Featured

31 stycznia 2018

Szybkie życie, szybka randka.


         Chociaż własne towarzystwo niejednokrotnie bywa bardzo miłe, jednak czasem jednak może doskwierać. Może masz dość samotnych wieczorów, no i znudziło Ci się własne towarzystwo? A może szukasz pomysłu na ciekawy walentynkowy wieczór?  W tym zabieganym świecie na nic nie ma czasu, a już znaleźć odpowiednią dla siebie osobę tym bardziej nie jest proste. Na portalach randkowych jest jak w lumpeksie. Aż się roi od popaprańców, oszustów i erotomanów. Od takich zresztą wszędzie się roi. Ciężko znaleźć prawdziwą perełkę, która będzie godna naszego zaufania.

30 stycznia 2018

Jak zachować zimą zdrowe i piękne ciało.


          Chociaż zimy mamy jak na lekarstwo, to i tak  warto pamiętać o zdrowiu i pięknym wyglądzie naszego ciała. Nie tylko latem pokazujemy jego spory kawałek, ale i zimą jest ku temu wiele okazji. Nagłe zmiany temperatur, przesuszone powietrze od kaloryferów nie sprzyja naszej urodzie, domowe ciepło rozleniwia, a zamiast pięknego ciała, tu i ówdzie robi się flak, który ukrywamy przed całym światem. Dlatego o  zdrowiu i pielęgnacji trzeba pamiętać cały rok.  

Proste DIY na pachnący płyn do demakijażu. Szybki konkurs z książką.


          W końcu jestem. Z okazji Dnia Babci pozwoliłam sobie na krótki urlop z najmłodszą wnuczką. Miałam okazję obchodzić trzy dni swoje urodziny przez nią wymyślone, jej urodziny, jeść na niby kolorowy tort i nadrabiać swoje dzieciństwo bawiąc się czym tylko dusza zapragnie. Jednak wszystko co dobre się kończy, wnusia od jutra wraca do swojego przedszkola, a ja z utęsknieniem do domu, kotów i swojego bloga. 

Kiedy kilka dni temu przedstawiałam Wam nową książkę wydaną przez wydawnictwo Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicąopisaną TU ), nie wspomniałam o konkursie sponsorowanym przez wydawnictwo Dlaczemu, dziś spieszę się to nadrobić. Dla przypomnienia wspomnę tylko, że jest to zbiór przepisów od najłatwiejszych po nieco trudniejszy poziom, gdzie każdy ma szansę zabawić się w czarownicę i stworzyć własny kosmetyk o różnym stopniu trudności. Oprócz przepisów na kosmetyki, jest tam trochę wiedzy na temat składników, a także wszystko to, co czarownica wiedzieć powinna. Zapraszam.

29 stycznia 2018

Moje szalone marzenia.


        Pogoda iście irytująca, słońca za oknem nie widać, nigdzie się nie chce wychodzić, ale za to pozwoliłam sobie puścić wodze fantazji i przypomnieć swoje marzenia. A kto mi zabroni, pomarzyć każdemu wolno, a że ja mam czasami ponad normę, to już mnie nie obchodzi, liczy się fantazja, trochę szaleństwa, no i marzenia...

Czas na styczniowe porządki. Co zużyłam, czego się pozbywam.


         Kończy się styczeń i znów coraz bliżej wiosny. Już nie mogę się doczekać, kiedy będzie więcej słońca, będzie dużo jaśniej i przyjemniej. Styczeń nie był obfity w zużycia, ale też nie lubię chomikować śmieci. Zapraszam więc na ciąg dalszy.

28 stycznia 2018

Mój sposób na olejek do ciała.


     O skórę dbamy cały rok, ale i tak zima zdąży ją dobrze przesuszyć. Kaloryfery, zmiany temperatury, zbyt mała ilość spożywanych napojów robi nam niezłe spustoszenie, także na skórze. Nie wszystkie balsamy spisują się według naszych oczekiwań, moja skóra jest szczególnie wybredna. U jednych coś się sprawdza, u mnie nie zawsze, a często bywa odwrotnie. Moja skóra lubi olejki, ale z nimi też bywa różnie. Olejek do ciała odżywczo regenerujący Vianek również nie do końca spełnił moje oczekiwania.  Nie wiem, czy bardziej humorzasty jest ten olejek, czy moja przesuszona skóra, ale znalazłam na niego sposób. 

Zanim wyjedziesz w świat daleki...


         Warto dbać o swoje zdrowie i urodę, ale warto też zadbać o nasz pojazd, niezależnie od tego czym jeździmy. Większa czy mniejsza bryka, pojazd tańszy czy droższy, rower czy motorynka, każdy z nich wymaga naszej uwagi. Nieumiejętne obsługiwanie zamiast dać korzyść i przyjemność z użytkowania kończy się problemami i niepotrzebnym stresem. Żeby tego uniknąć, warto zadbać nie tylko o regularną kontrolę techniczną, ale też o prawidłową konserwację.

26 stycznia 2018

Relaks z naturą Organic Shop.


          Nie ma nic bardziej przyjaznego dla skóry, jak korzystanie z dobrodziejstw natury. Może nie ma tak intensywnej piany i zapachu, ale za to jest niepodrażniona chemikaliami skóra. Poza tym nie brakuje tu ani zapachu, ani piany. Żel pod prysznic Aloe&Minerals Organic Shop odkryłam jeszcze  na początku promocji w Rossmanie, trochę żal że tak późno.

25 stycznia 2018

Nie pozwól innym decydować za siebie.


         Wiedząc, że w jakiejś części jesteśmy sobie winni, ponieważ zbyt szybko odpuszczamy innym, często narzekamy na swój los. Pozwalamy sobie chodzić po głowie, wmawiać ciemnotę i robić za ofiarę losu. Szefowi pozwalamy wyładowywać swoje emocje, także odwalając za innych czarną robotę. Ile razy nas oszukano na pensji, czy na premii, bo pracodawca uparcie pociskał, że brakuje nam godzin. Sama nie raz byłam taką ofiarą. 

23 stycznia 2018

Witamina D3, K2, B12. Wegańskie suplementy Nutree LAB.


        Nie jest łatwo być weganem. Mimo, że staramy się urozmaicać posiłki zdarza się, że w organizmie czegoś zabraknie.. Nasze posiłki nie zawsze są w stanie dostarczyć naszemu organizmowi wszystkiego co potrzebuje. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o osoby unikających produktów pochodzenia odzwierzęcego. Dzięki portalowi Uroda i Zdrowie a także firmie farmaceutycznej Nutree LAB drugi miesiąc testuję suplementy NutreeVEG stworzone specjalnie dla wegan zawierające odpowiednie dla zdrowia dawki witamin D3, K2 i B12.

22 stycznia 2018

Zimowa pielęgnacja mojej twarzy, czyli styczniowi ulubieńcy.


     Niby nic nowego, ale co jakiś czas coś się kończy i coś zaczyna. Pokończyły się poprzednie kosmetyki, przyszedł czas na nowe i  również ulubione.  Nic nowego, albo polubię i używam, albo znienawidzę i odstawiam. Więc musiałam polubić skoro używam i nie odstawiam. W tym miesiącu tych ulubieńców jest tak dużo, że muszę podzielić ten cykl na części. Zapraszam. 

20 stycznia 2018

W tym domu wszystko należy do kota.


       To nie ulega dyskusji. Wszystko w tym domu należy do kota, a właściwie do obu kotek, Gryzeldy i Sissi. Kto mnie zna trochę dłużej, wie że jestem kociarą. Chyba od urodzenia. Wybaczcie jakość zdjęcia, ale moje kotełki rzadko chcą pozować. Tu jej się akurat nie spodobało, że ktoś czyha z aparatem przy nosie. W tym domu  powinno się najpierw zapytać kota o zgodę na fotografowanie, czy to w kartonie czy w innym miejscu.

19 stycznia 2018

Pielęgnacja dłoni i ciała w zgodzie z naturą. Nowość w drogerii Rossman.

        
       Nie jest łatwo znaleźć delikatny dla skóry balsam czy mydło. Nie jest łatwo znaleźć dobre kosmetyki, zwłaszcza w przystępnej cenie. Nie będę ściemniać, ale większość mydeł jakie używałam do mycia rąk sprawia, że moje dłonie robią się szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. Mało który balsam jest skuteczny i jednocześnie łagodny dla mojej skóry. Nie potrafię sobie przypomnieć, żeby moje drogeryjne zakupy były kiedykolwiek udane. Piękne zapachy ulubionych kosmetyków niekoniecznie kojarzyły się z przyjemnym dla skóry składem. Cieszę się, że marka YOPE trafiła w końcu do drogerii Rossman, tym bardziej że mam go prawie pod nosem. Jak to fajnie, że zawsze można trafić na jakieś promocje. Miłą niespodzianką jest, że coraz więcej trafia tam godnych polecenia kosmetyków z naturalnym składem. 

17 stycznia 2018

Szampon odmładzający i kuracja trychologiczna dla skóry problematycznej BioHealth.


      Jak pamiętacie, cały czas walczę o swoje włosy. Nie wypadają już w takich ilościach, jak wcześniej. Widzę wyraźnie, że na szczotce jak i na ubraniu jest ich dużo mniej, a to dzięki dobrze dobranym, ale też naturalnym kosmetykom których mi nie brakuje. Na początku grudnia otrzymałam od Biotrend Kurację trychologiczną i Szampon odmładzający Biobotanic. Są to wyprodukowane we Włoszech kosmetyki do włosów zawierające certyfikowane, wytwarzane metodami ekologicznymi same naturalne składniki.

14 stycznia 2018

Plany, marzenia i chciejstwa na rok 2018.



            Nie wszystko daje się zrealizować od razu, ale plany, marzenia i chciejstwa są po to żeby je spełniać, dlatego ku pamięci je szybko zapisuję. Na początek jak to u mnie będą chciejstwa kosmetyczne, których nie zdążyłam zrealizować w roku poprzednim. No, nie dziwcie się że na bogato. Zawsze sięgam jak najwyżej. Najwyżej spadnę z drabinki, ale nie ma że nie będę chciała zdobyć. Wszystko jest do zrealizowania. Jeśli się w tym roku nie uda, to też nie umrę z rozpaczy. Mimo wszystko jestem dobrej myśli. Zapraszam. 

12 stycznia 2018

Dla nowoczesnej czarownicy...


         Kiedy zauważyłam, że mój nowy płyn micelarny nie ma dostatecznej mocy żeby zmyć tusz do rzęs i podkład, za późno już było wskoczyć na miotłę i polecieć do sklepu. Jeśli za późno już na odlot do sklepu, to porządna czarownica (pani domu i opiekunka kotów) zawsze znajdzie coś magicznego w kuchni lub w innym kącie swojej magicznej chatki. Czasem mam ochotę na wykonanie własnego kosmetyku. W tym przypadku warto mieć swoją własną księgę zaklęć, w którym jest również zbiór przepisów na przydatne do czarowania mikstury, choćby po to żeby wiedzieć, co wsypać, wymieszać, ile czego dolać żeby podziałało bez szkód dla własnej skóry. Każdej porządnej czarownicy z kotem (wskazane), czy bez kota przyda się wielka księga czarów i zaklęć. U mnie jest to zbiór czarów i tajemnych zaklęć, czyli książka - Mydło i mazidło, czyli jak zostać czarownicą. Zapraszam...

10 stycznia 2018

Styczniowe nowości dla pięknej skóry. Pielęgnacja twarzy i ciała.


        Początek nowego roku znów okazał obfity w nowości, a pielęgnacja twarzy i ciała wzbogaciła się o kilka nowych produktów, co mnie bardzo cieszy. Nowy rok zaczął się na bogato, a ja mam okazję poznać coś nowego...

9 stycznia 2018

Beauty Icons Estee Lauder.


          Bardzo lubię miniaturki, zwłaszcza do makijażu. Można je zabrać ze sobą w podróż, ale można też je nosić ze sobą w torebce bez uszczerbku dla kręgosłupa, a nawet w małej kieszeni. Lubię je też dlatego, że zawsze można wypróbować, zanim kupi się pełnowymiarowe opakowanie. Uwielbiam takie prezenty, nawet od samej siebie. Tym razem zostałam uszczęśliwiona zestawem limitowanym Beauty Icons Estee Lauder, którego skład wchodzą miniaturki serum, tuszu do rzęs i pomadki. Używam ich już nie pierwszy raz, mój wpis będzie proporcjonalny do ich wielkości.

7 stycznia 2018

Ajurwedyjska terapia do włosów Orientana. Jak opanowałam wypadanie włosów.


         Jeszcze w listopadzie w wyniku pewnych kosmetycznych testów, straciłam mnóstwo włosów. Chciałam dobrze, wyszło tragicznie. Z tyłu głowy powstał łysy placek. Kosmetyki zamiast wstrzymać wypadanie włosów, zgnębiły je jeszcze bardziej... Pisałam o tym TU. Poszperałam w blogosferze, na kanałach You Tube i wybrałam się na poszukiwania złotego środka, czyli czegoś co nie zrujnuje moich włosów i mnie do reszty. 
Podczas zakupów w drogerii Natura trafiła mi się Ajurwedyjska terapia do włosów Orientana, a następnie zaopatrzyłam się w Vitapil. W tym czasie wpadło jeszcze kilka kosmetyków, o niektórych z nich niedawno pisałam, a o niektórych dopiero napiszę. Od tamtego czasu minęło półtora miesiąca, a ja już zdążyłam się pożegnać z moim problemem. Czekam teraz cierpliwie, aż te moje włosy odrosną. 

6 stycznia 2018

Zrób sobie domowe Spa.


       Długie zimowe wieczory, to idealna pora na zrobienie domowego spa. Można wykorzystać do tego, co mamy w kuchni, możemy tez kupić gotowy zestaw w Saponlabs.shop do każdej części naszego ciała. Nie każdemu chce się w to bawić, zupełnie rozumiem. Ale nie trzeba robić od razu z kuchni laboratorium. Można zacząć od najprostszych instrukcji, które są dołączone do zestawu. Dla siebie wybrałam zestaw do twarzy.

3 stycznia 2018

Animal Mask - For Dark Panda Skin 79. Sposób na piękną cerę przed i po imprezie.


     Dotychczas niewiele miałam do czynienia z azjatycką pielęgnacją. Dużo o niej czytałam, ale sama nie dążyłam do powielania tego sposobu. Jest przecież tyle produktów do testowania! Ciekawiły mnie za to maski z różnymi wizerunkami, które zamiast straszyć potrafią rozbawić. Mamy tu pielęgnację z dawką dobrej zabawy, takie przyjemne z pożytecznym. Mikołaj czytał chyba w moich myślach, bo  przyniósł mi też piękną różową saszetkę z wizerunkiem pandy. Była to maska wybielająca w płacie  Animal Mask - For Dark Panda Skin 79. Dzień po niedospanej nocy i odwodniona skóra były najlepszą okazją na miłe rozpoczęcie roku także dla swojej cery. Była też dobra zabawa. 

2 stycznia 2018

Naturalna regeneracja włosów suchych Clochee. Wrażenia po miesiącu.


        Pielęgnacja moich włosów nie należy do rzeczy łatwych. Jeszcze gorzej bywa, kiedy strzeli do głowy testowanie czegoś o nieprzyjaznym składzie. Taki eksperyment może zakończyć się zrujnowaniem całej dotychczasowej pielęgnacji. Coraz bardziej zwracam uwagę na skład tego, co używam. Regeneracyjny szampon i odżywka Clochee, oba produkty pochodzenia naturalnego trafiły do mnie po wygranym konkursie u Infinity. Oba zawierają po 100 ml produktu, więc po miesiącu stosowania nic nowego z nich nie wyciągnę. Oba produkty mnie miło zaskoczyły.
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA