Featured

30 października 2018

Co mi chodzi po głowie


  Chociaż nie pamiętam jej początków, ani nie znam końca, dawno nie pokazywałam swojej chciejlisty. Zrobiła się już tak długa, że sama już miałam dylemat co chcę na początek, a co odłożę na później. Czas jednak sam pokaże, a ja się zabieram do pokazywania. Zapraszam...

29 października 2018

Czarna orchidea dla zmysłów i dla ciała


         Kiedy jesień daje popalić swoją kapryśną aurą, robię wszystko żeby też nastrój nie okazał się ponury. A na poprawę nastroju oprócz lub zamiast czekolady najlepiej działają zmysłowe otulające zapachy. 

Czarna orchidea pojawiła się najpierw w olejku, pokusiła też o mydło glicerynowe Organique. Mydła glicerynowe zawsze są u mnie mile widziane, zwłaszcza kiedy pięknie pachną. Mydła Organique wyglądają obłędnie. Kuszą nie tylko zapachem, one kuszą też wyglądem. Ale nie tylko o tym chciałam napisać...

28 października 2018

Inteligentne oczyszczanie twarzy z Origins Checks and Balances™ Frothy Face Wash


     Zawsze zwracałam uwagę na swoją suchą skórę, zapominając że moja skóra ma też inne problemy, choćby na nosie. Tam moja skóra źyje sobie innym życiem, lubi sobie pobłyszczeć, albo mi na złość wyhodować jakąś niespodziankę. Właśnie akurat tam, zwłaszcza na samym czubku nosa. Ze względu na wygodę szukałam czegoś takiego, co znormalizuje skòrę na nosie, nie wysuszając skóry na reszcie twarzy. Taki inteligentny preparat znalazłam wśród kosmetyków ulubionej marki OriginsKrem oczyszczający Checks and Balances™ Frothy Face Wash Origins przywraca jednocześnie równowagę suchym i tłustym partiom twarzy. Na wszelki wypadek tą miłą przygodę zaczęłam od mniejszej pojemności...

26 października 2018

I tak się trudno rozstać...


       Październik już się kończy, a  wraz z nim złota polska jesień. Za oknem coraz częściej jest ponuro, ponuro też jest mi, że ciągle jestem poza domem, że nie jest spokojnie, że kończy mi się cierpliwość. Że nie mogę normalnie pracować itd itd. Ale to nie o tym miało dziś być. Co nieco mi się pokończyło, dlatego już szybko pokazuję, bo nie lubię kiedy mi coś zalega. No i tak trudno mi się rozstawać...

24 października 2018

Maska intensywnie nawilżająca Origins


        Dobre nawilżanie nigdy nie jest złe, zwłaszcza kiedy rozkręcone są kaloryfery, a za oknem ponura pogoda. Na moją skórę najlepiej działają mocno nawilżające kremy i maseczki. Maski w płacie są fajne, ale dla mnie najlepsze są te niewymagające dużo zachodu. Po prostu nakładam taką maseczkę na noc jak krem, nie muszę spoglądać na zegarek, ukrywać się przed ludźmi, ani też nie muszę takiej zmywać. Miałam różne tego typu maski, a od niedawna zagościła maseczka intensywnie nawilżająca Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst Origins.

22 października 2018

Zabiegi kosmetyczne dla cery dojrzałej


         Oprócz domowej pielęgnacji skóry, na którą bywa że zabraknie czasu, istnieje wiele możliwości zapobiegania procesowi starzenia się skóry za pomocą różnego rodzaju zabiegów kosmetycznych. Są to przykładowo zabiegi z kwasami, aparaturowe, a także zabiegi medycyny estetycznej.

21 października 2018

Aktywna woda micelarna dla skóry nadwrażliwej Synchroline


        Rzadko spotykam jednocześnie delikatną i skuteczną wodę micelarną. Rzadko obie cechy idą w parze. Jeśli jednak zależy komuś na czymś takim, to Aktywna woda micelarna Sensicure Synchroline będzie łączyła te zalety. Wodę tą zdążyłam już zużyć, czas najwyższy też o niej napisać.

19 października 2018

Uwolnij skórę od dyskomfortu. Sensicure krem żel do cery wrażliwej


         Wrażliwość jest zmorą niejednej cery, o co zresztą przy obecnym zatruciu środowiska nietrudno osiągnąć. U mnie ten problem jest od bardzo dawna, a moja skóra z czasem jest coraz bardziej kapryśna. Kremy Synchroline znam od niedawna, a Krem żel Sensicure od ponad dwóch miesięcy. Stosowałam go na noc, czasami również na podrażnienia. Jest to krem apteczny i myślę też, że ta niewielka tubka mogłaby zająć godne miejsce w każdej kosmetyczce. 

Czarna orchidea na poprawienie nastroju


         Nic tak nie poprawi nastroju jak piękny zapach i zdrowa skóra. Nastrój poprawiam sobie kiedy tylko jest to możliwe. także podczas i po kąpieli. Nie potrafię się oprzeć pięknym zapachom, tym bardziej kiedy mam do nich zaufanie. Jak wiecie mam zaufanie do Organique, nawet bardzo duże. Dlatego jak tylko wąchnęłam czarną orchideę, przepadłam. Znacie to? Na pewno znacie, nie wkręcicie mi że nie. Moja problematyczna skóra też kocha olejki, pokochała też miłością wzajemną Aromatyczny olej do kąpieli i masażu Czarna Orchidea.

17 października 2018

Jak poprawić wygląd zmęczonej skóry


       Ostatnio pisałam o pielęgnacji swojej skóry, ale nadmiar stresu, niedobór snu, przepracowanie nie sprzyjają urodzie naszej skóry,  raczej dostarczą jej lat. Skóra staje się niedotleniona, szara, pozbawiona blasku. Jak pomóc przywrócić skórę do porządku, jak przywrócić jej naturalny blask? Jak to u mnie wygląda, dowiecie się w dalszej części.

15 października 2018

Mój sposób na zachowanie urody


       Trudno dawać porady, kiedy każda z nas ma inną cerę, ale ponieważ niedawno zostałam zapytana czy to natura czy botox, czy inne tego rodzaju zabiegi, czuję się winna za wyjaśnienie. Nigdy nie korzystałam z botoxu, nie korzystałam również nigdy z zabiegów chirurgii kosmetycznej. Choćbym nawet chciała, mam do tego mnóstwo przeciwwskazań. Zabiegi u kosmetologa również nie dadzą tak długotrwałych efektów, a miałam je wykonywane dość dawno. Ważne są też geny, ale same geny niewiele dadzą, kiedy same o siebie nie zadbamy. Nie pomogą też wysokopółkowe kremy, jeśli jest wrażliwa cera, a taką właśnie mam. Nie zawsze skład wybranego kosmetyku służy mojej skórze, dlatego też nie będę takich innym polecała. Nie każda skóra jest taka sama, każdej służy co innego, dlatego trudno się oprzeć na opinii innych. Można wybierać według własnych preferencji i opierać się na własnych próbach i błędach, ważne żeby to było z pozytywnym skutkiem, czego Wam serdecznie życzę. Najważniejsza w pielęgnacji jest systematyczność, dopiero wtedy możemy od niej oczekiwać efektów...

13 października 2018

Różana maska w Płacie All That Rose Mask Skin 79


        Nakładanie sobie masek na twarz w biały dzień to ryzyko, że ktoś zapuka. Jak zawsze jest spokój, to kiedy mam ochotę zająć się tylko sobą, zawsze kogoś przyniesie.Tym razem na mojej twarzy gościła koreańska maska w płacie All That Rose Skin 79, która mimo pięknej szaty graficznej, cudownego zapachu różanego nie zdobyła szczególnie mojego serca.

11 października 2018

Pielęgnacja ciała w zgodzie z naturą


      Dbając o skórę, często zapominamy o skórze ciała, traktujemy ją niesprawiedliwie i po macoszemu. Twarz eksponujemy bez przerwy, ale to cała skóra okrywa i chroni nasze ciało. Tak samo jak skóra twarzy, starzeje się skóra ciała. Żeby dobrze wyglądać w każdym wieku, nasza skóra wymaga odpowiednich dla niej zabiegów. 

Wrzesień w zdjęciach



       Wrzesień jak szybko przyszedł, tak szybko odszedł. Na szczęście zostawił nam jeszcze trochę lata. Niby nic nowego się nie wydarzyło, ale dużo zmienia się w życiu. Mam nadzieję, że na lepsze.

10 października 2018

Jak przełamać bariery językowe


          Znajomość języka angielskiego przydaje się wszędzie, nawet we własnym kraju. Nie tylko w pracy czy w szkole, ale także na ulicy, spotkaniach towarzyskich, a także eventach. Bez znajomości języka obcego można poczuć się kaleką. Często nawet jeśli uczyliśmy się go wcześniej, nieużywając go, również tracimy jego znajomość. Rozmowy nas łączą, bariery językowe zamiast w tym pomagać, utrudniają. Jak pokonać nasze bariery?

9 października 2018

Depilacja laserowa, dla kogo i na czym polega


          Wszystkie lubimy gładkie ciało, ale nie wszystkie lubimy tradycyjne metody depilacji. Bywa, że po takiej depilacji wrastają włoski, tworzą się stany zapalne i całe nasze staranie wywołuje jeszcze lawinę innych problemów. Jest jednak doskonała metoda, która zapewnia trwały i skuteczny efekt, który zapewnia depilacja laserowa, która działa zgodnie z cyklem wzrostu ludzkiego włosa.

8 października 2018

Wrzesień 2018 - pożegnania i powroty


       Wrzesień minął tak samo szybko jak miesiące letnie, a razem z nim oprócz wspomnień odpłynęły kolejne kosmetyki. Są jednak też takie, które powracają. Co pożegnałam na zawsze, co tylko na chwilę, a co powróciło przeczytacie w dalszej części. Zapraszam na kolejny projekt denko. 

7 października 2018

Zmysłowe, relaksujące zachwyty jesieni.


       Nie zobaczycie tu jesiennych liści, nie będę też pociskała jak bardzo lubię ich szelest pod stopami. Z wyjątkiem letniej aury jesień jakoś specjalnie mnie nie zachwyca. Są jeszcze inne wyjątki, które wzbudzają moją sympatię do tej chłodnej pory roku. Jesienią lubię zaszyć się w domu i nadrabiać to, czego nie zdążyłam zrobić latem w towarzystwie moich kotełek i zmysłowych zapachów. Piękne relaksujące zapachy lubię  też w kosmetykach, kiedy oprócz pielęgnacji wprowadzają mnie w stan relaksu. Początek jesieni zachwycił mnie wieloma pachnącymi ulubieńcami, dziś wspomnę tylko o tych najbardziej ulubionych.

4 października 2018

Na przekór jesieni energetyczny Ultra Pink Orly


        Jesień zdążyła już nieźle dokuczyć. Zdążyłam porządnie zmarznąć czekając na opóźniony pociąg i komunikację miejską. Jednak nie o tym chciałam pisać. Zamiast zmieniać kolory na ciemniejsze, popadać w jakąś jesienną depresję zbuntowałam się. Zamiast burych jesiennych odcieni wybieram jasne energetyczne kolory. Na paznokcie również wybrałam całkiem niejesienny kolor - energetyczny Ultra Pink  Orly - marki znanej ze swej doskonałej jakości i składu.

3 października 2018

Organiczne serum do twarzy Alteya Organics


        Serum olejowe zawsze jest u mnie mile widziane, zwłaszcza kiedy wita nas chłodna pora roku. najlepiej jeśli jest na naturalnych składnikach, a jeszcze lepiej kiedy zawiera olejek różany. Takich przyjemności dla skóry nigdy sobie nie odmawiam. Z przyjemnością też przetestowałam Organiczne serum do twarzy Alteya Organics. Czy jest równie niezawodne jak przyjemne, dowiecie się czytając dalej...

1 października 2018

Spieszmy się kochać siebie, tak łatwo jest zostać wredną egoistką


      Lato się skończyło i nadszedł czas kurtek i dłuższych wieczorów. Jednak ostatnie tygodnie lata tak mi dały w kość, że prawie zapomniałam o tej jesieni.  Nawet lakier do paznokci wybrałam we wiosennym kolorze. Bo tej wiosny jakoś u mnie zbyt wiele nie było. Lata też jak na lekarstwo. Po prostu brak czasu dla siebie.

Czasem chce się być tak dobrą, że wychodzi się na tym  zupełnie odwrotnie. Przykładem jest choćby mój źle zrośnięty po złamaniu palec. Nie zgina się nadal? Trzeba było go ćwiczyć! Nie przewracać się, nie spieszyć! Robiąc dobre uczynki, nie warto zapominać o własnych potrzebach. Choćby nawet tych najbardziej egoistycznych. Ludzie tak szybko przyzwyczajają się do swoich oczekiwań, że każdą przysługę traktują jak twój obowiązek.  Spróbuj tylko kobieto zrobić cokolwiek inaczej a będziesz okropną egoistką.
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA