Featured

31 grudnia 2018

Hity i porażki czyli ostatnie porządki roku 2018.


       Koniec roku skłonił mnie do wyrzucenia pustych opakowań. Nie rozwlekając się za bardzo przechodzę od razu do rzeczy...

30 grudnia 2018

Eyeliner Flyliner Fenty Beauty by Rihanna, moje z nim początki


      Prezent gwiazdkowy Eyeliner Flyliner Fenty Beauty by Rihanna był moim wymarzonym, ale co z tego jak zima mnie ścina z nóg. Ledwo poczuję się lepiej, muszę gnać w podróż i zamiast lepiej, jest tylko gorzej. Nie lubię zimy, do Sylwestra i Nowego Roku podchodzę bez emocji. Po prostu będzie nowy dzień, tylko więcej krzyku w nocy. Jak samopoczucie pozwoli, pocuczę się do egzaminów, które są już coraz bliżej. Jest też na widoku coś pozytywnego, czyli coraz bliżej wiosna.

Ale ja tu miałam o makijażu i o kreskach, które dopiero mam w planie się nauczyć...

27 grudnia 2018

Świąteczne nowości 2018



     Święta już minęły, zaczęła się kalendarzowa zima, rozpoczęło się również odliczanie do wiosny, której tak naprawdę nie mogę się już doczekać. Zimą cierpię brak światła i jakąś wirusową chorobę płuc, której nie mogę się pozbyć. Święta były spokojne, miłe, nie zabrakło pysznych potraw przygotowanych przez Anię. Nie zabrakło też fantastycznych upominków.

25 grudnia 2018

Cudowna, aromatyczna pielęgnacja Skin Food Weleda


        Produkty marki Weleda do niedawna były mi mało znane. Zdążyłam o nich zaledwie cokolwiek poczytać, ale od niedawna mam przyjemność je również testować. Z produktami naturalnymi miałam różne przygody. Czasami były one lepsze, czasami gorsze, natomiast ostatnio testowane masło do ust i masło do ciała Skin Food Weleda okazały się prawdziwym kosmetycznym hitem nie tylko dla mnie.

24 grudnia 2018

Perły we włosach Glamour Pearl Biovax


         Nie jest już chyba nic nowego, że bardzo lubię kosmettyki Biovax. Zauważyłam tez, że nie tylko ja, bo spotykam je za każdym razem kiedy pryjeżdżam do córki. Moje włosy szczególnie polubiły Szampon Glamour Pearl Biovax, który to polubiły moje włosy.

22 grudnia 2018

Święta bez spiny, jeden jedyny w tym roku Blogmas


     Święta bez spiny, to hasło przewodnie tego roku. Zawsze to były nasze ulubione święta, ale żeby naprawdę były udane, to trzeba do nich podejść naprawdę na luzie.

20 grudnia 2018

Kiedy dopadnie przeziębienie. Obalam stereotypy


          Kiedy dopadnie przeziębienie, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka,  dopiero jak ciężko jest wyjść z domu. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Nie chcę nikogo namawiać do lekceważenia objawów choroby, ale życie czasem decyduje za nas. Nie zawsze robi się to, co robić się powinno. Trzeba po prostu wyjść na zakupy, których nikt za nas nie zrobi, albo wyjechać żeby chora wnuczka nie musiała wstawać przed świtem do przedszkola.  Jak nie wyglądać na chorą i nie straszyć ludzi? Stawiam na rozświetlenie, dużo światła. Wystarczy, że ciemne typy krążą w moim ciele. Trzeba je wypędzić jak najdalej. Wypędzam też stereotypy. 

19 grudnia 2018

Jak pięlęgnuję twarz zimą


        Zimowa pielęgnacja twarzy jest bogatsza niż w cieplejszych porach roku. Nie zapominamy o dokładnym oczyszczaniu skóry, a tym bardziej o nawilżaniu. Warto wiedzieć, że powietrze w pomieszczeniach mają mordercze działanie zwłaszcza na suchą skórę, i mieć na uwadze na uwadze zatrzymujące wodę składniki aktywne. 

17 grudnia 2018

Pielęgnacja włosów zimą, czego im brakuje


         Dawno nie wspominałam o pielęgnacji swoich włosów. Zimą mają one trudniej ze względu na częste zmiany temperatury, wysuszone ogrzewaniem powietrze i zwiększone narażenie, uszkodzenia mechaniczne zwłaszcza przy noszeniu czapki, stresy i częste podróże.. Jak zawsze potrzebne jest im nawilżenie, regeneracja, także zapobieganie wypadaniu włosów.

16 grudnia 2018

Krem pod oczy nie tylko na trudny poranek. Ginzing Origins


         Rano skóra pod oczami może być zasiniona lub opuchnięta, dlatego bez kremu pod oczy raczej się nie obedę. Wyjątkiem był krem do twarzy Ginzing Origins, który również pobudzał mikrokrążenie, ale że skóra pod oczami jest bardzo delikatna i cienka, rzadko próbuję zastąpić krem pod oczy kremem do twarzy. Krem pod oczy już miałam zamiar sobie kupić, ale ubiegła mnie sąsiadka, która skuszona moimi zachwytami serią Origins, skusila się na całą serię. Krem pod oczy GinZing Refreshing Eye Cream to Brighten and Depuff Origins jednak nie sprawdził się u niej ani na noc, ani pod makijażem, odstąpiła go więc pewnie z myślą: polecasz babo, to się teraz męcz. W ten sposób i ja zostałam jego posiadaczką, i przyznam, że krem mimo że krem jest fajny, to jest trochę dziwny i dla mnie.

14 grudnia 2018

Dipbrow Pomade Anastasia Beverly Hils Doskonałość do brwi


         Nie jest mi łatwo znaleźć do moich brwi coś odpowiedniego. Zawsze znajdzie się szczegół, który jak nie będzie przeszkadzał podczas makijażu, to sprawi wyraz niezadowolenia po jego wykonaniu. Nierzadko trudno jest mi znaleźć odpowiedni odcień. Na szczęście znana na blogach, wielokrotnie nagradzana, wodoodporna, uniwersalna pomada do brwi Dipbrow Pomade Anastasia Beverly Hills pozwala osiągnąć wymarzony efekt. Ma też więcej odcieni do wyboru.

13 grudnia 2018

Słodkie, kosmetyczne wspomnienia 2018. Sweet and warm experiences

  
         Mijający rok 2018 chociaż do najlepszych nie należał, nie skąpił przyjemności w postaci ulubionych kosmetyków. Chociaż dzięki mojej ostrej selekcji nie było częstej obecności kuriera z "darami losu", nie było też imponujących zakupów, nie mogę narzekać, że coś co dobre mnie ominęło. Dzięki temu nie musiałam też tęsknie wyczekiwać zaglądając do kartonów, z niecierpliwością oczekując kolejki wytęsknionego kosmetyku. Wszystko szło na bieżąco, przy czym nierzadko musiałam coś dokupywać. Mimo wszystko cieszę się, że nie zabrakło mi tylu wspaniałych okazji. 

12 grudnia 2018

Cudo Silky Feet od L'Biotica czy dla każdego jest cudem?



           Dbanie o zdrowe, gładkie pięty to pięta achillesowa każdej dbającej o swój wygląd osoby. Jakiś czas temu wiele użytkowniczek Instagrama, również i ja zgłosiłyśmy się do akcji cuda do pięt, jakim jest tarka Silky Feet od L'Biotica. Tarki bywają różne. Dawno temu używało się pumex, później weszły w użycie tarki papierowe, dzisiaj producenci zapewniają nam różnego typu cuda. Testowałam już różne rzeczy, nie miałam tylko zluszczających skarpet. Pumeksów nie lubiłam, najbardziej wygodne okazały się tarki papierowe, ale nie byłabym kobietą, gdybym nie chciała przetestować czegoś jeszcze innego. 

Tarkę używam ponad miesiąc, początkowo nawet byłam nią tak zachwycona, że byłam skłonna powywalać wszystkie tarki papierowe. Nadal uważam, że tarka ta jest dobrym wynalazkiem, ale na pewno nie najlepszym, bynajmniej nie dla wszystkich. Co lubię w tej tarce, a czego nie lubię dowiecie się w dalszej części.

11 grudnia 2018

Na bunt nigdy nie jest za późno


          Kiedy coraz więce blogerek poświęca swoje swoje posty świątecznej tematyce, ja zboczę z tematu i napiszę zupełnie o czymś innym. Nie dlatego, żebym nie lubiła Świąt Bożego Narodzenia, ale dlatego, że mam po kokardy wszelkie stereotypy. Zainspirowana wpisem Tary, postanowiłam buntować razem z nią. Nie siebie, siebie już dawno zbuntowałam. Przyszłam tu buntować inne kobiety. 

10 grudnia 2018

Atlas Mountain Rose The Body Shop


        Pachnące kosmetyki do ciała to jest to, co uwielbiam najbardziej. Tym bardziej, jeśli taki kosmetyk pachnie prawdziwymi różami. Jeszcze bardziej, jeśli jest w korzystnej cenie. Kiedy wzięłam do ręki masełko do ciała Atlas Mountain Rose The Body Shop, z wrażenia omal nie wylądowało na rękawie mojej kurtki. Zapach był tak obłędny, że nie mogło być inaczej, musiałam je zabrać do domu, tym bardziej że rzadko mi się zdarza taka okazja. Dorwałam się do niego zaraz po powrocie do domu. Nie wiem czy to dobrze, ale juz widzę prześwitujące denko i panikę w swoich oczach.

8 grudnia 2018

Listopadowe wspomnienia


          Trochę nudno u mnie ostatnio, ale ten brak słońca skutecznie mi wszystko knoci.  Nie mam kiedy robić zdjęć, kiedy jeszcze jest jasno. Mogłabym powiedzieć że było pięknie, cudownie i kolorowo, ale udawać to ja nie potrafię. Cieszę się, że listopad już się skończył. Dla mnie mogło by go w ogóle nie być. Kojarzy mi się z niczym więcej jak tylko z trupami, natomiast święto zmarłych w tym miesiącu jest już w ogóle nieporozumieniem. W tym właśnie dniu przez krótkie dni, złe warunki atmosferyczne, pośpiech i stres, żeby zdążyć póki jasno ginie masa ludzi. I po co pytam się? Nie można tego zrobić wiosną na przykład? O ile mi wiadomo, o zmarłych myślimy nie tylko tego dnia. Ale ja tu o zdjęciach miałam... Zapraszam.

6 grudnia 2018

To, co najbardziej cenne jest niedostrzegalne. Make a wish



         Życzenia ma każdy. Jeden większe, drugi mniejsze. Tak, tak, ja też je mam. Wczoraj napisałam swoją listę upominków, którą możecie i Wy wykorzystać. Po to między innymi ją napisałam. Moja lista życzeń nie jest skierowana do konkretnych osób, napisałam ją ot tak dla siebie, bo przy lepszej okazji sama zabawię się w swojego Mikołaja. Każdy obdarowuje tym, co może. Każdy daje od siebie to, co chce dać. Jeden kupuje prezenty tańsze, inne kupuje prezenty droższe, jeszcze inny wcale. I wcale nie trzeba mieć tego za złe tej osobie. Bo najcenniejsze prezenty są trudne do zauważenia. Bo niektórzy mają za dużo w dupie...

5 grudnia 2018

Moja skromna świąteczna wishlista


      Jeśli już myślimy o świętach, warto pomyśleć o upominkach. Jako że kosmetyki i makijaż to moje hobby i hobby niejednej kobiety, nie mam nic przeciwko stworzeniu własnej listy życzeń, którą można wykorzystać na przedświątecznych zakupach. 

3 grudnia 2018

I love honey.


        Sezon na pierniczki już się rozpoczął i wiele z nas przypomina sobie o miodzie jako niezbędnym składniku. Przydaje się on jednak nie tylko do wypieków, ale również przy leczeniu różnych schodzeń jak na przykład przeziębienia. Często jego cudowne właściwości wykorzystuje się również w kosmetyce.

Karboksyterapia – efekty, zalecenia i przeciwwskazania


        Podczas gdy jedne kuracje gabinetowe sprawdzają się przy redukowaniu konkretnego problemu, inne pozwalają na walkę z różnymi niedoskonałościami skóry i ciała. Do drugiej grupy z pewnością zalicza się karboksyterapia, czyli zabieg z użyciem dwutlenku węgla. Ta metoda przynosi wiele zadowalających rezultatów, ale skorzystanie z niej wymaga pamiętania o ważnych zaleceniach oraz przeciwwskazaniach.

GinZing Energy-boosting Gel Moisturizer Origins. Czy pomyłka okazała się trafna?


        Poprzedni krem Origins polubiłam na tyle, że zapragnęłam go mieć kolejny raz. Niestety, zamiast zamówionej bardziej treściwej wersji kremu, który używałam wcześniej TU, trafiła omyłkowo jego lżejsza wersja GinZing Energy-boosting Gel Moisturizer Origins. Nie chciało mi się czekać na wymianę, tym bardziej że nie miałam już wystarczających zapasów kremu, ale też opakowanie wybrałam mniejsze. Blogerka bez zapasów, widział to ktoś?  Nie mam zapasów, bo też moja skóra jest wybredna. Postanowiłam też zaryzykować. Ciekawi jesteście, co na to moja skóra? Zapraszam do dalszej części.

1 grudnia 2018

Ekstra delikatny płyn do demakijażu oczu i ust Sephora. Czy naprawdę delikatny?


    Zarówno oczy jak i usta wymagają szczególnie delikatnej pielęgnacji, także podczas demakijażu. Wracając do domu na weekend musiałam coś na szybko kupić, ponieważ wszystko co miałam do demakijażu oczu, zdążyłam wykończyć. Zwróciłam uwagę na to maleństwo i postanowiłam wypróbować. Czy Ekstra delikatny płyn do demakijażu oczu i ust Sephora okazał się taki delikatny jak zapewnia producent, dowiecie się czytając dalej.

30 listopada 2018

Innowacyjny sposób na walkę z cellulitem


     Okazuje się, że z cellulitem boryka się nawet 98% pań. Niestety to właśnie kobiety narażone są na występowanie niekorzystnej „pomarańczowej skórki”, która skutecznie oszpeca wygląd i negatywnie wpływa na atrakcyjność zewnętrzną.

Na szczęście dzisiaj cellulit można skutecznie zwalczać. Gładka i idealnie jędrna skóra może być efektem zastosowania terapii z wykorzystaniem fal akustycznych. Dowiedz się więcej na temat tej innowacyjnej metody.

29 listopada 2018

Jaśmin jako składnik kosmetyków - jakie wykazuje działanie?


         Olejek jaśminowy znany jest od czasów starożytnych, jednak jego szersze zastosowanie, a tym samym uznanie dla szczególnych właściwości zostało odkryte właściwie dopiero w dwudziestym wieku. Do tego czasu sam kwiat jaśminu stanowił i kojarzył się ogólnie bardziej z miłością lub romansem niż z rośliną leczniczą.

28 listopada 2018

Listopadowe antydepresanty


       Chociaż listopad zaczyna się świętami a kończy imprezami, wszyscy wiemy, co nam chce zgotować. Chociaż cały miesiąc pogoda nam dopisywała, brak światła słonecznego i tak  daje się porządnie we znaki. Bez słońca nie działają u mnie żadne koce, książki, świece, ani nawet kubki z herbatą. Działają, ale tylko nasennie.

27 listopada 2018

Terapia lampą Sollux - na czym polega?


        Lampa Sollux wykorzystywana jest w gabinetach fizykoterapeutycznych i służy do naświetlań promieniami podczerwonymi oraz widzialnymi. Promieniowanie jest zdolne dotrzeć do 3 cm w głąb tkanek, powodując ich rozszerzanie, rozszerzanie naczyń krwionośnych. Proces ten poprawia ukrwienie oraz przemianę materii, a co za tym idzie zmniejszenie napięcia mięśni i bólu. Właśnie w takich stanach, ale nie tylko wykorzystywana jest lampa Sollux.

26 listopada 2018

Co zużyłam w listopadzie


   Mija kolejny miesiąc, mija listopad. Wreszcie. Dla mnie jest to miesiąc całkowitego spadku energii i buntu organizmu na jego forsowanie. Wydaje się że życie zatrzymało się w miejscu, chociaż nie. Przeczą temu puste opakowania po kosmetykach... 

PIELĘGNACJA TWARZY


Krem pod oczy Resibo wspominam bardzo miło, chociaż znam lepsze. Moja skóra jest bardziej wymagająca niż przewidywałam. Nie zarzekam się, że nie wrócę.

Żel do mycia twarzy Alteya Organics mył delikatnie, ale skutecznie, pięknie pachniał różą. Lubiłam go, chociaż czasami musiałam dłużej się nim pobawić.

Woda różana Alteya Organics również sprawdziła się jak na wodę różaną przystało. Obecnie ze względu na cenęw wymieniłam ją na wodę marki Beaute Marrakech. 

Hydragenist SOS Lierac po raz kolejny okazał się bardzo dobrym kremem. Ratował moją przesuszoną suchym powietrzem skórę, ale ze względu na swoją treściwość miałam wrażenie że się roluje nawet używany na noc. Widocznie tym razem nie była aż tak przesuszona. Kiedyś być może powrócę.

PIELĘGNACJA CIAŁA


Olejek do ciała i kąpieli Organique kolejny już uwielbiam od pierwszego użycia, uwielbia go także moja skóra, tak samo jak zmydlone już do reszty


mydło glicerynowe tej samej serii. Mydełko trochę szybko mi się wykończyło, ale do końca zachowało formę. Nie łamało się, nie pękało, zmydlało się równiutko do samego końca.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW


Maska i szampon micelarny Biovax Botanic to już trzeci duet z kolei, i choć nadal mnie kusi, to robię przerwę na inną serię pewnie tej samej marki. Moje włosy chyba już się przyzwyczaiły i przestały reagować. Plączą się jak szalone. 

Olejek do włosów Alterra był całkiem przyjemny, w chwilach kryzysowych spełniał się dodatkowo jako olejek do ciała czy do zmywania rzęs i brwi. Włosy niestety lubił obciążać.

Szampon do włosów farbowanych O'Herbal Elpha Pharm częściowo zużyłam podczas pobytu u Ani, częściowo u siebie, kiedy swoje już wykończyłam, a ona chciała pozbyć się zapasów. Jeszcze o nim napiszę, dziś wspomnę że jako szampon również go polubiłam.

HIGIENA


Mydło w kostce Dove jak wiecie uwielbiam. Ostatnio jednak zdecydowałam się na mydło różane Alterra. Trochę słabo się pieni, ale za to cudownie pachnie i jest równie delikatne dla skóry. Jeszcze go co prawda nie zużyłam, ale mam ochotę go zatrzymać dłużej.

Pasta do zębów BLANX MED  nie rozstaję się z nią

PRÓBKI


O próbkach nie potrafię pisać. Zużyłam próbkę kremu pod oczy Yonelle i Origins wpisując na swoją chciejlistę,  polubiłam też próbki podkładów oraz BB...


Bardzo polubiłam próbkę podkładu Clinique, żel do mycia rąk Goździk Yope, próbkę Diora zdążyłam użyć i prawie zapomnieć, był mega przyjemny, ale nieprzyzwoicie niedostępny teraz dla mnie. Spodobał mi się krem do stóp Ziaja, przy okazji reszta próbek też trafiła na stopy. Jeden z nich, ten na samym dole drażnił okropnie mój nos, co źle znosiłam używając go nawet na pięry.

I na tym koniec mojego denka. Znacie coś? Lubicie? Co Wam się najbardziej podoba? 

Miłego tygodnia! :)

24 listopada 2018

Róża w kosmetykach, za co ją lubimy


    Mimo tych ponurych dni i zwłaszcza przy tej smętnej porze roku nie może u mnie zabraknąć ulubionych różanych aromatów i  kosmetyków z ich zawartością. Oprócz ich pozytywnego działania na zmysły, mają też one ogromne znaczenie dla skóry.

22 listopada 2018

Najbardziej ulubione maseczki 2018


           Rok co prawda jeszcze nie minął, ale do jego końca zostało zaledwie kilka tygodni. Oprócz serum i kremów do twarzy lubimy też stosować maseczki. Chociaż ostatni rok nie obfitował zbytnio w maseczki, to wśród nich znalazłam kilka swoich hitów.

21 listopada 2018

Czekoladowe zauroczenie Chocolate Soleil Too Faced


        Kiedy brakuje słońca nic nie jest takie jak dawniej. Brakuje energii, chęci, witaminy D, brakuje kolorów także na twarzy.  Kolory chce się mieć cały rok, chce się też wymodelować buźkę. Każda z nas ma coś do tego ulubionego, ja jestem fanką czekolady. Dosłownie i w przenośni. Uwielbiam czekoladę Lindta, a od niedawna zakochałam się w pudrze brązującym Chocolate Soleil Matte Too Faced. Widząc kosmetyki marki Too Faced, można już się zakochać w samym opakowaniu, ale jak wiadomo nie tylko to jest ważne...

19 listopada 2018

Sposób na szalik


          Ponieważ weekendy są u mnie bardzo pracowite, postanowiłam przenieść na poniedziałek. Lubimy nakładać szaliki, chusty. Jak je zakładać, żeby wyglądać pięknie, inaczej, nietuzinkowo? Oto kilka sposobów nie tylko na zimę. Zapraszam...

16 listopada 2018

Czy znasz rodzaj swojej cery?

 

        Żeby wprowadzić prawidłową pielęgnację swojej skóry warto znać jej rodzaj. Nie wszystkie kosmetyki służą temu samemu rodzajowi skóry. Najprościej jest go poznać na podstawie własnych obserwacji. Na przykład jak zachowuje się po umyciu wodą, jak reaguje na zmiany pogody czy kosmetyki. Można też skorzystać z usług dermatologa czy kosmetyczki. 

13 listopada 2018

Małe i większe przyjemności


        Chociaż lato trzymało się u nas dłużej jak co roku, to i tak odeszło zbyt wcześnie. Według mnie mogłoby zastąpić jeszcze jesień i kolejną zimę. Krótkie dni nie zawsze sprzyjają miłym nastrojom. Sprzyjają marudzeniu i senności. Dość tego! Czas na trochę miłych wspomnień.

11 listopada 2018

Mniej znaczy więcej, ale czy naprawdę?


   Nie jestem urodzoną minimalistką, można powiedzieć, że w ogóle nią nie jestem, nie mam zamiaru też nią być na dłuższą metę. Wszystko jednak zależy od okoliczności, które temu sprzyjają. Czasami takie okoliczności uczą czegoś nowego, na przykład wyzwalają w nas kreatywność, czasami sprzyjają słodkiemu lenistwu...

9 listopada 2018

Lokówka czy prostownica


         Praca nad ułożeniem włosów w celu osiągnięcia pięknej fryzury dla wielu z nas jest drogą przez mękę. Brak odpowiednich akcesoriów,  sprzętu czy czasu potrafi nas szybko zniechęcić. A okazji do różnych ciekawych imprez czy spotkań nie brakuje. Czym się więc ratować?

7 listopada 2018

Ulubieńcy października i jesienne rozpieszczanie zmysłów


     Choć po tym kolorowym miesiącu zostały już tylko wspomnienia, jak zawsze było coś do polubienia. O swoich ulubieńcach pisałam na bieżąco, mimo wszystko wspomnę jeszcze tylko co najbardziej mnie urzekło.

5 listopada 2018

Skąd czerpię energię jesienią


         Kiedy liści na widoku jest coraz mniej, światła dziennego pozostało jak na lekarstwo, a wino wypite nadal trzeba jakoś żyć. Niestety, energia ciągle gdzieś ubywa, a poza drzemkami na niewiele ma się ochotę. Nie będę czarować, że to jest piękne, bo  w żaden sposób energii przynieść mi nie chce. Trzeba sobie samej szukać sposobów na przeżycie tych krótkich dni i nieskończonych wieczorów. Jak to jest u mnie?

3 listopada 2018

Sos dla przesuszonej skóry Lierac


        Wiemy już, że ta pora roku daje nam sprzyjające warunki do przesuszenia skóry. Wiemy też, że przesuszona skóra powoduje szybsze starzenie. Na szczęście zawsze można temu zapobiec, nie dopuścić do przesuszenia skóry. Może nam w tym pomóc na przykład krem apteczny Odżywczy balsam dotleniający Hydragenist Lierac. Można go używać na dzień i na noc, ja go najczęściej do tej pory używałam na noc.

1 listopada 2018

Październikowe wspomnienia


         Nadszedł ten czas, kiedy nic się nie chce. Nie bawią kolorowe liście, ani wizja najpiękniejszychh świąt na horyzoncie. Nie bawi mnie walka z przeciwnościami, chociaż nie mam zamiaru ustępować. Dlatego też, chociaż nie mam nic na dziś ciekawszego, bo mam ohydnego lenia za kołnierzem wlepiam dla Was trochę wspomnień. Zapraszam, może nie będzie tak nudno...

30 października 2018

Co mi chodzi po głowie


  Chociaż nie pamiętam jej początków, ani nie znam końca, dawno nie pokazywałam swojej chciejlisty. Zrobiła się już tak długa, że sama już miałam dylemat co chcę na początek, a co odłożę na później. Czas jednak sam pokaże, a ja się zabieram do pokazywania. Zapraszam...

29 października 2018

Czarna orchidea dla zmysłów i dla ciała


         Kiedy jesień daje popalić swoją kapryśną aurą, robię wszystko żeby też nastrój nie okazał się ponury. A na poprawę nastroju oprócz lub zamiast czekolady najlepiej działają zmysłowe otulające zapachy. 

Czarna orchidea pojawiła się najpierw w olejku, pokusiła też o mydło glicerynowe Organique. Mydła glicerynowe zawsze są u mnie mile widziane, zwłaszcza kiedy pięknie pachną. Mydła Organique wyglądają obłędnie. Kuszą nie tylko zapachem, one kuszą też wyglądem. Ale nie tylko o tym chciałam napisać...

28 października 2018

Inteligentne oczyszczanie twarzy z Origins Checks and Balances™ Frothy Face Wash


     Zawsze zwracałam uwagę na swoją suchą skórę, zapominając że moja skóra ma też inne problemy, choćby na nosie. Tam moja skóra źyje sobie innym życiem, lubi sobie pobłyszczeć, albo mi na złość wyhodować jakąś niespodziankę. Właśnie akurat tam, zwłaszcza na samym czubku nosa. Ze względu na wygodę szukałam czegoś takiego, co znormalizuje skòrę na nosie, nie wysuszając skóry na reszcie twarzy. Taki inteligentny preparat znalazłam wśród kosmetyków ulubionej marki OriginsKrem oczyszczający Checks and Balances™ Frothy Face Wash Origins przywraca jednocześnie równowagę suchym i tłustym partiom twarzy. Na wszelki wypadek tą miłą przygodę zaczęłam od mniejszej pojemności...

26 października 2018

I tak się trudno rozstać...


       Październik już się kończy, a  wraz z nim złota polska jesień. Za oknem coraz częściej jest ponuro, ponuro też jest mi, że ciągle jestem poza domem, że nie jest spokojnie, że kończy mi się cierpliwość. Że nie mogę normalnie pracować itd itd. Ale to nie o tym miało dziś być. Co nieco mi się pokończyło, dlatego już szybko pokazuję, bo nie lubię kiedy mi coś zalega. No i tak trudno mi się rozstawać...
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA