Featured

29 września 2018

Różane marzenie, różana pielęgnacja


     Chociaż pielęgnacja skóry kojarzy nam się z nakładaniem specjalnie dostosowanego do rodzaju i potrzeb skóry maseczek, serum i kremu, to wszystko i tak zaczyna się na oczyszczaniu skóry z makijażu czy choćby samych zanieczyszczeń. Samo oczyszczanie najczęściej to szereg czynności zmierzających do tego celu, dziś natomiast mam zamiar opowiedzieć o dwóch produktach, które zachwyciły moją suchą i wrażliwą, jednocześnie dojrzałą cerę. Zarówno mydło do twarzy jak organiczna woda bułgarska z róży damasceńskiej Alteya Organics pochodzą ze sklepu  rozanemarzenie.pl

Oba produkty mają przyjemne dla skóry składy, a także opakowania dozwolone do ponownego użytku.




Delikatne mydło wzbogacone organicznymi olejkami, łagodnie i skutecznie oczyszcza oraz dodatkowo nawilża i odżywia skórę twarzy. Czysty bułgarski olejek różany i jaśmin poprawiają naturalny blask i zdrowie skóry. Cera jest świeża, miękka i zdrowa. Mydło nie zawiera sztucznych konserwantów, SLS, barwników oraz perfum.

Sposób użycia: weź kilka kropli na wilgotne dłonie rozmasuj na twarzy i szyi, spłucz pod bieżącą wodą. Mydło polecane jestdla wszystkich typów cery

Skład: organiczny hydrolat z róży damascena*, organiczna gliceryna*, organiczny olejek z kokosa*, wodorotlenek potasu, organiczna guma guar*, organiczna oliwa z oliwek*, organiczny olejek z migdała*, kwasek cytrynowy, naturalna witamina E, olejek eteryczny z róży damascena*, ekstrakt z jaśminu*.

* Certyfikowane składniki organiczne

150 ml


INCI: Rosa Damascena (Rose) Flower Destillate*, Glycerin*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum*, Potassium Hydroxide, Olea Europaea (Olive) Oil*, Lactic Acid, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil*, Jasminum Grandiflorum (Jasmine) Extract*.
* Certified Organic Ingredients


Żel ten polubiłam od razu, ale nie tylko ze względu na obecność róży, chociaż nie da się ukryć jego zapach jest faktycznie obłędny.  Używaniw tego żelu to prawdziwa przyjemność również ze względu na jego aplikację. Opakowanie zamykane jest zamknięciem na klik, czego nie da się ukryć, jest bardzo wygodne. Jego żelowa konsystencja w połączeniu z wodą  tworzy puszystą pianę, która zmywa każde zanieczyszczenie, rozpuszcza też  mój makijaż. Żel w ciągu miesiąca nie podrażnił, nie wysuszył, nie wywołał też żadnej reakcji alergicznej ani u mnie, ani u córki. Obie mamy wrażliwą cerę. Jest przy tym bardzo wydajny.

Organiczna woda z bułgarskiej róży damasceńskiej 




Certyfikowana organiczna woda różana 100% to produkt kosmetyczny i spożywczy. Butelkowana jest w sercu Doliny Róż w Bułgarii. Destylacja surowca oparta na nowoczesnej technologii całkowicie zachowuje synergię róży. Uprawy są w 100% ekologiczne. O najwyższej jakości tego hydrolatu świadczy certyfikat USDA ORGANIC. Nie zawiera środków chemicznych, sztucznych barwników, ani konserwantów.

Zalety:

● Ma zastosowanie kosmetyczne, terapeutycznie oraz spożywcze 
● Oczyszcza, nawilża i odżywia 
● Ma działanie przeciwzapalne, ułatwia walkę trądzikiem 
● Odmładza i jest wykorzystywana w aromatoterapii
● Wzmacnia smak żywności i napojów
● Sprawdza się jako dodatek do egzotycznych deserów, lodów i herbat
● Jest odpowiednia dla osób wrażliwych, kobiet w ciąży i dzieci
● Nadaje się do wszystkich rodzajów cery

Skład: świeżo zebrane organiczne kwiaty róży damasceńskiej

100 ml



Woda różana jest u mnie stosowana jako tonik przy porannej pielęgnacji, służąc mi również do odświeżania skóry. Ponieważ opakowanie zakończone jest pompką, woda może być również stosowana jako mgiełka do twarzy, a także do włosów, dzięki czemu bardzo pomaga przy ich rozczesywaniu. Trafiając na mniej i bardziej udane pompki, ta muszę przyznać że jeszcze mnie nie zawiodła. Mgiełka jest prawdziwą mgiełką, nie zimnym prysznicem. Rozpyla drobną mgiełkę o pięknym zapachu nie sprawiając cerze problemu. Skóra spryskana tą wodą jest zmiękczona, nawilżona i przygotowana na dalsze zabiegi pielęgnacyjne, a przy tym zrelaksowana.


Woda różana występuje również w większej pojemności, której zakup jest bardziej opłacalny. Opakowania można użyć ponownie, co ułatwia noszenie ze sobą w miarę potrzeby w torebce.

Oba produkty kupicie na stronie rozanemarzenie.pl klikając w ich nazwy. Serdecznie polecam! 

Robiąc zakupy w tym sklepie na hasło MARZENIE otrzymujecie zniżkę 10%
ważną do 20.10.2018.

Zapraszam jeszcze na stronę Fb sklepu - KLIK,
a także Instagram - KLIK

Pozdrawiam serdecznie! :)

27 września 2018

Ekotorby dla każdego i dla bardziej wybrednego. Papierowe, kartonowe, białe, szare, kolorowe


         Kiedy z każdej strony atakują nas foliowe worki, torebki, torebeczki, przestaje to być takie zabawne. Wszystko i tak ląduje w końcu do śmieci, a świat nie należy tylko do nas. Dlatego coraz bardziej popularne są torby ekologiczne, najczęściej wykonane z papieru.

26 września 2018

Zadbaj o usta i poczuj smak róży damasceńskiej Alteya Organics


         Balsamy czy Pomadki ochronne do ust używamy cały rok, ale teraz właśnie nadeszła pora roku, kiedy te kosmetyki szczególnie się przydadzą. Przez ostatni miesiąc, kiedy jeszcze trwało lato, miałam okazję poznać niebiański kosmetyk o cudownym smaku jakim jest Organiczny balsam do ust z olejkiem z róży damasceńskiej Alteya Organics ze sklepu Różane Marzenie. Jak się domyślacie, został moim ulubieńcem od samego początku. Miałam pisać post zbiorowy na temat tych produktów, ale jak dla mnie balsam zasługuje na osobny wpis. A poza tym nie znoszę pisać długich postów.

25 września 2018

Zakupy ze zniżkami, czemu nie!


        Wielu z nas uwielbia zakupy. Dla domu, w celu zrobienia prezentu dla bliskiej osoby, także dla siebie. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie kupowanie przez internet, kiedy używając laptopa czy na przykład smartfonu, kiedy nie muszę wychodzić z domu, jest dużo mniej czasochłonne i kłopotliwe ze względu na ograniczenia czasowe. Takie zakupy są nawet bardziej przyjemne i relaksujące. Zamiast gonitwy w pocie czoła, ściganie się z czasem mogę sobie pooglądać to co chcę, bez natrętnych pytań sprzedawców, siedząc wygodnie w zaciszu domowym popijając przykładowo filiżanką kawy. Nie, żebym namawiała Was do lenistwa czyli niewychodzenia z domu, ale takie zakupy oprócz przyjemności potrafią też przynieść dużo korzyści. Korzyści, które nie tylko ułatwiają zakupy, ale również zwracają część pieniędzy.

23 września 2018

Kto ciężko pracuje, ten na uwagę zasługuje. Krem do Dłoni i Paznokci Magnolia Clarins


      Kto daje z siebie najwięcej, rzadko jest doceniany, raczej wykorzystywany. Czyż nie jest tak, że pakujemy w wygląd twarzy, może też i ciała, a o dłoniach zapominamy? Może nie zawsze. Często widzę u młodych osób pięknie wymalowane paznokcie, anatomiast skóra dłoni wygląda jak u staruszki. Czy im, czyli dłoniom się już nic nie należy? To prawda, kto najwięcej tyra, rzadko zostaje przynajmniej doceniany. Częściej raczej obgadany, oplotkowany tak jak zniszczone dłonie. 
Nikt za nas o nas nie zadba, również o nasze dłonie. Dlatego wolę mniej a konkretnie, bo tak lubię i tego potrzebują dłonie. Dlatego postawiłam tym razem na odrobinę luksusu czyli pachnący magnolią krem do dłoni i paznokci Clarins. Miało być właśnie o nim...

21 września 2018

Ręcznie robione naturalne mydła w kostce Soap Factory LTD


          Ciągle czuję sentyment do mydeł w kostce, zwłaszca do mydeł naturalnych i o dobrym składzie. Takie właśnie mydła stosuję najczęściej. Do mycia dłoni, do ciała, czasami też używam je do twarzy. Kilka tygodni temu trafiły do mnie dwa pięknie pachnące mydełka ze sklepu Różane Marzenie, gdzie sprowadzane są prosto z pachnącej różami Bułgarii. Chociaż róży tu nie znajdziemy, to jednak mydełka skradły moje serce.

Jesień w Międzyzdrojach


       Chociaż lato już nas powoli żegna, nic mi się tak ostatnio nie marzy jak jakieś prawdziwie relaksujące wakacje. Nie w celach zarobkowych, ale po prostu typowe wakacje. Plaża, szum morza, mewy i słodkie lenistwo. Aktywności mam po kokardy na co dzień, a sądzę, że nad wodą również by mi jej nie zabrakło, ale taka aktywność to już co innego. Lubię wakacje nad morzem, chociaż nie wszędzie mi się podoba, nie wszędzie jest tak urokliwie jak na przykład w Międzyzdrojach...

19 września 2018

A może by coś przetłumaczyć


       Znasz bardzo dobrze język obcy, jednak ciągle jeszcze nie wiesz co z tym robić, bo nie masz zdanych potrzebnych egzaminów? To nic, zdążysz sę do nich przygotować, a dziś możesz pomyśleć o czym innym. Są miejsca w sieci, gdzie bardziej liczy się doskonała znajomość języka obcego. Liczy się wiedza, a Ty w zamian możesz nie tylko poćwiczyć swoją znajomość języka obcego, ale także go utrwalić przy okazji na tym  zarabiając. Możesz zostać tłumaczem

18 września 2018

Krem pod oczy Resibo. Zbędny wydatek czy inwestycja


     Krem pod oczy nie dla wszystkich jest sprawą oczywistą. Nie każdy zwraca na to uwagę, że skóra pod oczami jest dużo cieńsza i przez to bardziej narażona nie tylko na podrażnienia, ale także szybsze starzenie. Najczęściej zdradza oznaki zmęczenia czy niedospania. Czasami wystarczy krem do twarzy, jednak często okazuje się, że potrzeby naszej skóry pod oczami to wcale nie taka prosta sprawa. Znaleźć dla siebie odpowiedni krem pod oczy, który spełni nasze oczekiwania to również wielka niewiadoma zwłaszcza przy skórze wrażliwej. Często taki krem zamiast pomagać podrażnia skórę, czasami utrudnia wykonywanie makijażu, skraca jego trwałość. Trafić dobry krem pod oczy często równa się z wygraną na loterii. Ponieważ moja skóra pod oczami jest nie tylko dojrzała, bardzo ostrożnie dobieram pielęgnację. Ostatnio miałam okazję wypróbować Krem pod oczy Resibo. Czy krem okazał się pomocny, czy nie zawiódł mojej listy oczekiwań dowiecie się już z dalszej części...

17 września 2018

Maliny i róże w masce do włosów Biovax Botanic


         O tym, że polubiłam kosmetyki do włosów marki Biovax, wiecie. Wiecie też, że uwielbiam maliny i róże, więc nic dziwnego, że skusiłam się na maskę podczas instagramowego rozdania tej marki. O masce już wspominałam wcześniej, kiedy pisałam o włosowych ulubieńcach, ale co mi szkodzi napisać trochę więcej.

15 września 2018

Ulubieńcy w mojej kosmetyczce


   Miałam pisać o ulubieńcach sierpnia, ale musiałabym powstawiać tu chyba wszystkie swoje kosmetyki. Rzadko udaje mi się kupić czy wybrać do testowania coś nietrafionego, a o wielu z nich już nie raz wspominałam. Dzisiaj wspomnę o tych kosmetykach, które są ze mną na okrągło, bez których nie wychodzę z domu. Zapraszam...

12 września 2018

Co zużyłam, co powtórzyłam w sierpniu 2018


        Smutno się pożegnać z ostatnim wakacyjnym miesiącem jakim jest sierpień, tak samo smutno rozstawać mi się z ulubionymi kosmetykami. W ostatnim denku był tylko jeden nietrafiony, na szczęście najtańszy, ale o tym za moment...

11 września 2018

Piękna skóra w każdym wieku. Moje sposoby


       Ktoś kiedyś powiedział, że piękno w młodym wieku to dzieło natury, a piękno w wieku dojrzałym to dzieło sztuki, i z tym się zgadzam. Nie zawsze można się cieszyć dziełem natury, ale zawsze możemy jej pomóc. Nie pomoże najlepszy makijaż, najlepsze kosmetyki, kiedy cera będzie zanieczyszczona, a jej wygląd będą psuć niedoskonałości...

9 września 2018

Wypoczęty wygląd i Even Better Glow Clinique


          Nie będę tu nikomu czarować, że kosmetyk zaczaruje nam młody wypoczęty wygląd, ale może w tym pomóc. Przede wszystkim przyda się dobry, odpowiednio długi sen i trochę zdrowego egoizmu. Wiem że łatwo się mówi, a ostatnio sama się w tym pogubiłam. bo doba jest za krótka, a wyspać się muszę, bo inaczej chodzę jak potłuczona i wszystko leci mi z rąk. Nie chcę jednak zaniedbywać swojego bloga, tak niewiele mi tych przyjemności zostało, czasami musze też tupnąć nogą, żeby nikt na głowę mi nie wszedł, bez tego też potrafi boleć.

Wracając do tematu, chciałabym wspomnieć o podkładzie, który najpierw podkradałam córce za jej pozwoleniem, a przy powrocie do domu natknęłam się na niego w Douglasie, i to nie tylko w całkiem dogodnej pojemności, ale też przyjaznej cenie. Even Better Glow Clinique można trafić również w miniaturce...

8 września 2018

Moja pielęgnacja włosów, ulubieńcy ostatnich tygodni


         Nic tak nie uprzyjemnia pielęgnacji włosów jak piękny zapach, dobry efekt i brak niepokoju, czy za kilka godzin nie będzie na głowie strąków. Przetestowałam mnóstwo kosmetyków z lepszym lub gorszym skutkiem, ale rzadko się zdarzało, żebym chciała wrócić do kosmetyków zaraz po zużyciu ponownie. Taką serią kosmetyków okazała się seria Biovax Botanic Czystek i czarnuszka, z której sama zakupiłam szampon oraz peeling trychologiczny, a także Regenerująca maska do włosów Baicapil, malina i róża, która trafiła do mnie z rozdania. 

6 września 2018

Co sie działo w sierpniu 2018


      Nie wiem, dlaczego sierpień mija najszybciej. Też macie takie wrażenie? Sierpień przyniósł też miłe wspomnienia, które chcę upamiętnić, także podzielić się z Wami...

5 września 2018

Moje smokey eyes, czyli co urzekło mnie tego lata


        O letnim makijażu pisałam już nie raz, ale w ostatnich tygodniach będąc u córki korzystamy z niektórych kosmetyków wspólnie, co wpłynęło nie tylko na mój makijaż, ale też na nowe chciejstwa. Zawsze obawiałam się słynnego makijażu smoky eyes, jednak mała paletka cieni do powiek Smoke Balm The Balm sprawiła, że moje obawy poszły w las. Polubiłam się nawet z tym makijażem!

2 września 2018

Nowości z różanego ogrodu Alteya Organics


       Dawno nie było u mnie nowości. Ze względu na wyjazd do córki ze swoją paczką musiałam się minąć i kilka dni poczekać aż odbiorę ją od sasiadów. W nagrodę zastałam po powrocie obłędnie pachnące kosmetyki ze sklepu Różane Marzenie. Kosmetyki te pochodzą z Bułgarii, stworzone na bazie wyciągów i oleju z róży damasceńskiej. Wszystkie są naturalne, wegańskie, co mi jak również na pewno niektórym z Was bardzo odpowiada.

1 września 2018

Botanic SPA Rituals Bielenda Masło do ciała Len zwyczajny&Rozmaryn


       W sierpniu przyszedł czas na kolejny balsam do ciała Bielendy, nastąpiło też kolejne zauroczenie. Tym razem jest to Masło do ciała Len zwyczajny&Rozmaryn Botanic Spa Rituals również o całkiem przyjemnym składzie, co przy mojej wrażliwej skórze obojętne wcale nie jest.  

Botanic Spa Rituals to niezwykła i wyjątkowa linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji ciała, której głównym źródłem inspiracji pozostaje natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach. 
Zaufanie i szacunek do przyrody oraz czerpanie z jej niezwykłej siły i witalności pozwoliły na stworzenie naturalnego rytuału pielęgnacji ciała, w którym o Twoją skórę zadbają starannie wyselekcjonowane naturalne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności działania: wyciągi, wody roślinne, oleje, masła oraz ekstrakty, pochodzące w dużej mierze z czystych polskich łąk i ogrodów, zatopione w formułach bez silikonów, parabenów i sztucznych barwników.


Opakowanie różni się od poprzedniego jedynie szatą graficzną. Informacje o kosmetyku tak samo są wyczerpujące. Tak samo ofoliowane, tak samo mieści w sobie 250 ml tym razem białego pięknie pachnącego kremu o bogatej konsystencji bez sztucznych barwników, silikonów i tych niedobrych parabenów. 


OBIETNICE

Masło do ciała o aksamitnej kremowej konsystencji i pięknym zapachu to bogata dawka natury, która przywróci doskonałą kondycję nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją skórę, jak głęboko masło nawilży, ujędrni, zmiękczy i zregeneruje Twoje ciało. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Efektem tego będzie jędrne, gładkie i aksamitne w dotyku ciało i dobrze nawilżona, zregenerowana skóra. Na działanie masła mają wpływ te oto składniki:

Ekstrakt z lnu zwyczajnego nawilża, łagodzi, koi, zapobiega wysuszeniu skóry. 

Wyciąg z rozmarynu wykazuje właściwości ujędrniające i uelastyczniające skórę.

STOSOWANIE

Masło wmasuj w skórę całego ciała. Jak zawsze zresztą. Wchłonie się może nie natychmiast, ale długo czekać nie muszę.




Masło stosuję prawie 3 tygodnie na ciało, smaruję sobie nim dłonie i pięty. Wydawało mi się, że przy upałach masło nie będzie dobrym pomysłem, ale nie na mojej skórze. Moja skóra bardzo chętnie przyjmuje też takie bogate konsystencje, i wcale nie ma nic przeciwko temu. Konsystencja przypomina mi trochę krem Nivea, ale działanie jednak daje mi dużo lepsze. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, miękka, gładka i elastyczna, szybko znikają też zadrapania czy inne jakieś podrażnienia. Nie da się nie polecić tego masła, nawet letnią porą zwłaszcza dla suchej skóry. Zapomniałabym dodać, że masło bardzo łatwo sie rozsmarowuje na skórze, nie trzeba też długo czekać na wchłonięcie, a całą aplikację uprzyjemnia świeży ziołowo-kwiatowy zapach. Nie jest on jednak długotrwały, najbardziej wyczuwalny jest podczas aplikacji, po czym stopniowo się ulatnia. Po godzinie zapach już nie jest wyczuwalny. Jego wydajność jest raczej średnia, chociaż biorąc pod uwagę fakt, że smaruję nim także dłonie i stopy, że ciągle jest w pogotowiu od prawie trzech tygodni to nie jest źle.

Znajdziecie je w drogeriach Rossman, Natura, znajdziecie też w innych drogeriach Cena jest najbardziej korzystna podczas promocji, chociaż i tak uważam że nie jest wygórowana. Co myślicie o nowej serii Bielenda? Mieliście już okazje ją poznać? Którą wersję najbardziej lubicie?

Miłego weekendu! :)
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA