Czas na zmiany, czas na nową fryzurę


                 W życiu każdej kobiety przychodzi taki czas, że chce coś zmienić. Może to być cokolwiek: stan cywilny, praca, samochód, wygląd zewnętrzny... Cokolwiek. 

Stanu cywilnego nie zmieniam, przynajmniej nie przewiduję tego na kolejną dekadę, nie zmienię też samochodu, bo go nawet nie posiadam, nie mam nawet prawa jazdy. Tego już nawet nie zmienię, bo niezbyt pewnie czuję się za kierownicą, mylę kierunki, mylę pedał gazu z hamulcem, nie dla mnie ten stres.

Uświęcić trzeba kilka ważnych rocznic, w tym mojego rozwodu,  moje przejście na emeryturę. Nadal będę rozwijać swoje pasje, pisać blog, dopóki nie oślepnę do reszty (jaskra), dbać o siebie, podróżować, wymienić pogryziony kabelek od smartfona. Wybaczcie, kiedy nie ma kasy, zawsze to się odkłada na później, chociaż kolejnego wieczora, kiedy nie mogę dojrzeć tej małej błyskawicy w górnym prawym rogu ekranu lecą bluzgi. Będę się wściekać, ale znów zapomnę. Mam bardzo dużo do naprawienia: pralka, odkurzacz, inne rzeczy, remont, który czeka od lat.


Na początek postanowiłam coś zmienić w swoim wyglądzie, chociaż to żadna nowina, bo ciągle coś zmieniam. Tym razem kolejny raz zmieniłam fryzurę. 
Bardzo lubiłam swoje długie włosy. Pani fryzjerka dziwiła się, że tak szybko wyrosły, chociaż ze dwa razy podcinałam końcówki. Włosy rosną jak szalone, a ja mam coraz mniej cierpliwości na ich układanie, na rozczesywanie uporczywego kołtuna z tyłu. Nie wiedziałam, co zrobić z grzywką. Czy ją zapuścić, czy obciąć. Coraz szybciej denkowałam szampony i maski do włosów, a nie wybierałam ich tanich. Nie uśmiechało mi się chodzenie w kucyku, a do niczego innego nie miałam głowy. 


Najpierw zapisałam się na podcięcie końcówek, córka jednak przepędziła ze mnie cebulę, nalegała żebym zrobiła sobie refleksy lub pasemka, na co mam ochotę. Pani fryzjerka zaproponowała mi refleksy w kolorze jasnego różu, na co zgodziłam się bez zastanowienia. Zawsze marzyłam o różowych pasemkach, chociaż tu je słabo widać. Trochę byłam przerażona, że tnie mi tyle włosów, nie chciałam ich zbyt krótkich. Na razie nie jestem pewna czy po umyciu nie będę płakać, ale nie wiem czy wiecie, zawsze nastawiam się pozytywnie. Włosy nie zęby, zawsze odrosną. Może będę zła na siebie, może i nie. Przynajmniej będę wiedziała, czego uniknąć następnym razem. Na razie się cieszę, chociaż nie wiem, na jak długo, ale nie ma co martwić się na zapas.


Jeszcze jedno szybkie zdjęcie z Maurycym i czas żyć dalej. Jeszcze nie wiem, co zmienię jutro, zobaczymy. To wszystko na dziś. Ostatnio czas mi leci coraz szybciej, nie nadążam pisać tak często, ale postaram się poprawić. Jak Wam się podoba moja nowa fryzura? Co byście chcieli zmienić u siebie? 

Słonecznego tygodnia! 🙂


Komentarze

  1. Czekam zatem z ciekawością na efekty metamorfozy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pasuje ta fryzura : ) Bardzo dobrze wyszło
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak świeżo wygladasz w nowych wlosach. Bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, że nam kobietom zmiany służą. Niezależnie od nastroju, sytuacji trzeba o siebie dbać. To wyraz troski o własne samopoczucie. A nowa fryzura wygląda fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepieknie! Fryzjerka zrobila dobra robote :) Ja tez jestem juz umowiona, ale dopiero na wrzesien, bo konkretne zmiany szykuja sie i u mnie :) Oczywiscie na wlosach, bo innych rzeczy nie chce poki co zmieniac ;p pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! My kobietki lubimy metamorfozy. Ja też wybieram się do fryzjera.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I love it, very modern :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta fryzura, to strzał w 10-tkę!!! Wyglądasz o wiele młodziej i śliczniej!!!
    Hihihi ;) Ja też nie mam prawdka, ale trzy razy zdawałam egzamin:D Bo też mylę, to wszystko:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pasuje Ci nowa fryzurka, refleksy , które poleciła fryzjerka sprawiły, całość wygląda bardzo lekko i ładnie. To była świetna decyzja.Wyglądasz świetnie!!! Pozdrawiam cieplutko ☀️

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekna, lekka idealna fryzurka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie nowa fryzura tak średnio raz na dwa lata :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wyglądasz! Nowa fryzurka zdecydowanie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dorotka, świetna fryzura, bardzo ładnie i młodo w niej wyglądasz. Super decyzja

    OdpowiedzUsuń
  14. I super. Co jakiś czas trzeba coś zmienić :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.