Dekoracje DIY z rzeczy, które masz w domu




                   Do świat zostało już niewiele czasu. Niektórzy już mają ubraną choinkę, inni szykują listę potraw, a ja zacznę od dekoracji świątecznych. Są dostępne niemal w każdym sklepie, na ich widok można dostać oczopląsu, ale nie wszyscy mogą, też nie wszyscy  chcą sobie pozwolić na wydanie majątku, kiedy już samo przygotowanie świąt go pochłaniają. Świąteczne ozdoby nie muszą kosztować fortuny ani wymagać zakupów na ostatnią chwilę. Najpiękniejsze dekoracje często powstają właśnie z prostych domowych rzeczy jak na przykład resztki materiałów, słoików, makaronu, sznurka czy starych bombek. Te kreatywne, pełne domowego uroku idealnie wpisują się w przedświąteczny klimat.

Made with love. Stara miłość nie rdzewieje. Kula musująca DIY.


      Przychodzi taki czas, kiedy kobieta uwalnia wodze fantazji. Ale nie takiej fantazji erotycznej jak w komediach romantycznych, ale wodze fantazji kreatywności. Takie swoje małe szaleństwa i małe fantazje. To wcale nie miało być śmiesznie, chociaż śmiech to zdrowie. Zrobiłam pierwsze swoje kule musujące do kąpieli i chciałam się nimi z Wami podzielić. Ponieważ nie robiłam wszystkiego dokładnie jak z książki, ale według tego co mi podpowiedziała moja fantazja. Nie obawiajcie się, przetestowałam ją na sobie, skóra mi nie odpadła, nawet ma się dobrze. Zapraszam.

Domowe SPA, sposób na relaksującą kąpiel. Wyniki konkursu z książką.



            Nie zawsze jest czas i chęć na poleżenie w wannie, ale jak już mam taki dzień, lubię sobie tą przyjemność celebrować. Płyn do kąpieli czy żel swoją drogą, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła jakiegoś urozmaicenia. Niech ta chwila błogiego lenistwa będzie też pożytkiem dla skóry.

Peeling z pestek moreli DIY


     Przy pielęgnacji skóry nie możemy zapominać o peelingu, który pozwoli jej lepiej oddychać, także wchłaniać substancje aktywne, dzięki czemu jej wygląd zmienia się na lepsze. Bardzo lubię własnoręcznie robione peelingi, zwłaszcza z kawy do ciała, czy cukrowy do ust. Uważam, że na moją skórę najlepsze są peelingi o składzie naturalnym. Niedawno miałam okazję zrobić sobie Peeling z pestek moreli. Zawsze lubiłam robić wszelkie mikstury, dlatego propozycja zrobienia takiego peelingu bardzo mnie ucieszyła. W dzisiejszym poście pochwalę się swoim peelingiem oraz podzielę się recepturą. Kto ciekawy, zapraszam do dalszej części. 

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.