Featured

4 lipca 2020

Podsumowanie czerwca 2020



          Mój ulubiony miesiąc nie był może dla mnie zbyt łaskawy, ale zawsze coś dzieje się po coś. Mimo że człowiek uczy się całe życie, to i tak ciągle ma nową nauczkę. 

1 lipca 2020

Ulubiona trójka czerwca 2020


     Czerwiec tak szybko zleciał, że nie zdążyłam nawet zrobić żadnych zakupów. Gdyby nie dary losu i moje urodziny, nie byłoby nic nowego, zostaliby tylko starzy ulubieńcy. Na szczęście jednak coś nowego się znalazło.

29 czerwca 2020

Czerwcowe pożegnania, sami ulubieńcy


        Ucieka nam czerwiec, czas też zrobić porządki i powyrzucać puste opakowania. Nie jest ich co prawda dużo, ale nie mam miejsca ich zbyt długo trzymać, tym bardziej że zaraz trzeba zrobić miejsce na kolejne. Zapraszam.

28 czerwca 2020

Kwas hialuronowy 3% trójcząsteczkowy MyVita


       Rzadko korzystam z półproduktów, ale kiedy skóra ciągle woła pić, trzeba jej pomóc. Tym razem jest to 3% Trójcząsteczkowy kwas hialuronowy MyVita, który testowałam na różne sposoby, różne były efekty.

26 czerwca 2020

Kocia historia


            Normalnie miałabym dziś końcowy egzamin, ale nic nie jest bez przyczyny. Los przygotował dla mnie co innego.

24 czerwca 2020

Retinol & jaśmin w pielęgnacji twarzy Pixi Beauty


        Skóra dojrzała i nie tylko dojrzała bardzo lubi kosmetyki z retinolem. Sprawiają one, że skóra staje się gładka, promienna, wygląda na młodszą. Nic dziwnego. Retinol dociera do głębszych warstw skóry, pobudza do wzrostu kolagen i elastynę, przyspiesza komórki do wzrostu, tym samym poprawiając kondycję skóry oraz jej wygląd, koloryt, ale też leczy zmiany trądzikowe. Kosmetyki z retinolem stworzyła również znana nam marka Pixi Beauty. Trudno ich nie zauważyć, jeszcze trudniej im się oprzeć...

22 czerwca 2020

Zegarek Tint Watches, w zgodzie z naturą


          Kto szanuje naturę, stara się żyć z nią w miarę możliwości w zgodzie, w stylu "less waste". Szanujemy wodę, energię, segregujemy śmieci, szanujemy też inne dobra. Drogą less waste idą już nie tylko firmy kosmetyczne czy ubraniowe. Został stworzony również modułowy zegarek TINT, który może nosić zarówno kobieta jak i mężczyzna. Zegarek ten nadaje się do każdej dłoni, nawet tej drobnej jak na przykład moja.

19 czerwca 2020

Oczyszczanie twarzy z D'Alchemy, żel i tonik


       Prawidłowa pielęgnacja twarzy zaczyna się od jej oczyszczania. Z tym oczyszczaniem nie jest tak łatwo, bo trudno trafić na dobry produkt, który nie wysuszy przy okazji skóry. Z wiekiem moja skóra jest coraz bardziej wrażliwa, coraz bardziej wybredna, coraz trudniej spełnić oczekiwania. Mam co prawda kilka sprawdzonych produktów, których się trzymam, jak choćby ulubiony żel Resibo, ale jak się trafi jakaś nowa perełka, trudno jej nie ulec. Dzięki instagramowemu konkursowi u StellaLily mam okazję się cieszyć się dwoma fajnymi produktami. Jest to żel do mycia twarzy i tonik D'Alchemy

17 czerwca 2020

Maść konopna CBD Salve, naturalny niezbędnik w każdej apteczce


        Każdy z nas na pewno ma taki środek na wszystko, no może na prawie wszystko, którego zawsze się trzyma. Jeśli ktoś jeszcze nie ma, to polecę Wam coś, co mam już dosyć długo i używam na wszelkie cholery tego świata, czyli na podrażnienia, ukąszenia, bóle mięśni, inne bóle. Jest to Maść konopna CBD marki Hempking, która może służyć nie tylko jako maść, ale również jako kosmetyk. 

15 czerwca 2020

Pojawiam się i znikam


          Ostatnio jest mnie tu trochę mniej, a to dlatego, że przygotowuję się do egzaminów państwowych. Nie pytajcie mnie proszę, czego się uczę i po co się uczę, bo po prostu nawet nie mam czasu teraz na to odpowiadać. Egzaminy odbędą się za tydzień, natomiast wyniki nie wiem kiedy zobaczę. Rok temu odebrałam je pod koniec sierpnia. Mimo wszystko postaram się, żeby coś nowego tu było, jedynie odpowiadać będę dopiero po egzaminach. Na dziś mam za to dla Was trochę zdjęć. 

13 czerwca 2020

Olejek jaśminowy do twarzy Pixi Beauty

Olejek Jasmine Oil Blend

    Ponad miesiąc temu we wpisie o nowościach wspominałam o kolejnej wspaniałej paczce od Pixi Beauty. Nie rozpisując się o kolejnych radościach i rozpieszczaniu zmysłów, kosmetyki z zawartością retinolu okazały się trochę na bakier z sezonem letnim. Dziś najwięcej mogę napisać o serum olejowym Jasmine Oil Blend, bo od niego zaczęłam testowanie. Nie lubię pisać po łebkach, dlatego o kolejnych kosmetykach napiszę w swoim czasie. Dziś będzie olejek trochę inny niż wszystkie. 

11 czerwca 2020

Esencjonalny balsam do ciała D'Alchemy, tego nie można sobie odmówić


        Pielęgnacja ciała jest tak samo ważna jak pielęgnacja twarzy, dlatego bardzo się cieszę, kiedy trafi mi się coś fajnego, co nie spieszy mi się zużyć.  Kosmetyki wygrane na Instagramie u StellaLily to był po prostu dar niebios, tym bardziej że teraz potrzebuję dla odmiany coś lekkiego, a taki jest właśnie Essential Body Balm D'Alchemy. Oprócz lekkości balsam ten ma również wiele innych zalet, chociaż nie dla wszystkich będą zaletami.

8 czerwca 2020

Skóra wrażliwa, jak o nią dbać


        Chociaż lubimy dbać o naszą skórę, bardzo często bywa, że nie nadążamy z jej pielęgnacją. Zdarza się że skóra często jest podrażniona, reaguje pieczeniem, zaczerwienieniem a często nawet zmianami zapalnymi. Tak reaguje skóra wrażliwa, której problem występuje niezależnie od wieku u coraz większej grupy osób. Czy są na nią sposoby? 

6 czerwca 2020

Czarna pasta do zębów z aktywnym weglem BlanX Black


          Wygląd moich zębów jest dla mnie bardzo ważny, dlatego nie jest mi obojętne jaką pastę stosuję. Pasty do zębów BLANX stosuję od lat, nigdy nie zawodzą moich oczekiwań. Lubię je też często zmieniać, testować nowości, a ostatnio przez przypadek wpadła mi do koszyka pasta do zębów z aktywnym węglem BLANX BLACK, która testuję już kilka tygodni. Czy pasta się sprawdziła na moich zębach?

5 czerwca 2020

Co polubiłam w maju 2020


        Maj był dla mnie bardzo hojny pod względem kosmetyków, w związku z tym było co polubić. I nie piszcie mi, że tak szybko, bo moje zmysły raczej mnie nie mylą. Po prostu mam dobrego nosa i tyle. Oprócz ulubieńców z poprzednich miesięcy, które jeszcze zostały, doszło trochę pielęgnacji, nie wszystko jednak rozpoczęłam na dobre używać, dlatego jest ich tyle co na zdjęciu.

2 czerwca 2020

Zegarki Bering czy Skagen - którą dunską markę wybrać?


   Mając w marzeniach zegarek jak najlepszej jakości, który niejedno wytrzyma służąc nam długie lata, przy okazji będzie zachwycał eleganckim wyglądem, najczęściej mamy na myśli zegarki produkcji szwajcarskiej lub japońskiej, co w zupełności rozumiem. Zegarki te są warte naszych marzeń, a ich jakość jest niezaprzeczalnie niezawodna. Nie wszyscy jednak wiedzą, że równie świetnej jakości są zegarki duńskie, których cena jest dla naszych portfeli dużo bardzo przyjazna, natomiast stosunek jakości do ceny na pewno pozwoli spełnić nasze oczekiwania. 

1 czerwca 2020

Maj na Instagramie


         Chociaż maj tego roku nie był zbyt ciepły, i nie nacieszył swoim urokiem, to i tak będę za nim tęsknić. Liczę jednak, że za rok wszytko wróci do normy i będzie pięknie jak zawsze. Tym razem mimo jego uroku nie było tak przyjemnie.

31 maja 2020

W krainie lotosem płynącej, czyli olejowy mus do ciała


    Jeszcze niedawno kończyłam mus jogurtowy marki Hempking, a już coraz bliżej dna sięga mój ulubiony, tym razem kwiatami pachnący olejowy mus konopny. Mogłabym sobie to wszytko wrzucić do zbiorczej recenzji, ale każdy z tych produktów zasługuje na osobny wpis, dlatego już śpieszę ze swoimi spostrzeżeniami.

28 maja 2020

Denko - Maj 2020


      W maju zużyłam wyjątkowo mało kosmetyków, jednak nie przenoszę nic na nowy miesiąc, ponieważ nie lubię gromadzić śmieci. Nie mam na nie zbyt dużo miejsca. Mam na nie zaledwie niewielki karton i tego się trzymam.

27 maja 2020

Nowości maja, D'Alchemy i nie tylko


      Niezbyt często pokazuję nowości, bo zanim je pokażę, już przestają być nowościami, ale moja ciekawość nie idzie w parze z cierpliwością. Zanim zdecyduję czy będą czekać w kolejce, czy też je skonsumuję od razu, muszę je choć trochę pomacać i powąchać. Nie spodziewałam się nawet, ponieważ szybko zapominam o konkursach w których biorę udział, ale udało mi się wygrać zestaw kosmetyków D'Alchemy na  Instagramie u StellaLily. Wiadomość o wygranej postawiła mnie na nogi, kiedy padłam wyczerpana na ławkę w parku, po bardzo długim spacerze. Rzadko cokolwiek wygrywam, ale jak wygrywam to prawdziwe skarby. Zobaczcie sami. 

24 maja 2020

Naturalny budyniowy peeling konopny dla zmysłów i ciała


         Pielęgnacja skóry ciała tak samo jak i twarzy potrzebuje regularnego złuszczania. Moja skłonna do wysuszenia skóra bardzo lubi być drapana podczas kąpieli szorstką gąbką, co w zdecydowany sposób wspomaga krążenie, ale oprócz tego moja skóra lubi  też regularne peelingi. Najbardziej cenię sobie peelingi naturalne, które wygrywają nawet z tymi luksusowymi. Uwielbiam własnoręcznie robione peelingi na przykład z kawy, a ostatnio moim ulubieńcem stał się Budyniowy peeling konopny Kemping, który jak wiecie, stworzyła Hushaaabye we współpracy z wyżej wymienioną marką. 

Peeling ten od samego początku stał się moim ulubieńcem, co dziwiło niektóre osoby, bo przecież "trzeba testować dłużej". Nic nie trzeba. W tym peelingu można się zakochać od samego powąchania, od pierwszego użycia. Można się zakochać w jego składzie, konsystencji i filozofii jego tworzenia. Niekoniecznie każdy produkt naturalny u każdej osoby musi się sprawdzić, wcale nie musi, u mnie natomiast mało który peeling tak się sprawdził jak ten. Musiałabym być osobą pozbawioną zmysłów, żeby tego peelingu nie polubić od razu.



Bardzo lubię jego opakowanie, czyli słoiczek z ciemnego szkła z metalową nakrętką, który nie muszę wyrzucać, mogę go używać tak długo, aż się nie stłucze do czegoś innego. Lubię też jego obłędny zapach, który chociaż może przypomina trochę budyń waniliowy, ale jego aromat ma bardziej świeżą nutę. No i ta zwarta konsystencja, która nie sypie się pod palcami. Do użycia peelingu kusi też opis na stronie producenta.


Budyniowy peeling konopny to połączenie cukru trzcinowego z tłoczonymi na zimno olejami, oraz masłami, które wyraźnie i szybko odżywią ciało, pozostawiając na skórze przepięknie pachnący film. Używanie balsamu będzie już tylko dodatkiem. 

Szerokie spektrum pielęgnacyjne sprawi tu dodatek oleju konopnego, oraz ekstraktu z konopi siewnych z pełnym spektrum fitoskładników, w tym CBD. Oprócz tych cennych składników oraz cukru trzcinowego, który zawiera mnóstwo minerałów w składzie peelingu znajdziemy też całe bogactwo olejów takich jak: olej ze słodkich migdałów, masło shea, olej kokosowy, olej monoi, wosk sojowy, olej waniliowy, także witaminę E, która jest tu jedynym konserwantem. 

Oprócz złuszczania skóry mamy tu gwarancję dogłębnej pielęgnacji, nawilżenia oraz łagodzenia skóry wraz z działaniem przeciwzapalnym i przeciwstarzeniowym. Za pobudzanie zaś naszych zmysłów węchowych odpowiadają same naturalne składniki z wanilii, gardenii Tahitańskiej, oraz oleju kokosowego. 

Pełny opis całego składu INCI znajdziecie na stronie producenta.

Pojemność - 200 ml


Są jeszcze inne plusy, za które można polubić ten peeling:
  • Oleje i masła są nierafinowane i tłoczone na zimno,
  • w składzie peelingu nie ma drobinek mikroplastiku, które zagrażają środowisku wodnemu,
  • zapach tworzą same składniki naturalne jak wanilia, gardenia Tahitanska, olej Monoi,
  • jedynym konserwantem jest witamina E,
  • formuły wzbogacone są olejem konopnym oraz czystym, certyfikowanym ekstraktem z konopi siewnych,
  • dostawcy surowców zostali sprawdzeni pod kątem testowania składników na zwierzętach,
  • olej monoi tworzy połączenie oleju kokosowego z ekstraktem z kwiatów gardenii Tahitańskiej.

Sposób użycia:

  1. W celu delikatniejszego złuszczenia skóry nanieś peeling na lekko zwilżoną skórę ciała i delikatnie masuj, następnie spłucz obficie wodą.
  2. Jeśli peeling ma być bardziej intensywny, można go nakładać na suchą skórę, następnie spłukać obficie wodą. 

Peeling ten używam od miesiąca, wspomniałam o nim w ulubieńcach kwietnia, jak widać nic się nie zmieniło. Oprócz cudownego zapachu, jest dobrym zdzierakiem, skóra po jego użyciu jest dobrze złuszczona, odświeżona, peeling też lekko pobudza krążenie skóry. Na bardzo suchych partiach skóry nie zastąpi co prawda balsamu, ale też nie pozostawi tłustej warstwy, czego nie lubię jak w przypadku niektórych peelingów. Peeling za to pozostawi na skórze bardzo przyjemny zapach. Chociaż słoiczek mimo pojemności 200 ml, wygląda na niewielki, to jego wydajność jest całkiem imponująca. W ciągu miesiąca nie zużyłam nawet połowy opakowania. Peeling mimo jedynego konserwanta, jakim jest witamina E, nie zmienił zapachu, ani koloru. Nie podrażnił też mojej wrażliwej skóry. Jest to świetnej jakości peeling porównywalny do peelingów luksusowych marek. Jeśli lubicie sobie sprawić trochę luksusu i przyjemności w czasie kąpieli, nie można sobie odmówić tego peelingu.

Budyniowy peeling konopny do ciała znajdziecie na stronie sklepu Hempking. Po wpisaniu w okienko kodu rabatowego "WBlaskuNatury" otrzymacie 5% zniżki. Serdecznie polecam. 

Jutro znów poniedziałek, szykuje się nowy wspaniały tydzień. 
No to miłego poniedziałku! 😀

22 maja 2020

Argirelina w pielęgnacji mojej twarzy


         W pielęgnacji twarzy chętnie stosuję produkty przeciwzmarszczkowe, a od miesiąca serum peptydowe The Ordinary Argireline Solution 10%, które pomaga mi zachować młodszy wygląd mojej skóry. O co chodzi z tymi peptydami? 

20 maja 2020

Wegański lakier do paznokci, czy może być dobry? Good. King. Pure. Sally Hansen

Good. King. Pure. Sally Hansen

       Dawno nie było u mnie lakieru do paznokci, a brak pomalowanych paznokci do mnie jakoś nie pasuje. Dałam im czas na detox, co niewiele pomogło, czas nadać im ulubiony kolor. Wybrałam wegański lakier do paznokci Sally Hansen Good. Kind. Pure. Sally Hansen to jedna z moich ulubionych marek, ubolewam też, że z polskiego rynku wycofano ulubioną markę Essie. No, ale trzeba się cieszyć tym co jest dostępne. Czy jestem zadowolona z lakieru? 

19 maja 2020

Czy Naturalny dezodorant konopny jest skuteczny?


        Niezależnie od tego co robię w danej chwili, poczucie świeżości jest dla mnie priorytetem. Nie lubię i unikam przykrych niespodzianek czyli zapachu potu, dlatego zawsze stawiałam na coś najbardziej skutecznego, a od około dwudziestu lat wiernie towarzyszył mi antyperspirant Vichy. Czytałam, że antyperspiranty są groźne dla zdrowia, ponieważ zawierają sole aluminium, ale nigdy to jakoś mnie nie przerażało. Nie znaczy to, że nie chciałam nigdy wypróbować dezodorantu naturalnego, bardzo sobie cenię naturalne kosmetyki, pod warunkiem jednak że są skuteczne.
Żaden z recenzowanych dotąd dezodorant nie zdążył mnie zachęcić do wypróbowania, nadszedł jednak ten czas, kiedy nadeszła do mnie cała seria kosmetyków autorstwa Justyny wraz z dezodorantem naturalnym. Nie było wyjścia, ten pierwszy raz musiał nastąpić, byłam bardzo ciekawa efektów. Czy pierwszy raz nie był ostatnim, czy Naturalny dezodorant konopny Hempking przekonał mnie do przejścia na stronę naturalną mocy, dowiecie się czytając dalej...

16 maja 2020

Prezent Marzeń dla Mamy


          Zostało jeszcze niewiele dni do Dnia Matki, a jestem pewna, że nie wszyscy jeszcze macie pomysły na prezent. Wiadomo, że każda mama ucieszy się z każdego, nawet najmniejszego gestu, bo najważniejsza jest pamięć, ale co zrobić, kiedy się chce, żeby ten prezent był wyjątkowy?

14 maja 2020

Mus Jogurtowy o zapachu owoców leśnych, urzekający jak Jogobella


            Coś co się lubi, zawsze najszybciej się kończy. Wczoraj ze smutkiem w oczach wydobyłam ostatnie resztki ulubionego kosmetyku do ciała, jakim jest Jogurtowy mus konopny o zapachu owoców leśnych Hempkingstworzony przez naszą Justynę, właścicielkę bloga Hushaaabye. Najchętniej jeszcze wylizałabym słoiczek, niestety choć zapach musu do złudzenia przypomina  owocową Jogobellę, nie nadaje się on do jedzenia. Mus ten jest idealnym kosmetykiem do ciała, jak widać po (białej) etykiecie, był używany bardzo intensywnie. Miał to być post zbiorowy, ale wybaczcie. Kosmetyk ten zasłużył na osobny wpis, a z moimi oczami ciężko wytrzymać zbyt długo przed ekranem choćby smartfona. 

13 maja 2020

Urban Glow Dr Irena Eris, czy spełnia moje oczekiwania?

Dr Irena Eris podkład rozświetlający Urban Glow

     Po trochę przymusowym, ale też dobrowolnym (w końcu nie musiałam wydawać swojej kasy) zużyciu kilku z rzędu podkładów Dr Ireny Eris Provoke, trafiło mi się coś innego. Kilka dni temu zostałam zapytana, czy nie chciałabym tym razem podkładu rozświetlającego Urban Glow Dr Ireny Eris. Oczywiście że chciałabym, dlatego bez żadnych oporów przyjęłam ten drogocenny podkład wraz z lampką dobrego wina, żeby  mi się go dobrze używało. Czy jestem zadowolona?

10 maja 2020

Odżywczy szampon i wzmacniająca odżywka do włosów Kerastase Genesis


           Lubię, kiedy moje włosy wyglądają na zadbane, jednak ani im nie jest po drodze z naturalną pielęgnacją, ani ja nie mam do tego cierpliwości. Nie przepadam za częstym olejowaniem, tak samo jak z zastosowaniem innych wymyślnych mikstur, po efekcie których i tak nigdy nie jestem do końca zadowolona. Bardzo służą im za to dość łatwe, szybkie i efektywne w obsłudze kosmetyki, szczególnie odżywczy szampon i wzmacniająca odżywka serii Genesis Kerastase, którą stosuję od kilku tygodni, a która zapobiega utracie gęstości włosów, która regularnie towarzyszy mi każdej wiosny. 

9 maja 2020

Bioscalling Dr Martin Schwarz, jak sprawdził się u mnie


       Piękne i zdrowe zęby to nie tylko sprawa estetyki, ale też bardzo ważna kwestia dotycząca zdrowia nie tylko samych zębów i jamy ustnej, ale także zdrowia całego organizmu. Bardzo się ucieszyłam, kiedy kolejny raz zostałam zaproszona do wypróbowania antybakteryjnego żelu do usuwania płytki nazębnej Bioscalling Dr Martin Schwarz. Czy zestaw ten spełnił moje oczekiwania?

7 maja 2020

Wiosenny, rozświetlający makijaż nie tylko dla dojrzałej skóry


          Ostatnio z tym makijażem różnie u nas bywa, zostając w domu sama robię go w kratkę. Jak mam ochotę to robię, jak nie chce mi się, to nie robię nawet na wyjście do śmietnika. Wszystko zależy od naszej woli i samopoczucia. Mimo wszystko lubię robić makijaż, choćby dla treningu czy polepszenia samopoczucia. Nie jest to jednak makijaż idealny, taki jak oglądacie na Instagramie, czy na innych stronach. Jest to delikatny makijaż wykonywany bez użycia pędzli, gąbek czy innych akcesoriów, po prostu za pomocą palców, dla samej siebie, dla poprawienia samopoczucia. 

5 maja 2020

Jaśmin i Retinol w pielęgnacji twarzy, nowości od Pixi Beauty


      Pogoda trochę się popsuła, ale nie narzekamy, bo spadło trochę deszczu i czekamy na więcej. Przy takiej pogodzie raźniej jest zostać w domu i przygotowywać się do egzaminów państwowych, które zbliżają się coraz szybciej.  Na osłodę przyszła nowa przesyłka od Pixi Beauty, a w niej zapakowana w uroczą kosmetyczkę seria pielęgnacyjna twarzy z retinolem. Z radością już pokazuję zawartość.

2 maja 2020

Co polubiłam w kwietniu 2020


       Majowy weekend jest trochę deszczowy, dlatego zostaję w domu i robię, co mam zrobić, chociaż z trudem ostatnio mi to przychodzi. Za to siedzę przy otwartym oknie, przy powiewie majowego wietrzyku i pokazuję, co zdążyłam polubić w kwietniu. Jedni się dziwią, że tak szybko można coś polubić, ale u mnie jest tak, że albo polubię szybko, albo wcale. Poprzedni ulubieńcy zostają bez zmian. 

30 kwietnia 2020

Kwiecień na Instagramie 2020


     Czas leci nieubłaganie, kwiecień ustępuje miejsca majowi, u nas od kilku dni kwitną bzy, od dawna stokrotki. Normalnie o tej porze czekalibyśmy na pierwszą komunię u dzieci, a jeszcze niedawno na pierwszomajowy pochód. Ktoś jeszcze pamięta? Ta wiosna jest jakaś inna, nawet święta były zupełnie inne. Jeśli chcesz zobaczyć, jak minął mi kwiecień, zapraszam... 

29 kwietnia 2020

Moja wiosenna pielęgnacja twarzy


   Ostatnio często jestem pytana o moją pielęgnację twarzy. Nie jest to jakaś wymyślna pielęgnacja, zupełnie przypadkowa, choć mimo to odpowiednio dobrana do potrzeb mojej skóry. Jak wiecie, nie jest ona łatwa do pielęgnacji, jest sucha, dojrzała, są przebarwienia, gdzieniegdzie pojawiają się nieliczne popękane naczynka. No więc jak wygląda moja pielęgnacja twarzy? Zapraszam do dalszej części...

26 kwietnia 2020

Skromne kwietniowe denko 2020


     Kwiecień schyla się ku końcowi, uzbierało się trochę zużytych opakowań, nadszedł więc czas na porządki. 

25 kwietnia 2020

Mydło Marsylskie Fruits Rouges Le Chatelard


   Kolejnym mydłem marsylskim, które zużyłam w ostatniej chwili jest mydło Fruits Rouges Le Chatelard. Pewnie Was już znudziłam, ale mydła te lubię bardziej niż chemiczne żele do rąk czy pod prysznic. Domyślam się, że zaraz będzie komentowane, że myjecie takimi mydłami pędzle, ale to nie jest ważne, co myjecie, możecie sobie nim myć nawet korytarz czy auto. Mydło służy do mycia, nieważne czego, ważne żeby spełniało wymagania...

23 kwietnia 2020

Naturalne nowości od Hushaaabye i HempKing

Hemp King

           Nic bardziej nie cieszy jak sukces na własnym podwórku, czyli naszej blogowej koleżanki Justyny właścicielki  bloga Hushaaabyektóra nie tylko dzieli się ogromną wiedzą na temat składów kosmetyków, ale też przy współpracy z marką HempKing stworzyła własną linię kosmetyków do ciała. Tym bardziej się cieszę, że są to kosmetyki naturalne, bez żadnych zbędnych dodatków chemicznych, bez komponentów badanych na zwierzętach. Cieszę się ogromnie również, że zostałam wybrana do testowania tych nowości, bo są tego warte! 

21 kwietnia 2020

#Blogerki polecają: Dobre bo polskie


      Biorąc pod uwagę obecną sytuację, staramy się myśleć o naszej gospodarce, dlatego najchętniej wybieramy produkty krajowych producentów. Nie znaczy to, że wcześniej było inaczej, ponieważ jest tyle wspaniałych produktów, że nie sposób ich nie wziąć pod uwagę. Chcąc utworzyć ten post musiałam się nieźle nakopać na swoim blogu, tym bardziej, że co chwilę odkopywałam coś ciekawszego, a jeszcze na pewno sporo zostało.  Wybaczcie, daruję sobie niektóre linki, jeśli coś Was zainteresuje, znajdziecie po etykietach. Znajdziecie tu mnóstwo moich ulubieńców wspaniałych marek. Zapraszam do dalszej części... 

20 kwietnia 2020

Makaroniki mango - Mus do ciała Nacomi

Mus do ciała Nacomi o zapachu mango

               Pielęgnacja ciała jest u mnie równie ważna jak pielęgnacja twarzy, dlatego nie odmawiam i tu sobie kosmetyków. Najważniejsze, żeby spełniały swoje zadanie i miały przyjemny zapach. Czy Mus do ciała o zapachu mango Nacomi mnie nie zawiódł? Zapraszam do dalszej części mojego posta.

18 kwietnia 2020

Moja walka z wypadaniem włosów


        Tak się cieszyłam na tę wiosnę, a wraz z nią nadeszły świeże problemy. Jak kiedyś wspominałam o stresie, tak moja skóra i włosy całą tę sytuację chłoną jak gąbka. Ze skórą jeszcze daję radę, włosy natomiast zaczęły wypadać. 

15 kwietnia 2020

Buforowana witamina C, dlaczego warto stosować?

Buforowana witamina C

     Zdrowie i młody wygląd osiągamy nie tylko przez zdrowy tryb życia oraz odpowiednio dobraną dietę. Te sposoby są skuteczne, ale warto też zwrócić uwagę na odpowiednią suplementację czyli uzupełnianie tego, czego nie możemy dostarczyć nawet w zrównoważonej diecie. Przykładem jest zbuforowana witamina C, która jest niezbędna dla naszego organizmu, dla zachowania zdrowia.

14 kwietnia 2020

Mydło marsylskie Foufour Fraise


             Czas leci, minęły kolejne święta, a u mnie już jest zmydlona końcówka marsylskiego mydła Foufour Fraise, tym razem o zapachu truskawkowym.

11 kwietnia 2020

7 lat bloga i moje przemyślenia


          Nawet nie zauważyłam kiedy to zleciało, ale wczoraj, czyli 10. Kwietnia stuknęło 7 lat, kiedy założyłam ten właśnie blog. Wcześniej miałam jeszcze inny blog, pisałam wtedy o szydełkowaniu, jednak to mi nie wystarczało, brakowało mi tematów kosmetycznych. Dużo zmieniło się od tamtego czasu, ale fajnie tak sobie przypomnieć początki...

8 kwietnia 2020

Ulubione serum nawilżające Pixi Beauty

Hydrating Milky Serum

           Kiedy trzeba się zmuszać do zostania w domu, trudno zabrać mi się do pisania, tym bardziej, że pogoda temu nie sprzyja. Myjąc dziś okna, liczę że przywołam deszcz i przymus zostania w domu nie będzie aż tak dotkliwy. Póki co, staram się jednak zażywać więcej tlenu, więc jak zawsze pisanie spycham na wieczorną porę, a weny jak na złość nie mam żadnej. Jest identycznie przekorna jak ja. 
Hydrating Milky Serum Pixi Beauty stosuję już kilka tygodni, prawie już sięga denka, a swoim działaniem zasłużyło na osobną recenzję.
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA