Pielęgnacja twarzy i ciała, oraz makijaż na upały


             W końcu mamy upragnione lato, temperatury poszybowały w kosmos, także nasza skóra zmieniła swoje potrzeby. Nie każda reaguje tak samo na te same kosmetyki, każda skóra ma inne wymagania. Moja skóra tak samo inaczej zachowuje się podczas upałów.

Krem pielęgnacyjny Nuxuriance Ultra Nuxe używam ostatnio tylko na noc, natomiast na dzień nakładam tylko krem ochronny z filtrem Sun Beauty SPF 50 Lancaster. Ma lekką konsystencję, ale na tyle bogatą, że oprócz ochrony bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem mojej skóry. Bardzo lubię jego działanie, moja skóra tak samo. 


Oprócz kremów często sięgam po maski w płachcie i po płatki hydrożelowe pod oczy, które dają dodatkowe nawilżenie i niwelują objawy zmęczenia. Bardzo lubię maski koreańskie Mediheal, natomiast jeśli chodzi o płatki pod oczy, ostatnio sięgam do naszej Efektimy. Dodatkowo chronię jeszcze oczy okularami przeciwsłonecznymi. 

Skóra ciała również wymaga nawilżenia i chociaż chciałabym skończyć tylko na kąpieli, to jest niemożliwe. Skóra w niektórych miejscach jest tak sucha, że potrafi się łuszczyć i nie jest obojętne, co na nią użyję. Bardzo polubiłam krem do ciała Bath and Body Works, ale najchętniej korzystam z promocji, i tym razem wybrałam balsam o równie pięknym zapachu Lovely Dreamer.

Jeśli chodzi o makijaż, chwilowo odstawiłam podkład. Sam korektor wystarczy na te kilka przebarwień i pajączków, a moja skóra podczas upałów nie lubi tyłu warstw kosmetyków. Wystarczy odrobina pudru, żeby twarz się za bardzo nie świeciła. Przydaje się jeszcze tusz do rzęs i kredka do brwi, natomiast nie może zabraknąć koloru. Na policzki nakładam odrobinę brązera lub różu, żeby nie wyglądało to zbyt płasko, usta muszą być wyraźne w energetycznym kolorze. 


Paznokcie, zwłaszcza te u stóp też muszą być kolorowe. Paznokcie u rąk źle znoszą używanie  staram się je oszczędzać stosując na nie najczęściej tylko odżywkę.

Każda pora roku rządzi się swoimi prawami i chociaż lubię robić sobie makijaż, podczas upałów ograniczam go do minimum, nie oszczędzając koloru na ustach. Jak to u Was wygląda? Wolicie więcej czy mniej kosmetyków latem?

Pozdrowienia! ☀️

Komentarze

  1. Świetne, bardzo świadome podejście do letniej pielęgnacji. Zmiana cięższych konsystencji na duet SPF i lekkiego nawilżenia to najlepsze, co możemy zrobić dla skóry podczas fali upałów, a trik z maskami w płachcie i chłodzącymi płatkami hydrożelowymi to prawdziwy ratunek dla zmęczonej słońcem cery. Ograniczenie makijażu do minimum na rzecz mocniejszego akcentu na ustach brzmi nie tylko zmysłowo, ale i niezwykle lekko, co w takie dni jest kluczowe. U mnie latem również rządzi minimalizm, czyli lekki krem z filtrem, odrobina korektora i obowiązkowo soczysty błyszczyk lub pomadka, które dodają twarzy energii. Udany dobór produktów, a zapach Lovely Dreamer brzmi jak idealny, wakacyjny otulacz na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, bardzo świadome podejście do letniej pielęgnacji. Zmiana cięższych konsystencji na duet SPF i lekkiego nawilżenia to najlepsze, co możemy zrobić dla skóry podczas fali upałów, a trik z maskami w płachcie i chłodzącymi płatkami hydrożelowymi to prawdziwy ratunek dla zmęczonej słońcem cery. Ograniczenie makijażu do minimum na rzecz mocniejszego akcentu na ustach brzmi nie tylko zmysłowo, ale i niezwykle lekko, co w takie dni jest kluczowe. U mnie latem również rządzi minimalizm, czyli lekki krem z filtrem, odrobina korektora i obowiązkowo soczysty błyszczyk lub pomadka, które dodają twarzy energii. Udany dobór produktów, a zapach Lovely Dreamer brzmi jak idealny, wakacyjny otulacz na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomyślałyśmy o tym samym, właśnie moja skóra jest w trakcie letniej rewolucji i dopiero co udało mi się ją ogarnąć :D Zima "zaskakuje" drogowców, a lato - posiadaczy skóry skłonnej do atopii haha
    Od jakiegoś czasu używam coraz mniej kosmetyków do makijażu i robię podobnie jak Ty - odrobina korektora w niezbędne miejsca, bez podkładu, subtelne podkreślenie linii rzęs kredką, plus oczywiście odrobina koloru w postaci pomadki czy błyszczyka.
    Poranna pielęgnacja musi być u mnie jak najprostsza, nieraz wychodzę z domu z samym SPF :) Za to wieczorem jednak staram się bardziej, stawiam na nawilżanie, ale szukam lekkich konsystencji.
    To był bardzo przydatny i inspirujący wpis, świetny jak zawsze!
    Serdecznie pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorem jak najbardziej, musi być dobre nawilżenie :) Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  4. Płatki żelowe złote z Beragamo używam non stop, są rewelacyjne, jak też rano stosuję wyjęty z lodówki rolllon z różowego kwarcu, Nuxe lubię, natomiast w lecie nie używam podkładu w dzień, chyba, że gdzieś wychodzę wieczorem, zamiast tego filtr 50, najczęściej maluję tylko oczy, na usta błyszczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki Bergamo.miałam i lubiłam, chętnie kupię ponownie. Ten roller to świetny pomysł, chętnie wykorzystam. :) Podkład też zostawiam na większe wyjścia :)

      Usuń
  5. U nas teraz taka fala upałów, że całkowicie zrezygnowałam z makijażu na te kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem :) Ja jednak bardziej komfortowo czuję się, kiedy podkreślę usta i policzki kolorem. Inaczej czuję się jak nieboszczyk ;)

      Usuń
  6. Ja a upały się w ogóle nie maluje, bardziej na jakieś okazji. Po prostu mi się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma przymusu. Maluje się, kto chce i lubi :)

      Usuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.