6 października 2014

Miniaturki Clinique, zawsze w pogotowiu.



       Czasami zdarza mi się kupować zestaw miniaturek, biorąc pod uwagę ich pojemność, cenowo wychodzi taniej, wystarczą na wyjazd, czasami nawet dłuższy jak na przykład wczasy czy sanatorium, zmieszczą się do kosmetyczki, mamy je zawsze pod ręką, na przykład w pracy czy na wycieczce W moim zestawie pielęgnacyjnym do twarzy, w ostatnich miesiącach pełnią dyżur takie miniaturki jak: krem na dzień Superdefense SPF 20, krem pod oczy Repairwear Laser Focus jak również krem pod oczy All About Eyes, o którym już pisałam tu. W zestawie jest też peeling, 7 Day Srub Cream o którym też pisałam tu, dlatego dziś go pominę. Pominę też miniaturkę serum, po którym zostały miłe wspomnienia. 



All About Eyes: Lekki krem pod oczy zmniejszający widoczność opuchnięć, cieni i drobnych linii. Kremowo-żelowa formuła sprawia, że makijaż oczu dłużej się utrzymuje. Do stosowania rano i wieczorem, pod oczy i na powieki. Przetestowany okulistycznie. Pojemność miniaturki -  5ml.


Ta miniaturka zastępuje mi ostatnio krem pełnowymiarowy. Krem jest moim ulubieńcem, jego lekka konsystencja idealnie likwiduje oznaki zmęczenia i niedospania. Bardzo dobrze nawilża i współpracuje z makijażem. Co najważniejsze, nie podrażnia mojej wrażliwej skóry pod oczami. Jest mega wydajny. 


Nowy krem pod oczy Repairwear Laser Focus Wrinkle Correcting Eye Cream działa trzytorowo. Zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, głęboko nawilża i w efekcie poprawia wygląd całej okolicy oczu. Wyjątkowe składniki pomagają skórze odzyskać sprężystość, jędrność i wzmacniają ją oraz dodatkowo naprawiają skutki szkodliwego działania UV. Przetestowany okulistycznie. Pojemność miniaturki - 5ml.


Krem jest tak samo bardzo delikatny dla skóry ale za to do znudzenia wydajny, mimo jego masełkowatej, mocno zbitej konsystencji. Stosuję go raczej na noc bo potrafi się rolować. Bardzo dobrze nawilża, odżywia i wygładza skórę pod oczami. W mojej pielęgnacji pojawia się i znika, co wynika z chęci do zmian i testowania nowych produktów


Superdeense SPF20: Rozpocznij dzień od najbardziej kompleksowej ochrony skóry w postaci kremu nawilżającego na dzień. Całodzienne nawilżanie tworzy zdrową barierę hydrolipidową, która skutecznie zwalcza czynniki powodujące podrażnienia. Zawiera przeciwutleniacze i ochronę przeciw działaniu promieni UVA/UVB. Wszystko to w lekkiej, jedwabistej formule, która pomaga zapobiegać pierwszym oznakom starzenia. Dobrze rozsmarowuje się na skórze i szybko wchłania. Przyjemny w codziennym stosowaniu. Pojemność miniaturki - 7ml


Mam wersję do cery suchej i bardzo suchej. Krem ma bardzo przyjemną, masełkowatą konsystencję. Pomimo że jest dość treściwy, świetnie się wchłania i bardzo dobrze nawilża skórę. Krem jest tak samo bardzo łagodny dla skóry jak pozostałe kremy tej firmy które używałam, nie podrażnił jej ani nie uczulił. Wysokie SPF ma za zadanie chronić ją, ale nie potrafię tego ocenić, mimo że miałam już pełnowymiarowe opakowanie. Mógłby mieć jakiś zapach ale nie ma, szkoda. 


Brak zapachu łączy wszystkie produkty Clinique, co może być plusem dla niektórych, dla mnie jest minusem bo lubię kiedy krem ma miły, przyjemny zapach. Ten ma taki, że kompletnie nie zwraca się na niego uwagi. Ten brak zapachu powoduje też że jak mam do wyboru inny, pachnący kosmetyk, wybieram ten drugi. Mimo to, od czasu do czasu chętnie wracam do produktów Clinique

Żeby było wiadomo, zestaw miniaturek jest mój, nie otrzymałam  go od żadnej firmy, używam już wystarczająco długo żeby cokolwiek o nich pisać. Piszę to dlatego, żeby mój post nie był zaproszeniem do wysyłania mi próbek czy takich tam do testowania, co zauważyłam że niektóre firmy traktują nas jak darmową siłę roboczą. Swój post napisałam w wyniku chęci podzielenia się, ale to po dłuższym stosowaniu. Długo unikałam tego tematu, ale widzę że niektórzy PRwcy tak się rozpanoszyli, że chcieliby nam wcisnąć byle ochłap za link czy baner. Nic z tych rzeczy, Szanujące się blogerki czy blogerzy tego nie zrobią. Skończyły się czasy wyzysku. Kończąc tym optymistycznym akcentem, pozdrawiam wszystkie szanujące nas firmy i Was, moich czytelników i czytelniczki. :)

Miłego tygodnia.:)

34 komentarze:

  1. Ja też lubię mniejsze pojemności. Szczególnie na wyjazdy i o ile nie mogę kupić moich ulubionych kosmetyków w mniejszych opakowaniach to robię sobie odlewki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odlewki też sobie robię na krótkie wyjazdy jak nie ma miniaturek. :)

      Usuń
  2. Co prawda ja tego typu kremów nie potrzebuję, ale badzo ciekawi mnie ogólnie marka Clinique. Pewnie niedługo na coś się skuszę :) Co do współpracy - podzielam zdanie. Tak właśnie jest, ale ważne by znać wartość samej siebie i naszej pracy ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zdążysz przetestować te kremy, co do współprac, warto się szanować, bo jak same się nie uszanujemy to nikt nas nie uszanuje. Pozdrawiam również. :)

      Usuń
  3. Ten All About Eyes bym Ci skradła;) jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji używać tych produktów. Takie miniaturki są świetne, a jeśli do tego wydajne... Czego chcieć więcej?
    Co do firm, przykra sprawa. Ale co zrobić.
    A tymczasem dobranoc :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jak są wydajne, ale już mnie trochę zmęczyły. ;) O firmach, szkoda mówić ale czasami tak nas traktują. :( Miłych snów. :* :)

      Usuń
  5. Mam ten krem pod oczy Repairwear Laser Focus, miałam także serum - polecam, wspaniałe było, jedynie cena trochę odstrasza przed ponownym zakupem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam też miniaturkę tego serum, naprawdę jest super. :)

      Usuń
  6. Miniaturki to rewelacyjna sprawa na wyjazdy. O ile mniejszy jest wtedy bagaż :) i mąż się cieszy..

    Z kosmetykami o których wspominasz w poście nie miałam jeszcze styczności, ale może warto zaryzykować i kupić właśnie miniaturki by się z nimi zapoznać?

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam miniaturki - są tysiąc razy fajniejsze niż próbki:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbki są tycie, na max dwa trzy razy,miniaturki już trochę większe i można lepiej się z nimi zapoznać. :)

      Usuń
  8. O tak, miniaturki są fajne, szczególnie podczas wyjazdów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie uważam ze warto sięgać po miniaturki bo nie zawsze kosmetyk może nam pasować a opakowanie pełnowymiarowe zawsze uda sie kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie miniaturki są zawsze bardzo przydatne. Nie tylko można wypróbować dany produkt, ale także wygodnie zabrać do w podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Krem All About Eyes zamierzam wypróbować, więc takie miniaturki jak najbardziej by mi się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasami warto sprawic sobie taka miniaturke,zawsze mozna wyprobowac kosmetyk nie wydajac na niego fortuny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wychodzi nawet taniej jak bym chciała kupić każdy z osobna. :)

      Usuń
  13. Zawsze na wyjazdy biorę miniaturki lub próbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, chyba że jadę na dłużej. :)

      Usuń
  14. Miniaturki są fajne zwłaszcza w przypadku kremów pod oczy, których i tak jednorazowo używa się bardzo niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię miniaturki zwłaszcza pod oczy.:)

      Usuń
  15. Uwielbiam miniaturki, idealnie sprawdzają się w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podróż najlepsze są miniaturki. :)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA