4 sierpnia 2018

Detox by Volante, czy działa?


      Kocham jeść, nienawidzę sobie odmawiać pysznych rzeczy i żadna moda na dietę tego nie zmieni, tym bardziej, że szkoda mi życia na odmawianie sobie tego co lubię. Nie mam nadwagi, wszystko jest na swoim miejscu i dobrze mi z moim rozmiarem. Nie biorę sobie do serca ideału piękna, bo piękno czuję w sobie samej i dobrze mi we własnej skórze. 

Czym innym jest detoks. Je się różne potrawy, nie zawsze najzdrowsze i od czasu do czasu warto oczyścić swój organizm, choćby dla własnego dobrego samopoczucia. Tu gdzie mieszkam, nie brakuje przemysłu, hut, kopalni, a co za tym idzie mnóstwa trujących substancji w powietrzu. Propozycja przetestowania kuracji oczyszczającej Detox by Volante zaintrygowała mnie na tyle, że nie zastanawiałam się długo, tym bardziej że została stworzona dzięki kobietom dla kobiet i na bazie całkiem naturalnych składników. 


Detox by Volante to suplement diety stworzonyz najwyższej jakości oliwy z oliwek oraz ekologicznego soku z cytryny, uzyskanej. z hiszpańskiej plantacji przez rodzinną firmę Volante. Suplement diety powstał wskutek wnikliwej obserwacji rynku, a także zachowań konsumentów, wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom. Suplement ten powstał na bazie składników całkowicie naturalnych, mając na celu oczyszczenie organizmu z toksyn oraz zadbanie o lepsze funkcjonowanie organizmu. Producent zaleca, aby stosowanie tego produktu odbywało się przy utrzymywaniu prawidłowego stanu zdrowia, wymaga także zrównoważonego odżywania i prowadzenia zdrowego trybu życia. 

Detox by Volante można zastosować raz, dwa lub cztery razy w ciągu roku przez trzy tygodnie w trzymiesięcznych odstępach między kuracjami .Produkt stosuję się dwadzieścia jeden dni podczas jednej kuracji według opisów na opakowaniu, przy czym powinien być stosowany wyłącznie według zaleceń producenta.

Jednorazowa kuracja składa się z 21 saszetek 10 mililitrowych, przy czym każda saszetka zawiera 4,75ml oliwy, 4,75 ml soku i 5ml lecytyny. Detox stosować może każda osoba pełnoletnia prowadząca zdrowy tryb życia zgodnie z opisami na opakowaniu.


Ponieważ ciężko mi się było przystosować do zażywania saszetki na czczo, tym bardziej że na czczo biorę jeszcze leki, zmodyfikowałam trochę i saszetkę zażywałam do sałatki lub bezpośrednio przed śniadaniem. Lekko kwaśny smak pochodzący z cytryny całkiem uprzyjemniał doznania, był jakby dodatkową przyprawą. Czy coś się zmieniło przez te trzy tygodnie zażywania suplementu? Na przemianę materii nie mogłam wcześniej narzekać, tym bardziej, że do tej pory też nie odżywiałam się byle jak. Robiąc zakupy zawsze zwracam uwagę na etykietę, wszystkie składniki które znajdują się w danym produkcie. Wolę dopłacić niż robić sobie z mojego żołądka śmietnik, obciążać moją ledwo odratowaną po wirusie wątrobę. Mimo to czasami zdarza mi się zgrzeszyć, czego żałuję tylko wtedy, kiedy naprawdę sobie pocierpię. Przemiana materii jest u mnie całkiem dobra, muszę uważać, żeby nie była aż za dobra, bo to bywa dopiero kłopotliwe. Ze skórą raczej problemów nie było, poza nielicznymi niespodziankami, być może suplement wpłynął na jej oczyszczanie. 
Ponieważ jestem obciążona genetycznie, przy pewnych objawach zaczęło mnie to niepokoić. Co mnie zaskoczyło, po ostatnich badaniach poziom cukru we krwi osiągnął idealny poziom, czego dawno nie było, ponieważ wcześniej przekraczał normę albo w jedną, albo w drugą stronę. 
Odczułam też więcej energii, moje zabawy z wnuczką nie męczą tak jak kiedyś. Mój cellulit zmniejszył się do tego stopnia, że przestał być zauważalny. Można wierzyć lub nie, ale według mnie kuracja działa i warto raz na jakiś czas się skusić na taki detox. 

Oprócz kuracji Detox by Volante, otrzymałam jeszcze dodatkowo saszetki z oliwą z oliwek, która świetnie się sprawdza nie tylko jako dodatek do sałatek, ale tworzy niepowtarzalny smak spożywana na przykład z lodami śmietankowymi.

Saszetki są bardzo wygodnym rozwiazaniem, kiedy wybieramy się na przykład w podróż, nie musimy wtedy dźwigać całej butelki, mamy też odmierzoną jednorazową dawkę.


Kurację Detox By Volante znajdziecie na stronie sklepu marki By Volante, czyli TU. Polecam!

Już nie życzę słonecznego, ale na pewno miłego sierpniowego weekendu! :)

25 komentarzy:

  1. Hmm ciekawy smak mysle ze polubilabym, lubie kwasnosc cytryny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemny według mnie, będę teraz dodawać cytryny do olejów :D

      Usuń
  2. Nie wiedziałam,że są warte uwagi :) Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są, jeśli będziesz miała kiedyś ochotę to polecam :) Wzajemnie :)

      Usuń
  3. Moja siostra właśnie je testuje i mówi, że smaczne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą cytryną mają bardzo ciekawy smak, dużo lepszy niż sam :D

      Usuń
  4. Dobre wiedzieć że ta kuracja wpłynęła na Ciebie pozytywnie, może w przyszłości i ja z niej skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała kiedyś ochotę na detox to polecam, działa :)

      Usuń
  5. Podziwiam Cię, ja niestety w stosunku do swojej osoby jestem bardzo krytyczna. Ciągle porównuje się z innymi dziewczynami, na których i tak wypadam kiepściutko. Ta kuracja o której piszesz jest bardzo interesująca. Przydało by się by zadziałała na metabolizm i cellulit. Nie sądziłam że to powiem ale i cena jest do zaakceptowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to siebie zaakceptować, z kwaśną miną mało komu można się spodobać ;) Ja się nie porównuję do nikogo, najważniejsze dla mnie jest zdrowie, a starzeć się to mieć szczęście. Nie każdemu jest ono dane ;) Kurację polecam, jeśli będziesz miała ochotę :)

      Usuń
  6. Do mnie napisał kończy chciałabym wypróbować, a ja mu odpisalam jakie są warunki to cisza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno ;) U mnie wygrała ciekawość i na zdrowie mi to wyszło ;)

      Usuń
  7. Fajny pomysł z taką kuracją :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cellulitem mnie przekonałaś!:) A serio - super sprawa. Od jakiś czas myślę o detoksie i dobre, że w dobrym momencie wpadłam na Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się przydaje taki detox, cieszę się że miałam okazję wypróbować :)

      Usuń
  9. ooo ja właśnie w poniedziałe zaczynam kurację;D mam nadzeję,że tez będę zadowolona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa jak u Ciebie zadziała ta kuracja :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas można sobie zrobić taką kurację, nie zaszkodzi ;)

      Usuń
  11. Tak się zastanawiałam, czy ona faktycznie działa, bo miałam okazję poznać i spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak u Ciebie zadziałała ta kuracja. Nic nie zaobserwowałaś :)

      Usuń
  12. Super że tobie pomaga, że zyskujesz więcej energii ale dla mnie to nie potrzebne jeszcze :p Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie czujesz potrzeby, to nie ma co na siłę się uszczęśliwiać ;)

      Usuń
  13. Ja do samego końca nie przyzwyczaiłam się do smaku. Ale zauważyłam wpływ na cerę (mniej niespodzianek) :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA