny skład ma, faktycznie tam nie ma co fajnie działać, a przynajmniej nie w tym towarzystwie. Będę zdecydowanie omijać ( jak ja lubię jak ktoś pisze szczerze :*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo składowi się nie przyglądałam, u mnie z nimi różnie bywa :)

      Usuń
  6. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma nic gorszego niż balsamy do ciała o dużej pojemności, bo gdy się okażą niewypałem, musimy się z nimi długo męczyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tam z nim męczyć nie mam zamiaru. Wymienię na inny, ten skończy na butach ;)

      Usuń
  8. Balsamy do ciała stosuję tylko kiedy skóra woła o pomoc, a jeśli drapię paznokciem i nie pojawia się biała kreska z suchego naskórka, to sobie odpuszczam. Tyle jest tych zabiegów pielęgnacyjnych koniecznych, że rezygnuję z czegoś, co może poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! Idąc tym tokiem myślenia zadrapałabym się na śmierć :/

      Usuń
  9. I like a good body lotion :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiepsko... szkoda, j apotrzebuje mnóstwo nawilzenia , i potrzebuje produktów petar, wiec ten odpada...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, ze sie nie sprawdził ale sama również zauważyłam,ze balsamy sklepowe niekoniecznie dobrze wpływają na moją skóre.

    Do ciałą samodzielnie robię sobie kosmetyki, nie jest to takie trudne a domowe kosmetyki maja o wiele lepszy skład niż sklepowe.

    Natomiast jeśli chodzi o twarz, lubie wybrać się raz na jakiś czas na zabieg....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę nic robić w domu. Nie mam na to ani czasu, ani warunków. Bez przesady z tymi składami, u mnie to nie idzie w parze z działaniem. Nie będę wpadać w paranoję :)

      Usuń
  12. Szkoda, że się nie sprawdził. Widzę że wartościowych składników ma mniej niż konserwantu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem tak bywa, że kosmetyk nie stanie na wysokości zadania.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uu ja nawet nie widziałam, ze takie kosmetyki mają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojejj, szkoda, że wypada tak słabo. Swoją drogą widzę go pierwszy raz na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym wpisem przypomniałaś mi, że nie mam obecnie żadnego balsamu:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się z nim na pewno nie poznam ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj szkoda ze nie jest lepszy, ja unikam EDTA w skladach chociaz to nie lada wyczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie skóra na ciele jest raczej sucha (paradoksalnie, bo skóra na twarzy się przetłuszcza), więc potrzebuję porządnych kosmetyków - np. masła ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że mogłabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA