Jak przeżyć zimę bez udawania zachwytu

 


                Chociaż zima ma swoje uroki, to mimo wszystko nie wymaga od nas entuzjazmu. Nie trzeba jej koniecznie kochać ani na siłę się nią zachwycać. Według  mnie mogłaby się skończyć na grudniu, ale to też nie oznacza, że trzeba godzić się na szarość, bylejakość oraz jakiekolwiek obniżanie poprzeczki. Nawet przeciwnie. Im mniej ten trudny okres ma dla nas uroku, tym większe znaczenie ma to, jak wygląda nasza codzienność.

Przetrwanie zimy w zgodny dla nas sposób potrzebuje świadomej decyzji. Że chcemy na przykład mieć miło i ładnie, nawet jeśli na zewnątrz jest ponuro. Nie trzeba zaraz tworzyć bajkowej atmosfery ani zabiegać o sezonowe trendy. Nie ma również  potrzeby wykupywać dekoracji czyhających niemal na każdej sklepowej półce. Chodzi o zwykłe poczucie  estetyki oraz komfort, które dają poczucie normalności.

Zimą szczególnie ważne staje się otoczenie. Ciepłe, nie bijące po oczach światło, przyjemne dla oka kolory, miękkie i dobrej jakości tkaniny. Dom nie musi być pusty ani ascetyczny. Wręcz przeciwnie. Może być pełen rzeczy, które cieszą, dają  ukojenie i sprawiają, że chce się do niego wracać. Ulubiona kawa czy herbata w uroczej filiżance czy kubku. Nie mam też nic przeciwko, żeby sprawić sobie piękny bukiet kwiatów, czy dokupić kolejny storczyk w doniczce. Odpalanie tylko dla siebie zapachowej świecy też nie zaszkodzi.



Zima nie jest też powodem, by rezygnować z dobrego wyglądu. Ciepłe ubrania tak samo mogą być eleganckie, niekoniecznie też ciemne jak podczas żałoby. Dbajmy, aby nasz codzienny strój był dobrze dopracowany. Dbanie o siebie w tym czasie nie ma nic wspólnego z próżnością. To jest właśnie sposób na zachowanie dobrego samopoczucia i poczucia własnej wartości nawet, kiedy dni są zbyt krótkie, ciemne i nie do zniesienia. Zimą nigdy nie rezygnuję z depilacji nóg, a już szczególnie nigdy nie zrezygnuję z jasnych ubrań czy dodatków.

Przyjemności, które sprawiamy sobie zimą nie muszą krzyczeć ani być jakieś mocno spektakularne. Często kryją się one w ulubionym zapachu, oraz czymkolwiek, co może poprawić nam nastrój. Może to być kawa w ładnej filiżance, czy aromatyczna herbata podczas spokojnego wieczoru. To właśnie te drobne rzeczy sprawiają, że zima staje się do zniesienia, natomiast może być czasem całkiem przyjemna.

Nie trzeba wcale udawać zachwytu nad trudną dla siebie porą roku. Wystarczy  i nie warto rezygnować z dawnej estetyki. Zima nie musi być inspirująca. Wystarczy, żeby była przeżyta tak jak lubimy. W miłych warunkach i bez obniżania własnych standardów.

Pozdrowienia! ✨


Komentarze

  1. Pięknie powiedziane. Też uważam, że dbanie o estetykę i własne rytuały to nie próżność, ale forma zaopiekowania się sobą w tym trudniejszym czasie. Jasne kolory i ulubiona kawa w ładnej filiżance potrafią zdziałać cuda. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma co jedni lubią zimę inni nie. Wszystko ma swoje plusy i minusy, a w tym roku było mroźno, biało i ślizgo...
    Ja tam w ciepłym donu siedzę z kubkiem herbaty lub naparu z imbirem i cytryną, oczywiście smaczna aromatyczna kawa coś słodkiego, owoce, świeczki i moje ukochane rośliny, które kwitną i cieszą oczy.
    Pozdrawiam serdecznie Ola Owocowysad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Dla mnie ma więcej minusów, dlatego odliczam dni do wiosny i przekornie robię tak, żeby i niej nie myśleć i nie patrzeć na nią :) Pozdrawiam serdeczvnie Olu :)

      Usuń
  3. lubię zimę, ale do czasu;) w sumie o już mam jej dosyć i chętnie bym przywitała wiosnę, dłużące się dni, wcale nie pomagają. Na szczęście jeszcze chwila:) wytrwamy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie muszę udawać bo bardzo lubię zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mnie dziwiło, gdy kobiety cieszyły się na zimę, bo nie trzeba depilować nóg!😏
    Mogę być niepomalowana, ale golenie, to podstawa!😁
    Za zimą też nie przepadam... Wciąż mi zimno, brak mi słońca...
    Byle do wiosny Dorotka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to, dokładnie. Też tego nie potrafię zrozumieć, ani tej miłości do zimna. Ja bym zimę w ogóle wyeliminowała, gdyby to zależało ode mnie. Byle do wiosny! :)

      Usuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.