Wakacyjne marzenia z Bronze Goddes Fraîche Skinscent


          Chociaż zimowy chłód nadal nie chce odpuścić, w mojej głowie już krążą myśli przywołujące temat słonecznych wakacji. Dzieje się to między innymi dzięki wydanemu w 2019 roku orientalno - kwiatowemu zapachowi Estee Lauder Bronze Goddes Fraîche Skinscent .

Szybki sposób na piękne rzęsy

Primer mascara duo

          Rzęsy to dla wielu z nas bardzo istotna sprawa. Jedni stosują odżywki ze stymulatorami wzrostu, inni doczepiają sztuczne rzęsy, jeszcze inni wolą stosować olejki i nie odmówią sobie dobrego tuszu. Jako alergik unikam sztucznych rzęs, ale co do kosmetyków do makijażu też mam ogromne wymagania. Drogeryjne tusze do rzęs potrafią mnie zachwycić, ale tylko na chwilę, po niedługim czasie jednak wychodzi szydło z worka i tusz leci do kosza, albo innej osoby, jeśli w ogóle ktoś jest chętny. Moi bliscy o tym wiedzą i jako prezent gwiazdkowy otrzymałam wspaniały duet, czyli ulubioną maskarę Sumptuose Extreme i Little Black Primer Estee Lauder. Maskarę już Wam przedstawiałam, natomiast Little Black Primer dopiero miałam okazję poznać. Każdy z tych produktów można stosować oddzielnie, natomiast stosowane razem mogą dać niesamowity efekt.

Makijażowi ulubieńcy roku 2018


       Rok 2018 nie poskąpił mi fajnych kosmetyków również do makijażu. Nie było ich wiele, ale to pewnie przez to, że moja niecierpliwa, wybredna natura zawsze idzie na jakość niż ilość. W kosmetykach do makijażu cenię sobie przede wszystkim komfort używania, trwałość w noszeniu, no i oczekiwany efekt. Na skład często przymykam oko.

Mój makijaż na upalne dni


        Mam nadzieję, że mordercze upały chociaż na trochę się uspokoiły, niestety nie jestem dla nich tolerancyjna. Nie tęsknię też za tropikami, gdzie kompletnie nie potrafiłabym funkcjonować. W tych dniach nie miałam ochoty nigdzie wychodzić, poza niezbędnymi do życia zakupami.W związku z tym, także makijaż był u mnie rzadkością, a jeśli już był, to na tyle lekki, żeby moja skóra to była w stanie udźwignąć.

Wakacyjny makijaż w skrócie


        Nie to, żebym miała jakieś wakacje, ale tego lata trochę się dzieje. Dlatego też ostatnio trochę poluzowałam w pisaniu postów, ale liczę że nie na długo. Nie potrafię zrobić sobie porządnego urlopu, ale też nie potrafię odmówić sobie tej przyjemności. Przyjemnością jest też lekki makijaż, który towarzyszy mi każdego dnia. Będzie krótko i obrazkowo ;)

Co uwiodło mnie w maju


        Maj już się kończy, a ja nie napisałam jeszcze o swoich ulubieńcach. Przychodzę więc szybko nadrabiać straty. Większość z moich majowych ulubieńców to jeszcze niezrecenzowane kosmetyki, więc tym razem mało będzie linków, ale niedługo o nich poczytacie więcej. Zapraszam.

Beauty Icons Estee Lauder


          Bardzo lubię miniaturki, zwłaszcza do makijażu. Można je zabrać ze sobą w podróż, ale można też je nosić ze sobą w torebce bez uszczerbku dla kręgosłupa, a nawet w małej kieszeni. Lubię je też dlatego, że zawsze można wypróbować, zanim kupi się pełnowymiarowe opakowanie. Uwielbiam takie prezenty, nawet od samej siebie. Tym razem zostałam uszczęśliwiona zestawem limitowanym Beauty Icons Estee Lauder, którego skład wchodzą miniaturki serum, tuszu do rzęs i pomadki. Używam ich już nie pierwszy raz, mój wpis będzie proporcjonalny do ich wielkości.

Ultimate Lift Age-Correcting Creme, ReNutriv Estee Lauder. Twarzowy ulubieniec


         Wszyscy prawie podsumowują poprzedni rok, a ja przyszłam napisać o kremie który czyni moją twarz młodszą, i który ukradł moje serce oraz złagodził rysy twarzy. 
Krem, a właściwie sporą miniaturkę bo aż 15ml kremu otrzymałam w konkursie od Irenki. Kiedy zobaczyłam go w pudełeczku z innymi wspaniałościami, na mojej zmęczonej podczas remontu twarzy, zawitał szczery, radosny uśmiech od ucha do ucha. Jest to krem Estee Lauder: Re-Nutriv, Ultimate Lift Age-Correcting Creme.Co w nim takiego jest że porwał moje serce? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania części dalszej.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.