Różnice w makijażu po obu stronach twarzy, skąd się biorą?

Nie wiem czy też tak macie, że robicie makijaż, i zauważacie, że po jednej stronie jest on mniej widoczny?Nie widać ślady różu czy brązera po tej jednej stronie? To bardzo częste zjawisko. Skąd może wynikać, że po jednej stronie twarzy makijaż wygląda delikatniej, mniej widocznie? Szukając odpowiedzi w sieci, znalazłam kilka powodów.
Oświetlenie
Makijaż wykonywany w różnym świetle (np. z jednej strony okno, czy z drugiej cień) może wyglądać inaczej. Nawet dobrze nałożony podkład wydaje się bardziej kryjący lub jaśniejszy po stronie oświetlonej.
Nierówności skóry
Skóra nie jest identyczna po obu stronach. Mogą być różnice w porach, strukturze, zaczerwienieniu czy przebarwieniach. W efekcie podkład lub róż nie wygląda tak samo, „trzyma się” zupełnie inaczej.
Różnice w technice nakładania
Jeśli jesteś praworęczna, łatwiej równomiernie pracować po jednej stronie twarzy, druga strona natomiast wychodzi subtelniejsza lub mniej dopracowana.
Mimika i nawyki
Jedna strona twarzy może być bardziej aktywna (np. częściej opierasz się na dłoni, śpisz na jednym boku, częściej marszczysz jedną brew). To wpływa na to, jak makijaż się rozkłada po obu stronach utrzymuje.
Produkty i ich osadzanie się
Czasem po jednej stronie skóra szybciej wchłania krem lub podkład, szczególnie jeśli była tam bardziej sucha albo lepiej nawilżona.
Jak temu zaradzić?
Żeby wyrównać efekt, warto:
- sprawdzać makijaż w świetle dziennym,
- nakładać go cienkimi warstwami
- patrzeć w lusterko pod różnym kątem.
Dziękuję za ciekawy post.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że Cię zaciekawił :)
UsuńA najgorzej jak człowiek nie widzi z bliska:))
OdpowiedzUsuńZdejmuję i zakładam okulary😁
To jest najgorsze. Dobrze jest mieć lusterko powiększające, jest niezawodne :)
UsuńZdecydowanie światło dzienne, ale zimą o to ciężko wcześnie rano :/
OdpowiedzUsuńTo prawda, na samą myśl o zimie robi mi się ciemno w oczach.
UsuńWłaśnie moja pierwsza myśl to było światło - najlepiej dzienne, ustawienie twarzą do okna ;) Dobre lusterko też ma znaczenie! Ale faktycznie, późną jesienią i zimą nie mamy tego luksusu...
OdpowiedzUsuńMasz całkowitą rację z tym, by nakładać cienkie warstwy kosmetyków, bo wówczas cały efekt jest delikatniejszy i wszelkie niedociągnięcia też są mniej widoczne ;)) Świetne, praktyczne rady!
Twarz przecież też nie jest idealnie symetryczna, a światło potrafi zrobić swoje. Dziękuję za tak ciekawe i praktyczne wyjaśnienie! 🌸
OdpowiedzUsuńŚwietny i bardzo wartościowy post. Najbardziej przekonuje mnie punkt o nawykach i spaniu na jednym boku, bo to u mnie klasyk. Od siebie dodałabym jeszcze kwestię dłoni – odkąd zaczęłam uważniej nakładać i wklepywać produkty tą słabszą ręką po drugiej stronie twarzy, zauważyłam ogromną różnicę w symetrii. Pięknie to ujęłaś.
OdpowiedzUsuń