Różana maska w płachcie Rose Botanical Mask MBeauty

Maski w płachcie nieustannie cieszą się ogromną popularnością, ponieważ w zaledwie kilkanaście minut potrafią zapewnić skórze solidną dawkę składników aktywnych. Wśród nich szczególne miejsce zajmują kosmetyki z dodatkiem róży, cenionej za swoje właściwości nawilżające, kojące i antyoksydacyjne. To właśnie połączenie pielęgnacji z chwilą relaksu sprawia, że sięgamy po nie tak chętnie. Dziś przychodzę z maską Rose Botanical Mask MBeauty.
Bardzo chętnie sięgam po maski koreańskie, a jak widać po opakowaniu, maska Rose Botanical Mask M Beauty wzbudziła moją ciekawość nie tylko uroczą szatą graficzną, ale również bogatą zawartością składników aktywnych. Wracając do opakowania, znajdują się na niej wszystkie informacje, także w języku polskim, jest też graficzna instrukcja oraz skład INCI.
Wewnątrz saszety znajduje się cienka, odpowiednio powycinana, dopasowana do kształtu twarzy, mocno nasączona przezroczystą esencją tkanina o przyjemnym zapachu świeżej róży. Esencji tej jest 23 ml, co pozwala użyć ją dodatkowo jako serum.
Przy tak obfitym nasączeniu maski jej rozłożenie trochę trwa, ale cierpliwość jest nagrodzona przyjemnym relaksem. Zanim napiszę o jej działaniu na mojej skórze, przypomnę jeszcze obietnice.
Rose Botanical Mask przeznaczona jest do intensywnego nawilżania, ukojenia oraz ochrony skóry przed stresem oksydacyjnym. Płachta wykonana jest z miękkiego materiału dobrze dopasowującego się do twarzy, a esencja ma przyjemny, naturalny różany zapach, który sprawia, że aplikacja jest bardzo relaksująca.
Ekstrakt z róży stulistnej jak również inne składniki roślinne pomagają nawilżyć skórę, chroniąc ją przed utratą wilgoci oraz wzmacniają barierę wilgoci w skórze. Maska zawiera również antyoksydanty, dzięki którym skóra dłużej zachowuje młody wygląd. Naturalny zapach sprawi, że poczujesz się zrelaksowana.
Sposób użycia;
Producent zaleca pozostawić maskę na twarzy przez 15–20 minut, a następnie delikatnie wklepać pozostałą esencję, nie spłukiwać.
.
Skład INCI:
water, glycerin, propylene glycol, dipropylene glycol, butylene glycol, 1,2-hexanediol, sodium hyaluronate, betaine, niacinamide, polyglyceryl-4 caprylate, hydrolyzed extensin, sodium pca, dipotassium glycyrrhizate, allantoin, tocopheryl acetate, rosa centifolia flower water, pentylene glycol, caprylyl glycol, solanum lycopersicum (tomato) fruit extract, camellia sinensis leaf extract, rubus coreanus fruit extract, morus alba fruit extract, euterpe oleracea fruit extract, aronia melanocarpa fruit extract, theobroma cacao (cocoa) extract, rosa centifolia flower extract, disodium edta, arginine, carbomer, hydroxyethylcellulose, disodium phosphate, sodium phosphate, polysorbate 60, peg-2, phenyl ether, phenoxyethanol, fragrance
Patrząc na skład, jest to bardzo udana maska dla cery suchej, normalnej, odwodnionej, także dojrzałej. W przypadku skóry bardzo wrażliwej warto pamiętać, że zawiera substancję zapachową, która może podrażnić. U mnie na szczęście nie doszło do podrażnienia ani objawów alergii. Maska kupiona (w promocji) za 5 złotych fantastycznie nawilżyła moją skórę, pozostawiając ją wygładzoną, miękką i świeżą. Esencję używałam jeszcze kilka dni, i z chęcią będę wracać do tej maski, bo efekt przerósł moje oczekiwania. Jeśli lubicie zapach róży, serdecznie polecam.
Pozdrowienia! ☀️



Komentarze
Prześlij komentarz
☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!
☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!
☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.