Podsumowanie kosmetyczne czerwiec - lipiec 2026

 

                  Mija kolejny letni miesiąc, czas się zmobilizować i wyskrobać jakieś podsumowanie. W czerwcu niewiele zużyłam, ale z końcem lipca pudełko przestało się domykać. Nie robiłam dużych zakupów, a jednak denko rośnie. Czego zużyłam najwięcej?

Okazuje się, że nie żałowałam sobie masek w płachcie, i nadal ich sobie nie żałuję, ale były jeszcze inne produkty.


Tonik różany Very Rose Nuxe - to już uzależnienie, może czas przetestować coś nowego. chociaż mimo wszystko zawsze będę do niego wracać. Tonik świetnie nawilża, koi, odświeża moją suchą skórę.

Krem na dzień Nuxuriance Ultra Nuxe mam już kolejny, ale używam go bardziej na noc, niż na  dzień, bo z kremem ochronnym byłoby zbyt wiele. Krem bardzo dobrze nawilża, ale też działa mocno odżywczo.

Krem ochronny Sun Beauty Face Cream Spf 50 Lancaster ma tak bogatą konsystencję, i tyle składników pielęgnujących, że dodatkowy krem uznałam za niepotrzebny. Kupuję go na Notino w dobrej cenie i mam już kolejny.


Hydrożelowe płatki pod oczy Hialu Rose Efektima to moje ulubione, ale chętnie skorzystałam z promocji i przetestowałam również zestaw płatków The Best Of tej samej marki. Wszystkie te płatki są bardzo podobne pod względem działania, ratują moją skórę pod oczami, koją, nawilżają, odświeżają spojrzenie.




I tu zaczyna się parada masek w płachcie, które podczas upałów okazują się zbawienne. Nie widzę jakiejś znaczącej różnicy, bo każda z nich dawała podobne efekty, pozostawiając moją skórę dobrze nawilżoną, miękką, wygładzoną. Każda z nich koiła i dawała uczniowie głębokiego relaksu. Podam tu tylko ich nazwy i podlinkuję do recenzji. Do masek na pewno będę wracać.


Vita C Brightening Ampoule Mask Cliv Premium 

Multi Hialuronic Hydrating Ampoule Mask Cliv Premium 

Rose Botanical Mask MBeauty 


Pasta do zębów Biorepair to pasta do której chętnie wracam, tak samo jak do Blanx. Oprócz pasty Biorepair zużyłam jeszcze dwie miniaturki past.


Balsam do ciała i krem do rąk Covered in Roses Bath and Body Works świetnie nawilżają, odżywiają, regenerują. Krem do rąk kupiłam ponownie, balsam wymieniłam na inny zapach tej samej marki, korzystając z promocji.



Rozświetlający szampon do włosów Hair Prodigieux Nuxeteż już nim zanudzał, ale moje włosy go bardzo lubią. W użyciu jest kolejny, ale może na jakiś czas zrobię jakaś zmianę.


Mydło w kostce Dove – też wraca jak bumerang, jakoś tak wychodzi. 


Jak widać, rozpieszczają mnie próbkami przy zakupach ulubionych kosmetyków w ulubionej aptece.

Na koniec próbka kremu CC chyba Guerlain, którą mam na swojej chcieliście. Próbka podkładu Glow Notino, nie urwało niczego, ale nie zmarnowała się.

Pewnie znalazłoby się kilka rzeczy, których zapomniałam tu umieścić, pojawią się w kolejnym denku. Co się dało, podlinkowałam do recenzji, ciekawa jestem, co Was najbardziej zaciekawiło.

Pozdrowienia! ☀️

Komentarze

  1. Dużo produktów, niektóre z nich są dla mnie nowością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zestawienie, aż miło się czyta tak konkretne i rzetelne podsumowanie – najbardziej zaciekawił mnie krem ochronny z Lancastera i chyba w końcu sama muszę dać szansę timu Nuxe!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.