Zimowe denko 2026


               Skończył się wreszcie luty, kończy się też zima, przyszedł czas na podsumowanie moich kosmetycznych zużyć. Moje denko jak widać kurczy się coraz bardziej, co z pewnością wynika z wydajności moich zużytych produktów. Zapraszam. 

Jak zawsze zaczynam od pielęgnacji twarzy, która też nie grzeszy ilością, ale też nie inwestowałam w ilość.


Krem do twarzy Ceramide Treatment Herla otrzymałam od znajomej. Tej samej, której poleciłam. Nawilżał, ale nie tak skutecznie jak moje ulubione kremy Nuxe. Przypuszczam, że kupiła w promocji na zapas i też się u niej średnio sprawdził. Kremu nie kupię, wróciłam do swoich ulubionych Nuxe.

Maska w płachcie Collagen Essential Mediheal za to sprawdziła się doskonale i chętnie bede do niej wracać.

Micelarna pianka oczyszczająca Very Rose Nuxe to mój ideał w tej dziedzinie. Myje delikatnie, skutecznie, jest niesamowicie wydajna. Jeszcze jest trochę na dnie, używam ją  od października zeszłego roku, chętnie kupię ponownie. 


Pasta do zębów Biorepair polubiłam, ale przez pewien czas nie mogłam na niego trafić, wróciłam do Blanx, ale chętnie wrócę ponownie.


Żel pod prysznic o zapachu limonki i cytryny Isana otrzymałam w upominki od Rossmana, ale do niego nie wrócę. Zapach przypominał mi zapach kostki do toalety, skóra po umyciu alarmowała o natychmiastowe nawilżenie. Dla mnie to po prostu bubel.

Mydło w kostce DOVE kupuję od lat i do niego powróciłam.

Odżywka do włosów Heart of Glass Davines była w moich ulubieńcach, ale nie mam już włosów blond, raczej siwy blond i póki co, nie zamierzam farbować, dlatego nie potrzebuję żadnego ochładzania. Włosy po tej odżywce były miękkie, błyszczące,  polecam.

Podkład do twarzy Les Beiges Chanel to po prostu mistrz wydajności. Używam go od czerwca zeszłego roku i już mam kolejne opakowanie. Pięknie wygładza skórę, ujednolica, delikatnie rozswietla, nawilża, uwielbiam go mieć na twarzy.

Pomadka do ust Phyto Rouge Shine Sheer Flamingo 23 Sisley była moją ulubioną przez prawie 2 i pół roku i chętnie do niej wrócę. Szminka dawała przepiękny efekt, przepiękny kolor, chętnie wypróbuję też inne tej marki. Opakowania nie wyrzucam.


Świeca zapachowa Hidden Label Herbal Lavender była w moich ulubieńcach, o których dopiero napiszę. Nie przepadam za zapachem lawendy, ale ten był tak delikatny, elegancki, miał w sobie coś magicznego, co uzależnia. Tę świeczkę otrzymałam w prezencie. Szukałam opisu w internecie, ale bezskutecznie, dlatego nic na jej temat nie napisałam. Wiem tylko, że marka tworzy swoje świece z wosku sojowego. Jeśli miałabym kupić, to właśnie coś w tym stylu. Ta mała świeczuszka była bardzo wydajna. Opakowanie zachowałam sobie do innych celów 


Wszystkie te próbki zużyłam z przyjemnością. Serum Sublimage i krem Le Lift Chanel wystarczyły mi na kilka dni. Saszetka z chusteczką zapachową Fleur d’Oranger Intense Fragonard pachnie nadal. Zapach Mutiny Maison Margiela opisałam na blogu. Oba zapachy są na mojej liście zakupowej.

To wszystko z mojego denka. Cieszę się, że mogłam używać tyle świetnych produktów i Wam też je polecam. 

Pozdrowienia! ☀️



Komentarze

  1. Znam tą piankę micelarną, miałam ją kiedyś i mile wspominam. Moje denko też nie było wielkie bo nie o ilość tu chodzi. Nie wiedziałam że drogeria rozdawała żele pod prysznic w prezencie. Przyznam że te produkty nie są jakieś super...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzetelne podsumowanie. Zainteresowałaś mnie tą świecą lawendową, bo zazwyczaj też unikam tego zapachu, a u Ciebie brzmi zachęcająco. Fajnie, że wracasz do sprawdzonych klasyków jak Nuxe czy Chanel, to zawsze bezpieczny wybór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym podkładem kusisz...😊
    Muszę w końcu go w galerii obejrzeć w realu.
    Z tego zestawu, to tylko pasty używałam i potwierdzam, że fajna😊

    OdpowiedzUsuń
  4. super denko, przypomniałaś mi, że muszę się wziąć za moje denko

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe denko! Z całości używałam tylko maski z Mediheal i całkowicie się z Tobą zgadzam :) Zaciekawiłaś mnie kosmetykami z Nuxe, muszę sobie o nich coś więcej poczytać. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.