Hydrożelowa maska Mediheal Collagen Nude Gel Mask. Hit czy pomyłka

               Nie każda maska w płachcie robi na mnie większe wrażenie. Czasem daje jedynie chwilowe uczucie nawilżenia, a czasem potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Tym razem sięgnęłam po hydrożelową Mediheal Collagen Nude Gel Mask – maskę składającą się z dwóch części, która ma dobrze przylegać do twarzy i zapewnić skórze solidną dawkę pielęgnacji. Jak sprawdziła się na mojej skórze?

Na temat masek Mediheal pisałam już niejedną recenzję. Jest to najczęściej wybierana marka przeze mnie, choćby przez to, że żadna z nich nie podrażniła mojej skóry. Na temat opakowania tej maski nie napiszę nic nowego. Foliowa saszeta różni się jedynie szatą graficzną, informacje zawsze dotyczą tego samego. 

Mediheal Collagen Nude Gel Mask to hydrożelowa maska w płachcie przeznaczona dla osób ze skórą dojrzałą, przesuszoną, zmęczoną, pozbawioną blasku, które pragną przywrócić skórze elastyczność, nawilżenie oraz promienny wygląd. Dla skóry, która potrzebuje intensywnego nawilżenia, wygładzenia i poprawy elastyczności. 

Maska składa się z dwóch części: górnej i dolnej, dzięki czemu łatwiej dopasowuje się do kształtu twarzy. W zestawie znajdują się również dodatkowe płatki przeznaczone do pielęgnacji okolic oczu i ust. Każdy element maski jest zabezpieczony folią ochronną z obu stron, którą należy usunąć tuż przed aplikacją. Hydrożel dobrze przylega do skóry, co zwiększa komfort noszenia i pozwala składnikom aktywnym stopniowo wnikać w naskórek. 

Odkryj sekret promiennej i jędrnej skóry z Mediheal Collagen Nude Gel Mask. Ta innowacyjna hydrożelowa maska w płachcie została stworzona z myślą o skórze przesuszonej, zmęczonej oraz pozbawionej blasku. Dzięki zastosowaniu opatentowanego hydrożelu z systemem CRDS, maska dłużej utrzymuje wilgoć, a bioimitująca technologia płachty, przypominająca strukturą łuskę węża, idealnie przylega do skóry, zapewniając efektywne wchłanianie składników aktywnych.
Obietnice, czyli co maska ma robić:
  • Błyskawicznie oraz długotrwale nawilża skórę.
  • Intensywnie odżywia i nadaje skórze blask.
  • Wygładza 
  • Poprawia kondycję skóry.
  • Poprawia elastyczność i jędrność cery.
  • Redukuje widoczność drobnych zmarszczek.
Sposób użycia:
  1. Otwórz saszetkę i usuń folię ochronną z obu stron maski.
  2. Nałóż górną część maski wokół oczu, czoła i policzków, a następnie dolną wokół ust (wytłoczoną stroną maski do skóry). 
  3. Resztę esencji wmasuj w szyję i dekolt. 
  4. Po 10–20 minutach zdejmij maskę, zaczynając od boków policzków ku górze, a pozostałą esencję delikatnie wklep w skórę.
Pojemność esencji: 30 ml


Działanie maski opiera się na zawartych w niej składnikach aktywnych:

Kolagen – pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry, poprawia jej miękkość i sprawia, że cera wygląda na bardziej jędrną oraz wygładzoną.

Niacynamid (witamina B3) – wspiera barierę hydrolipidową, wyrównuje koloryt skóry, rozjaśnia przebarwienia i dodaje cerze zdrowego blasku.

Kwas hialuronowy – intensywnie wiąże wodę w naskórku, zapewnia długotrwałe nawilżenie oraz zmniejsza widoczność drobnych linii powstałych na skutek przesuszenia.

Olej z kwiatów róży damasceńskiej – działa odżywczo i kojąco, wspomaga regenerację skóry oraz pozostawia ją miękką i przyjemną w dotyku.

Sok z japońskiej brzozy białej – ceniony za właściwości nawilżające i łagodzące. Pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia skóry oraz wspiera jej naturalną barierę ochronną.

Skład INCI 

Water, Butylene Glycol, Chondrus Crispus Powder, Niacinamide, Ceratonia Siliqua (carob) Gum, 1,2-hexanediol, Glycerin, Agar, Cyamopsis Tetragonoloba (guar) Gum, Hydroxyacetophenone, Potassium Chloride, Chlorphenesin, Glucose, Glycereth-25 Pca Isostearate, Xanthan Gum, Ethythexylglycerin, Dipropylene Glycol, Hydrolyzed Collagen, Caprylyl Glycol, Isopropyl Myristate, Sodium Hyaluronate, Disodium Edta, Betula Platyphylla Japonica Juice, Xylitol, Erythritol, Collagen, Leuconostoc/radish Root Ferment Filtrate, Rosa Damascena Flower Oil, Atelocollagen, Tocopherol.



Jak maska sprawdziła się u mnie?

Nakładając jakąkolwiek maskę w płachcie nie oczekuję spełnienia wszystkich obietnic, które oferuje producent, bo wiadomo, że na to potrzeba systematycznego stosowania i czasu. Oprócz chwili relaksu liczę jedynie na bardziej intensywne nawilżenie, lekkie wygładzenie, rozświetlenie. Wiadomo, że chce się wyglądać lepiej. Przy tej masce trochę się rozczarowałam, ale zacznijmy od początku.
Najpierw zirytowało mnie rozkładanie tej maski, jej części. Jedna folia, druga folia, ciężko odróżnić co tu jest do czego. Udało się rozłożyć, porozdzielać te nieszczęsne folie, nastąpił problem z dopasowaniem otworów. Otwory na oczy jeszcze jako tako, natomiast otwór gębowy nie wiem dla kogo był wycięty, bo pewnie nie dla naturalnych ust kobiety, natomiast dla ust maksymalnie ostrzykiwanych wypełniaczami. Z tej części maski z pewnością skorzystałby ktoś nieustannie głodny, ponieważ otwór ten pozwala na zjedzenie czegoś grubszego. 
Wybaczcie, że nie pokazałam zdjęć tej maski, bo ani zdjęcia samej tej maski, ani maski na mojej twarzy nie nadają się do publikowania. 
Oprócz tego maska zjeżdżała nieustannie, trzeba było kontrolować każdą z części, co chwilę, co odbierało całą przyjemność.  Na szczęście nie było uczucia lepkości.
Na pewno zainteresuje Was zapach, więc wspomnę, że musiał być bardzo delikatny, bo nie wyczułam. 

Mediheal Collagen Nude Gel Mask niewiele zrobiła jako sama maska. Nawilżenie było niewielkie, rozświetlenie również, wygładzenia nie zauważyłam. Większa korzyść wynikła ze stosowania samej esencji pod krem, która wystarczyła na kilka dni. Po użyciu już samej esencji dało się wyczuć dobre nawilżenie i rozświetlenie, które mogło wystarczyć nawet za krem, jeśli ktoś nie potrzebuje aż tak dużo. 
Ciekawa jestem jak maska ta sprawdziła się u Was, mam nadzieję, że dużo lepiej. Raczej nie wrócę do tej maski, ale kto wie. Na szczęście mam kilka sprawdzonych, ale też nie wszystkie jeszcze przetestowałam Znacie maski Mediheal? Które są Waszymi ulubionymi?

Pozdrowienia! ✨


Błyskawiczne nawilżenie z Collagen Essential Mediheal

 

             Chciałoby się powiedzieć, że maski są moim stałym rytuałem w pielęgnacji twarzy, ale nie będę tu fantazjować. Mimo wszystko staram się po nie sięgać tak często jak to możliwe, zwłaszcza, kiedy nie da się ograniczyć ogrzewania. Tym razem wybrałam dla siebie Collagen Essential Mediheal, chociaż każdy inny wybór też byłby dobry. Są to maski w płachcie sprawdzone u mnie i spokojnie mogłabym je kupować na chybił trafił.

Wybrałam tę w uroczej jasnoróżowej sądzicie, bo przecież to mój ulubiony kolor. Ale nie tylko dlatego. Maska ta przeznaczona jest do cery dojrzałej, suchej i odwodnionej jak moja, pozbawionej jędrności. Maseczka ma wygładzać, poprawić jędrność i elastyczność, intensywnie nawilżać, o co mi głównie chodziło.

Foliowa saszetka jest nie tylko urocza pod względem szaty graficznej, ale zawiera niezbędne informacje. Jest też graficzna instrukcja użycia. Z boku jest nacięcie ułatwiające otwarcie saszety, a wewnątrz maska zatopiona w bogatej konsystencji bezbarwnej esencji (24 ml). Maska była tak obficie nasączona tą esencją, że naprawdę ciężko było znaleźć brzegi, żeby ją prawidłowo rozłożyć. Nie było sensu robić zdjęć w takim stanie, musiałam bardzo uważać, żeby się nie ochlapać.


Maska wykonana ze 100% celulozy z bambusa nie jest zbyt duża, powiedziałabym nawet, że ledwo zasłoniła moją brodę, ale dało się dopasować do wszystkich kształtów mojej twarzy, także w spokoju nosić ją ponad 30 minut. Samo noszenie jest bardzo komfortowe. Maska ma przyjemny subtelny zapach, dobrze trzema się skóry, nie klei się, ani nie zsuwa. Takie maski uwielbiam. Ściągnęłam dopiero, kiedy maska zaczęła tracić swoją wilgotność, inaczej wyciągnęłaby wilgoć z mojej skóry. Jeszcze przypomnę informacje od producenta i zdradzę efekty jej działania.



Maska w płachcie Collagen Essential Mediheal jak już wspomniałam, przeznaczona jest cery dojrzałej, pozbawionej jędrności, suchej i odwodnionej. Według producenta wygładza, poprawia elastyczność, jędrność, także mocno nawilża. Działanie to zawdzięcza bogatej zawartości składników aktywnych jak: hydrolizowany kolagen, elastyna, kwas hialuronowy, aminokwasy i ekstrakt z hibiskusa.

Składniki aktywne:
  • Kolagen (Hydrolyzed Collagen) – tworzy film na powierzchni skóry, wygładza, ogranicza utratę wilgoci.
  • Elastyna (Hydrolyzed Elastin) – wspiera elastyczność powierzchni sk

  • óry.
  • Kwas hialuronowy (Sodium Hyaluronate) – wiąże wodę, nawilża, poprawia napięcie skóry.
  • Gliceryna  – zatrzymuje wilgoć w naskórku.
  • Ekstrakt z hibiskusa  – działa antyoksydacyjnie, delikatnie wygładza.
  • Aminokwasy – wspomagają nawilżenie i kondycję naskórka.
Skład INCI


Płachta maski wykonana jest z celulozy pochodzącej z bambusa, która zapewnia tkaninie miękkość i jedwabistość oraz eliminuje ryzyko podrażnienia. Delikatna struktura oraz wielkość oczek materiału wspomaga maksymalne wchłanianie składników aktywnych.

Maska idealnie dopasowuje się do twarzy dając efekt drugiej skóry. Jej wyjątkowo cienka struktura idealnie przylega do twarzy, dając efekt „drugiej skóry”, co pozwala na noszenie maski podczas codziennych czynności. W Korei noszona jest nawet w drodze do pracy czy do szkoły.


Sposób użycia:

  1. Nałóż maskę na oczyszczoną i stonizowaną skórę twarzy, zaczynając od czoła, w kierunku uszu i brody.
  2. Dokładnie dopasuj do kształtu twarzy
  3. Pozostałą esencję wmasuj w szyję i dekolt.
  4. Zdejmij maskę po 10-20 minutach.
  5. Niewchłoniętą esencję wmasuj w skórę


Działanie maski Collagen Essential Mediheal jakie zauważyłam na mojej skórze, daje się zauważyć już po zdjęciu maski. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, ukojona, delikatnie wygładzona, także delikatnie napięta, efekt ten utrzymuje się wiele godzin, do następnego dnia. Wspomnę jeszcze, że najbardziej kłopotliwe było jej rozłożenie, natomiast cała reszta, wraz z komfortem używania, jej działanie wynagradza to wszystko. 
Maskę polecam wszystkim z problemem suchej skóry, przed ważnym wyjściem, dla poprawy kondycji skóry, dla siebie i własnego komfortu. 

Pozdrowienia! ✨



Ukojenie i blask z witaminą C i madekasozydem Mediheal

 



                    Maski w płachcie od dawna cieszą się popularnością dzięki szybkim i widocznym efektom. Mediheal Madecassoside + Vitamin C to propozycja dla skóry, która jednocześnie potrzebuje ukojenia, odświeżenia i rozświetlenia. Po dłuższej walce z przeziębieniem trafienie na tę maskę było dla mnie darem nadziei tym bardziej, że moja skóra po kilku tygodniach ze stanem podgorączkowym potrzebuje dużo wsparcia.

Maska w płachcie Mediheal Madekasozyd i witamina C to maska, po którą warto sięgnąć przed ważnym dniem, spotkaniem, a nawet wtedy wtedy, kiedy twarz wygląda na zmęczoną, pozbawioną życia. To propozycja dla osób, które chcą piękniejszej skóry bez podrażnienia i bez uczucia ciężkości na twarzy. Maseczka Mediheal z witaminą C i madekasozydem to po prostu szybka, wygodna i skuteczna odpowiedź na potrzeby cery wrażliwej, zmęczonej i pozbawionej blasku.

Minimalistyczne i utrzymane w estetyce typowej dla Mediheal opakowanie  jest praktyczne, czytelne, szata w stonowanych kolorach. Delikatne akcenty kolorystyczne nawiązujące użytych do składników, sprawia wrażenie produktu kojącego i lekkiego już na pierwszy rzut oka. Saszetka jest dość sztywna i solidna, dzięki czemu są się łatwo ją otworzyć bez ryzyka przypadkowego rozerwania w niewłaściwym miejscu czy rozlania esencji. Wewnątrz znajduje się dobrze nasączona fliselinowa płachta, którą można wygodnie wyjąć i rozłożyć na twarzy. Trzeba jednak uważać, bo ze względu na obfite nasączenie bardzo łatwo można gdzieś chlapnąć. Esencji w opakowaniu jest 25 ml, pozostałą zawartość wykorzystuję dodatkowo jako serum.

Maska jest złożona równo i się nie klei, dzięki czemu szybko dopasowuje się ją do twarzy. Płachta ma trafnie wycięte otwory i dobrze przylega do każdej części twarzy nie pomijając też skrzydełek nosa czy linii żuchwy. 



Po otwarciu saszetki wyczuwamy delikatny, aromat . Jeśli miałabym go ocenić, jest świeży, nienachalny, bez sztucznej słodyczy czy choćby intensywnej nuty cytrusów. Zapach  ten dość szybko się ulatnia, dzięki czemu nie męczy podczas noszenia maski. Sama esencja ma przyjemną, lekką konsystencję, która nie jest lepi się czego nie znoszę, nie jest też tłusta, raczej wodnista i chłodna w dotyku. Dobrze wchłania się w skórę i nie pozostawia uczucia filmu, tylko subtelną warstwę nawilżenia. Po zdjęciu maski twarz nie wymaga zmywania. Po zdjęciu maski wystarczy wklepać pozostałość, by dać  jeszcze lepszy efekt dzialania. Cały zabieg jest komfortowy i relaksujący, a dzięki neutralnemu zapachowi maska sprawdzi się również u osób, które nie przepadają za intensywnie perfumowanymi kosmetykami.

Maska w płachcie Mediheal Madekasozyd i witamina C polecana jest szczególnie dla osób ze skórą wrażliwą, skłonną do zaczerwienień, reagującą podrażnieniem na zmianę pogody czy mocniejsze składniki aktywne. Skorzystają także osoby, które zmagają się z poszarzałą, zmęczoną skórą lub mają ślady po niedoskonałościach i chcą delikatnie wyrównać koloryt. Dzięki połączeniu witaminy C i madekasozydu maska łączy dwa kierunki pielęgnacji, czyli rozświetlanie i ukojenie, co w tej kategorii nie zdarza się często. Madekasozyd działa jak plaster na podrażnienia, wycisza i wspomaga regenerację, dzięki czemu zaczerwienienia stają się mniej zauważalne, natomiast witamina C dodaje skórze świeżości, poprawia jej koloryt, pomaga wydobyć naturalny blask.

Już po jednym zastosowaniu producent obiecuje, że:

  • Zaczerwienienia zostają złagodzone,
  • Skóra jest bardziej promienna, nawilżona i ukojona,
  • wizualnie gładsza i świeższa.

Składniki aktywne:

Madekasozyd pomaga wyciszyć skórę i zmniejszyć zaczerwienienia,

Witamina C poprawia koloryt, dodaje blasku i wspiera walkę z przebarwieniami,

Jak stosować?

1. Oczyść skórę i nałóż tonik.

2. Dopasuj maskę do twarzy i pozostaw na 10–20 minut.

3. Nadmiar esencji delikatnie wklep w skórę.

4. Jeżeli stosujesz maskę w ciągu dnia, nie zapomnij na koniec nałożyć krem z SPF.



Skład INCI 

Water, Glycereth-26, Niacinamide, Glycerin, Butylene Glycol, Propanediol, Dipropylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Citrus Unshiu Peel Extract, Hippophae Rhamnoides Extract, Hydroxyacetophenone, Carbomer, Arginine, Polyglyceryl-10 Laurate, Aminobutyric Acid, Polyglyceryl-4 Laurate, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Pantolactone, Glyceryl Glucoside, Disodium EDTA, Rosa Damascena Flower Water, Hydrogenated Lecithin, Gardenia Florida Flower Extract, Ribes Nigrum Leaf Extract, Rubus Suavissimus Leaf Extract, Sodium Ascorbyl Phosphate, Madecassoside, Salvia Officinalis Oil, Tremella Fuciformis Polysaccharide, Lavandula Angustifolia Oil, Hedera Helix Leaf/Stem Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Panthenol, Pantothenic Acid, Sodium Hyaluronate, Bambusa Vulgaris Leaf Extract, Linum Usitatissimum Seed Extract, Bisabolol, Mangifera Indica Fruit Extract, Asiatic Acid, Asiaticoside, Madecassic Acid, Ascorbic Acid, Resveratrol. 

Po nałożeniu maski skóra szybko odczuwa ulgę. Lekka esencja koi, nawilża i przywraca komfort, esencja nie spływa z twarzy, maska dobrze trzyma się skóry. Komfort ten chciałam poczuć  jak najdłużej, dlatego  trzymałam tę maskę dłużej, niz zaleca producent. Tak długo, dopóki ten komfort się utrzymywał, czyli około 30 minut. 

Efekt jest  od razu. Już po jednym zastosowaniu skóra staje się bardziej miękka, ukojoną, gładka i promienna, tak jakby odzyskała równowagę.  Maska w płachcie Mediheal z witaminą C i madekasozydem sprawiła, że moja skóra poczuła się jak nowa i przez ten dzień jak również następny zapomniała o wymęczeniu chorobą. Chętnie będę do niej wracać i Wam również polecam. 

Pozdrowienia! ✨

Maska w płachcie-ampułka wybielająco-odmładzająca Mediheal

 

                  Jedne z ulubionych masek do twarzy są maski w płachcie. Nie znam ich wiele, ciągle poznaję coś nowego, a całkiem niedawno trafiłam na maskę rozświetlającą I.P.I Ligota Ampoule Mask EX Mediheal. Czy jest warta uwagi?


Maska ta umieszczona jest w saszetce z folii aluminiowej bardzo przyjemnej szacie graficznej, która przedstawia wszystkie ważne dla nas informacje. Subtelne nacięcie z boku saszetki zwalnia nas z użycia nożyczek. 



Sama maska wykonana jest ze 100% bawełny zatopionej w bezbarwnej esencji o lekkiej żelowej konsystencji (27 ml) i przyjemnym kwiatowym zapachu. Maska jest bardzo mocno nasączona, co nieco utrudnia jej rozłożenie, ale już rozłożona, dzięki odpowiednio zrobionym nacięciom i  wycięciom pozwala się dopasować do kształtu twarzy. 


Nie zauważyłam, żeby maska się zsuwała ze skóry, natomiast w miarę czasu i wchłaniania esencji wysycha i zaczyna odstawać od skóry, co daje nam znak, że jej czas już minął. Zanim napiszę swoje odczucia i spostrzeżenia dotyczące maski, przypomnę jeszcze opis producenta.



I.P.I Lightmax Ampoule Mask Mediheal to maska w płachcie o działaniu rozjaśniającym, nawilżającym i wyrównującym koloryt skóry. Dzięki zawartości niacynamidu, arbutyny oraz witaminy C skutecznie redukuje przebarwienia, przywraca blask oraz poprawia elastyczność skóry. Bogaty kompleks ekstraktów roślinnych wspomaga regenerację, koi podrażnienia, działa również antyoksydacyjnie, zapewniając skórze zdrowy i promienny wygląd. Swoje działanie zawdzięcza bogatej zawartości składników aktywnych.


Składniki aktywne:

Niacynamid (witamina B3) –  wyrównuje koloryt skóry, redukuje zaczerwienienia  rozjaśnia przebarwienia.
Arbutyna – działa depigmentacyjnie, hamując nadprodukcję melaniny, dzięki czemu pomaga zmniejszyć widoczność przebarwień.
Ascorbyl Glucoside (stabilna forma witaminy C) – jako silny antyoksydant, rozjaśnia skórę, redukuje oznaki starzenia, a także wspomaga syntezę kolagenu.
Kwas hialuronowy (Sodium Hyaluronate) – intensywnie nawilża, wygładza i ujędrnia skórę.
Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej (Centella Asiatica) – koi oraz regeneruje skórę, wspomagając procesy gojenia.
Ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej (Scutellaria Baicalensis) – działa  antybakteryjnie, także przeciwzapalnie działa również antyoksydacyjnie.
Ekstrakt z zielonej herbaty (Camellia Sinensis) – neutralizuje wolne rodniki, chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
Ekstrakt z lukrecji (Glycyrrhiza Glabra) – działa kojąco i przeciwzapalnie, rozjaśnia skórę.
Ekstrakt z rumianku (Chamomilla Recutita) – łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację skóry.
Ekstrakt z morwy białej (Morus Alba Bark) – wspiera procesy rozjaśniania skóry oraz redukcji przebarwień.
Olejek z róży damasceńskiej (Rosa Damascena Flower Oil) – działa nawilżająco, regeneruje, także relaksuje.


Sposób użycia:

  1. Oczyść skórę twarzy, zastosuj tonik. 
  2. Wyjmij maskę z opakowania i nałóż ją na twarz, dopasowując do konturów twarzy. 
  3. Pozostaw na 15-20 minut, pozwalając składnikom aktywnym się wchłonąć. 
  4. Po zdjęciu maski wmasuj pozostałości esencji w skórę – nie spłukuj. 
  5. Stosuj 2-3 razy w tygodniu lub według indywidualnych potrzeb skóry.

Środki ostrożności: 

  • Unikać kontaktu z oczami. 
  • Nie stosować na uszkodzoną lub silnie podrażnioną skórę.
  • W przypadku reakcji alergicznej przerwać stosowanie. 
  • Przechowywać w suchym miejscu, z dala od światła.

Można powiedzieć, że ta koreańska maska IPI ampoule Mask Mediheal prawie idealnie dopasowała się do mej okrągłej twarzy, chociaż trochę  odstawała od miejsc przy nosie, oraz nad ustami. Podczas trzymania tej maski na twarzy odczuwałam dużą dawkę nawilżenia, także przyjemny relaks również dzięki  subtelnemu zapachowi tej esencji. 
Przeważnie maskę trzymam dłużej niż zaleca producent, tym razem te 20 minut wystarczyło, żeby moja skóra wchłonęła całą wilgoć i dalsze trzymanie jej na twarzy nie miało już sensu. 
Efektem działania maski była pięknie nawilżona oraz rozświetlona skóra do końca dnia. Na pozostałe efekty można by liczyć stosując tę maskę co najmniej ze 3 razy w tygodniu. Na pewno warto wypróbować, jeśli Wasza skóra jest zmęczona, wysuszona, poszarzała. 
Maskę kupiłam w Rossmanie, chcąc kupić ponownie muszę poszukać, bo ostatnio nie mogę na nią trafić. Jeśli traficie na nią, nie żałujcie sobie tej przyjemności.

Pozdrowienia! ☀️

Ujedrniająca maska w płachcie Mediheal E.G.T. Timetox Ampoule Mask


            Maski w płachcie są uzupełnieniem mojej pielęgnacji twarzy, ale ostatnio to maski koreańskie są moimi ulubionymi. Na szczęście można je spotkać prawie wszędzie, a maskę Mediheal E.G.T. Timetox Ampoule Mask znalazłam w Rossmanie. Jak maska sprawdziła się na mojej skórze, dowiecie się czytając dalej.

Maska ujędrniająco-przeciwzmarszczkowa Mediheal Collagen Impact Essential Mask EX

 

             Oprócz codziennej pielęgnacji twarzy, lubię też rozpieszczać ją różnego rodzaju maskami. Chętnie również stosuję maski koreańskie, a kiedy trafiłam na maskę w płachcie Mediheal Collagen Impact Essential Mask EX. pomyślałam, że jest stworzona dla mnie.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.