27 stycznia 2014

Moi styczniowi ulubieńcy, część I


Kicia usnęła mi na rękach, a ja resztkami kończyn chciałabym napisać co nieco o swoich ulubieńcach, Podzieliłam na dwie części, bo mam lenia i zero energii, i nie chce mi się tyle pisać. Dziś będą ulubione kosmetyki do ciała i włosów, a druga część do twarzy, dojrzewa do napisania postu.

Zacznę od kosmetyków do włosów, szampon Loreal Professionnel z serii Mythic Oil, znacie, pisałam o nim recenzję. Skład może długi, ale jako jeden z niewielu pozostawia moje włosy nie poplątane i błyszczące. Problem z czesaniem ucieka, no może trochę bo są coraz dłuższe, i więcej czasu trzeba im poświęcić. Recenzja.


Odżywka do włosów farbowanych, z serii Mythic Oil, mogę powiedzieć że jest akurat dla mnie, lenia co nie lubi długo paprać się z tym i owym. Nakładam odrobinkę na końcówki i cześć, po sprawie. Włosy są miękkie, błyszczące i rozczesują się nawet zwykłą szczotką. Jak nie przesadzę to nawet nie obciąży włosów jak inne oleje, maski, odżywki. Recenzję dopiero napiszę.

Do rozczesywania moich niesfornych włosów, służy osławiona przez blogerki szczotka Tangle Tezer. Nie wiem dlaczego zwlekałam tak z jej kupnem. :) Recenzja.


O kremie do rąk, Organique pisałam TU. Jest wydajny i jeszcze go zostało na jakiś czas. Zobaczymy na jaki, póki co mam go już z półtora miesiąca. Pięknie pachnie, i działa na trochę dłużej jak na chwilę.


Krem do rąk LOccitane z masłem Shea podobnie. Cudownie pachnie, działa i jest wydajny. Używam je na zmianę. Recenzja. Wybaczcie że się powtarzam, już pisałam o nim kilka razy. Oszczędzam go bo jest go niedużo, ale za to jest ze mną już dwa miesiące, została połowa.

I dobiliśmy do masełka do ulubionego masełka do ciała, Organique. Chciałam pokazać jeszcze balsam, ale właśnie dobija denka. Masełko jest rewelacyjne. Jest go tylko 150g ale wystarczy odrobina żeby wysmarować całe ciało. O nim recenzję dopiero napiszę, ale już je lubię za piękny, subtelny zapach, konsystencję i działanie na moją sucharkową skórę. :)

Nie mogę też ominąć mydełka cytrusowego, które chciałoby się ugryźć. Sama przyjemność mycia. Na długo zagości w mojej łazience. :) Recenzja.

Znacie któreś z moich ulubieńców? Jak Wam się podobają?

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia. :)

86 komentarzy:

  1. te mydełko pięknie się prezentuje :)
    I osobiście chciałabym przypomnieć o konkursie na rozdawajce :) Żeby nie było że znowu umknęło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i za przypomnienie. :)) Mam taką sklerozę że zawsze o czymś zapomnę. :D Zaraz tam wpadam! :D

      Usuń
  2. Ty dzielisz ulubieńców na dwie części a ha mam problem.z wymysleniem czegokolwiek bo musialabym powtórzyć te z zeszlego miesiąca :-) twoich ulubieńców jeszcze nie mialam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, nie wiem czy zauważyłaś, ale ja też powtarzam z poprzednich miesięcy, np. szampon i kremy do rąk. :)

      Usuń
    2. A wiesz ze nie zauwazylam... myslalam ze kojarze te nazwy z postów o nowosciach :-)

      Usuń
    3. O nowościach też piszę, ale ostatnio nie mam ich dużo. :)

      Usuń
  3. Ja mam do rąk maskę Organique i działa super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczotkę TT też mam i uważam ją za jeden z lepszych zakupów wszechczasów. Tych kosmetyków z Organique nie znam i żałuję, że mając kiedyś sklep pod nosem, rzadko do niego zaglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj żałuj kochana, choć wydaje mi się, masz tam inne sklepy, np. Lush? Też zazdroszczę. :)

      Usuń
  5. To masełko nas zainteresowało naprawdę!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku świetny POST!!! Ostatnio bardzo dużo myślałam nad tą odżywka do włosów farbowanych, z serii Mythic Oil. I ciąąągleee chodziła mi po głowie i żałowałam że jej nie zakupiłam :D. Teraz po tym poście jestem pewna że wyląduję na mojej toaletce Dziękuję! i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę polecam, jest świetna, Wystarczy odrobinka na jeden raz. Za dużo się nie da, bo obciąż włosy. Włosy po niej są miękkie i błyszczące, tak naturalnie, nie jak przetłuszczone. :)

      Usuń
  7. chyba i ja w końcu kupię tą szczotkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, zwłaszcza dla długich włosów nie ma co sobie żałować. :)

      Usuń
  8. Mam tą samą szczotkę <3 uwielbiam ją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją uwielbiam, ona jest rewelacyjna. Myślę jeszcze o wersji kompaktowej. :)

      Usuń
  9. Szczotkę TT mam i także ją bardzo polubiłam, o czym zresztą wiesz, bo widziałaś moją recenzję na jej temat. :) Kosmetyki z L'oreal z tej serii Mythic Oil chodzą mi po głowie już od jakiegoś czasu. Co rusz to czytam o nich jakieś pozytywne opinie, ale mam narazie zapasy jeśli chodzi o szampony i odżywki, więc trochę jeszcze minie czasu zanim je wypróbuję. Podobnie o kremie z LOccitane chyba nie czytałam jeszcze złego słowa, muszę kiedyś koniecznie wypróbować, bo kremy do rąk zwłaszcza zimą zużywam w dość szybkim tempie, a moje ulubione podobno troszkę podobne do tych LOccitane a tańsze pochodzą z The Secret Soap Store (ok 20zł/szt), także jakby gdzieś Ci wpadły w oko to polecam wypróbować. Mydełko cytrusowe wygląda super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O szczotce wiem że ją też polubiłaś. :) Kremy, masełko i mydło polecam. :) Jak będę miała okazję sprawię sobie też The Secret Soap Store, jestem go też ciekawa. :)

      Usuń
  10. Ja również chyba zaopatrzę się w Tangle Tezer, skoro każdy ją tak chwali :)
    A co do mydełka, to jest nieziemskie, zjadłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  11. TT to mój jedyny ulubieniec jeśli chodzi o czesanie włosów :) jest on niezastąpiony!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przysmaki z Organique wyglądają cudnie! Krem do rąk spodobał mi się najmocniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk jest świetny, polecam. :)

      Usuń
  13. Śliczne to mydełko - wygląda jak taka galaretka do zjedzenia. Też mam ostatnio lenia i energią kiepsko a na dodatek zabrałam się za pewną rzecz która pochłania mi 3 godziny dziennie i brakuje mi czasu na inne sprawy :(
    Sporo tych ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi też nic się nie chce, muszę się zabrać za prasowanie. :))

      Usuń
  14. te mydełko jest na mojej chciej liście

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie to mydełko wygląda smakowicie :) również uwielbiam ten krem do rąk z loccitane i TT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest wspaniałe, polecam. :)

      Usuń
  16. mam identyczną szczotkę Tangle Tezer też taką różowiutką. bardzo lubię krem do rąk loccitane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie je lubimy, i widziałam sporą większość różowych szczotek w blogosferze. :D

      Usuń
  17. Świetne produkty:) Zwłaszcza Organique:D - masełko też na mnie czeka;)

    pozdrawiam
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie, mam nadzieję że się pochwalisz na blogu. :) Buziaki. :**

      Usuń
  18. same świetne produkty,jeszcze ich nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne rzeczy polecasz Dorotko. Może na coś się skuszę.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, serdecznie polecam, no i oczywiście pozdrawiam również serdecznie. :)

      Usuń
  20. Jesteś dziś kolejną osobą, która kusi mnie TT a ja ciągle mam jakiś hamulec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, hamulec Ci nie ucieknie, nie żałuj swoim włosom dobrej szczotki. ;)))

      Usuń
  21. Organique od zawsz emnie kusi .. ale kremy do rąk kocham z isany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, miłość to miłość. Ale krem to nie dziewczyna, warto spróbować. ;))

      Usuń
  22. TT kusi mnie już od jakiegoś czasu, ale na razie skutecznie sobie z tym radzę :) To masełko Organique mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie ma co na siłę, szczotka nie ucieknie. :)) Masełko też polecam jak będziesz miała ochotę sobie kupić. :)

      Usuń
  23. Masełko do ciała - super sprawa! :)
    http://femmexlikexme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne produkty!!! pozdr i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  25. Organique i L'Occitane uwielbiam, Tangle Teezer też <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam, chyba większość z nas też. :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Na pewno warto, jak już sobie kupisz, pochwal się na blogu. :)

      Usuń
  27. TT to juz co miesiac lubie hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam, i z innymi rzeczami też tak mam. :D

      Usuń
  28. Z Twoich ulubieńców na mojej liście do zakupów jest TT, chyba ja też uległam już na tyle, że jak tylko będę miała fundusze to go zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyjemniaczki :-)
    Ja również uwielbiam krem do rąk L'occitane, lecz mam ten z serii z 20% Shea.
    Chętnie odwiedzę przy okazji stoisko Organique :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On też ma jakoś tak, stoisko Organique wciąga, to samo zuooo. :D

      Usuń
  30. TT też jest moim ulubiencem, kosmetyki z Organique też są na listę ulubionych na stałe wpisane :) ale wypatrzylam krem O , którego nie mialam i muszę go nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowni Ci Twoi ulubiency. Mythic Oil- jestem jak najbardziej na 'tak' i to samo z TT, tylko ze moja jest malutka. Z organique dopiero sie zapoznaje, dzieki paczuszcze od Ines :-D, a z L'occitane czekam az nowa seria maselek shea przybedzie do nas, a moze nawet zakupie, jak bede w PL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się podobają te kosmetyki? :) Z L'Occitane chcę sobie kupić masełko w tym różowym pudełku o zapachu róży, jest cudowne, ale muszę poczekać. :) Kiedy się wybierasz do PL? :)

      Usuń
  32. Mydełko, szampon z Loreala, TT... Ile wspaniałości ;) Nie dziwię się, że tak bardzo je lubisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mam nic z tych rzeczy, ale jak zwykle wyglądają zachęcająco ; p

    OdpowiedzUsuń
  35. Mydełko wygląda przeuroczo :-) A TT też bym chciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mydełko to mój faworyt...pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
  37. Nad tą szczotką też się zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Masła z Organique to także moi ulubieńcy - liczba mnoga bo mam na warsztacie kolejny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  39. puk, puk, a gdzie nowa notka?
    Oj przyzwyczajenia robią swoje;)

    pozdrawiam ciepło i życzę miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tangle Teezer to i mój ulubieniec - i to nie ostatniego roku, a kilku lat. :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Organique... W tym roku muszę coś od nich wypróbować. Myślę, że na pierwszy ogień pójdzie peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  42. noo to dobrze wiedzieć co mozna kupować ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajne kosmetyki. Mydełko wygląda jak pomarańczowa galaretka :). Pozdrawiam Dociu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. to mydełko jest śliczne :) aż się by je zjeść chciało. A kremów do rąk nigdy za wiele hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  45. TT mam i bardzo lubiłam kiedy miałam długie włosy a kiedy je obcięłam przestało już być mi niezbędny.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciekawe produkty..ojjj..Organique muszé wreszcie dorwac :D

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA