Featured

30 października 2015

Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej, Sylveco. Pół litra świeżości.

   
   Uwielbiam czuć się komfortowo w każdej sytuacji, tym bardziej jeśli chodzi o mój oddech, nie tylko "dla ludzi", ale również dla siebie. Lubię porządny sprzęt do mycia zębów, rekomendowane przez stomatologów pasty, szczoteczki, akcesoria, jednak przyznam, że drogeryjne płyny nie działają na mnie najlepiej. Ten dziwny, alkoholowy zapach odrzuca mnie na odległość, drinki wolę zażywać w innej postaci. Jednak przyszedł czas zmierzyć się z płynem nieco innego pochodzenia. 

Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej, Sylveco przywieziony z jesiennego spotkania Secrets Of Beauty, to pierwsze spotkanie z marką, znaną mi jedynie z czytanych blogów. Jak myślicie, udane? Zapraszam do recenzji.. 
 

28 października 2015

Emolientowy balsam do ciała. Plus Solutions, Plus dla skóry.


     Jesienią skóra naszego ciała nierzadko jest podrażniona, wysuszona nie tylko przez słońce, ale także przez centralne ogrzewanie, przez co potrzebuje porządnego odżywienia i zregenerowania. O tej porze roku i nie tylko, bardzo często nasza skóra jest również uwrażliwiona, często reaguje alergicznie na to, co do tej pory nie sprawiało nam większych problemów. Potrzebujemy kremu, balsamu, który nie tylko będzie łagodził podrażnienia, nie będzie wywoływał uczuleń, ale też dobrze nawilży i odżywi naszą skórę. Do takich należą dermokosmetyki, które zawierają aktywne biologicznie substancje, w działaniu przypominające leki. 

Taki dermokosmetyk - Emolientowy balsam do ciała + Solutions  przywiozłam ze spotkania Secrets Of Beauty nad morzem, a jego producentem jest Delia Cosmetics i od razu zabrałam się do jego testowania. Mija miesiąc, zawartość tubki dobiega dna, dlatego uważam, że nadszedł czas na opisanie jego działania. Zapraszam.

27 października 2015

Czy nasz kraj jest przyjazny kobietom, takie moje przemyślenia...



    Przychodzą takie dni, kiedy budząc się zastanawiam w której żyję epoce. Wiem, że mój wiek wskazuje, że pora zaprzyjaźnić się z lecytyną, jednak to samo odczuwałam kiedyś, to samo odczuwają też inne młode i młodsze kobiety. Jakby nie było, niezależnie od sytuacji życiowej nie zależnie od wieku zaczynamy mieć pewne wątpliwości... Rządzą nami stereotypy, rządzą nami nie ci, którzy powinni...

26 października 2015

Dieta, a nieznośne bóle brzucha

 
        Dziś przychodzę do Was z postem niekosmetycznym, ale jakże ważnym w naszym zdrowiu, urodzie i życiu codziennym. Oprócz dni, kiedy olśniewamy urodą, zdarzają się też takie, kiedy nie chce nam się wychodzić z domu. Pewne dolegliwości potrafią nam zepsuć nawet najpiękniejszy dzień! Dziś będzie kilka porad, jak uniknąć przykrych dolegliwości związanym z bólem brzucha, zapraszam. :)

25 października 2015

Sensitive -Tonik łagodzący do cery wrażliwej, Norel Dr Wilsz.


       Witam wszystkich serdecznie, postanowiłam w końcu coś napisać, chociaż nadal mi okropnie ciężko. Chciałam też podziękować za mnóstwo ciepłych słów. Co zrobić, kotkowi życia nie przywrócę, chociaż go nie zapomnę. Jednak powinnam już chyba przestać się nad sobą użalać i wrócić do swoich zajęć. Blog czeka...

Dziś napiszę dla Was o toniku, który otrzymałam na jesiennym Secrets of Beauty, a który przez swoje działanie stał się moim ulubieńcem. Jest to Tonik łagodzący do cery wrażliwej, Norel Dr Wilsz. Jak się okazało, moja cera go bardzo polubiła. Cieszę się bardzo, kiedy korzystam z takich spotkań, poznaję nowe, dotąd nie używane marki, do tego poznaję wielu fantastycznych ludzi. Ale się rozgadałam.. Czas zaczynać. Zapraszam. :)

23 października 2015

Ku pamięci dla Maciusia...


        Dziś około godziny 15tej ,po prawie piętnastu latach życia odszedł mój ukochany Maciuś. ;( Nie zapisałam godziny. Wśród potoku łez nie byłam w stanie nawet o tym pomyśleć... ;((( Zatrzymanie jego serduszka rozerwało moje... ;((((((

22 października 2015

Jedwabisty żel-krem Magnificence, Lierac.


    Dawno nie pisałam o swojej pielęgnacji twarzy, o tym jakie kremy stosuję. A że wolę inwestować w swoją cerę, swoją urodę niż nowe ubrania to zawsze chętnie powracam do kremów ulubionej marki Lierac. Tym razem jest to Magnificence, krem-żel który zakupiłam w zestawie z kosmetyczką w wersji podróżnej. Smaruję się nim ponad miesiąc, dlatego mogę już coś o nim napisać. Zapraszam. :)

20 października 2015

Peeling energetyzująco-pobudzający, Spa Vintage Body Oil.



     Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam peelingi. Lubię je stosować i patrzeć jak moja skóra pobudza się do życia. Lubię kiedy robi się miękka i gładka w dotyku. Lubię to uczucie drapania i uczucie na rozmasowanym ciele, kiedy krew krąży nieco szybciej a skóra wygląda jak nówka. Obecnie kończę powoli testować Peeling do ciała orzechowo-cukrowy, Spa Vintage Body Oil, który przywiozłam z jesiennego Secrets of Beauty o którym niedawno pisałam. Peeling pachnie obłędnie co nie tylko niezmiernie kusi do jego stosowania ale mój charakterek łasucha chętnie by go także popróbował organoleptycznie. Niestety, nie da się, nie da a szkoda! :) Zapraszam zatem do przeczytania, jak peeling sprawuje się na moim ciele...

19 października 2015

Przygotuj się do zimy...


    Jak ten czas ucieka! Upały dawno  odeszły, babie lato też nas opuściło, a chłodne dni coraz częściej przypominają o zbliżającej się zimie. Jesteście na nią przygotowani? Sklepy prześcigając się w ofertach mają mają dla nas kilka ciekawych propozycji. Zapraszam. :) 

18 października 2015

Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej, Effaclar, Laroche-Posay.


    Chociaż markę Laroche-Posay bardzo lubię, to kupna tego żelu  nie miałam nigdy w planie. Po prostu nie był skierowany do potrzeb suchej skóry. Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej, Effaclar, Laroche-Posay trafił do mnie zupełnie przypadkowo. Moja córka kupiła dwupak, a że kosmetyk jest nieprzyzwoicie wydajny, to jedno opakowanie zaproponowała mi. Niech sobie matka blogerka też potestuje. ;) Kilka dni wcześniej trafiła do mnie gąbeczka Yasumi, o której już pisałam. Żel Effaclar w duecie  z gąbeczką, to po prostu poezja! Ale od początku, bo nie wiecie czy moja sucha skóra to lubi...

17 października 2015

Jak LashVolution odmieniła moje rzęsy. Przemiana po trzech miesiącach.


    Pewnego pięknego, lipcowgo dnia pan kurier  dostarczył mi małą paczuszkę. W środku małe pudełeczko, a w pudełeczku serum pobudzające wzrost rzęs, LashVolution. Jak znacie mój charakterek, otworzyłam paczkę z entuzjazmem lwicy, która upolowała niezły kąsek i już tego samego wieczora rozpoczęłam testowanie. O paczuszce pisałam tu: KLIK. Serum Testowałam codziennie... no prawie codziennie, bo kiedy byłam bardzo zmęczona, zdarzyło mi  się też zapomnieć. Na szczęście nie było to nagminne, serum stosowałam z przyjemnością, a nakładanie trwało zaledwie  kilka sekund. I tak minęły już trzy miesiące. Dziś przychodzę tu zaprosić Was na post, jak w tym czasie zmieniały się moje rzęsy... Na trzymiesięczną metamorfozę...

15 października 2015

Poznaj mnie lepiej, czyli Liebster Blog Award.




     Liebster Blog Award to taka popularna zabawa do której nominuje się innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Należy w niej odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która nas nominowała. Następnie my nominujemy 11 osób (informujemy je o tym, np. na FB) oraz zadajemy im 11 pytań. Nie można nominować bloga, który nas nominował. 

Do tej zabawy nominowała mnie LifeLike Butterfly, za co pięknie dziękuję.  Was wszystkich zapraszam na kubek aromatycznej herbaty i do poczytania moich odpowiedzi, jeśli macie ochotę bliżej mnie poznać. 

Schwarzkopf BC Bonacure, Sun Protect. Ochrona dla włosów.


     Chociaż po lecie zostały już tylko ciepłe wspomnienia, to jednak promienie UV za morze nie odleciały. Promienie te czyhają na nas z każdej strony, to na naszą skórę, a to na nasze włosy. Zestaw Sun Protect, Schwarzkopf BC, wygrałam na blogu bezowijaniawbawelne.pl u Ewy. Mimo, że nie są to produkty pełnowymiarowe, to jednak są bardzo wydajne. Jest tu szampon, odżywka i olejek w sprayu. Stosuję je od około dwóch miesięcy i chciałabym co nieco o nich przekazać. Zapraszam. :)

13 października 2015

Podróże moich marzeń.


       Dziś będzie niekosmetycznie, a to dlatego, że mam ochotę pomarzyć. A co! Marzenia, jeśli się pragnie w końcu się spełniają. Jednak w tym roku pomarzyć i powzdychać mi zostało. No to zapraszam, jeśli ktoś ma ochotę, powzdychajmy razem. :)

IV Jesienne, kosmetyczne harce nad morzem. Secrets Of Beauty 2015


    Nie pamiętam czy wspominałam, ale miałam zaszczyt być na kolejnym IV nierutynowym spotkaniu blogerów urodowych nad morzem, organizowanym przez Michała. Tym razem spotkanie odbyło się w Ostrowie, w dniach 2-4.10.2015r. Ponieważ bez przygód się nie obyło, mój post będzie nieco dłuższy, będę starała się jednak go nie przeciągać. Przez to, że pomyliłam pociągi, czyli że pierwszy mój  pociąg Intercity wiózł mnie w odwrotnym kierunku, czyli zamiast do Gdyni to do Wrocławia, moja podróż trwała kilka godzin dłużej. A było to tak... 

10 października 2015

Jak zwykle. świeże promocje i takie tam...


     Zzimno się jakoś zrobiło i sennie. Ale nie spać tu proszę! Trzeba ruszyć swoją szanowną i wybrać się na jakieś zakupy. Kosmetyczne, niekosmetyczne i na wieczór po rum do herbaty, żeby lepiej pisało się nowe posty. Ostatnio mam szlaban na zakupy przez leczenie Maćka, wyjazd na #sob, ale na szczęście przywiozłam zapasy kosmetyczne. Ze świeżych zakupów mogę pokazać jedynie ubranko na wymianę dla kota, jego tabletki oraz także jego, czyli kota środki opatrunkowe. W lodówce też prawie wszystko jest dla kota, jedynie czasami mogę się poczęstować plasterkiem wędlinki.
Ubranko rzecz jasna nie jest dla kaprysu. Ubranka dla kota są po to, żeby kot nie zerwał opatrunku i nie wylizywał rany. Rana ciągle się sączy i mimo świeżych gazików oraz wkładek trzeba je wymieniać, żeby było czyste.
Niestety, dzisiaj, podczas kiedy próbowałam dać kotu tabletkę biedak wyciągnął swoje pazurki i podarł moje ostatnie porządne rajstopy. No to mamy wydatek, bo nie wyobrażam siebie na okrągło w portkach.
A co ciekawego za darmo (w promocji rzecz jasna) w sklepach? Już Wam pokazuję. Zapraszam. :)

Pielęgnacja skóry jesienią.


    Jeszcze niedawno marudziłam na upał, na te tropikalne temperatury, w których nie dało się oddychać, jednak dziś z nostalgią i z sentymentem patrzę w niedaleką przeszłość. No właśnie, nie dogodzi się. Z sentymentem wspominam chwile, kiedy nie musiałam ubierać pół tony ubrań na siebie i kiedy ciepły powiew wiatru dopieszczał moją skórę. Mimo, że jesień też jest piękna, to już nie mogę doczekać się kolejnej wiosny i lata, kolejnych ciepłych dni. A co na to skóra? Nie wiem jak Wasza skóra, ale moja domaga się nawilżenia, regeneracji i pragnie pozbyć się kilku przebarwień. OMG! Nawet nie zauważyłam, kiedy te paskudy zaatakowały moją twarz. Jeszcze ta przesuszona słońcem skóra, trzeba coś z tym zrobić a jesień mimo, że jest średnio lubiana, to jednak sprzyja walce o piękną skórę. 

8 października 2015

Body Lift Expert, Lierac. Pierwsze wrażenia.


    Jak chcecie  narobić sobie nowego chciejstwa, kupcie sobie zestaw miniaturek. Po ich zużyciu nie będziecie myśleć o niczym innym, jak o kolejnym zakupie. Dla zminimalizowania kosztów wybrałam kolejny zestaw miniaturek, inaczej ciężko by było, bo jestem uzależniona od dobrych kosmetyków, Oprócz ulubionego kremu do twarzy mam też kolejny balsam do ciała Body Lift Expert, Lierac.  W miniaturce. No i chcę się podzielić pierwszymi wrażeniami, dlaczego się tak na niego uwzięłam..

7 października 2015

Czas na jesienne porządki.



    Niepostrzeżenie do mojego życia wkradł się chaos. Nie wiem jakie gadziny go tu wprowadziły, ale ten mój chaos zdążył narobić też sporo zamieszania. Tak mi się wydaje, to na pewno jego wina.. Ten skurczybyk, dziad jeden rozpanoszył się po całej chacie, przez to pewnie też w moim życiu. Skurczybyk wredny no! Codziennie czegoś szukam, szukam straconego na szukanie czasu.

Gładkimi stopami do kolejnego lata..


        Lato minęło szybciej  niż zdążyliśmy pomyśleć. O bieganiu na bosaka po plaży możemy już tylko powspominać, co jednak nie znaczy, że możemy sobie pozwolić na zaniedbywanie stóp. Mimo, że skóra na stopach jest mniej wrażliwa niż na pozostałej części ciała, to  jednak zaniedbane stopy szybko dają o sobie znać. Pojawiają się zgrubienia, skóra na stopach rogowacieje, zdarza się też, że pęka. O skórę stóp szczególnie  powinny dbać osoby z cukrzycą, jak również z zaburzeniami krążenia. Nie będę tu pisać, dlaczego i w jaki sposób zaniedbane stopy potrafią być dokuczliwe i utrudniać komfort życia, ale polecę Wam bardzo dobry, niedrogi krem regenerująco-złuszczający Amaderm, który poleca się  osobom posiadającym właśnie taką bardzo suchą, szorstką skórę na stopach, z tendencją do nadmiernego rogowacenia lub pękania. Krem ten miałam okazję przetestować na własnych, rodzonych piętkach, dzięki uprzejmości firmy Amara, poznanej na spotkaniu blogerek we Wrocławiu. Moje stopy nie są jakieś szczególnie wymagające, dzięki temu właśnie, że regularnie o nie dbam, ale krem ułatwił ich utrzymanie w należytej kondycji. 

5 października 2015

Spieszmy się kochać nie tylko ludzi. Mój przyjaciel Maciuś.


     Miałam dziś nic nie pisać. Jednak po kilku dniach nieobecności na blogu, niepisania, jestem jeszcze bardziej zawieszona niż zwykle. Niestety milczenie nie pomaga. Takie przeżycia w milczeniu doprowadzają mnie do wizyty u psychiatry, do którego zresztą czeka się kilka miesięcy. Muszę pisać, bo myślenie tylko o problemach rujnuje moje szare komórki. W takich chwilach kompletnie nie czuję, że je mam... 

2 października 2015

Odpłynęli z wrześniem..


     Ponieważ szykuję się w daleką drogę dzisiejszy post będzie ekspresowy. Pokażę Wam tylko na szybko, co zużyłam we wrześniu a więcej napiszę po powrocie. Nie mam za dużo czasu a chcę się jeszcze wyspać. Zapraszam. :)
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA