Featured

24 maja 2018

Co jest moją inspiracją.


      Dzisiejszy wpis poświęcony jest cyklowi postów "Wspaniały Rok" według pomysłu Michała, autora bloga Twoje Źródło Urody. Długo myślałam nad dzisiejszym wpisem i nie mogłam się zdecydować, ponieważ moje inspiracje wychodzą z każdego kąta, gdziekolwiek jestem. W końcu zdecydowałam, że jeśli którąś nawet inspirację pominę, opiszę chociaż niektóre. Zapraszam :)

23 maja 2018

Mleczny żel do mycia twarzy Ziaja

Kozie mleko Ziaja

       Z kosmetykami Ziaja miałam różne przygody, dlatego niezbyt chętnie podchodzę do pielęgnacji tej marki. Ostatnio miałam jednak okazję wypróbować mleczny żel do mycia twarzy Kozie Mleko tej marki,  który jest inspirowany pielęgnacją "K-beauty". Zaciekawił mnie swoim składem i tym, że ten różni się od żeli, które używałam dotychczas, ponieważ nadaje się do użycia na dwa sposoby. Można go używać z wodą lub bez wody. Bez wody się nie odważyłam, ale już z użyciem wody okazał się całkiem niezły. 

21 maja 2018

Kerabione - witaminy dla zdrowia i urody

Kerabione - suplementy


       Zachowanie pięknych włosów paznokci i skóry często nam spędzają sen z powiek, zwłaszcza kiedy nie mamy czasu zająć się od wewnątrz własnym zdrowiem i urodą. Stosowanie przeróżnych masek czy odżywek nie zawsze przynosi oczekiwane efekty, kiedy organizmowi brakuje niezbędnych składników. Nie zawsze też dbamy o dietę ze zbilansowanym składem, bogatą w odpowiednią ilość witamin i minerałów, a organizm szybko zaczyna się buntować. Warto wtedy zastosować suplementację. Mogę powiedzieć, że chciałabym uniknąć zażywania suplementów, ale nie zawsze mi się to udaje choćby ze względu na moje problemy z tarczycą, oraz różnymi nietolerancjami pokarmowymi. Niedawno, dzięki współpracy z marką  Kerabione miałam okazję poznać Suplement diety dla włosów i paznokci, a także serum do wypadających włosów – Kerabione Booster. Jeszcze nie wykończyłam całego opakowania, a efekty ich stosowania są zaskakujące. 

19 maja 2018

Wpis na szybko. Zrobiłam se włos.


        Piszę na szybko, bo za chwilę wyjeżdżam. Wybaczcie mój pośpiech, ostatnio żyję na wariackich papierach. Wyjeżdżam do wnuka na komunię, aż do Sosnowca. W związku z tym, żeby nie wyglądać jak zaniedbany cep z Głogowa, ufarbowałam włosy. Też w pośpiechu. Miał być ciemny blond, wyszło, co wyszło, nie narzekam. Oto mój dziewiczy kolor ;)

17 maja 2018

Pielęgnacja twarzy w maju - aktualizacja

pielęgnacja twarzy

        Jestem, chociaż mniej mnie tu było ostatnio, bynajmniej nie z lenistwa. Dziś przychodzę do Was z aktualizacją swojej pielęgnacji twarzy. Zmieniła się pora roku, pogoda, skóra twarzy zmieniła się na mieszaną, pozmieniało się też trochę w moich kosmetykach, no i nie jest tego tak dużo jak ostatnio pokazywałam. Zapraszam...

15 maja 2018

Biovax Gold Intensywnie regenerująca maseczka do włosów L'biotica

L'biotica Biovax Gold


       Maskę do włosów Biovax Gold z drobinkami złota Argan & Złoto 24K L'biotica kupiłam jeszcze w czasie marcowych promocji. Moje włosy ostatnio bardzo kapryśne, zwłaszcza baby hair lubią się puszyć, a innym razem robią przyklap na mojej głowie. Dogodzić im to jest jedna wielka niewiadoma, dlatego rzadko jestem wierna jednej masce, przeważnie stosuję je na zmianę. Jak sprawdza się ta maska, czy daje radę z moimi włosami, dowiecie się czytając dalej.

13 maja 2018

Petvita, czyli ulubiona micha moich kotek

ulubiona karma dla kota

        Kto ma kota, ten wie. Koty kochają jeść. Nie będzie Cię krytykował, kiedy wstaniesz po północy do lodówki. Zrozumie i będzie żarł razem z Tobą. Moje też tak mają. Zawsze towarzyszą mi przy jedzeniu, jeszcze dyskretnie sprawdzają czy się nie otruję. Mają swoje ulubione potrawy, byle czego nie zjedzą, parówki czy kiełbasę jedz sobie kobieto sama. Najbardziej lubią surowe mięsko, lub ugotowanego kurczaczka, wątróbki lub inne podroby, które na początku latają po całej podłodze, czasami łup zostanie przyniesiony w nagrodę na jasną narzutę na kanapie. Niech się mamcia pocieszy, że ma tak łowne i troskliwe koty. Lubią też karmę suchą, ale też nie byle jaką, chociaż wszystko w miarę możliwości.
Niedawno, w ramach współpracy blogerskiej z Petvita obie załapały się na mnóstwo pysznych chrupek, które wyczuły już przez drzwi, kiedy zapukał kurier z paczką. Rzadko są tak przyjazne dla  kuriera. Przeważnie udają, że ich nie ma, a tu patrzcie jakie powitanie...

12 maja 2018

Makijaż z metalicznym połyskiem, Glam&Shine My Secret


         Różowy kolor, o ile nie jest za krzykliwy, lubię też na powiekach. Może nie na całych, ale lekki akcent nie zaszkodzi. W paczce, o której pisałam niedawno tu, znalazłam Metaliczne cienie do powiek My Secret. Jak na tak niską cenę okazały się całkiem niezłe, postanowiłam więc pokazać je w makijażu.

9 maja 2018

Co kobiety myślą o hazardzie

   

        Słowo „hazard” według Słownika języka polskiego oznacza ryzykowne przedsięwzięcie, którego wynik zależy głównie od przypadku. Chociaż słowo to kojarzy się nam z grą w karty czy ruletką, należy do nich również gra w totolotka, wszelkiego rodzaju zdrapki, wysyłanie sms-ów  w konkursach, gry na giełdzie, a także licytacje na allegro. Często są to również gry na automatach. Motywacją do różnego rodzaju gier hazardowych jest szybkie wzbogacenie się, dostarczenie sobie przyjemnych wrażeń, także  dawki adrenaliny. Chociaż hazard jest główną przyjemnością mężczyzn, to wśród gier hazardowych nie brakuje również kobiet. 

Kobiety dużo rzadziej (ok. 40%) wybierają te formy rozrywki, do ich ulubionych należą telegry, konkursy SMS-owe, czy telefoniczne. Kobiety dużo rzadziej grają na automatach czy zakładach bukmacherskich. Podczas gdy mężczyźni lubią poczucie mocy i rywalizację, dla kobiet hazard jest sposobem spędzania czasu, odwrócenia uwagi od codziennych problemów, ucieczką od rzeczywistości.

Siedem powodów, dla których uwielbiam upały


         Pewnie nikt ich nie lubi, zwłaszcza kiedy dają mocno w kość. Ale nie wolno za dużo narzekać, trzeba się cieszyć z tego co mamy, nawet jeśli nie jest po naszej myśli, zwłaszcza kiedy mamy coś powyżej uszu, warto znaleźć czegoś dobre strony. 

7 maja 2018

Domowe inspiracje


      Jak minął poniedziałek po długim weekendzie? Mój całkiem spokojnie, gdyby nie ponownie zepsute oprawki, a także przez zwarcie wywołane nową żarówką. Mogłabym znaleźć jeszcze więcej przygód jak np. nieustająca migrena, ale po co się jej znów czepiać. Dla odmiany przygotowałam trochę inspiracji, które mogą się przydać przy urządzaniu mieszkania. Zapraszam :)

6 maja 2018

Jak się narodziło kolejne chciejstwo, czyli Golden Snail Intensive BB Cream Skin 79


      Ostatnio zostałam króliczkiem doświadczalnym mojej sąsiadki. Ponieważ kiedyś mnie jakiś azjatycki krem BB uczulił już w pierwszych minutach, nie byłam za bardzo chętna. Nie sądziłam, że ten smakowity kąsek zostanie mi podany mi przetestowania. Ale że sama zaproponowałam po przyjacielsku te azjatyckie cuda, czyli kremy BB Skin 79, musiałam to nawarzone przez siebie piwo wypić. Pierwszym kremem był BB Animal BB Cream Dark Panda, który po pierwszym zachwycie zdążył wysuszyć naszą i tak suchą skórę i podkreślić wszystkie, nawet niewidoczne zmarszczki. Drugim już była miniaturka Golden Snail Intensive Beblesh Balm Cream SPF50+ PA+++, która została szybko zastąpiona przez pełnowymiarowe opakowanie, i jak się domyślacie, pozostała część została przydzielona mi. 

5 maja 2018

Czas na mgiełkę! Woda różana Beaute Marrakech


        Ten weekend majowy mnie rozleniwia. Z wiosny zrobiło się lato, koty coraz częściej przebywają na swoim tarasie czyli parapecie okiennym. Ja korzystam z dłuższych spacerów, czyli wydłużam sobie drogę po zakupy, od czasu do czasu zatrzymam się w parku żeby nacieszyć się pięknymi widokami, no i przyszedł czas na powrót do mgiełek. 

Cieszę się że są u nas sklepy zielarskie, w których jest lepszy wybór niż w naszych drogeriach Natura. Chociaż brakuje mi tam wielu ulubionych marek, często można trafić na coś ciekawego, co można polubić. Ostatnio trafiłam na wodę różaną Beaute Marrakech, która od razu znalazła się w moich rękach. 

3 maja 2018

Czy warto wybrać się w podróż busem.


        Od dawna chciałoby się wyjechać w jakąś daleką podróż. Na przykład do Holandii. Zawsze chciałam zwiedzić malowniczą Holandię znaną z kolorowych tulipanów, dużej ilości wiatraków czy różnorodności serów. Od zawsze marzył mi się lot samolotem, niestety nie miałam jeszcze okazji skorzystać z tej formy podróży. Na dalekie wycieczki czy wczasy do tej pory jeździłam pociągiem lub autokarem. Mimo wszystko od zawsze cenię sobie wygodę. Na niewygodę zawsze przyjdzie czas, a chciałabym jeszcze trochę zwiedzić. Wiem, że na tak dalekie trasy kursują również busy, jednak skutecznie odstrasza mnie od nich brak wygód, dający do myślenia ich stan techniczny pojazdu, no i bezpieczeństwa.

Co nowego w mojej kosmetyczce


            Majówka trwa, a u mnie tak jak zawsze, czyli nic specjalnego się nie dzieje. Nic, oprócz wizyt kuriera, co bardzo mnie cieszy, bo jakoś tak kiepsko u mnie było ostatnio z nowościami. Od poniedziałku to się jednak zmieniło. Bardzo lubię, kiedy od poniedziałku przychodzi kurier...

30 kwietnia 2018

Łapać chwile


         Jak spędzacie długi weekend? A może szlifujecie wiedzę do matury. Warto odetchnąć, zostawić problemy za drzwiami, i próbować się zrelaksować. Dziś niespodziankę zrobiła mi córka, przywożąc obie wnuczki. Drugą od starszej córki. Odwiedziłyśmy nowy w naszym mieści małpi gaj. 

29 kwietnia 2018

Kwiecień w zdjęciach


       Mija jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Nie mogłam tego pominąć i przynoszę tu kilka złapanych chwil. Zapraszam.

27 kwietnia 2018

Kwietniowe pożegnania


       Mija kolejny już wiosenny miesiąc, świat pięknieje, jest zielono, kwitnąco, a mnie wzięło na porządki, dlatego nie czekam z tym wpisem do końca miesiąca. Jest to miesiąc, kiedy muszę pożegnać się ze swoimi ulubieńcami. Z jednej strony smutno, z drugiej czas na wypełnienie pustego miejsca czymś nowym, z trzeciej świeży wydatek. Przyznam, że nie zawsze trzymałam się swoich postanowień i miałam otwarte więcej jak jeden kosmetyk, dlatego zużywałam je dłużej. Bez zbędnej gadaniny zapraszam do dalszej części, wszystkie zrecenzowane produkty są podlinkowane.

25 kwietnia 2018

Nagradzanie się nie jest złe



 Już od dziecka jesteśmy przyzwyczajane do  codziennej orki. Przyzwyczaja się nas do bycia skromna i grzeczną dziewczynką. Od dziecka już nas się przyzwyczaja, że mamy myśleć nie o sobie, a nagradzać możemy tylko kogoś innego. Bliskie nam osoby czy znajomych. Dlaczego nie możemy sprawić radości samej sobie? Zatroszczyć się o siebie? Dla własnego dobra czy zdrowia psychicznego nie możemy całe życie myśleć tylko o pracy, obowiązkach czy choćby wyznaczonych przez siebie celach. Takie myślenie wcześniej czy później pozbawia nas motywacji.

Tak samo jak warto pracować nad sobą czy dążeniem do celu, warto też znaleźć chwilę na odprężenie i relaks, czy sprawić sobie choćby niewielką radość.

24 kwietnia 2018

Leniwa niedziela, pierwszy bez i koronki


            Wypadałoby wstać raz wcześniej, ale znów się nie udało. Do tego krwawienie z nosa zepsuło moje plany i musiałam kolejny raz się zmusić do odpoczywania. Postanowiłam wykorzystać ten dzień, wystroiłam się i poprosiłam swoją ulubioną sąsiadkę o małą sesyjkę. Niestety, jak ja się czegoś uczę to nie ma siły, muszę coś sknocić. Korzystając z lekcji ulubionej youtuberki tak namieszałam w ustawieniach aparatu, że wyszło jak wyszło... To moje rozkojarzenie kiedyś mnie zgubi. Udawajcie, że nie widzicie tych niedociągnięć i że wszystko jest wspaniale...

22 kwietnia 2018

Łagodząca emulsja myjąca Vianek. Szaleństwo drugiej szansy


      Nie przepadam za mleczkami do demakijażu. Ponieważ większość z nich wcześniej czy później wywoływała u mnie niespodzianki, obiecuję sobie że to już ostatni raz. Ostatnio też mi coś wyskoczyło na czole, nawet nie wiem po czym, przypuszczam że trochę przedobrzyłam ze swoją pielęgnacją. Nie lubię się rozdrabniać i kupować nie wiadomo ile kosmetyków do demakijażu, dlatego chcąc wypróbować coś nowego, poszłam na całość i postanowiłam zaryzykować dając szansę kolejnej emulsji. Pomyślałam też, że łagodząca emulsja myjąca do twarzy Vianek do mleczek się nie zalicza. Jak to ja, nie doczekawszy aż skończy się mój olejek, postanowiłam go od razu wypróbować. Bo przecież jak coś może stać tak i czekać chociażby bez powąchania? Wypróbowałam i przepadłam.

21 kwietnia 2018

Mineralny cień do powiek The Balm. Wielofunkcyjny ulubieniec


       Nie da się ukryć, choćby po statystykach że wiosna już się zagościła, co mnie bardzo cieszy. Koła na letnie wymienione, garderoba wymieniona, porządki gdzieniegdzie zrobione, makijaż na letni wymieniony, choć u mnie ciągle taki sam. Nie widzę się jakoś w ciemnych kolorach, natomiast lubię rozświetlenie. Wszędzie, na twarzy również i nie tylko podczas słonecznych dni. Pomaga mi w tym nie tylko podkład rozświetlający, czy nabłyszczająca pomadka, ale uroczy, świetlisty pył jakim jest ulubiony Mineralny cień do powiek Overshadow The Balm, który stosuję na różne sposoby.

17 kwietnia 2018

Ulubieńcy ostatnich tygodni


        Wiosna przywitała mnie dużym spadkiem energii. Potrafię zasnąć robiąc makijaż, pijąc kawę, ale jakoś nie udaje mi się kiedy mam zamiar przespać noc. Mając przed sobą swoich ulubieńców, którzy nie tylko poprawiają urodę, ale sprawiają że chwile stają się bardziej przyjemne, chociaż na chwilę można zapomnieć o przyziemnych przeszkodach dnia codziennego.

16 kwietnia 2018

Oczyszczający szampon micelarny Biovax L'biotica Limited Collection.


           Tak samo jak skóra, nasze włosy potrzebują czasami mocniejszego oczyszczenia. Oleje, środki stylizacyjne to już wystarczający powód do użycia czegoś bardziej skutecznego, a przy wrażliwej skórze głowy to już jest naprawdę problem, bo nigdy nie wiadomo jak na nią zadziała, jak zadziała na moje plączące włosy. Zawsze szukam tych o jak najłagodniejszym składzie,  dlatego bez większego namysłu postanowiłam wypróbować Oczyszczający szampon micelarny Biovax Lbiotica. Z naturalnymi składami też różnie u mnie bywało. Szampon ten stosuję naprzemiennie z poprzednim opisywanym szamponem i jestem miło zaskoczona. 

13 kwietnia 2018

Śniadanie do łóżka, śniadanie dla skóry, śniadanie dla zmysłów.


        Mamy już prawie połowę kwietnia, nadszedł więc czas na kolejny wpis dotyczący blogowej akcji wpisów u Michała - Wspaniały rok.  Dzisiejszy temat dotyczy czegoś przyjemnego, jest to Śniadanie do łóżka. Pierwszeństwo do śniadania mają bezdyskusyjnie koty, ale kiedy już znajdę się w kuchni, robię gorącą kawę, żeby przy ostatnich minutach, przy rozścielonym łóżku przekonać je i siebie że nasz dzisiejszy poranek to czas na chwilową rozłąkę. Kiedy już kawa otworzy moje oczy, czas na prawdziwe śniadanie. Śniadanie dla siebie i dla własnej skóry, o którą trzeba dbać.

11 kwietnia 2018

Podaruj włosom odrobinę luksusu, czyli Złote algi & Kawior BIOVAX L'Biotica


          Znaleźć dobry kosmetyk do pielęgnacji włosów, żeby ich przy okazji nie obciążyć to naprawdę sztuka. Nikt nie chce mieć już pod wieczór mieć oklapniętej fryzury. Szukając czegoś nowego z dobrym składem, rzuciła mi się w oczy Intensywnie regenerująca maseczka do włosów Złote algi & Kawior Biovax L'biotica. Przy swoich cienkich włosach nie przepadam za maskami, ale skusiło mnie obiecane wielkimi literami nawilżenie, postanowiłam maskę wypróbować i nie żałuję. Dla maksymalnego wykorzystania tego luksusu maskę stosuję na różne sposoby.

10 kwietnia 2018

5 lat bloga, czyli będę dziękować...


           Nawet nie wiem kiedy, minęło te 5 lat, kiedy założyłam ten blog. Nawet dobrze nie pamiętam, o czym ten mój blog miał być, pewnie miałam pisać o urodzie i o czymś tam jeszcze, chyba o dziewczyńskich marzeniach i to pewnie nie byle jakich, ale takich wypasionych... Miało być mnóstwo kolorowych zdjęć. Wybaczcie, ale nie będzie podsumowań, wszystko widać jak na dłoni.  Wybaczcie, że dopiero teraz, ale musiałam się zdrzemnąć, bo nie wiedziałam od czego zacząć. Z myślami najlepiej jest się przespać... 

8 kwietnia 2018

Moja torebka i jej zawartość.


         Żebym nie wiem jak dbała o organizację swojej torebki, zawsze w niej co szukam. Zawsze przydałby się do jej zawartości pilot. Jesteście ciekawi, co w niej noszę? Jej zawartość zawsze jest proporcjonalna do jej wielkości. W dużej torbie zmieszczą się nawet zakupy czy kot, natomiast w małej noszę tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a i tak z ledwością się mieszczą. 

5 kwietnia 2018

Wiosenny peeling


         Żeby przygotować się na wiosnę, oprócz przygotowania ciała przyda się też wypolerować skórę. W tym przypadku nie zaskoczę niczym nowym, bo od prawie pół roku używam ciągle to samo. Odmładzający peeling do twarzy Organique, oraz bezcenny peeling z kawy do ciała. Resztki kawy już wykończyłam, pozostał mi jedynie peeling do twarzy, na którego wykończenie został już tylko miesiąc.

4 kwietnia 2018

Balsam do ciała zimą umęczonego.


        Z małym opóźnieniem, ale już jest. Nie zdążyłam wcześniej. Czas na kolejny wpis dotyczący akcji Małgosi "Naturalny marzec". Marzec już minął, mamy już kwiecień, mamy już także prawdziwą wiosnę, czas się zabrać za zaległości. Sama nie wiedziałam, czy znów pisać o poprzednim balsamie który wykończyłam, czy zacząć od nowego. To może niech będzie już nowy, tylko nie będzie to balsam, a Intensywnie łagodzące masło do ciała Vianek.

3 kwietnia 2018

Wiosenna odnowa z Liqpharm


      Długo wyczekiwana wiosna zmienia w końcu swoje oblicze, tylko mnie akurat teraz zaczęła łamać jakaś infekcja. Liczę, że to szybko minie bo chcę w końcu cieszyć się jej piękną aurą, ściągnąć te wszystkie ciepłe okrycia i pokazać światu odnowioną cerę. Mija już trzy miesiące, odkąd stosuję dwie nowości, które miały mi przywrócić chociaż trochę młodszego oblicza. Są to LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK LIQ CC Serum Rich 15% Vitamin C BOOST, które otrzymałam od marki Liqpharm tworzącej produkty dla aptek. Są to kosmetyki testowane dermatologicznie, a co najważniejsze, marka nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach.

1 kwietnia 2018

Intensywnie regenerujący szampon Opuntia Oil & Mango Biovax


         Szampon to produkt, który u jednych ma tylko myć włosy, u innych oprócz mycia robić trochę więcej, natomiast u mnie w myśl zasady Hipokratesa ma jeszcze nie szkodzić. Niestety, ale większości drogeryjnych szamponów nie mogę używać, ponieważ za bardzo drażnią moją skórę głowy, albo robią siano z włosów. Dziś się dowiecie jak sprawuje się na moich włosach Intensywnie regenerujący szampon Opuntia Oil & Mango Biovax L'biotica, który stosuję prawie od miesiąca. 

Kuracja tej serii przeznaczona jest przede wszystkim do włosów zniszczonych, bardzo zniszczonych i pozbawionych blasku. Moje włosy zniszczone nie są, ale naturalnego blasku nigdy nie za wiele, dlatego z obawy że maska może obciążyć moje włosy postanowiłam na razie przetestować tylko szampon. 

30 marca 2018

Ampułka dla zmęczonych oczu Yasumi


           Marzec wymęczył nas niemiłosiernie nie tylko pogodą, ale też przez to, że dołożył nam zmianę czasu. Może nie byłoby tak źle, gdybym łatwo zasypiała i wysypiała się, ale nie ma tak dobrze. Przez to muszę ciągle walczyć z ciemnymi obwódkami wokół oczu. Postanowiłam wypróbować Ampułkę przeciwobrzękową pod oczy Eye Pouch Yasumi. Mała buteleczka jest niesamowicie wydajna, tym bardziej ją polubiłam. 

Czym kończy się marzec 2018


     Kończy się marzec, wraz z nim kolejne kosmetyki, przyszedł najwyższy czas na przedświąteczne porządki, czas pożegnać się z pustymi opakowaniami. Uzbierało się trochę, ale niektóre z nich używałam kilka miesięcy. Niestety, nie będę się rozpisywać, wszystko będzie podlinkowane do recenzji, żebyście mogli sobie więcej o nich poczytać.

28 marca 2018

Podkład rozświetlający Healthy Mix Bourjois. Pierwsze wrażenia.


        Czas przed Świętami zdecydowanie do miłych nie należy, moje samopoczucie bez ściemniania jest do bani, a mnie dodatkowo męczą jakieś zdrowotne atrakcje Nawet moje przemiłe koty dziś prychały. Irytuje mnie pochmurna i zimna aura za oknem Ponieważ zadajecie mi mnóstwo pytań o nowy podkład Healthy Mix 51 Light Vanille Bourjois, pomyślałam sobie, że przyszedł czas napisać  na jego temat choć kilka zdań.Tak naprawdę, nie powiem od kiedy go używam, ponieważ moja pamięć nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć, a nie zapisywałam kiedy go pierwszy raz użyłam. 

27 marca 2018

Tangle Angel, anielska siła i delikatność


         Czas już było wymienić swoją starą szczotkę Tangle Teezer na nową. Chociaż poprzednia sprawiała się całkiem nieźle poza wyślizgiwaniem się z dłoni na podłogę, zdecydowałam się na często opisywaną i chwaloną przez blogerki Tangle Angel. Do aniołów zawsze miałam sentyment. Czy tylko wyglądem różnią się te szczotki, czy warto ją szukać w sklepach znajdziecie w dalszej części., zapraszam...

25 marca 2018

Moje blogowe sekrety - Tag


             Dawno nie było tego typu postów, a że zaniosło mnie na blog Uny, to musiałam poczuć się otagowana i w związku z tym napiszę co nieco o swoim blogowaniu. Zapraszam :)

24 marca 2018

Powiew porannej świeżości, czyli źródła mojej energii.


          Wszyscy się cieszymy na przyjście wiosny, ale ciągle mi jeszcze brak energii. Mój sen nie należy do wzorowych, ciągle nadal mam problemy. Ciągle padam z nóg, albo chodzę jak zombie.  Moja tarczyca uwzięła się na mnie na dobre, dlatego ciągle czuję się jak nie ja. Moja energia zawsze przychodzi spóźniona jak ta prawdziwa, wytęskniona wiosna. 
Oprócz porannej kawy i pięknej muzyki, każdego poranka próbuję czerpać energię między innymi z ulubionej muzyki,  także ze świeżych zapachów, które od zawsze włączone są do codziennych rytuałów mojej porannej toalety. Zapraszam :)

23 marca 2018

Mój codzienny makijaż, moje must have


         Niezależnie od wieku, ilości przespanych godzin i samopoczucia chce się wyglądać świeżo i promiennie. Nie wspominając o najważniejszym, czyli o zdrowej zadbanej skórze, chcemy zawsze wyglądać jak najlepiej. Co mi w tym pomaga? Mam kilka swoich ulubionych, również niezbędnych kosmetyków, których nie jest jakoś dużo, ale zawsze się przydają kiedy robię makijaż.

21 marca 2018

Spełnianie marzeń - konkurs


            Marzenie niejedno ma imię. Jedne są bardziej zmaterializowane, inne mniej. Dają nam poczuć że jesteśmy, nadają też naszemu życiu sens. Zawsze warto marzyć. Jeszcze bardziej cieszy, kiedy możemy spełniać marzenia innych. Ponieważ niedługo minie okrągła rocznica założenia mojego bloga, tym razem chciałabym spełnić chociaż niektóre z Waszych marzeń. Dlatego razem z Prezent Marzen. chcielibyśmy serdecznie zaprosić Was, moich stałych czytelników na konkurs, w którym wygrywają dwie osoby, a nagrodą jest Prezent dla niej. Zawsze można  w ten sposób spełnić swoje marzenie, albo marzenie bliskiej nam osoby, obdarowując ją tym prezentem. 

Kiedy włosy za bardzo wypadają.


         Zima to trudny okres dla włosów, ale nie tylko pory roku mogą być przyczyną ich wypadania. Tych przyczyn jest naprawdę bardzo dużo, a artykułów na ten temat nie brakuje. Ciasne upinanie włosów, braki w diecie, błędy w pielęgnacji włosów i skóry głowy, choroby, przewlekły stres to najczęściej spotykane przyczyny, które u mnie pewnie wystąpiły hurtowo. Wzięłam więc pod uwagę często chwalony Vitapil, z którym od tamtego czasu się nie rozstaję. Po efektach pierwszego opakowania, wzięłam się za kolejne. 

18 marca 2018

Dla pięknych i zdrowych ust.


         Zima to najwredniejsza dla ust pora roku. Nie dość, że robi dywersję gdzie może, spóźnia się, to jeszcze te kaloryfery, zmiany pogody i wiecznie wysuszone usta. Baza pod pomadkę Prime&Prep Lipstick Base Golden Rose jest już pewnie u mnie od roku i ciągle zapominam o niej napisać, co by było niesprawiedliwe, bo zasługuje na kilka miłych zdań. 

17 marca 2018

Moja pielęgnacja włosów, aktualizacja.


           W końcu przyszła długo wyczekiwana zima. Trochę jej się pomyliło, ale niech jej będzie. Lepiej późno, niż wcale. Nie wiem czy się cieszycie, ale dzieciaki bardzo się cieszą. Żal mi tylko, że moje wnuki są tak daleko. Ale nic straconego. Poślizg zaliczony i to na niedługiej trasie, bo w drodze do najbliższego sklepu (gleba na szczęście jeszcze nie). Nie, nie byłam na szpilkach, ale prawie w walonkach. Ale jak tu przejść, choćby bez małego poślizgu. 

Ale miało być o włosach. Na moje nieszczęście skończył mi się zapas szamponów i trzeba było iść do Rossmana. Na moje szczęście czy nieszczęście mam go prawie pod nosem, i chcę czy nie, zawsze jakieś licho mnie pokusi, żeby wychodząc z piekarni wdepnąć akurat tam. Na pewno domyślacie się , że trafiłam na promocję 2 + 2. Na pewno wiecie, co to za promocja, nie będę się już powtarzać i zanudzać nikogo. Po prostu zaopatrzyłam się w to, co długowłosej niewieście najbardziej na świecie potrzebne. A miałam kupić tylko płatki kosmetyczne, papier jakiś tam i coś jeszcze. Ale gdzie tam, chcesz czy nie, i tak trafisz na te półki. 

15 marca 2018

Moja walka z przebarwieniami. Thiospot 50+ Synchroline


        Przebarwienia są moim problemem od dłuższego czasu, rozjaśnianie ich zostawiam sobie na zimę stosując przy tym przeróżne źródła walki. Jednak stosowanie serum z retinolem, czy witaminą C wymagają wzmocnionej ochrony przeciwsłonecznej, niezależnie od tego jaka jest pogoda za oknem. Ponieważ żaden z moich kremów nie mógł zapewnić wystarczającej ochrony mojej skórze, w ramach współpracy z Synchroline postanowiłam wypróbować Thiospot Ultra, który oprócz wysokiej ochrony ma zadanie również rozjaśnić skórę. Krem przeznaczony jest do stosowania samodzielnie, jednak ze względu na duże potrzeby mojej skóry, stosowałam oprócz niego dodatkową pielęgnację, dlatego nie pytajcie, skąd tyle recenzji. Lata się nie chcą cofnąć, a moja skóra potrzebuje coraz więcej asekuracji, zwłaszcza kiedy brakuje przychylnych warunków otoczenia i coraz bardziej doskwierają problemy związane z niedoczynnością tarczycy.

13 marca 2018

Naturalny marzec i ta jedna jedyna maseczka.


       Wiosna to jest ten czas, kiedy wszystko w przyrodzie zaczyna budzić się do życia, u mnie początki niestety są bardzo trudne. Chociaż zima była ledwo zauważalna potrafiła mnie nieźle wymęczyć. Licząc że moje samopoczucie to stan przejściowy, próbuję zebrać nową energię, zregenerować siły witalne, chętnie też przystąpiłam do zabawy u Eska - Naturalny Marzec, w której celem jest napisanie pięciu postów dotyczących swojej ulubionej naturalnej pielęgnacji.

12 marca 2018

Woda z płatków róż Venus Nature


         Hydrolat różany jest już pewnie wszystkim znany, dla mnie to też żadna nowość. Podczas niedawnych zakupów w Rossmanie wpadła mi w oko Woda z płatków róż Venus Nature, którą też postanowiłam wypróbować. Nie jest to taki sam hydrolat jak inne, bo zawiera w składzie nawilżającą glicerynę, dlatego postanowiłam coś o nim napisać. Zapraszam.

10 marca 2018

Wild Rose odżywka nawilżająca z dziką różą Cosnature


       Pewnie większość zainteresowana jest promocjami w Rossmanie, jednak nie zauważyłam tam nic dla siebie. Jestem wybredna, moje włosy są także wybredne, z wiekiem coraz bardziej delikatne , dlatego swoich kosmetyków do włosów szukam raczej w innych sklepach. 

Nawilżającą odżywkę z dziką różą Cosnature miałam okazję wypróbować dzięki sklepowi BioBeauty.pl oraz inicjatywie Testuję z Twoim Źródłem Urody. Jak odżywka się u mnie sprawdziła, dowiecie się w dalszej części mojego wpisu. Zapraszam.

8 marca 2018

Złota piątka lutego



         Miało być tego dużo więcej, ale nie zmieściłoby się w kadrze. Wiadomo że jak lubię to lubię, a kiedy nie lubię to nie używam i pozbywam się w inny sposób. Długo nie mogłam się zdecydować, aż wyszło trochę nowości i te kosmetyki, po które najchętniej sięgałam. Zapraszam.

7 marca 2018

Emulsja dla bardzo suchej skóry SynchroUrea


           O skórę ciała dbam regularnie, ale mimo to często mam problem z niektórymi bardzo suchymi partiami ciała jak łydki czy ramiona. Olejki nie zawsze dają sobie z tym radę, dlatego w ramach współpracy z Synchroline skorzystałam z dermokosmetyku jakim jest Emulsja do twarzy i ciała SynchroUrea. Zanim zdecydowałam się zrobić ten wpis, próbowałam do niego robić wiele podejść. Jak to się zakończyło, dowiecie się w dalszej części.

4 marca 2018

Cudowny sposób na zmęczone oczy


          Brak snu, długie czytanie czy korzystanie z komputera jest zabójcze nie tylko dla wzroku, ale też dla naszej urody. Pomocą tu może być dieta bogata w antyoksydanty i luteinę, a także różnego rodzaju maseczki oraz okłady z ziół czy herbaty. Taki kompres można sporządzić sobie samemu używając na przykład zaparzonych torebek herbaty, ziół czy gotową mieszankę ziół w eyeFIT Yasumi. Ponieważ z oczami mam ciągle problem, a ostatnio dołączyły się stresy postanowiłam wypróbować tą nowość i uważam, że jest to niezawodny sposób na szybką i skuteczną ulgę. 
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA