Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Coś się kończy, coś się zaczyna, czyli nadchodzi Nowy Rok


                Wszystko wskazuje,  że dziś kończy się rok 2020, więc wypadałoby coś na ten temat napisać. Nie potrafię tak pięknie przemawiać jej inni, ale coś wymyślę.

Ulubieńcy grudnia 2020

 

            Grudzień lubię za to, że jest ostatnim miesiącem roku i zbliża nas do wiosny. Czas świąteczny jest za to przereklamowany, magię widzę tylko w znikaniu pieniędzy oraz zwiększonym obwodzie na brzuchu. Ale nie o tym miałam pisać. Jak w każdym miesiącu, tak samo w grudniu było trochę ulubieńców, nie tylko kosmetycznych.

Naturalny peeling oraz serum do ust z CBD Hempking



           Pielęgnacja ust jest niemniej ważna niż pielęgnacja całej twarzy, tym bardziej, że ze względu na znacznie mniejszą ilość gruczołów łojowych są one dużo szybciej narażone na wysuszenie i pierzchnięcie. Od zawsze w zasięgu ręki muszę mieć nie tylko dobry balsam, ale też odpowiedni peeling do ust. Od pewnego czasu moje usta doskonale pielęgnują dwa nowe produkty autorstwa Justyny stworzone we współpracy ze znaną ze swych konopnych produktów marką Hempking. Jest to peeling konopny do ust z CBD oraz Serum konopne do ust z CBD – miętowe ukojenie.

Mini denko i krótkie podsumowanie grudnia

 

              Mija ostatni miesiąc tego roku, co mnie bardzo cieszy, choć może cieszyć nie powinno, bo kończy się też piątka z przodu. Nie mam zamiaru jednak się zamartwiać, bo przecież chodzę o własnych siłach, a nawet zdobyłam nowy zawód. Na początek zacznę jednak od minidenka.

Piękniejszy blog od Karoliny

 

             Święta przeleciały jak tornado, ale nie wszyscy podczas świąt odpoczywają. Karolina zrobiła dla mnie i mojego bloga kolejny przepiękny szablon. 

Szczotka do rozczesywania Olivia Garden, najlepszy prezent dla każdych włosów

     

             Rozczesywanie włosów, zwłaszcza tych dłuższych nie zawsze należy do przyjemności, dlatego od zawsze szukałam szczotki, która mi i nie tylko mi tę czynność umili. Wiem też jak bardzo nie lubi mieć rozczesywanych włosów moja najmłodsza wnuczka, dlatego zależało mi na znalezieniu czegoś szczególnie łagodnego, jednocześnie bardzo skutecznego. Próbowałyśmy już różnych szczotek, ale choć na początku wydawało mi się że wszystko jest w porządku, to po dłuższym czasie te same wynalazki raczej niszczyły włosy niż je pielęgnowały. Dawne szczotki jak na przykład Tangle Tezer zostawiłam  do wyczesywania sierści kotów, a ja postanowiłam sprawić nam prezent i wybrałam ulubioną szczotkę blogerek Fingerbrush Combo Blush Rose Olivia Garden. Okazało się, że był to najbardziej trafiony prezent nie tylko od siebie dla siebie, ale także dla moich długowłosych dziewczyn.

Ostatnie chwile przed Świętami #Blogmas 15


               W tych ostatnich chwilach niewiele jest do napisania, będzie za to więcej zdjęć. Niestety czas goni coraz szybciej i muszę się streszczać. Zapraszam 🙂

Czy jestem gotowa na Święta #Blogmas14

 

              Ostatnie dni przed świętami, a ja ani nowych blogmasów, ani się nie udzielam, ani nawet w domu niewiele zrobione. A dlaczego? Między innymi padł mi smartfon, ale nie tylko.

Kilka pomysłów na oryginalne dekoracje świąteczne


         Co roku w okresie przedświątecznym w sklepach pojawiają się bożonarodzeniowe ozdoby do mieszkań. Konkurencja jest silna i producenci prześcigają się w kreatywności, aby dekoracje były coraz bardziej oryginalne. Ich różnorodność sprawia, że dokonanie wyboru nie jest łatwe, zwłaszcza jeżeli kupujemy ozdoby świąteczne bez przemyślanej koncepcji całości – a tak robimy najczęściej. Przedstawiamy kilka propozycji niebanalnych dekoracji.

Zadbaj o stopy z Hempking


                Czas przedświąteczny to nie jest najlepszy czas dla stóp. Bieganie bez końca po zakupy, kilometry robione w domu nie pozostawia na nich suchej nitki. Nie dość, że nasze stopy są ciągle zmęczone, to nierzadko też często zapominane. Sama najczęściej smaruję, co mam pod ręką, a wszelkie smarowidła do pielęgnacji stóp pozostawiam na końcu listy zakupów. Ma się jednak szczęście, kiedy to ktoś o nas zadba. Kilka tygodni temu dzięki Justynie otrzymałam paczkę z jej autorskimi produktami, wykonanymi przez znaną nam z produktów naturalnych z wyciągiem z konopii markę Hempking. Wśród czterech bardzo wartościowych produktów znalazło się też Regenerujące serum do stóp o zapachu drzewa herbacianego

Ulubiony zapach nie tylko na święta Blogmas 13



                  Święta coraz bliżej, szykowanie się do nich idzie coraz bardziej intensywnie, ale nie można zapomnieć o sobie. Wszystko pachnie już choinką, świątecznymi potrawami, a jaki zapach wybierzemy dla siebie? Zapach, w który się ubierzemy będzie dopełnieniem świątecznej stylizacji. Czy zawsze? 

Co mówi psychologia na temat kobiet lubiących hazard

 


          Hazard nie jest przeznaczony wyłącznie jako rozrywka dla mężczyzn. Jest to również doskonała forma rozrywki dla kobiet lubiących dreszczyk emocji, a także lubiących udowadniać swoją inteligencję i doskonałe strategie rozwinięte w grze.

Zależy Ci na łatwej i zdrowej diecie? Wybierz catering dietetyczny


         Odżywianie, które łączyłoby w sobie dietę redukcyjną, zdrowy bilans składników oraz łatwość stosowania, często okazuje się problematyczne. Powodem może być niewystarczająco silna wolna, by wytrwać w odchudzaniu czy nieumiejętność łączenia składników. Sposobem by zmienić dietetyczną porażkę w sukces może okazać się skorzystanie z cateringu dietetycznego.

Matrix Szampon chroniący kolor. Blogmas 12

 

             Najczęściej wybieram szampony profesjonalne, a ostatnio trafiłam na Matrix Total Results Color Obsessed, czyli szampon chroniący kolor do włosów farbowanych. Nie farbuję wszystkich włosów, ostatnio robiłam tylko kilka refleksów, ale mimo to wolałabym żeby mi one nie zblakły. Czy jestem zadowolona? 

Wygodnie i miło z Femmeluxe Blogmas #11

 

                Niezależnie od sytuacji na świecie, zima to jest taki czas, kiedy nie chce się wychodzić z domu. Ponieważ nie miałam dziś planów do wyjścia, również postanowiłam zostać w domu i porobić zdjęcia rzeczy zamówionych w Femmeluxe Finery. Ostatnio najczęściej jest to odzież domowa, którą ostatnio najczęściej noszę. Zamówienia ze strony tego sklepu, to po prostu jedna wielka niespodzianka, zwłaszcza jeśli chodzi o rozmiary, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Mamy  różny wzrost, różne sylwetki, a jak nam znów wprowadzą lockdown, to znów mamy pozamiatane i bez możliwości przymiarki. 

Aktualizacja pielęgnacji twarzy, nowy krem od Gold Derma. Blogmas #10

  

       Kilka dni temu pisząc o mojej pielęgnacji twarzy wspominałam, że czekam na jeszcze jeden produkt. Jest to krem Intensywnie Odżywczy Dla Skóry Bardzo Suchej Pro60+ Ext Nour High Demand Germaine de Capuccini ze sklepu Gold Derma

Jedwab we włosach Blogmas #9


           Jakiś ciężki ten dzień, od rana męczyła mnie migrena, przez co już chciałam sobie darować dzisiejszy wpis. Mam chyba jednak coś z kota, bo kiedy przychodzi noc, to zaczynam się uaktywniać. Z całych tych świąt najbardziej lubię przygotowania do nich, natomiast o samych świętach staram się już nie myśleć. Ten rok nie jest łaskawy dla mnie. Wszystko się psuje, również nastrój. Staram się z całych sił go sobie poprawiać choćby małymi nagrodami. Obiecałam sobie gumkę jedwabną do włosów, więc mam. Jest to pierwsza moja jedwabna gumka do włosów polskiej marki So Fluffy. 

Wielorazowe płatki kosmetyczne Blogmas #8


        Z kupnem płatków wielorazowych nigdy się nie spieszyłam, wydawanie na kawałki szmatek nie miało dla mnie wiekszego sensu. Płatki wielorazowe L'Occitane też nie zostały kupione, ani też nie pochodzą ze współpracy. Otrzymałam je jako dodatek niespodziankę przy zakupie błyszczyków. Jak już są, to wypadałoby coś o nich napisać, używam je od dwóch miesięcy.

Blogmas #7 Pomysły na świąteczny prezent dla mnie i nie tylko

 

              Prezenty są nieodłączną częścią świąt, a jeśli już są, warto by było wiedzieć, co by ucieszyło mnie, a być może kogoś jeszcze innego. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taki prezent sprawić sobie samej, co jest najbardziej pewne, że prezent będzie trafiony. Oto kilka propozycji. 

Blogmas #7 Zimowa pielęgnacja twarzy


               Do świąt Bożego Narodzenia już jest coraz bliżej, ale nie wolno też zapominać o pielęgnacji twarzy. O skórę twarzy należy dbać w każdym wieku i niezależnie od okoliczności. 

Blogmas #6 Podaruj dłoniom trochę przyjemności

 

              Święta nie są łaskawe dla dłoni, tym bardziej że porządki, częste wchodzenie do sklepu wiąże się z narażeniem je nie tylko na detergenty, ale też na środki dezynfekcyjne. Wygląd dłoni jest naszą wizytówką, dlatego ich pielęgnacja jest dla mnie równie ważna jak pielęgnacja twarzy czy innych części ciała. Zwłaszcza w tym trudnym dla nich okresie nasze dłonie potrzebują więcej troski niż zazwyczaj. Zwykły krem może im nie wystarczyć, szukamy czegoś bardziej skutecznego. Moje dłonie wypróbowały różne kremy, które szczerze mogłabym polecić, a ostatnio jest to cudownie pachnący trawą cytrynową, uzależniający i naturalny Ultraodżywczy krem do rąk z CBD, który stworzyła Justyna we współpracy z  marką Hempking


Słoiczek wykonany z ciemnego szkła, zamykany jest aluminiową nakrętką. Mimo że wykonany jest ze szkła, producent zapewnia, że nie rozbije się w torebce. Ja bym go raczej do torebki nie chowała, ale nie dlatego, że nie wierzę producentowi. Nie zamierzam nikogo okładać torebką, ani nią rzucać gdziekolwiek. Chodzi o to, że bałabym się, że ten dość rzadkiej konsystencji krem może niechcący się wylać. Używając kremu w pośpiechu nie mamy gwarancji, że dobrze zakręcimy wieczko, poza tym sam słoiczek jest dość ciężki. Dodatkowo choćby ze względów higienicznych krem ten stosuję tylko w domu, w torebce wolę  jednak nosić coś lżejszego. 

Do zakupu może zachęcić piękna szata graficzna, dwa piękne zapachy do wyboru, co jest dla mnie bardzo ważne, bo chodzi też o to by pielęgnacja dłoni wiązała się nie tylko z pożytkiem dla nich, ale też przyjemnością.  Krem ten oprócz tych walorów wyróżnia się czymś znacznie więcej. 



Ultraodżywczy krem do rąk z CBD

Krem do rąk o zapachu trawy cytrynowej stworzony przede wszystkim dla piękna Twoich dłoni jest jak niewidzialne, naturalne rękawiczki, które ochronią skórę, paznokcie, a także skórki wokół paznokci. Krem poza funkcją ochronną odżywia, regeneruje i koi. Skład tego kremu do rąk z CBD to skuteczna mieszanka emolientów, składników nawilżających i odżywczych. Już na początku składu znajdziemy nierafinowane masła i oleje, jak masło Shea, olej babassu czy olej konopny. Krem do rąk wzbogacony został sztandarowym składnikiem, czyli CBD! Olej konopny pielęgnuje, odżywia, regeneruje i działa antyalergiczne. Treściwa konsystencja, która mimo wszystko jest lekka i dobrze się wchłania otuli Twoje dłonie, które odwdzięczą się pięknym wyglądem. Krem do rąk z CBD jest jeszcze w innej wersji zapachowej - wanilia z pomarańczą o cudownym słodko-orzeźwiającym aromacie. 

Nie widzę sensu kopiować znaczenia każdego ze składników, ale dla zainteresowanych odsyłam Was na stronę produktu, gdzie wszystko jest pięknie opisane. 


  • oleje i masła, nie są rafinowane, a wyłącznie zimnotłoczone,
  • powstały dwie wersje zapachowe – pomarańcza z wanilią oraz trawa cytrynowa, 
  • za zapach kremu odpowiada naturalny olej lemongrasowy
  • opakowanie pomimo tego, że jest ze szkła, zostało wykonane tak, by nie rozbiło się w Twojej torebce, 
  • cała linia kosmetyków konopnych została wzbogacona olejem konopnym, a także ekstraktem z konopi siewnych posiadającym certyfikaty,
  • jako substancji konserwującej używa się tu witaminę E, a mimo wszystko kosmetyki zachowują przez długi czas świeżość, 
  • dostawcy surowców na kosmetyki zostali dokładnie sprawdzeni – żaden z nich nie testuje składników na zwierzętach i nie przykłada ręki do cierpienia zwierząt.
Pojemność: 50 ml



Oprócz niesamowicie przyjemnego świeżego aromatu trawy cytrynowej zadziwiająca jest jednocześnie lekka i odżywcza konsystencja tego kremu, która oprócz porządnego nawilżenia zapewnia otulającą odżywczą powłokę, która koi i odżywia moje dłonie przynajmniej do czasu, kiedy znów użyję jakiegoś drażniącego skórę płynu czy detergentu. Krem ten stosuję od trzech tygodni kilka razy dziennie, nie żałuję go sobie, a mimo niewielkiej pojemności (50 ml) ubyło go dopiero połowę. Do kremu dołączono drewniane szpatułki, ale też zdarza mi się w pośpiechu zanurzyć palce. Krem nie stracił od tego na wartości, nie podziałało to na zepsucie, ani zmianę koloru czy konsystencji. Jest skuteczny i relaksujący. Chętnie wypróbuję też krem o zapachu pomarańczowym, także i Wam serdecznie polecam. Wasze dłonie też zasługują na wsparcie i trochę przyjemności. Dbacie o swoje dłonie, czy tylko jak Wam o tym przypomną? 

Trzymajcie się ciepło! ❤️

Blogmas #5 Za co lubię święta Bożego Narodzenia

 

        Ostatnio taki temat krąży po blogosferze: za co lubię święta Bożego Narodzenia. To dla mnie bardzo trudny temat, jeśli chodzi o święta, bo nie zawsze jestem w stanie je polubić, w tym roku będzie mi jeszcze trudniej, ale nie można tylko narzekać, trzeba być wdzięczną też za te miłe strony.

Blogmas #3 Prezenty nietrafione

 


              Czas prezentów może być zawsze, ale święta choinkowe to czas radości, czas szczególny, kiedy prezenty powinny być jak najbardziej przemyślane. Trafiony prezent na pewno sprawi ogromną radość, nietrafiony tę radość odebrać, zniesmaczyć. Na pewno wielu z nas otrzymało taki nietrafiony prezent, wielu z nas taki podarowało. Jak temu zapobiec? 

Blogmas #2 Czego nie robię przed świętami



           Chociaż święta w tym roku są wielu z nas nie lada wyzwaniem, sytuacja ogranicza nam wolność wyboru, to i tak zarówno święta jak i okres przedświąteczny postanowiłam spędzić je jak najlepiej, jak najbardziej miło i radośnie. 

Pokręcony Blogmas 1



              Wreszcie mamy wyczekany grudzień i odliczamy dni do najpiękniejszych świąt, jakim jest Boże Narodzenie czy jak kto woli inaczej, nadszedł też czas na blogmasowe posty. Z braku czasu nie szukałam, według jakich zasad je piszecie, moje będą trochę pomieszane i pewnie nie zawsze regularne. Zapraszam. 

W zaciszu domowym z Femmeluxe


            W domu również lubię wyglądać ładnie, ale też czuć się swobodnie. A że ostatnio pozostaje nam częściej zostawać domu, to cieszy mnie, że na stronie internetowej Femmeluxe mogłam wybrać wygodne dresy. Jest też upominek dla Ani. 


Tak naprawdę nie miałam dużego wyboru dla siebie. Rzeczy, które mi się najbardziej spodobały były dla mnie niedostępne. Z myślą, żeby spodnie nie wyglądały dla mnie jak worki, wybrałam dresy Camel Boxy Cropped Hoodie Cuffed Joggers Loungewear Set. Wybrałam noszony przez siebie rozmiar 38, czyli 10



Dres jak widać jest w kolorze kamelowym, lekko rozbielonym, pasuje do mojej ciepłej karnacji, ale co najważniejsze, jest bardzo wygodny, miękki w dotyku i przyjemny dla ciała. Z metki wynika, że jest to 65% bawełny, 35% poliester, skład dokładnie taki sam jak w poprzednio pokazanych joggerach. Bluza jest bardziej oversizowa, no i krótka, na dole ściągana sznurkiem, tak samo jak kaptur. Jak dla mnie, to trochę bez sensu, bo jak jest chłodno, to po co odkrywać brzuch i plecy. Nawet jak się bluzę obsunie na dół, to i tak podchodzi do góry. Mimo wszystko jest ona wygodna i miękka, jeśli mam coś pod spodem, śmiało mogę w biegu wyskoczyć wynieść śmieci. Spodnie tym razem doskonale spełniają moje oczekiwania, nogawki zakończone ściągaczem są dopasowane do nóg i nie wyglądają na nich jak worki. Spodnie w talii ściągane są sznurkiem, nie dodają kilogramów, idealnie pasują do figury. Bez problemu nadają się na jogging. 


Te oraz inne dresy znajdziecie w zakładce: Loungewear. Były dostępne w rozmiarach 4 - 16.


Taki sam dres, tylko w jaśniejszym kolorze zamówiłam dla Ani, ale po zamówieniu okazało się, że są niedostępne. Szkoda, że dowiedziałam się o tym później, dopiero po zamówieniu, tym bardziej że chciałam jej uprzyjemnić pobyt na kwarantannie. Gdyby na stronie ten dres był niedostępny, wybrałabym co innego, natomiast mój jest na nią za duży. Na szczęście była druga rzecz - sukienka w panterkę, która może przydać się na imprezę, rozbieraną randkę lub do spania. 



Brown Leopard Print Satin Ruched Side Side Slip Mini Dress to sukienka mini ze wzorem w panterkę. U mnie okazało się, że kolor jest nieco chłodniejszy niż na stronie sklepu. Sukienka jest na ramiączkach, z boku ściągana jest sznurkiem z tego samego materiału, z tyłu są lekko odkryte plecy. Sukienka uszyta jest z cienkiej błyszczącej satyny, niestety, nie znalazłam metki ze składem, a szkoda. Sukienka na figurze wygląda bardzo seksownie, ale ponieważ to nie mój rozmiar, ta sukienka jest rozmiaru  Ani, czyli 8. można zobaczyć ją na modelce. U mnie niestety jest inne światło, ale cętki są ciemnobrązowe. Materiał przyjemny w dotyku. Mam nadzieję, że sukienka spełni jej oczekiwania. Sukienkę tę oraz inne znajdziecie w zakładce Dresses w rozmiarach od 6 - 14. 

Tym razem to wszystko, co miałam do pokazania. Paczka została mi dostarczona równo tydzień po zamówieniu. Wszystko zapakowane oddzielnie z metką. Wszystkie te rzeczy są dokładnie wykończone, z czystym sumieniem mogę polecić. 

Pozdrawiam serdecznie 🙂

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.