Demakijaż dla wymagających – Kremowe mleczko do demakijażu Very Rose Nuxe

 

            Demakijaż to pierwszy  i bardzo ważny etap pielęgnacji. Dobry kosmetyk powinien nie tylko skutecznie usuwać makijaż i zanieczyszczenia, ale również pozostawiać skórę miękką, delikatną i bez uczucia ściągnięcia. Czy Kremowe mleczko do demakijażu Very Rose Nuxe spełnia te oczekiwania? 

Przyzwyczajona do kosmetyków marki Nuxe byłam przekonana, że już opisywałam to mleczko, ale jednak to było zupełnie inne mleczko, chociaż w podobnym opanowaniu. Butelka tak samo zakończona pompką, tylko że ta jest w bladoróżowym kolorze. Nie muszę chyba wspominać, że nie zauważyłam tu żadnych wad, chociaż widać już, że pod wpływem pary zaczęła odklejać się etykieta. W tym przypadku wolałabym, żeby szata graficzna była wydrukowana bezpośrednio na opakowaniu. Miejmy nadzieję, że nie odklei się do reszty przed zużyciem całej zawartości.




Prosta szata graficzna nadal pokazuje wszystkie przydatne dla nas informacje, chociaż w tej chwili nie wygląda to zbyt estetycznie, natomiast sam produkt nadal cieszy przyjemnym różanym zapachem oraz delikatnie kremową konsystencją. 

Pompka cały czas działa bez zarzutu podając tyle mleczka, ile potrzeba do umycia całej twarzy. Można użyć do tego płatek kosmetyczny, ale do rozprowadzenia na skórze wystarczą same palce. Płatków kosmetycznych używam już na koniec mycia, żeby się upewnić się, że nie ma na nim śladu makijażu.


Kremowe mleczko do demakijażu Very Rose Nuxe dokładnie usuwa makijaż, zapewniając skórze nawilżenie i ukojenie. Wyjątkowa kremowa konsystencja pod wpływem ciepła dłoni zamienia się w olejek, zapewniając komfortowy i zmysłowy rytuał oczyszczania. Delikatna formuła tego mleczka, o pH zbliżonym do skóry wzbogacona została o kompleks Skin-Respect z roślinnymi cukrami, które nawilżają, chronią i wspierają barierę ochronną naskórka.

Co wyróżnia to mleczko?
  • Delikatność i skuteczność – dokładnie usuwa makijaż z twarzy oraz okolic oczu, pozostawiając skórę nawilżoną i odświeżoną.
  • Kojące właściwościwoda różana koi i zmiękcza skórę, dzięki czemu skóra staje się delikatna i odprężona.
  • Jest to produkt wegański, zawiera 95% składników naturalnych.
  • Oczyszcza skórę bez pozostawiania tłustego filmu.
Pojemność: 200 ml


Skład INCI:

Aqua/Water, Coco-Caprylate/Caprate, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Coco-Glucoside, Benzyl Alcohol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Capryloyl Glycine, Sodium Gluconate, Xylitylglucoside, Sodium Hydroxide, Sodium Stearoyl Glutamate, Anhydroxylitol, Citric Acid, Carbomer, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Xylitol, Dehydroacetic Acid, Lithospermum Erythrorhizon Root Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Citronellol (N4108/A).




Demakijaż to ta część pielęgnacji, który ma nie tylko oczyścić skórę, ale również zapewnić przyjemność i relaks bez przymusu wielokrotności etapów. Mleczko do demakijażu Very Rose Nuxe zmywa makijaż łatwo, szybko i przyjemnie. Wystarczy jedna pompka, żeby rozpuścić cały makijaż wraz z filtrami Spf i trochę wody do rozpuszczenia wszystkiego. Nie ma problemu ze zmyciem makijażu oczu, nie ma szczypania, wszystko odbywa się niezwykle szybko, delikatnie bez zbędnego pocierania skóry. Demakijaż kończę zmoczonym wodą płatkiem kosmetycznym dla upewnienia się, że nic na skórze nie zostało. Jest to kosmetyk wyjątkowo łagodny i do tego niesamowicie skuteczny. Według mnie, mleczko jest też bardzo wydajne, dlatego nie żałuję na nie ani złotówki także poza promocją. Nie każdy może lubić różany zapach, wspomnę tylko, że tu jest on wyjątkowo łagodny tak samo jak sam kosmetyk. Jeśli cenisz sobie delikatność połączoną ze skutecznością także podczas oczyszczania skóry, serdecznie polecam.

Pozdrowienia! ✨

Balsam odżywczo-wzmacniający Nuxuriance Gold Nuxe nie tylko na noc

 

           Moja sucha skóra bardzo odczuła minioną zimę, co dało się zauważyć w jej wyglądzie. Może lepiej by było, gdybym więcej ją nawilżała od środka i się wysypiała w normalnych godzinach, ale co było, to już się nie wróci. Na szczęście są jeszcze kremy, które choć częściowo ratują sytuację, przywracając jej równowagę. Nuxuriance Gold Nuxe, odżywczo-wzmacniający balsam na noc stosowałam i stosuję nadal nie tylko na noc od ponad miesiąca.


Jak wiecie, bardzo lubię kremy marki Nuxe nie tylko przez ich piękne zapachy i eleganckie opakowania, ale przez to, że nigdy się na nich nie zawiodłam. Szklany słoiczek z metalową nakrętką, to nie plastik, którego przynajmniej staram się unikać.  Słoiczek jest dodatkowo zapakowany w kartonik o podobnej szacie graficznej.
Wraz z elegancką szatą graficzną słoiczek pięknie się prezentuje nie tylko ukryty w szafce. Ale jak go wyciągam w celu pielęgnacji, dla mnie ważny jest każdy szczegół. Ważne jest również, że krem ten należy do grupy dermokosmetyków.

Krem zawiera 94% składników pochodzenia naturalnego, te które nie należą do nich też nie podrażniają mojej skóry. Ten elegancki słoiczek zawiera 50 ml niby balsamu, jak jest napisane na opakowaniu, ale oceniając jego konsystencję, dla mnie jest gęstym, bardzo treściwym kremem, który moja sucha skóra, dojrzała skóra najbardziej lubi.



Wiem że nie wszyscy lubią i tolerują zapachy w pielęgnacji twarzy, co rozumiem i szanuję, ale mi na szczęście nie sprawia problemów na skórze, a sprawia ogromną przyjemność podczas rytuału pielęgnacyjnego. Przyjemna konsystencja jak również zapach białych kwiatów połączonych z drzewem sandałowym wprowadza w pozytywny nastrój.


Balsam na noc Nuxuriance Gold Nuxe przeznaczony jest do suchej, wrażliwej, a także dojrzałej skóry skóry. Łączy moc komórek dwu-kwiatowych szafranu i bugenwilli, kompleks oleo-aktywny z etlingery wyniosłej oraz naturalny kompleks odżywczo-odbudowujący, dzięki którym działa również przeciwzmarszczkowo. Zawarte dodatkowo w składzie masło shea nawilża, odżywia skórę, przywraca jej energię podczas snu. Rano oznaki zmęczenia są mniej widoczne, skóra staje się promienna i wygładzona. Krem odbudowuje również komórki skóry, dzięki czemu odzyskuje jędrność i elastyczność.

Składniki aktywne:

Szafran i bugenwilla przywracają suchej, osłabionej wiekiem skórze gęstość. 
Jiaougulan i czystek odżywiają i wzmacniają skórę. 
Etlingera wyniosła sprawia, że skóra promienieje naturalnym blaskiem. 
Masło shea odżywia i poprawia kondycję skóry. 




Składniki INCI

Aqua/water, Alcohol Denat., Dimethicone, Glycerin, Sodium Acrylates Copolymer, Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil (olej z orzechów laskowych), Octyldodecanol, Lecithin, Parfum/fragrance, Phenoxyethanol, Dimethiconol, Tocopherol (witamina E), Ethylhexylglycerin, Sodium Gluconate, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone Crosspolymer, Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), Bougainvillea Glabra Leaf Cell Extract (ekstrakt z Bugenwilli gładkiej), Sodium Hydroxide, Decyl Glucoside, Glutamine, Phenethyl Alcohol, Mica, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil (olej z nasion rzepaku), Ci 77491/iron Oxides, Solanum Lycopersicum (Tomato) Fruit Extract (ekstrakt z pomidora), Cistus Incanus Flower/leaf/stem Extract (ekstrakt z czystka szarego), Citric Acid, Gynostemma Pentaphyllum Leaf/stem Extract (ekstrakt z liści rośliny Gynostemma pentaphyllum), Etlingera Elatior Extract (ekstrakt z etlingery wyniosłej), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej z nasion jojoba), Crocus Sativus Flower Extract (ekstrakt z kwiatu szafranu), Eichhornia Crassipes Extract (ekstrakt z hiacyntu wodnego), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Salicylate, Linalool, Coumarin, Geraniol [n4004/a].






Krem stosuję dwa razy dziennie od ponad miesiąca, nie wiem czy to już zużyte pół opakowania, powinien wystarczyć mi na dwa miesiące. Konsystencja bardzo przyjemna, chociaż gęsta, to na skórze łatwo się wchłania, pozostawiając otulającą warstwę, a także przyjemny subtelny zapach, który po chwili przestaje być wyczuwalny.





Balsam na noc Nuxuriance Gold Nuxe już od samego początku dobrze nawilża i odżywia moją skórę, po kilku tygodniach wzmocnił jej kondycję, chronił przed zimnem i wiatrem, kiedy byłam na zewnątrz. Kiedy stosuję  go na noc daje dodatkowo ukojenie. Rano skóra wygląda na promienną i wypoczętą. Alkohol denat zawarty wysoko w składzie nie zrobił w tym przypadku krzywdy mojej skórze. Jeśli lubisz takie kremy, serdecznie polecam. 

Pozdrowienia! ✨



Nuxe Prodigieuse Or Florale - gdy klasyka spotyka świeżość


               Są takie kosmetyki, które niby nie są niezbędne, ale kiedy wypróbuje  się raz, to nie da się przestać o nich myśleć. Wystarczy jedna kropla, by podkreślić skórę delikatnym złotym światłem i dodać jej nie tylko szlachetnego blasku połączonego z przecudnym kwiatowym aromatem. Prodigieuse Or Florale Nuxe to suchy olejek, który łączy pielęgnację z subtelną elegancją. 


Nie jest to taki zwykły olejek, ale prawdziwy luksus w szklanym flakoniku zamkniętym metalową nakrętką z wygrawerowanym logo przypominającym drzewo. Postawiony gdziekolwiek zawsze przypomina perfumy. Mój flakonik zawiera 50 ml olejku zawierającego mnóstwo perłowych drobinek, które dają na skórze złoto różową satynową poświatę i świeży kwiatowy, bardzo elegancki zapach. 


Huile Prodigieuse Or Florale Nuxe to suchy olejek do twarzy, ciała i włosów, który łączy pielęgnację z delikatnym efektem rozświetlenia. Skóra po nim jest miękka, wygładzona i wygląda zdrowo, ale bez tłustej warstwy i bez narzucającego połysku.

Połysk jaki daje Or Florale jest subtelny, różowo-złoty, i wygląda bardziej jak skóra w dobrym świetle niż jak posypana brokatem. Pięknie wygląda na dekolcie, ramionach, nogach, ale też na końcówkach włosów, kiedy chce się im dodać miękkości i lekkiego połysku. Wyjątkowy, pełen radości uwodzicielski zapach zawiera nuty kwiatów pomarańczy, magnolii i wanilii.

Formuła wzbogacona naturalnymi perłami zawiera 96% składników pochodzenia naturalnego w tym 7 olejów roślinnych, które tworzą na powierzchni naskórka film chroniący go przed nadmierną utratą wody, nawilżają, regenerują. Na uwagę zasługuje również fakt, że jest to produkt wegański.

Składniki aktywne:

  • Olej makadamia - szybko się wchłania, wygładza skórę i włosy
  • Olej ze słodkich migdałów - zmiękcza i chroni skórę przed przesuszeniem. 
  • Olej z orzechów laskowych - jest lekki, nieobciążający. Pomaga utrzymać elastyczność skóry i nadaje jej gładkość.
  • Olej arganowy - odżywia i wzmacnia barierę skórną. Odżywia suchą skórę i końcówki włosów.
  • Olej z kamelii (Camellia oleifera) - poprawia miękkość skóry, nadaje połysk włosom. 
  • Olej tsubaki (Camellia japonica) - wspiera nawilżenie i poprawia wygląd skóry oraz włosów.
  • Olej z ogórecznika - zmniejsza uczucie ściągnięcia i szorstkości, ogranicza nadmierne odparowywanie wody ze skóry, poprawia jej elastyczność.
  • Witamina E - niweluje szkodliwe działanie wolnych rodników, spowalnia procesy starzenia się skóry,
  • Ekstrakt z liści rozmarynu - zmniejsza stany zapalne, łagodzi podrażnienia,
  • Witamina C - rozjaśnia, działa antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie, wyrównuje koloryt skóry.

Skład INCI 

Coco-Caprylate/Caprate, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Dicaprylyl Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, Parfum/Fragrance, Camellia Oleifera Seed Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Tocopherol, Argania Spinosa Kernel Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Ascorbic Acid, Limonene, Linalool, Citral, Citronellol, Hydroxycitronellal, Geraniol [N2216/A].


Olejek Prodigieuse Or Florale można używać na różne sposoby:
  • Opuszkami palców aplikuj na części twarzy, które chcesz rozświetlić: kości policzkowe, grzbiet nosa, czoło nad brwiami.
  • Rozgrzej odrobinę olejku w dłoniach, a następnie aplikuj na skórę ciała ciała.
  • Olejek można dodać również do kremu, balsamu lub kąpieli. 
  • Nałóż kilka kropel na włosy i końcówki, aby je ożywić i dodać im blasku

Suchy olejek Prodigieuse Or Florale rozświetla skórę i włosy opalizującym różowo-złotym blaskiem. Nawilża, odżywia, nadaje satynowe wykończenie. Sprawia, że  wygląda pięknie, jest miękka, jedwabista, bez tłustej warstwy. Olejek na bardzo lekką konsystencję, nie plami ubrania. Uwielbiam jego cudowny zapach, który równie dobrze może zastąpić perfumy.
Nie jest to niezbędny kosmetyk, ale prawdziwy luksus, który jeśli się raz użyje, nie chce się z nim rozstawać. Muszę też przyznać, że jest dość wydajny jak na taki olejek. Jeśli lubisz takie kosmetyki połączone z pięknym zapachem, serdecznie polecam.

Pozdrawiam! ✨















Ulubieńcy roku 2025 - Pielęgnacja ciała

 

             Trochę tych ulubieńców się uzbierało, dlatego kontynuuję dalej. Dziś przyszedł czas na pielęgnację ciała, bo skóra ciała też jest ważna i wymaga, żeby i nią dbać trzeba dbać.

Z balsamów do ciała najbardziej lubię masła, ale też nie wszystkie. Unikam parafiny w składzie, wybieram te, które przynajmniej pachną znośnie, a najlepiej pięknie. Moja skóra jest bardzo wymagająca, przez co niewiele z nich daje radę. Trafily mi się dwa, z których jeden jest ze mną najczęściej.


Krem do ciała  i twarzy Nivea Family Care jest przeznaczony także do twarzy i dla całej rodziny. Krem ten jest dostępny w przystępnej cenie i ma dobrą pojemność, dlatego kupuję go najczęściej. Kiedy kupuję coś drogiego do twarzy czy makijażu, muszę oszczędzić na czymś innym. Krem bardzo łatwy się  rozsmarowuje, przyjemnie i delikatnie pachnie, kiedy go aplikuję na skórę, dobrze ją nawilża.


Jakikolwiek sentyment bym nie miała do Nivea, to najlepiej o skórę mojego ciała w roku 2025 dbało Odżywcze masło do ciała Alma K Nutritive Body Butter. Jego działanie sprawiało, że skóra była dobrze nawilżona, zabezpieczona przed utratą wody z naskórka, była też dobrze odżywiona . Chętnie wrócę po niego, kiedy będą promocje.


Pewnego dnia, kiedy skończy się ulubiony dezodorant Nuxe, szukałam po stacjonarnych aptekach nowego opakowania, niestety, wyparował a właściwie został wykupiony. Znalazłam dezodorant w sztyfcie Caudalie Vinofresh i postanowiłam wypróbować. Dezodorant ten znakomicie daje radę z moją niezbyt dużą potliwością, odświeża, przyjemnie i świeżo pachnie, a przy tym jest niesamowicie wydajny. Trochę duże jest to opakowanie jak do mniejszej torebki, ale ja rzadko kiedy używam poza domem. Aplikacja w domu mi wystarczy.


Dobrych kremów do rąk nigdy sobie nie żałuję. Mam swoich licznych ulubieńców, ale też lubię nowości. Krem do rąk i paznokci Cica Reve de Miel Nuxe dzięki zawartości wyciągu z wąkroty azjatyckiej dogłębnie nawdilża, odżywia cudownie. Zabezpiecza dłonie przed wysuszeniem, uwielbiam go. 

 

Na moje uwielbienie zasługuje również trochę lżejszy już Krem do rąk i paznokci Very Rose Nuxe. Rozpieszcza moje zmysły cudownym różanym aromatem. Na zapachu nie kończy się działanie tego kremu, bo też bardzo dobrze nawilża i dba o moją skórę. Moje dłonie są dobrze nawilżone i wygładzone. Zabieram go ze sobą na następny rok.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o pielęgnację ciała, ale to jeszcze nie koniec. Co Was najbardziej zainteresowało?

Pozdrowienia! ✨

Ulubieńcy kosmetyczni 2025 - Pielęgnacja twarzy


             Stary rok pozostawił po sobie licznych ulubieńców także do pielęgnacji twarzy.  To kosmetyki, do których regularnie wracam, które sprawdziły się w codziennym stosowaniu, pozostawiły też widoczne efekty. Zabieram je ze sobą w dalszą drogę swojej pielęgnacji.

Prawidłowa pielęgnacja zaczyna się i kończy na oczyszczaniu skóry zaczynamy wiec tej części. Oprócz ulubieńców poznanych w poprzednich latach do których też chętnie wracam, postanowiłam wypróbować także coś nowego. 


Bardzo skuteczny i jednocześnie łagodny dla skóry okazał się Micelarny olejek oczyszczający Sensibio Bioderma. Tłusty, ale łatwo zmywalny ciepłą wodą dokładnie zmywał każdy kawałek mojego makijażu. Bardzo wydajny i przyjemny w użyciu na pewno będzie do mnie wracał.



Pianka micelarna Very Rose Nuxe kupiona była w stacjonarnej aptece w promocji okazała się wyjątkowo skuteczna, bardzo łagodna dla mojej suchej i wrażliwej skóry, a do tego bardzo przyjemna dla mojej suchej i wrażliwej skóry,  a przy tym bardzo wydajna. 

Tonik z tej samej serii Very Rose Nuxe towarzyszył mi cały czas od poprzednich lat, przejdziemy więc do dalszego oczyszczania, czyli do peelingu. Z tymi peelingami i różnie bywa i nie każdy jest taki jak oczekuję. Peeling enzymatyczny Agenity Balance Dr Irena Eris skutecznie i z łagodnością łagodnością oczyszcza moją skórę, jest też bardzo wydajny. Na zdjęcie trafił jeszcze krem ochronny Agenity Agę Shield Spf 50, który może sprawiał trochę problemów z rolowaniem, ale ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona.


Od czasu do czasu nakładałam maskę w płachcie, szczególnie polubiłam maski Biodance. Maska Biocollagen Real Deep Mask przeznaczona na noc, nadaje się  również na dzień, i wtedy wolałam ją nosić kilka godzin, ale efekt za to był długotrwały. Maski te dogłębnie nawilżają, cały czas odczuwałam komfort.


Super Serum [10] Nuxe cudownie regeneruje i wzmacnia moją skórę, bez obciążenia jej, to prawdziwy luksus, po który chętnie będę wracać. Takie samo odczucie miał również podczas stosowania kremu na dzień i na noc Nuxuriance Ultra. Krem ten kupiłam ponownie i ponownie do niego będę wracać. Cudownie nawilża, odżywia, regeneruje, pięknie pachnie.



Kolejnym kremem do twarzy był Nuxe Merveillance Lift o nieco lżejszej konsystencji, który również bardzo dobrze pielęgnuje, odżywia, regeneruje. Oba tekremy są  bardzo wydajne, kuszą cudownym aromatem, bez wątpienia przechodzą ze mną na ten rok. Przechodzi też Krem pod oczy Merveillance Lift. Ma idealną konsystencję jak na moje wymagania, dobrze nawilża, odżywia, na zimę jest idealny, na później zapewne też.


Bardzo polubiłam też krem pod oczy Hydrate Age-Defying Alma K. Formuła oparta na morskich składnikach bardzo odpowiadała mojej skórze pod oczami. Po testowaniu dzięki Wizaz.pl sięgnęłam bo następne opakowanie i chętnie wrócę ponownie.



Po tych wszystkich ulubieńcach zapomniałabym o ulubionej masce do ust na noc Laneige Lip  Sleeping Mask Strawberry Shortcace. Pokazywałam jej inną wersję rok temu, tę kolejną ulubioną chętnie pokażę i w tym roku.


Maska ma działanie wszechstronne. Świetnie sprawdza się również jako balsam do ust, pięknie wygląda jako błyszczyk. Cieszę się, że miałam okazję poznać te wszystkie kosmetyki. Kiedyś mogłam  o takich jedynie pomarzyć. Co Was najbardziej zainteresowało? 

Pozdrowienia! ✨






Pielęgnacja twarzy z Merveillance Lift Nuxe, moje pierwsze wrażenia

 

              Ostatnio dość często pisałam na temat pielęgnacji wsSapominając różne problemy jakie mogą towarzyszyć, kiedy już jest zimno, czy w czasie menopauzy.  W swojej pielęgnacji miałam wiele wspaniałych kremów zarówno pod oczy jak i do twarzy, ostatnio jest to seria kremów Merveillance Lift Nuxe która jest ze mną już drugi miesiąc.

Oba produkty są pięknie zapakowane, kartonik ma taką samą szatę graficzną jak słoiczek czy tubka. Na obu nie brakuje ważnych informacji zarówno na temat producenta jak i samego produktu. Na kartoniku jest ich znacznie więcej. Ważne jest, że oba kremy są wegańskie, czyli w żaden sposób nie testowane na zwierzętach. Zawierają 97% składników pochodzenia naturalnego.




Krem pod oczy Merveillance Lift znajduje się w niewielkiej tubce z miękkiego tworzywa zakończonej "dziubkiem", który pozwala na wygodną aplikację w dowolnej ilości kremu. Zamykana jest metalową nakrętką. Opakowanie jest wykonane bardzo porządnie, nie ulega zarysowaniom, można powiedzieć, że jest luksusowe. Wewnątrz znajduje się 15 ml gęstego białego kremu. Krem ten mimo, że jest treściwy, lekko się rozsmarowuje, trzeba jednak chwilkę poczekać, zanim położymy makijaż.




Liftingująco-ujędrniający krem pod oczy Merveillance Lift Nuxe przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, szczególnie cery dojrzałej. Swoje działanie opiera na zawartości zielonej mikroalgi Chlorella Vulgaris, znanej ze swych właściwości regenerujących i wzmacniających. Jest to składnik, który w jednej kropli zawiera moc 4 miliardów komórek. Unikalna formuła kremu redukuje zmarszczki i oznaki zmęczenia, wygładza delikatną skórę wokół oczu, dzięki czemu skóra wygląda na młodszą i wypoczętą. Zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego.Krem ma lekki delikatny zapach opracowany specjalnie dla okolic oczu. Zapachu tego nie wyczuwam. 

Sposób użycia:

Krem nakładaj rano i/lub wieczorem na okolice oczu.




Skład INCI:

Aqua/water, Squalane, Glycerin, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Microcrystalline Cellulose, Sodium Polyacrylate, Arachidyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Arachidyl Glucoside, Parfum/fragrance, Phenethyl Alcohol, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Gluconate, Caprylic/capric Triglyceride, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Althaea Officinalis Root Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Benzyl Alcohol, Chlorella Vulgaris Extract, Acetyl Tetrapeptide-5, Tocopherol, Dehydroacetic Acid, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract [N4704/b].



Krem pod oczy Merveillance Lift Nuxe jest bardzo wygodny w aplikacji ze względu na tubkę. Mimo bogatej formuły bez problemów się rozsmarowuje. Bardzo dobrze współpracuje z makijażem, korektorem, nie roluje się, trzeba jednak chwilkę odczekać. Krem jest bardzo delikatny dla wrażliwej skóry wokół oczu, łagodzi, nawilża, odżywia, łagodzi skutki zmęczenia czy niewyspania. Krem ten często jest dostępny w komplecie z kremem do twarzy, ale jak się dobrze rozejrzeć, to można go kupić osobno w korzystnej cenie. Ja go kupiłam w aptece stacjonarnej za pół jego stałej ceny. 



Cenię sobie kremy luksusowe, ale jeśli mam być szczera, to kupno takiego kremu jest dla mnie wyzwaniem. Nie jest to tak lekki wydatek, dlatego raczej nie pozwalam sobie na osobne kupno kremu na dzień, osobno na noc. Ze względu na suchą skórę, wybieram bardziej treściwy krem, który używam dwa razy dziennie. Krem Merveillance Lift daje nam spore ułatwienie, bo jest całodobowy. Także jego pojemność jest większa, bo szklany słoiczek zawiera 75 ml, a nie 50. Krem ma bardzo ciekawą konsystencję, bo wydaje się lekki, wspaniale się aplikuje, wchłania, pozostawia jednak na niej taką otulającą warstwę, którą bardzo lubię. 


Przepiękny szklany słoiczek zawierał pod nakrętką jeszcze ochronną folię ze zdobieniami, w tej chwili już go nie ma, ale można wyczuć za to przyjemny zapach tego kremu.




Merveillance Lift The Exceptional Day & Night Cream przeznaczony jest  dla każdego typu skóry, szczególnie dojrzałej, pozbawionej jędrności i blasku. Krem ten jest doskonałą  opcją dla osób poszukujących kompleksowej, całodobowej pielęgnacji. Luksusowa formuła tego kremu ma zadanie poprawić jędrność, gęstość oraz blask skóry. Aksamitna konsystencja otula cerę jak druga skóra, pozostawiając ją miękką i gładką, oraz pełną energii. Krem zawiera ważny składnik aktywny, którym jest olej z mikroalg, który dostarcza skórze siły i regeneracji. W połączeniu z niacynamidem oraz naturalnymi antyoksydantami, działa jak tarcza ochronna przed czynnikami zewnętrznymi, pomagając zachować młody, promienny wygląd, a także wyrównany koloryt. Już po kilku dniach regularnego stosowania cera według producenta staje się wyraźnie gładsza, bardziej elastyczna i rozświetlona jak po profesjonalnym zabiegu pielęgnacyjnym. Krem zawiera 95% składników pochodzenia naturalnego.


Składniki aktywne:

  • Olej z mikroalg zatrzymuje wodę w naskórku, nawilża,  wzmacnia barierę ochronną, chroni skórę przed niekorzystnymi wpływami środowiska. Jako antyoksydant neutralizuje wolne rodniki, opóźniając oznaki starzenia. Wspiera odnowę komórek skóry i produkcję kolagenu.
  • Niacynamid – łagodzi, rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry, wzmacnia barierę ochronną skóry.

Skład INCI:

Aqua/water, Squalane, Dicaprylyl Ether, Glycerin, Alcohol Denat., Pentylene Glycol, Niacinamide, Cetearyl Alcohol, Parfum/fragrance, Polyacrylate Crosspolymer-6, Butyrospermum Parkii (shea) Butter, 1,2-hexanediol, Caprylyl Glycol, Sodium Stearoyl Glutamate, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Caprylic/capric Triglyceride, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil, Althaea Officinalis Root Extract, Citric Acid, Undaria Pinnatifida Extract, Benzyl Alcohol, Chlorella Vulgaris Extract, Tocopherol, Rosmarinus Officinalis (rosemary) Leaf Extract, Tetramethyl Acetyloctahydronaphthalenes, Linalool, Linalyl Acetate, Alpha-isomethyl Ionone, Geraniol, Citrus Aurantium Peel Oil, Citronellol, Limonene, Terpineol [n4708/b].




Krem całodobowy, to dla mnie najlepsza opcja i myślę, że nie tylko ja wybieram takie. kremy. Jego pojemność jest w sam raz na to, żeby krem się nie znudził, a jeśli się nie znudzi, zawsze można dokupić w korzystnej cenie, którą apteki czy inne sklepy często oferują. Ale chyba zaczęłam od końca. Oprócz niewątpliwie pięknego słoiczka, oczarowuje zapach tego kremu. Jest bardzo przyjemny, luksusowy, ale nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, nie podrażnia nawet jeszcze bardziej wrażliwej skóry szyi. Krem i spełnia moje oczekiwania pod każdym względem. Producent nie obiecuje cudów, ale to, co każdy tego rodzaju krem czynić powinien. Krem skutecznie nawilża, odżywia moją skórę, a już to tylko sprawia, że jest gładsza, bardziej sprężysta, ujednolicona, no i naturalnie rozświetlona. Jeśli krem Merveillance Lift Nuxe  odpowiadałby potrzebom Waszej skóry, to jak najbardziej polecam.




Oba kremy, które tu opisałam można kupić osobno jak i w zestawach. Oba kremy są bardzo wydajne, dzięki czemu mogą nam towarzyszyć dłużej. Znacie je?

Pozdrowienia! ☀️

Wpis zawiera linki afiliacyjne do strony Ceneo


Moja jesienna pielęgnacja twarzy


            Dawno tu nie pokazywałam, czym pielęgnuję swoją twarz, a już jakiś czas temu znalazło się kilka nowości. Przez kiepskie samopoczucie nie publikowałam nowych postów, ale nigdy nie zapomniałam o pielęgnacji, która pomaga przetrwać skórze nawet ten najtrudniejszy sezon.

Jak widać, najczęściej używam dermokosmetyków, dzięki którym nie mam problemów  ze swoją wrażliwą skórą, można powiedzieć, że utrzymuję ją w równowadze. Bardzo ważne jest łagodne oczyszczanie twarzy rano i wieczorem. Nie mam dużo tych kosmetyków do oczyszczania, ale te, które mam obecnie dają radę.



Właśnie zdenkowałam resztki olejku Biodermy, ale pianka oczyszczająca Very Rose Nuxe zmywa wszystko, chociaż obawiałam się, że będzie za słaba. Dla pewności do zmycia resztek używam płatków kosmetycznych, które upewniają mnie, kiedy nie ma na nich śladu makijażu. Drugim ważnym elementem oczyszczania skóry jest jej tonizoeanie, bez czego da się niby obyć, ale różnica jest ogromna. Po kilku dniach bez mojego toniku wróciłam do ulubionego toniku Very Rose Nuxe i obiecałam sobie, że już zadbam o jego zapas. Po użyciu toniku skóra czuje się całkiem inaczej. Jest nie tylko przyjemnie odświeżona, ale też miękka i delikatna, kiedy ją dotykam.

Po oczyszczeniu twarzy trzeba jeszcze zadbać o jej nawilżenie, odżywienie, a także regenerację. Brakowało  mi serum, ale miałam to szczęście, że moja znajoma obdarowała mnie dość sporą miniaturką Serum Power Infusing Ultimune Shiseido Shiseido. Serum to dzięki zastosowaniu technologii  ImuGenerationRED™ opartej na 30 letnich badaniach zawiera połączenie fermentowanego ekstraktu z kamelii, ekstraktu z grzyba Reishi, irysa, kamelii, hibiskusa, beta-glukanu, witaminy E i hydroksyproliny. Dzięki temu wzmacnia barierę skóry, chroni przed stresem oksydacyjnym, wzmacnia odporność skóry, jej elastyczność oraz wspiera regenerację.


Nie lubię się rozdrabniać na kupowanie osobnych kremów na dzień i na noc, a ponieważ nie oszczędzam na pielęgnacji twarzy, to mimo wszystko nie lubię generować sobie zbędnych kosztów, dlatego wybieram inne rozwiązania.

Krem na dzień i na noc Merveillance Lift The Exceptional Nuxe dzięki unikalnej  formule zawierającej olej z mikroalg w połączeniu z niacynamidem oraz naturalnymi antyoksydantami chroninawilża, odżywia, poprawia jędrność, gęstość oraz blask skóry. Jego aksamitna konsystencja otula jak druga skóra, pozostawiając ją gładką, miękką, pełną energii. Ma wyjątkowo przyjemną konsystencję. Mimo bogatej formuły nie jest ciężki, idealnie współpracuje z makijażem. 

W mojej pielęgnacji nie może zabraknąć kremu pod oczy. Niektórzy wolą użyć ten sam krem, co do twarzy, ale u mnie to się nie sprawdza. Tak cienka skóra pod oczami potrafi różnie reagować, dlatego wolę nie ryzykować. Krem pod oczy Merveillance Lift Nuxe  tak samo  zawiera olej z mikroalg, dzięki czemu wygładza, redukuje zmarszczki, a także oznaki zmęczenia. Mam jeszcze bardzo wydajne próbki serum pod oczy Le Regard 2.0, ale pisanie na temat jakichkolwiek próbek jakoś mnie nie motywuje.



Na zakończenie przypomnę jeszcze peeling enzymatyczny i krem ochronny Age-Shield SPF 50 Agenity Dr Irena Eris, które mam jeszcze od wakacji. Peeling enzymatyczny stosuję 2 lub 3, czasami tylko raz w tygodniu. Nakładam na twarz na około 15 minut, następnie zmywam letnią wodą. Peeling jest łagodny dla mojej skóry, jednocześnie skuteczny. 
Krem ochronny kończę dopiero teraz, bo wcześniej miałam otwarty krem ochronny The Ritual Rituals i musiałam go dokończyć. Oba te produkty już mają swoje miejsce na moim blogu, wystarczy kliknąć.

To na razie wszystko, co dotyczy mojej pielęgnacji twarzy. Wszystkie te kosmetyki przynoszą mi oczekiwane efekty, są też stosowane z przyjemnością. Co Was najbardziej zainteresowało?

Pozdrowienia! ☀️

Delikatne oczyszczanie z pianka micelarną Very Rose Nuxe




                Oczyszczanie skóry przy wrażliwej skórze to delikatna sprawa, ale może być też przyjemnym rytuałem. Dbam o komfort swojej dojrzałej i wrażliwej skóry także podczas demakijażu, dbam też o komfort swoich zmysłów, dlatego nigdy nie zrezygnuję z pachnących kosmetyków.  Oczyszczająca pianka micelarna Very Rose Nuxe uprzyjemnia ten poranny jak również wieczorny rytuał, ale czy spełnia moje oczekiwania?

Krem do rąk i paznokci Very Rose Nuxe

 

             Nasze dłonie jak również paznokcie bez przerwy narażone są na przesuszenie, częsty kontakt z wodą i detergentami, dlatego potrzebują kosmetyku, który skutecznie je nawilży, ukoi i ochroni. Chętnie testuję różne produkty tego typu, ale najbardziej lubię te, które łączą skuteczność z przyjemnością stosowania. Niedawno odkryłam Krem do rąk i paznokci Nuxe Very Rose. Czy spełnia moje oczekiwania?

Nuxe Prodigieux Hair – odżywczy rytuał przed myciem włosów

 


        Dbanie o włosy to nie tylko szampon i odżywka – coraz częściej sięgamy po pielęgnację przed myciem, która pozwala jeszcze skuteczniej zadbać o strukturę włosów i skórę głowy. Jednym z produktów, który zasługuje na szczególną uwagę, jest Maska przed myciem włosów Nuxe Prodigieux Hair łącząca skuteczność roślinnych składników z przyjemnością zmysłowej pielęgnacji.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.