Moja opinia o stosowaniu Primabiotic Collagen


              Dbanie o urodę, to nie tylko pielęgnacja  twarzy, ciała czy włosów, bo kiedy organizm zawiedzie, nie pomoże żaden kosmetyk. Dla zdrowia  całego organizm, także skóry, włosów, paznokci obok zdriwegi trybu życia ważny jest też sposób odżywiania, dostarczanie witamin, mikroelementów, bardzo ważny jest  również kolagen.

Uroda i zdrowy sen z Natu Care

 

          Dbanie o urodę, to nie tylko kosmetyki czy zabiegi kosmetologii. Oprócz regularnego stosowania kosmetyków oraz dobroci wszelkich zabiegów należy również dbać o wartościowe żywienie, a także zachowanie życiowej równowagi. Niestety, bardzo często bywają ograniczenia w diecie. Z różnych względów musimy unikać pewnych pokarmów, występuje sezonowy brak pewnych produktów, co powoduje niedobór pewnych witamin, witamin z grupy B oraz żelaza. Często też dotykają nas problemy, które spędzają sen z powiek, przemęczenie, dzięki czemu też chętnie sięgamy po różne suplementy. Nie wszystkim suplementom można ufać bezgranicznie, bo nie wszystkie są przyswajalne przez organizm, natomiast na pewno warto poznać suplementy Natu Care, które są nie tylko łatwo przyswajalne, ale też nie zawierają szkodliwych składników.

Kolagen naturalny w żelu i suplementach - stosowanie i efekty

 

                     Chociaż o swoją skórę dbam od młodych lat, to jeszcze nie zdążyłam wypróbować wszystkich metod. O kuracji z kolagenem słyszałam od znajomych i córki, natomiast sama poznałam go dopiero miesiąc temu, kiedy kurier dostarczył mi Collife Collagen White z kwasem hialuronowym, oraz Kolagen CollUp Colway w postaci suplementu.

 Stosowanie suplementów to żadna filozofia, ale już kolagen naturalny w żelu wymaga pewnej wiedzy, z którą chciałabym się z Wami podzielić. Godne uwagi są też efekty stosowania.

Moja opinia po stosowaniu suplementu NoOxi Formuła Antyoksydacyjna marki Grinday


      Mój wiek, życie codzienne oraz ograniczenia w diecie wpływają na to, że suplementy stosuję cały czas, nie widzę powodu rezygnacji. Wiedząc jaki wpływ na zdrowie ma zanieczyszczenie środowiska, zakłócenia snu i stres codzienny postanowiłam wypróbować nowy, dotąd nieznany suplement NoOxi Formuła Antyoksydacyjna Grinday. Najczęściej wracam do sprawdzonych marek, tu jednak skusił mnie naturalny skład i nie tylko. Co wpłynęło na stosowanie u mnie tego suplementu, jaka jest moja opinia, dowiecie się czytając dalej...

Gdzie zrobić udane zakupy?


              Zakupy to moja codzienność, chociaż nie zawsze się chce jechać gdzieś dalej, nie każdy sklep też potrafi zaspokoić nasze wymagania. Idąc na zakupy nie zawsze znajduję to, czego szukam, dlatego chętnie też kupuję przez internet. To właśnie tam poznałam też nowy sklep Bee.pl, gdzie można zaopatrzyć się w zdrową żywność a także przydatne kosmetyki. 

Dla zdrowia i urody Collagen by Volante


          O kolagenie ostatnio zrobiło się bardzo głośno. I słusznie bo jego niedobór szybko da się odczuć nie tylko w skórze, ale w całym organiźmie, odczują to także chrząski, więzadła i  kości. Już po 25 roku życia organizm przestaje go  produkować, dlatego warto dostarczać go w suplementach. Ostatnio miałam okazję przez trzy tygodnie zażywać wspomniany kolagen w suplementach Collagen by Volante, marki, o której niejednokrotnie wspominałam,  po więcej informacji odsyłam Was TU  Jeśli ciekawi Was efekt mojej kuracji, zapraszam do dalszej części.

Moja kuracja z Immunity by Volante


         Ostatnia zima nie była dla mnie łaskawa, prawie wszystkie miesiące przechorowałam jak nie na grypę, to zapalenie oskrzeli. Dodatkowo mojemu zdrowiu nie sprzyjały zarwane noce, stres i częste wyjazdy. Kiedy dostałam propozycję przetesowania kolejnych kuracji od Volante, nie zastanawiałam się ani minuty. Stosowałam już wcześniej kurację Detox, natomiast o marce też warto poczytać (link). Do zachowania w tym wszystkim zdrowia pomóc mi miała kuracja uodparniająca Immunity by Volante. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C, kuracja ta wspomagać ma naturalną odporność organizmu. Czy są jakieś efekty? O całej kuracji poczytacie w dalszej części.



 W skład kuracji wchodzi 21 saszetek zawierające 10 ml cennych olejów. Każdą z nich wypija się na czczo w całości. Żeby nie było to takie trudne, nie każdy jest w stanie przełknąć (ja też nie), można zmieszać z wodą mineralną lub przegotowaną i dodać plasterek cytryny. Tak przygotowany napój  wypija się o niebo łatwiej. Napój smakuje wtedy jak woda z cytryną o lekkim posmaku oleju, co nie jest już tak stresujące. Ja zawartość saszetki mieszałam z pół szklanki wody i wypijałam duszkiem, co dla mnie nie było kłopotliwe. o smaku zapominałam po sekundach.


Wszystkie informacje dotyczące kuracji znajdziemy na spodzie kartonika, mamy je też na tylnej stronie saszetki. Jest tam umieszczony także skład.


Aloes zawarty z Immunity by Volante, jest zasobny w witaminy z grupy B, witaminę A, C i kwas foliowy, a także składniki mineralne, takie jak wapń, potas, magnez, sód, cynk, żelazo, fosfor, chrom, miedź, czy mangan. Wymienione wyżej składniki są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Stosowanie wyciągu z aloesu wzmacnia naturalną odporność organizmu. Jest on źródłem biogennych stymulatorów, które korzystnie wpływają na działanie układu immunologicznego. Więcej wiedzy na temat surowców użytych do produkcji oraz ich pozyskiwaniu znajdziecie TU,


Cała kuracja minęła bardzo szybko, musiałam tylko pamiętać, żeby stosować systematycznie. Na czczo biorę też leki tarczycowe, więc nie było to dla mnie trudne. Nie był to jakiś trudny do przeżycia smak,  żebym musiała się wzdrygać, czy podchodzić do tego z obrzydzeniem. Zwykły olej rozcieńczony wodą z cytryną, który wypijałam na dwa głębsze łyki. Czy kuracja dała jakieś widoczne efekty? Na początku nie wiedziałam jak podejść do tego tematu, dlatego zwlekałam z tym postem. Ostatnie tygodnie upłynęły mi bardzo stresująco ze względu na ciągły hałas wiertarki udarowej, dzięki przeprowadzanemu remontowi naszego bloku. Obudzona wiertarką tracę humor na resztę dnia, rozsadza mi głowa, nie mam motywacji do niczego, do tego są częste wyłączenia prądu ze względu na wymianę instalacji, kurz w mieszkaniu i inne niedogodności. Niestety, w tym przypadku żadna kuracja nie pomoże, chyba że wyjazd do SPA, ale o tym mogę na razie sobie pomarzyć. Sukcesem jest, że jeszcze nie zwariowałam, że nikomu głowy nie ukręciłam. Ale jak podziałała kuracja? Trudno mi teraz właśnie cokolwiek powiedzieć na ten temat, ale odpukać! Do tej pory moje zdrowie nie ucierpiało, nie zdarzyła się nawet opryszczka, co o tej porze roku było u mnie nagminne. Nie zdążyłam zrobić żadnych badań, ale wszystko przede mną, po długiej alergii na przybytki służby zdrowia czas zadbać o swoje zdrowie. Zauważyłam za to wzmocnienie kondycji włosów, które o tej porze roku zawsze wypadały. Obecnie są coraz mocniejsze, coraz bardziej przypominają te sprzed farbowania, ale to też dzięki temu, że przestałam je farbować. Cieszę się że miałam okazję wypróbować tą kurację, myślę że taka dawka witamin podziała też na dłużej. Ciekawi mnie czy też stosowaliście tą kurację i jakie są Wasze odczucia. Znacie tą markę? Stosujecie suplementy?

Do kurację Immunity by Volante zaprowadzi ten LINK. Warto wypróbować.

Miłego weekendu! :)


*Współpraca, nie ma wpływu na moją opinię.

Wzmacniam się z Volante


   Sponiewierany zimą oraz chorobami mój młody inaczej organizm potrzebuje dużo wzmocnienia.  Wzmocnienia potrzebuje też niejeden młody organizm. Próbuję ratować się suplementami, ale ciągle jeszcze mam wątpliwości co do swojego zdrowia. Mam jednak jakąś więź telepatyczną z firmami, bo zawsze  za moimi potrzebami przychodzi współpraca. Tym razem moja współpraca została odnowiona z Volante, od której kiedyś testowałam również Detox, o którym czytaliście TU.

Tym razem zamiast detoksu testować będę kolejno dwie kuracje: Collagen by Volante oraz Immunity by Volante.

Detox by Volante, czy działa?


      Kocham jeść, nienawidzę sobie odmawiać pysznych rzeczy i żadna moda na dietę tego nie zmieni, tym bardziej, że szkoda mi życia na odmawianie sobie tego co lubię. Nie mam nadwagi, wszystko jest na swoim miejscu i dobrze mi z moim rozmiarem. Nie biorę sobie do serca ideału piękna, bo piękno czuję w sobie samej i dobrze mi we własnej skórze. 

Czym innym jest detoks. Je się różne potrawy, nie zawsze najzdrowsze i od czasu do czasu warto oczyścić swój organizm, choćby dla własnego dobrego samopoczucia. Tu gdzie mieszkam, nie brakuje przemysłu, hut, kopalni, a co za tym idzie mnóstwa trujących substancji w powietrzu. Propozycja przetestowania kuracji oczyszczającej Detox by Volante zaintrygowała mnie na tyle, że nie zastanawiałam się długo, tym bardziej że została stworzona dzięki kobietom dla kobiet i na bazie całkiem naturalnych składników. 

Rozpoczynam detox z By Volante


          Powietrze zanieczyszczone, żarcie zanieczyszczone, nie wspominając już o tym, że moja skóra ostatnio też się buntuje. Do tej pory dbałam o wszelkie czyszczenie ja, ale w końcu nadszedł czas wielki na oczyszczenie i posprzątanie mojego organizmu. Ktoś czytał w moich myślach, bo niedawno otrzymałam propozycję od By Volante przetestowania ich suplementu - Detox by Volante.

Kiedy włosy za bardzo wypadają.


         Zima to trudny okres dla włosów, ale nie tylko pory roku mogą być przyczyną ich wypadania. Tych przyczyn jest naprawdę bardzo dużo, a artykułów na ten temat nie brakuje. Ciasne upinanie włosów, braki w diecie, błędy w pielęgnacji włosów i skóry głowy, choroby, przewlekły stres to najczęściej spotykane przyczyny, które u mnie pewnie wystąpiły hurtowo. Wzięłam więc pod uwagę często chwalony Vitapil, z którym od tamtego czasu się nie rozstaję. Po efektach pierwszego opakowania, wzięłam się za kolejne. 

Grudniowe nowości dla pięknej skóry.


     Światło słoneczne nas nie rozpieszcza, ciągle mi go brakuje, co widać na zdjęciach. Pocieszam się, że do końca roku jest coraz bliżej i dni staną się coraz dłuższe. Cieszę się przedświąteczną atmosferą, oglądam vlogmasy, czytam blogmasy i próbuję coś tworzyć na swoim blogu. Musiałam być bardzo grzeczna, bo w ostatnie dni przyszło do mnie trochę paczek. Zapraszam wszystkich na pyszną herbatę przy świątecznych piosenkach i przyjrzeniu się moim nowościom.

Moje włosomaniactwo i aktualizacja pielęgnacji włosów.


           Niedawno wspominałam o tragedii związanej z moimi włosami. Na szczęście odrastają, ale też zmieniłam ich pielęgnację. Zaopatrzyłam się w suplementy, moja łazienka wzbogaciła się o nowe kosmetyki do włosów. Jeszcze ich nie obcięłam, na szczęście reszta włosy potrafi zasłonić ubytki, ale w najbliższym czasie mam zamiar odwiedzić mój ulubiony salon fryzjerski. Nie byłam jeszcze u lekarza, po prostu jakoś nie mogę dojść. Widzę jednak że skalp zarasta, więc nie jest najgorzej. 

Podsumowanie kuracji Merz Spezial Dragees.


      Ponad trzy miesiące temu otrzymałam do przetestowania trzy opakowania suplementu Merz Spezial Dragees. W każdym opakowaniu było po 60 drażetek, które spożywałam dwa razy dziennie. Pierwsze wrażenia po miesięcznej kuracji opisywałam TU, ale kuracja została zakończona pod koniec czerwca, a ja jeszcze nic nie wspominam. Czas napisać swoje podsumowanie, zapraszam.

Na piękną skórę, włosy i paznokcie. Wyniki kuracji Merz Spezial po miesiącu


         Kto się zmaga z chorobą tarczycy, czy jakąś inną chorobą wyniszczającą, temu problemy z włosami, skórą czy paznokciami nie są obce. Pewnie niektórzy z Was powiedzą, że witaminy tylko naturalne, suplementy diety nie działają, ale ileż można polegać na codziennej diecie, jeśli i to nie działa. Czego ja już nie próbowałam, niestety bez skutku. Nie działa dieta, ani odżywki do paznokci, skóra się łuszczy a włosy co pewien czas wypadają garściami. I jak tu się cieszyć życiem, kiedy nic nie działa jak powinno.

Trzymiesięczna kuracja suplementami Merz Spezial Dragees spadła mi jakby z nieba, tym bardziej że to nie jest pierwsze nasze spotkanie, które zawsze zresztą miło wspominam. W tej chwili zakończyłam dopiero miesięczną kurację, ciekawi jesteście jak się sprawdziła tym razem? Zapraszam do dalszego czytania. 

100% Certus Collagen Beauty Drink dla piękna naszej skóry Clarena

 

      Piękna i zdrowa skóra jest priorytetem dla każdej dbającej o siebie kobiety. Kupujemy różne kremy, balsamy, upiększamy się, ale która z nas pamięta o tym, że skórę należy wspomagać też od wewnątrz, odpowiednio się odżywiając. Zdrowe odżywianie ma tu ogromne znaczenie, ale nie zawsze wystarcza, czasami wskazana jest suplementacja. Na rynku istnieje mnóstwo suplementów, firmy farmaceutyczne prześcigają się w sprzedaży różnego rodzaju witamin w różnej postaci.  Od pewnego czasu również marki kosmetyczne zajęły się tworzeniem dla nas suplementów, do których wprowadzają składniki aktywne wspomagające walkę ze starzeniem skóry. Niedawno, bardzo ciekawy napój z kolagenem, oparty na japońskiej recepturze stworzyła Clarena. Jest to  100% Certus Collagen Beauty Drink, oparty na japońskiej filozofii długowieczności oraz skoncentrowanym, biologicznie czynnym składzie. 

Droga do smukłej figury ze Svenska Vitaminer, podsumowanie

 
   Tydzień temu połknęłam ostatnie tabletki należące do serii suplementów ze Svenska Vitaminer, które miały pomóc mi schudnąć. Pisałam już o nich tu i tuJak myślicie pomogły te suplementy w drodze do smukłej figury, czy to ściema?  Zapraszam na podsumowanie.

Moje przygody z odchudzaniem


     Niedawno, czyli ponad dwa tygodnie temu otrzymałam przez kuriera elegancki karton, który mieścił wewnątrz równie elegancką zawartość. Przyznam, że aż żal było otwierać ale w końcu nie dla ozdoby mi to przysłano, ale żebym tyłek na wakacje odchudziła, bo nadszedł ten czas, kiedy wypadałoby co nieco odkryć i nie straszyć faldami tłuszczu. W tym celu zgodziłam się na współpracę ze Svenska Vitaminer, o czym wspominałam tu. Jeśli  Was ciekawi jak mi to idzie i czy są jakieś tego efekty, zapraszam do czytania...

Niewiarygodna metamorfoza rozwydrzonej blogerki, czyli czas zrzucić balast


    Wszystko było niby w mojej singielskiej normie. Siedzenie przy laptopie do białego świtu, śniadanie o południu, kiedy się przypomniało, obiad.... jaki obiad? Kanapka albo sałatka, najchętniej naleśniki, albo ciacho z piekarni obok. Kolacja o rożnych porach, często się przypominała o polnocy, a przed świtem była kolejna przekąska, bo jak miałam spać głodna. No i kawa na śniadanie, kawa na obiad, kawa na rozjaśnianie umyslu, czasami też w nocy. A to podobno nie służy pięknej sylwetce, i tak dobrze, że mieszczę się w swoje ciuchy. Jednak czasami chcialoby się więcej bo tu się wylewa a tam nie dopina... Przyznam, że zawsze bylam przeciwna suplementom mającym na celu wspomaganie odchudzania, to nie było w moim stylu. Kiedy napisała do mnie pani Maria ze strony svenskavitaminer.pl już zaczynałam pisać odpowiedź odmowną, jednak ciekawość kobieca jest niezmienna od czasów Adama i Ewy. Jak to odmówić i nie zajrzeć nawet? Nie wypada nawet... Okazało się, że jedna pokusa to za mało. Przystępny w treści opis skutecznie przekonał i zachęcił do wypróbowania suplementów, tym bardziej że na samych suplementach się nie kończy, bo pani Maria, która jest dietetykiem w ramach naszej wspolpracy zaoferowała swoją pomoc..

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.