Hydrożelowa maska w płachcie z peptydami SOQU

 

           Pewnie już jesteście znudzeni moimi recenzjami masek w płachcie, ale uzbierało się już trochę za dużo zdjęć. Tym razem będzie to Peptide Recharging Hydrogel Mask SOQU, czyli hydrożelowa maska z peptydami. Lubię takie maski szczególnie wtedy, gdy moja skóra jest przesuszona i potrzebuje szybkiego zastrzyku nawilżenia, ale jednocześnie oczekuję od pielęgnacji czegoś więcej niż tylko chwilowego efektu. Tym razem postanowiłam sprawdzić, jak ta maska sprawdzi się na mojej skórze i czy rzeczywiście daje efekt, którego można oczekiwać po tak rozbudowanej formule.


Saszetka naszej maski jest utrzymana w bardzo jasnej, pastelowej kolorystyce, gdzie dominuje biel, delikatny róż oraz mocniejszy malinowo-różowy napis. Całość wygląda czysto, kobieco, nowocześnie, bez nadmiaru informacji. Na przodzie opakowania umieszczono również zdjęcia twarzy pokazujące przejście od 0 h do 3 godzin, co nawiązuje do deklarowanego czasu wchłaniania esencji. Na opakowaniu widoczne są także symbole oznaczające, że maska jest wegańska i nie zawiera parabenow. Po stronie przeciwnej znajdziemy również sposób użycia maski, a także oprócz wielu cennych informacji także skład maski.



Maska zawiera 34 g przezroczystej, lekkiej esencji o subtelnym zapachu. Obie płachty są nią mocno nasączone, po obu stronach są zabezpieczone dodatkowo folią. Płachty zawierają również płatki, które można nałożyć na powieki, oraz usta.


Producent określa Peptide Recharging jako hydrożelową maskę z peptydami, której zadaniem jest intensywne nawilżenie, odżywienie oraz poprawa wyglądu skóry. Hydrożelowy płat dobrze przylega do twarzy, dzięki czemu esencja pozostaje w kontakcie ze skórą przez dłuższy czas.
W formule mamy kilka składników, które dobrze odpowiadają potrzebom suchej i dojrzałej skóry: glicerynę, różne formy kwasu hialuronowego, pantenol, masło shea, alantoinę oraz wyciągi wąkrotki azjatyckiej.

Takie właśnie połączenie humektantów, składników emolientowych, substancji kojących oraz peptydów sprawia, że maska jest bardziej interesująca niż zwykła maska nastawiona wyłącznie na chwilowe nawilżenie.

Składniki aktywne:

gliceryna – wiąże wodę i pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie,
niacynamid – wspiera barierę skóry i poprawia jej wygląd,
pantenol – działa łagodząco i nawilżająco,
masło shea oraz olej z pestek winogron – pomagają zmiękczyć i wygładzić skórę,
alantoina – składnik kojący,
wąkrotka azjatycka, azjatykozyd i madekasozyd – składniki cenione przede wszystkim za działanie łagodzące,
adenozyna – składnik stosowany w kosmetykach przeciw oznakom starzenia,
kolagen hydrolizowany, kilka form kwasu hialuronowego,
oraz zestaw peptydów – intensywnie nawilżają, wspierają jędrność i elastyczność skóry,  pomagają poprawić jej wygląd.


Sposób użycia: 
1. Po oczyszczeniu skóry wyjmij obie części hydrożelowej maski (górną i dolną), następnie usuń folie. 
2. Nałóż górną część maski wokół oczu, natomiast dolną część wokół ust. Dociśnij, aby przylegała do skóry. 
3. Usuń maskę po 30-60 minutach. Czas aplikacji dostosuj do kondycji swojej skóry.



Maskę trzymałam na twarzy około godziny. Na początku  zsuwała się, ale z czasem obie płachty  utrzymywały się na skórze bez problemu. Esencja nie lepiła się, przyjemnie nawilżała moją skórę, wprawiając ją w przyjemny stan relaksu i odprężenia. Po zdjęciu maski moja skóra była dobrze nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku. Zauważyłam też jej delikatne wygładzenie.

Według mnie maska ta szczególnie interesująca będzie dla skóry suchej, odwodnionej, pozbawionej blasku i dojrzałej, czyli takiej, która potrzebuje zarówno porządnej dawki nawilżenia, jak i pielęgnacji wygładzającej. Warto jednak pamiętać, że w składzie znajduje się substancja zapachowa, dlatego przy bardzo reaktywnej skórze warto zachować ostrożność. 

Peptide Recharging Hydrogel Mask SOQU zwróciła moją uwagę przede wszystkim dobrze przemyślanym składem. Mamy tutaj nie tylko kwas hialuronowy i glicerynę, ale również niacynamid, pantenol, składniki wąkrotki azjatyckiej, adenozynę oraz kilka peptydów. To propozycja dla osób, które od maski oczekują czegoś więcej niż tylko chwilowego uczucia nawilżenia. Oprócz  nawilżenia skóry, maska lekko wygładza, nadaje komfort i tym samym  walczy również z oznakami starzenia.

Pozdrawiam! ☀️

Komentarze

  1. Bardzo fajna maska! Podoba mi się i będę ją miała na uwadze ;) Przypomina mi troszkę te płachty z Biodance.
    Mam wrażenie, że te hydrożelowe maski jeszcze lepiej nawilżają i wygładzają skórę, a efekt utrzymuje się dłużej :) A może to tylko wrażenie? Tak czy inaczej bardzo sobie cenię hydrożelowe maski i dziękuję za kolejną świetną recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy za dużo dobrych recenzji, zwłaszcza z tak szczegółowym i wartościowym prześwietleniem składu. Hydrożelowe płachty potrafią zrobić niesamowitą robotę na skórze, więc dobrze wiedzieć, że ten konkretny zestaw peptydów faktycznie daje radę i tak świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta hydrożelowa forma, bo przy takich maskach najbardziej liczy się dla mnie właśnie to, czy dobrze trzyma się twarzy i nie przeszkadza podczas używania. Sam opis efektu po zdjęciu płachty brzmi zachęcająco, ale bardziej przekonuje mnie informacja o tym, jak skóra zachowuje się kilka godzin później — wtedy dopiero można ocenić, czy kosmetyk faktycznie coś daje. No i przy peptydach zawsze jestem ciekaw, czy przy regularnym stosowaniu różnica jest rzeczywiście zauważalna, czy raczej subtelna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, że masek już nie używam, ale jak ktoś lubi, to Twoje wpisy Dorotka są bardzo cenne!
    Mniej mnie tu ostatnio, bo blogger znowu fiksował!
    No i u mamy jestem;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ja zdecydowanie nie jestem znudzona Twoimi recenzjami masek! ❤️ Super że potrafisz tak dokładnie opisać swoje wrażenia, mam ochotę od razu wypróbować dany produkt. 😊

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.