27 grudnia 2014

Krem do oczyszczania twarzy Leave-On, Phenome


    Oczyszczanie skóry może się wydawać prostą sprawą. Może się wydawać że wystarczy złoty środek z Biedronki czy choćby z Rossmana, jednak nie każdemu one służą. Ktoś pewnie powie że szkoda wydawać pieniędzy na coś droższego, jeśli to nie jest krem, jednak i z tym się nie zgodzę. Mi na przykład niektóre kosmetyki przynoszą więcej szkody niż pożytku i nie mam ochoty ani zamiaru oszczędzać na swojej twarzy. Wspominałam też wiele razy, że takie oszczędzanie źle się kończy i dla mojej skóry i dla portfela. Zawsze szukam czegoś łagodnego dla mojej skóry, wysokiej jakości i jeszcze lepiej, jeśli kosmetyk jest wydajny. Po płynie micelarnym Biodermy, postanowiłam  wypróbować Krem nawilżający do oczyszczania twarzy Phenome, firmy znanej blogosferze. Do mojej suchej i wrażliwej kory jest jak znalazł...

Krem do oczyszczania twarzy - Phenome zamknięty jest w szklanej butelce z ciemnego szkła o pojemności 200ml, zakrecanej pompką wykonaną z tworzywa. Przyznam że pompka mnie irytuje jeśli chcę, żeby ją zamknąć zakręcając odpływ. Odkręcić się dało, ale zakręcić kranika już nie potrafię..


Prosta szata graficzna zawiera logo, dane o producencie oraz opis, niestety w jezykach zachodnich. Dziwi mnie tylko, dlaczego produkt polski nie zawiera informacji w języku polskim, choćby naklejki. Przyznam że nie potrafię tego zrozumieć.


Krem nawilżający do oczyszczania twarzy Phenome jest konsystencji gęstej, aksamitnej emulsji - tak jak opisuje producent, jego kolor można porównać do kawy latte. Zapach kremu jest bardzo przyjemny z wyczuwalną świeżą, różaną nutą. Nic dziwnego, ponieważ receptura tego kremu została opracowana na bazie ekologicznej wody różanej, dodatkowo w skład wchodzą organiczne oleje oraz naturalne ektrakty. Jego zadaniem jest łagodne usuwanie makijażu oraz wszelkich zanieczyszczeń, bez powodowania podrażnień i wysuszania skóry, ponieważ dostarcza on substancji łagodzących także nawilżających. Producent informuje, że kosmetyk też koi i odpręża naskórek zapewniając mu miękkość i gładkość. Wystarczy go rozsmarować na twarzy i zetrzeć delikatnie wacikiem, nie trzeba używać do zmycia go wodą, wystarczy przetrzeć tonikiem. 

Skład tego kremu jest bardzo zielony i przyjazny dla wrażliwej skóry:

woda różana: dostarcza skórze niezbędnych witamin, makro- i mikroelementów

olejek z róży damasceńskiej: odświeża, nawilża, zmiękcza, regeneruje, poprawia napięcie skóry

ekstrakt z róży francuskiej: działa nawilżająco, przeciwutleniająco i przeciwstarzeniowo

sok aloesowy: nawilża i chroni skórę


wyciąg z melisy lekarskiej: koi i łagodzi, odprężająco i relaksująco

fitoskwalan: natłuszcza, zmiękcza, odżywia, odbudowuje, poprawia elastyczność skóry, tworzy na jej powierzchni film ochronny

masło shea: optymalnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, stymuluje do jej odbudowy i łagodzi podrażnienia

oleje: kokosowy, awokado, winogronowy: nawilżają, zmiękczają, wygładzają naskórek

wyciągi: z lukrecji, kwiatów rumianku: mają dzialanie łagodzące. 


98,2% Surowce naturalne zgodne ze standardami produkcji kosmetyków organicznych i naturalnych

0,0% Czyste minerały

59,3%  Wody roślinne

1,8% surowce inne niż naturalne  które dodawane są tylko wtedy, kiedy nie można pozyskać ich naturalnych odpowiedników.


Jest to mój pierwszy kosmetyk tej marki i myślę że nie ostatni, choć jego regularna cena 77zł wcale do kupna nie zachęca. Kosmetyk zakupiłam w atrakcyjnej promocji około 60zł i w takiej promocji bedę na niego polować. Zachęca za to naturalny skład tego kremu, jego urzekający zapach i zgodność z obietnicami producenta. Krem nawilżający do oczyszczania twarzy Phenome jest skuteczny w swym działaniu a jednocześnie jest bardzo łagodny dla mojej skóry. Nie dość że jest łagodny to koi skórę i łagodzi wszelkie podrażnienia. Zdradzę że zastosowałam go z korundem i nie miałam po nim żadnych podrażnień. Gdyby się tak uprzeć, nie trzeba by stosować po nim już kremu bo on sam nawilża. Jeśli chodzi o wydajność kosmetyku, przypuszczam że nie jest ona zbyt wielka. Watpię czy dorówna Thalgo który używałam aż trzy miesiące ale biorąc pod uwagę jego walory które wymieniłam powyżej, kusi bardzo, uzależnia. 

Kosmetyk ten polecam osobom które cenią sobie delikatność w pielęgnacji skóry, szczególnie tym którzy mają cerę dojrzałą, suchą i wrażliwą. Polecam też osobom które cenią sobie naturalny skład kosmetyków i lubią w takie inwestować. 

Miłego weekendu. :)






38 komentarzy:

  1. Ach, ta cena... Czemu musi tyle kosztować? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z PHENOME mam Micelka w psikaczu :)
    Uwielbiam go :) Uwielbiam kosmetyki tej marki, chociaż aż tak wielu ich nie miałam jeszcze..
    Na pielęgnacji twarzy nie oszczędzam i jestem w stanie zainwestować.. i być zadowoloną :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, na pielegnacji nie oszczędzam. :) Buziaki. :**

      Usuń
  3. żałuję, że przegapiłam promocję w phenome :) może jeszcze kiedyś uda mi się załapać, ciekawi mnie ta marka właśnie z uwagi na ten naturalny skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocje są bardzo często, na pewno Ci się uda nie raz jeszcze załapać. :)

      Usuń
  4. A ja z Phenome używam obecnie pianki do mycia twarzy, ale kusi mnie jeszcze żel :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie wiele rzeczy tam jeszcze kusi :)

      Usuń
  5. Mimo, że znam sporo kosmetyków Phenomé to tego kremu jeszcze nie miałam. Dobrze wiedzieć, że u Ciebie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z pierwszych kosmetyków tej marki ale polecam, warto wypróbować. :)

      Usuń
  6. Kolejna perełka z Phenome, podoba mi się. Niektórym może i służą zwykłe tanie produkty do pielęgnacji twarzy, ale też uważam że nie warto oszczędzać na własnej twarzy, po używaniu ekologicznej śmietanki Femi ( no nie była tania) cera poprawiła mi się, po używaniu zwykłych mleczek zaraz miałam wysyp, tak więc warto, wystarczy porównać skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tych tanich tez mam zaraz i tarkę i wysyp, ohydztwo po prostu a później leci stówa w aptece. :/ Wolę wydać na coś lepszego do pielegnacji. :)

      Usuń
  7. Wydaje się całkiem przyjemny:) Sama niestety nie miałam nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam na pewno warto wypróbować. :)

      Usuń
  8. Oj cena nie zachęca ale reszta jak najbardziej tak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Phenome kusi mnie bardzo,a ten krem po Twojej recenzji już zupełnie. Cena? No taka jest,jak za naturalne składy. Nie jest w sumie aż trak wysoka biorąc pod uwagę właściwości kremu i nie spikowanie go chemią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam ale nie wszyscy dysponują taką gotówką. :(

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mił mi. :) Kosmetyczka wydaje sie być fajna. ;)

      Usuń
  11. Może kiedyś się skuszę, póki co jakoś daleko mi do tej marki. Choć ciekawi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić w trakcie promocji na przykład. :)

      Usuń
  12. Ciekawa propozycja...przykładam dużą uwagę do oczyszczania cery i jestem skłonna wyłożyć na tą ważną czynność odpowiednie funduszy, jeśli dany kosmetyk jest tego wart.
    Mnie też dziwi bardzo dlaczego Phenome tak bardzo wstydzi się polskiego...
    A propos opakowań ...nie wiem czy CIebie tez Daisy denerwują zabezpieczenia przed dziećmi..np w lekach - ja zawsze z furią rozcinam nożem...bo nie potrafię ich otworzyć hyhyhy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nerwowa jesteś choć mnie to też wkurza.. :)) A firma delikatnie mówiąc obrosła w piórka i próbuje gwiazdorzyć. Proponowałabym snickersa. :D Fakt, kosmetyki mają fajne ale nieładnie tak się wstydzić własnych korzeni, nieładnie. :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy, czekam na jakąś promocję i się może skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa rzecz, ale chyba nie dla mnie. Jesli chodzi o zmywanie makijażu - jestem radykalna :D czyli micel wieczorem, a rano przy myciu włosów peeling twarzy (codziennie, lub co dwa dni). Stwierdzam, że mam chyba blachę zamiast skóry (dwukrotnie siedziałam po 1,5h w skarpetkach złuszczających i PRAWIE nic mi się nie złuszcza) :D

    OdpowiedzUsuń
  15. czekam na jakąś promocję, jestem ciekawa działania na sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocje są najlepsze ja też czekam.:)

      Usuń
  16. Mam ewidentne chciejstwo na ich kosmetyki i dzisiaj z żalem musiałam przejść obok ich sklepu nie wchodząc do niego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ze nie mam go w pobliżu, byłoby ciężko.. :)

      Usuń
  17. nie znam tej marki, ale skusilabym się na takie cudeńko :) szkoda tylko, że taka cena, choć czasami warto zainwestowac jak produkt jest dobry. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA