Featured

12 grudnia 2018

Cudo Silky Feet od L'Biotica czy dla każdego jest cudem?



           Dbanie o zdrowe, gładkie pięty to pięta achillesowa każdej dbającej o swój wygląd osoby. Jakiś czas temu wiele użytkowniczek Instagrama, również i ja zgłosiłyśmy się do akcji cuda do pięt, jakim jest tarka Silky Feet od L'Biotica. Tarki bywają różne. Dawno temu używało się pumex, później weszły w użycie tarki papierowe, dzisiaj producenci zapewniają nam różnego typu cuda. Testowałam już różne rzeczy, nie miałam tylko zluszczających skarpet. Pumeksów nie lubiłam, najbardziej wygodne okazały się tarki papierowe, ale nie byłabym kobietą, gdybym nie chciała przetestować czegoś jeszcze innego. 

Tarkę używam ponad miesiąc, początkowo nawet byłam nią tak zachwycona, że byłam skłonna powywalać wszystkie tarki papierowe. Nadal uważam, że tarka ta jest dobrym wynalazkiem, ale na pewno nie najlepszym, bynajmniej nie dla wszystkich. Co lubię w tej tarce, a czego nie lubię dowiecie się w dalszej części.

11 grudnia 2018

Na bunt nigdy nie jest za późno


          Kiedy coraz więce blogerek poświęca swoje swoje posty świątecznej tematyce, ja zboczę z tematu i napiszę zupełnie o czymś innym. Nie dlatego, żebym nie lubiła Świąt Bożego Narodzenia, ale dlatego, że mam po kokardy wszelkie stereotypy. Zainspirowana wpisem Tary, postanowiłam buntować razem z nią. Nie siebie, siebie już dawno zbuntowałam. Przyszłam tu buntować inne kobiety. 

10 grudnia 2018

Atlas Mountain Rose The Body Shop


        Pachnące kosmetyki do ciała to jest to, co uwielbiam najbardziej. Tym bardziej, jeśli taki kosmetyk pachnie prawdziwymi różami. Jeszcze bardziej, jeśli jest w korzystnej cenie. Kiedy wzięłam do ręki masełko do ciała Atlas Mountain Rose The Body Shop, z wrażenia omal nie wylądowało na rękawie mojej kurtki. Zapach był tak obłędny, że nie mogło być inaczej, musiałam je zabrać do domu, tym bardziej że rzadko mi się zdarza taka okazja. Dorwałam się do niego zaraz po powrocie do domu. Nie wiem czy to dobrze, ale juz widzę prześwitujące denko i panikę w swoich oczach.

8 grudnia 2018

Listopadowe wspomnienia


          Trochę nudno u mnie ostatnio, ale ten brak słońca skutecznie mi wszystko knoci.  Nie mam kiedy robić zdjęć, kiedy jeszcze jest jasno. Mogłabym powiedzieć że było pięknie, cudownie i kolorowo, ale udawać to ja nie potrafię. Cieszę się, że listopad już się skończył. Dla mnie mogło by go w ogóle nie być. Kojarzy mi się z niczym więcej jak tylko z trupami, natomiast święto zmarłych w tym miesiącu jest już w ogóle nieporozumieniem. W tym właśnie dniu przez krótkie dni, złe warunki atmosferyczne, pośpiech i stres, żeby zdążyć póki jasno ginie masa ludzi. I po co pytam się? Nie można tego zrobić wiosną na przykład? O ile mi wiadomo, o zmarłych myślimy nie tylko tego dnia. Ale ja tu o zdjęciach miałam... Zapraszam.

6 grudnia 2018

To, co najbardziej cenne jest niedostrzegalne. Make a wish



         Życzenia ma każdy. Jeden większe, drugi mniejsze. Tak, tak, ja też je mam. Wczoraj napisałam swoją listę upominków, którą możecie i Wy wykorzystać. Po to między innymi ją napisałam. Moja lista życzeń nie jest skierowana do konkretnych osób, napisałam ją ot tak dla siebie, bo przy lepszej okazji sama zabawię się w swojego Mikołaja. Każdy obdarowuje tym, co może. Każdy daje od siebie to, co chce dać. Jeden kupuje prezenty tańsze, inne kupuje prezenty droższe, jeszcze inny wcale. I wcale nie trzeba mieć tego za złe tej osobie. Bo najcenniejsze prezenty są trudne do zauważenia. Bo niektórzy mają za dużo w dupie...

5 grudnia 2018

Moja skromna świąteczna wishlista


      Jeśli już myślimy o świętach, warto pomyśleć o upominkach. Jako że kosmetyki i makijaż to moje hobby i hobby niejednej kobiety, nie mam nic przeciwko stworzeniu własnej listy życzeń, którą można wykorzystać na przedświątecznych zakupach. 

3 grudnia 2018

I love honey.


        Sezon na pierniczki już się rozpoczął i wiele z nas przypomina sobie o miodzie jako niezbędnym składniku. Przydaje się on jednak nie tylko do wypieków, ale również przy leczeniu różnych schodzeń jak na przykład przeziębienia. Często jego cudowne właściwości wykorzystuje się również w kosmetyce.

Karboksyterapia – efekty, zalecenia i przeciwwskazania


        Podczas gdy jedne kuracje gabinetowe sprawdzają się przy redukowaniu konkretnego problemu, inne pozwalają na walkę z różnymi niedoskonałościami skóry i ciała. Do drugiej grupy z pewnością zalicza się karboksyterapia, czyli zabieg z użyciem dwutlenku węgla. Ta metoda przynosi wiele zadowalających rezultatów, ale skorzystanie z niej wymaga pamiętania o ważnych zaleceniach oraz przeciwwskazaniach.

GinZing Energy-boosting Gel Moisturizer Origins. Czy pomyłka okazała się trafna?


        Poprzedni krem Origins polubiłam na tyle, że zapragnęłam go mieć kolejny raz. Niestety, zamiast zamówionej bardziej treściwej wersji kremu, który używałam wcześniej TU, trafiła omyłkowo jego lżejsza wersja GinZing Energy-boosting Gel Moisturizer Origins. Nie chciało mi się czekać na wymianę, tym bardziej że nie miałam już wystarczających zapasów kremu, ale też opakowanie wybrałam mniejsze. Blogerka bez zapasów, widział to ktoś?  Nie mam zapasów, bo też moja skóra jest wybredna. Postanowiłam też zaryzykować. Ciekawi jesteście, co na to moja skóra? Zapraszam do dalszej części.

1 grudnia 2018

Ekstra delikatny płyn do demakijażu oczu i ust Sephora. Czy naprawdę delikatny?


    Zarówno oczy jak i usta wymagają szczególnie delikatnej pielęgnacji, także podczas demakijażu. Wracając do domu na weekend musiałam coś na szybko kupić, ponieważ wszystko co miałam do demakijażu oczu, zdążyłam wykończyć. Zwróciłam uwagę na to maleństwo i postanowiłam wypróbować. Czy Ekstra delikatny płyn do demakijażu oczu i ust Sephora okazał się taki delikatny jak zapewnia producent, dowiecie się czytając dalej.
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA