Już za parę dni, za dni parę, weźmiesz plecak swój ... i kosmetyki które poprawią letni nastrój


    Lato sobie strzeliło focha w tym roku i jakoś mu się do nas nie spieszy. Dziś jednak wychyliło się nieśmiało, jakby chciało zapytać czy jednak je przyjmiemy marnotrawne... ;-) No ja na przykład bardzo tęsknię i marzy mi się gorąca plaża, szum fal oraz wspaniała, letnia przygoda, niejedna zresztą... A póki co poprawiamy sobie humor kosmetykami, które warto mieć na ta porę roku...

Ulubieńcy ostatnich tygodni



     Jak zwykle, do zdjęcia pchała się większa część moich kosmetykow, ale wtedy nie dałabym rady napisać tego postu w jeden wieczór. Wybrałam wiec tylko te, które używam najczesciej, które poprawiają mój nastrój i dodają pewności siebie. I znów jest ich wiecej ... ale przy tych się czuję  jak milion dolarów. :)

Niewiarygodna metamorfoza rozwydrzonej blogerki, czyli czas zrzucić balast


    Wszystko było niby w mojej singielskiej normie. Siedzenie przy laptopie do białego świtu, śniadanie o południu, kiedy się przypomniało, obiad.... jaki obiad? Kanapka albo sałatka, najchętniej naleśniki, albo ciacho z piekarni obok. Kolacja o rożnych porach, często się przypominała o polnocy, a przed świtem była kolejna przekąska, bo jak miałam spać głodna. No i kawa na śniadanie, kawa na obiad, kawa na rozjaśnianie umyslu, czasami też w nocy. A to podobno nie służy pięknej sylwetce, i tak dobrze, że mieszczę się w swoje ciuchy. Jednak czasami chcialoby się więcej bo tu się wylewa a tam nie dopina... Przyznam, że zawsze bylam przeciwna suplementom mającym na celu wspomaganie odchudzania, to nie było w moim stylu. Kiedy napisała do mnie pani Maria ze strony svenskavitaminer.pl już zaczynałam pisać odpowiedź odmowną, jednak ciekawość kobieca jest niezmienna od czasów Adama i Ewy. Jak to odmówić i nie zajrzeć nawet? Nie wypada nawet... Okazało się, że jedna pokusa to za mało. Przystępny w treści opis skutecznie przekonał i zachęcił do wypróbowania suplementów, tym bardziej że na samych suplementach się nie kończy, bo pani Maria, która jest dietetykiem w ramach naszej wspolpracy zaoferowała swoją pomoc..

The Oriental, Plus Moist Sun BB Pact SKIN79

Puder Skin 79

     Bardzo ważnym, a nawet niezbędnym skarbem w damskiej torebce jest puder prasowany, najlepiej z lusterkiem. Dziś pokażę Wam swój The Oriental, Plus Moist Sun BB Pact marki SKIN79która pochodzi prosto z Korei, a przywiozłam go z nadmorskiego spotkania. Najpierw pozachwycałam się opakowaniem i jego zawartością (puder miał pięknie wytłoczone logo), aż w końcu, po kilku dniach dobrałam się i do niego. Najpierw ostrożnie, ponieważ nie miałam zaufania do czegoś, co jest jasne jak maka, jednak moja kobieca natura zwyciężyła i mogę  coś o nim napisać

Szampon na bazie wyciągu z mango, KLORANE


     Dobry szampon jest u mnie na wagę złota. Oprócz właściwości myjących i odświeżających oczekuje od nich przyjemnego zapachu oraz komfortu w używaniu, w sensie że mi nie poplącze włosów ponieważ nie lubię tracić niepotrzebnie czasu na długie rozczesywanie. Czy szampon  na bazie wyciągu z mango marki Klorane się sprawdza i jakie są moje wrażenia, zapraszam do dalszej czesci mojego postu.

Intensywnie nawilżający krem pod oczy, Rexaline. Hydra-Eyezone



    Ostatnio często podróżuję, dlatego też lubię korzystać z opcji zestawu podróżnego, na który składają się miniaturki. Nie jestem w zwyczaju ich opisywać, chyba że używam ich dłużej i widzę efekty. Miniaturkę kremu pod oczy Hydra-Eyezone, Rexaline używam  przynajmniej raz dziennie, na zmianę z innymi kremami od prawie dwóch miesięcy. Nie będzie to jednak żadna recenzja tylko  moje pierwsze wrażenia, ponieważ doszłam do wniosku że krem akurat jest wart uwagi.

Szalony, nadmorski weekend z urodą


      Zanim opiszę  wszystko po kolei, wspomnę tylko że był to jeden z moich najlepiej spędzonych weekendów, na który czekałam jak na szpilkach od kiedy znalazłam się na liście szczęśliwych blogerek. Tak, to nie sen, zostałam wybrana do trzeciego nierutynowego spotkania Secrets of beauty – porozmawiajmy o urodzie, które po mistrzowsku zorganizował Michał. U mnie ten radosny i pełen szalonych niespodzianek weekend rozpoczął się już o piątej rano w piątek 22go maja, po dwóch godzinach snu, kiedy to kotka Gryzelda jakby przeczuwając nadchodzący odwapniony kwadrat (czytaj: wolną kocią chatę), szalała po moich skromnych metrach zwalając z szafki walizkę, sprawiając tym ze mój sen był jeszcze bardziej krotki. O piątej rano, niema ze boli wrzeszczący smartfon brutalnie wywalił mnie z milutkiej pościeli. Prysznic, jedna kawa, druga kawa, kawałek bułki, makijaż, krótkie pożegnanie z kotami, gonitwa za Gryzią po klatce schodowej, i po chwili byłam już na PKS, po kolejnej chwili w drodze do Leszna, gdzie wsiadłam do Intercity, a stamtąd już tylko zostało 5 godzin do Gdyni. Mimo, że nie załapałam się na rezerwacje miejsc, podróż miałam tak wygodną jak zapowiada reklama. W Gdyni nie zdążyłam się nawet dobrze rozejrzeć a już na mnie czekał busik, który szczęśliwie dostarczył mnie pod sam hotel o wdzięcznej nazwie "Natura Park" przy ulicy Rozewskiej 44 w Jastrzębiej Górze... Tu rozpoczęła się mega fajna przygoda.

Maska do ciała - żółty melon, The Secret Soap Story


             Pielęgnacja skóry twarzy czy ciała jest bardzo ważną czynnością, a w pewnym wieku nie zawahałabym się powiedzieć że jest również obowiązkiem, o ile nie chcecie mieć skóry jak papier ścierny. Firmy kosmetyczne idą jednak naprzeciw potrzebom naszej skóry, tworząc coraz to nowe kosmetyki nie tylko do twarzy, ale także do ciała. Maska do ciała - żółty melon, to wynalazek (czytaj nowość) od  marki The Secret Soap Store, którą przywiozłam ze spotkania blogerek w Lesznie. Miałam to szczęście, że dostałam też drugie opakowanie losowania, dzięki czemu mogłam ją użyć więcej  razy. Pudełeczko z maska jest niewielkie, idzie u mnie w szybkim tempie, dlatego postanowiłam napisać o nim chociaż kilka  zdań. Jeśli Was ciekawi czy to fajny wynalazek, czy tylko zbędny gadżet to zapraszam.  

Upominki ze Spotkania Blogerek w Lesznie

     Dziś jestem z daleka od swojego laptopa, ale post napisałam specjalnie wcześniej, żeby tu tak pusto nie było. A oto upominki ze spotkania blogerek w Lesznie. 

Jeśli podobają się Tobie moje treści, będzie mi bardzo miło, jeśli wesprzesz mój blog 🙂

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.