25 lutego 2014

Perfect Gel Cleanser, Mary Cohr. Perfekcyjny żel do demakijażu. Moje pierwsze wrażenia.


Po niedawnym Spotkaniu Blogerek w Gorzowie Wlkp mam okazję przetestować mnóstwo wspaniałych próbek oraz miniaturek Mary Cohr, które otrzymałam dzięki losowaniu. Kosmetyczkę z próbkami Mary Cohr i eleganckim lusterkiem do losowania, zafundowała firma All-Prof.

Na początek wprowadzenie  i trochę historii o marce Mary Cohr.  

Mary Cohr powstało w 1975 r. w efekcie nawiązania współpracy między Jean Daniel Moundin, doktorem farmacji, a francuską kosmetyczką Mary Cohr, wiceprezes francuskiego stowarzyszenia kosmetycznego, jednocześnie właścicielką najlepszej szkoły kosmetycznej w Bordeaux.
Szerokie zaplecze w postaci doskonałych laboratoriów badawczych, unikalnej biotechnologii, najnowocześniejszych linii produkcyjnych i wysoko wykwalifikowanych specjalistów pozwoliło na połączenie potężnych sił natury z najnowszymi zdobyczami technologii, co zaowocowało stworzeniem preparatów posiadające rewolucyjne formuły.
W ten sposób spotkały się NAUKA z KOSMETYKĄ proponując klientom spełnienie marzenia o pięknie: ekskluzywną i osobistą pielęgnację dającą optymalne rezultaty. 
Mary Cohr to profesjonalna marka aromaterapeutyczna z ponad 30 letnim doświadczeniem. Zaawansowane technologicznie formuły są podstawą działań ekspertów, badaczy i kosmetyczek. 
Mary Cohr  jest inteligentną marką; receptury zostały przemyślane tak, by zdecydowanie połączyć efektywność oraz bezpieczeństwo poprzez użycie kompleksu fitoaromaterapeutycznych olejków esencjonalnych oraz niezmodyfikowanych genetycznie składników.
Pielęgnacja Mary Cohr została stworzona z myślą o jak najbliższym kontakcie z naturą , bez GMO i bez parabenów. Pozwala ona czerpać skórze składniki odżywcze z najbezpieczniejszych źródeł -  wyselekcjonowanych roślin.
Specjalnie dobrane Olejki Esencjonalne skomponowano tak, aby przywrócić życie, blask i energię nawet najbardziej wymagającej skórze.
Od stycznia 2010 r. firma może pochwalić się najważniejszym w branży kosmetycznej certyfikatem ISO 22 716 
Mary Cohr współpracuje z ponad 6 000 Autoryzowanych Salonów Piękności w 54 krajach świata (Azja, Ameryka, Europa).
Każda kosmetyczka Mary Cohr może liczyć na profesjonalne, bezpłatne szkolenia, dzięki czemu informowana jest na bieżąco o nowościach rynkowych, zabiegach pielęgnacyjnych, wprowadzanych przez firmę. 

Wracamy do tematu, mowa dziś będzie o Perfekcyjnym żelu do demakijażu, Mary Cohr.

Moja miniaturka jest w tubie o pojemności 50 ml, i zdążyłam ją przetestować na tyle, żeby cokolwiek o niej napisać. Pełnowymiarowe opakowanie jest o pojemności 125 ml i wygląda tak. Zdjęcie wypożyczone zostało ze strony sklepu All-Prof. 
Moja miniaturka jak wspomniałam jest w miękkiej plastykowej tubce zamykanej na klik. 


Na opakowaniu są wszystkie przydatne informacje o firmie, dacie ważności, symbole, logo, krótki opis w języku francuskim, angielskim no i skład dla zainteresowanych.



Słowami producenta: 

Żel o przepięknym kameliowym zapachu, który podczas masażu zamienia się w olejek, a po dodaniu wody przeistacza się w emulsję. Jego wielopostaciowość pozwala na zmycie nawet wodoodpornego makijażu. Przeznaczony do każdego typu skóry. Nałóż na twarz, szyję i dekolt, masuj aż zamieni się w olejek i dodaj odrobinę wody. Po chwili zmyj obficie wodą. Skóra pozostanie gładka, oczyszczona i przepięknie pachnąca. 




Konsystencja jak nazwa wskazuje, jest żelowa w perłowym, jasnoróżowym kolorze. 
Zapach rzeczywiście jest piękny, kwiatowy i delikatny. Nie wyczuwam w nim żadnej sztuczności. Po nałożeniu na twarz, konsystencja zmienia się na oliwkową, a kiedy dołączam do lekkiego masażu jeszcze wodę, oliwka zamienia się w białą emulsję. 
Cały rytuał demakijażu jest niezwykle przyjemny i przyjemnie pachnący. 

Nie przepadałam nigdy za myciem twarzy żelami, ze względu że moja skóra jest bardzo sucha, woda wysusza ją jeszcze bardziej. Z tym kosmetykiem jest zupełnie inaczej. Najpierw żel zamienia się w oliwkę, żeby w połączeniu z wodą powstała lekka emulsja która delikatnie i skutecznie zmywa cały makijaż. O ile podkład, cienie, pomadkę i zanieczyszczenia zmywa szybko i skutecznie, już nieco gorzej radzi sobie z tuszem do rzęs. Jednak nie powoduje pieczenia ani zamglenia oczu. Musimy poświęcić przy zmywaniu mascary po prostu odrobinę więcej czasu. Przy demakijażu oczu nasączam płatek wodą, przykładam na oko, no i trzymam tak przez chwilę. Nie muszę trzeć żeby zmyć cały tusz. 
Żel ten nie wysusza ani nie podrażnia i nie uczula skóry, nawet takiej wrażliwej jak moja. Mam wrażenie że dobrze ją nawilża i koi, także bardzo dobrze odświeża. 
Trudno powiedzieć czy ten kosmetyk jest wydajny, myślę że średnio, jednak w ostateczności okaże się  przy zdenkowaniu go. Na obecną chwilę śmiało mogę go zaliczyć do moich ulubieńców. Żel sprawdza się perfekcyjnie także na mojej skórze. 

Przyznam, przyjemność nie należy do tanich, za 125 ml żelu zapłacimy około 131 zł ale jest to kosmetyk z linii profesjonalnej, bezpieczny, wykonany na podstawie wielu najnowocześniejszych badań, z użyciem bezpiecznych dla naszej skóry i zdrowia składników. 
Polecam go osobom, dla których liczy się komfort w używaniu oraz wysoka jakość. 

Możemy go kupić na przykład TU



Pozdrawiam serdecznie. :) 

27 komentarzy:

  1. ...no to musi być dobry jak Twojej skóry nie wysusza a masz wrażliwą, trochę cena wysoka...pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wysusza na szczęście, dobrze, bo za taką cenę mam wysokie wymagania. :) Pozdrawiam serdecznie Basiu. :)

      Usuń
  2. dzisiaj przyszło zamówienie z douglasa -lacome i cienie isadora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na blogu? :) Zaraz zajrzę. :)

      Usuń
  3. Cena niezła, ale kosmetyk brzmi przyjemnie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niestety nie jest przystępna, ale cieszę się że mogę wypróbować. :)

      Usuń
  4. Wygląda bardzo zachęcająco. Ze mnie mala sroka, lubię jak kosmetyk ładnie wyglada ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja Dociu. Ja stosuję obecnie mleczka, ale może kiedyś spróbuję ten specyfik. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, ostatnio właśnie też stosowałam mleczka, niestety pokończyły mi się, a żel trafił do mnie w odpowiednim momencie. Cieszę się że mogę go wypróbować, po zmieszaniu z wodą, zachowuje się też jak mleczko. :)

      Usuń
  6. :) Widzę że kosmetyczka trafiła w odpowiednie miejsce :) bardzo się ciesze że się sprawdził :) Ja moje próbki trzymam na wyjazdy :) Nie chcę taszczyć całej torby kosmetyków a takie próbki to najlepsze rozwiązanie, bardzo lubię takie recenzje gdzie oprócz recenzji można dowiedzieć się co nieco o firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać. :) Próbeczki też chętnie zostawiam na wyjazdy, choć mam ku temu bardzo mało okazji. Ale mam też w planie sanatorium, więc wszystko przede mną. ;) O firmie wcześniej nie słyszałam, dlatego chciałam też przybliżyć te wiadomości i sobie i innym. :) Pozdrawiam Marzenko. :)

      Usuń
  7. zakupiłabym z chęcią,ale za tą cenę to niestety się nie pokuszę, nie stać mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi nieźle ale ta cena troszkę odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. w ogóle nie znam tej firmy, żel wydaje się być bardzo przyjemny, i ta jego wielopostaciowość mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w ogóle nieznana nam marka, więc dzięki za info;*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka mało znana, pewnie dlatego że zamiast inwestować w reklamę, inwestuje w jakość. :)

      Usuń
  11. kompletnie nie kojarzę marki... szkoda, że tak słabo widać skład... Cieszę się, że żel tak Ci podpasował:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udało mi się zrobić lepszego zdjęcia, byle jaki aparat, ale jutro przepiszę skład żeby było lepiej widać. :) Również pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  12. Mnie strasznie kusi preparat do demakijażu z Clinique, który kosztuje 140 zł :( Ale podobno jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena spora, ale skoro się sprawdza, to nie widzę powodu by w nią nie zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię sięgać po kosmetyki profesjonalne, bo są zwykle zdecydowanie lepsze niż te "domowe". Muszę zajrzeć do tego sklepu, bo chętnie bym wypróbowała coś od Mary Cohr.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena wysoka, więc raczej nie wypróbuję.. ale fajnie, że się dobrze sprawdza u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwszy raz słyszę o tej firmie ;) ale cena za wysoka na moją kieszeń więc nie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja. Ja używam płynów micelarnych, ale ten żel zapowiada się ciekawie. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam na zmianę mleczka i płynu micelarnego. Jednak z trochę niższej półki. Recenzja jak zwykle bardzo zachęcająca.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam kosmetyki Mary Cohr :) i często po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA