Featured

29 czerwca 2014

Mój ulubiony żel pod prysznic. Za co nie cierpię Google+.


Przed chwilą myślałam że wynajmę płatnego mordercę na Google+. Jak ja nienawidzę czegoś takiego. Nie może być tak żeby było spokojnie, wklejasz zdjęcia i masz, i nie czepia się nikt przez mail że masz coś udostępnić. Nie, trzeba zatruć blogerowi prywatne życie i porwać wszystkie zdjęcia z laptopa, chcesz czy nie chcesz.

28 czerwca 2014

Nowości ciąg dalszy...


Z przyjemnością chwalę się że wygrałam u Joli z bloga fyourbeauty.blogspot.com super nagrodę. Nagroda trafiła w najlepszą chwilę bo wykończyłam właśnie mgiełkę różaną tej samej firmy, a też kremów do rąk nigdy za dużo, zwłaszcza na długi wyjazd. :)


Tym razem będę używać mgiełki o zapachu pomarańczowym, a krem do rąk o zapachu cytrynowej trawy. :)
Na dłuższą podróż zabrałam wodę micelarną Nuxe, aż 400ml, mam nadzieję że mi wystarczy.



A teraz zmykam spać,ostatnio wstaję bardzo wcześnie jak dla mnie.  

Miłej niedzieli. :)



Pierwszy dzień nad morzem. .


Hej, wysyłam pozdrowienia znad morza, dokładnie Międzywodzia. Dziura ale za to są piękne ośrodki. Kto chce poznać moje wrażenia, zapraszam. Zdjęcia są z komórki bo aparat zwariował i nic przez niego nie widziałam. Nie wiem o co w tym chodzi.

27 czerwca 2014

Parure de Lumiere, Guerlain.


      Już jestem spakowana, ale zanim położę się spać, opowiem Wam jeszcze o moim spełnionym chciejstwie. Jest to podkład Parure de Lumiere, Guerlain. Podkład do którego długo się przymierzałam, wreszcie zdobyłam i mam. Czy jestem zadowolona?

25 czerwca 2014

Pożegnane w czerwcu.


Postanowiłam zrobić porządki, już teraz, zanim wyjadę. Nie uzbierało się dużo, tym łatwiej będzie. Jesteście ciekawi? No to zapraszam. :)

23 czerwca 2014

Urodzinowe prezenty i małe ogłoszenie.



Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem, dziś będzie jeszcze jeden post na luzie, a w kolejnych już, postaram napisać się jakąś recenzję. W tym tygodniu mam bardzo okrojony czas, za parę dni bowiem wybieram się nad morze i to nie tylko na wypoczynek. Mam nadzieję że wybaczycie mi mniejszą obecność na blogu i Fb. Tymczasem pochwalę się urodzinowymi prezentami.

22 czerwca 2014

Wróciłam.


Dziś nie będzie dużo treści, wróciłam od mojej młodszej córki zmęczona odpoczywaniem i podróżą PKP. Po każdej takiej podróży mówię nigdy więcej... PKP. Nie dość że brudno, to jeszcze trafiam na towarzystwo spoconych grubasów itp. Oszczędzę Wam tych szczegółów. Będzie za to więcej zdjęć, moich bo Ania nie chciała pokazywać brzuszka. Zdjęcia robione były u Ani, w jej nowym mieszkaniu.

20 czerwca 2014

Czerwcowe nowości



Bardzo serdecznie dziękuję Wam za życzenia, na blogu i nie tylko na Fb, ledwo nadążam z podziękowaniami. Mam nadzieję że uda mi się podziękować każdemu osobiście. Na początku mam dla Was  małe ogłoszenie. 

18 czerwca 2014

Oliwka Babydream, sprawdza się u mnie czy nie.




Zachęcona pozytywnymi opiniami tej oliwki w blogosferze, postanowiłam też wypróbować. Kupiłam ją zaraz po zdenkowaniu oliwki marki HIPP. Czy oliwka Babydream działa podobnie jak jej poprzednik, czy nadaje się do pielęgnacji dojrzałej skóry? Kupiłam ją ponad dwa tygodnie temu, ale już mogę o niej co nieco napisać. To że mam wrażliwą skórę, nie znaczy że kosmetyki dla dzieci mogą spełniać jej oczekiwania. 

16 czerwca 2014

Jak się sprawdził Precyzyjny krem pod oczy Magnificence, Lierac.


Zachęcona informacjami w sieci o innowacyjnym opakowaniu nowego kremu pod oczy z serii Magnificence, firmy Lierac, postanowiłam przetestować osobiście. Skórę w tych okolicach mam wyjątkowo wrażliwą, nie mogąc wcześniej zdobyć próbki, zaryzykowałam.. 
To były pierwsze wrażenia, po dwóch miesiącach codziennego używania piszę co dalej. 

13 czerwca 2014

Aktualizacja mojej chciejlisty - Pielęgnacja.


Dawno nie aktualizowałam swojej chciejlisty, która ciągle rośnie ponieważ chciejstwa nieustająco przybywają. Niektóre chciejstwa zdążyłam zrealizować, niektóre doszły. Ostatnio kończę swoje zapasy i myślę nad nowymi kosmetykami, których jeszcze nie miałam. a chciałabym w najbliższym czasie przetestować.

12 czerwca 2014

Opowieści z Instagrama, trzecia część.


Dziś dalszy ciąg opowieści z Instagrama. Ostatnio nie odwiedzałam go często, ale kilka fotek udało sie wrzucić. Nie wiem jak Wy to robicie że udaje Wam się wrzucać na blog. Wysyłacie je bezpośrednio z insta? Nie widziałam takiej opcji, jestem początkująca. Zrobiłam screen, to potrafię od dawna. ;) 

Piankowa maska do twarzy i ciała, Organique. Aktualizacja.


Pisałam o niej jeszcze w grudniu, ale chciałam napisać jeszcze raz, po pół roku testowania. Tak naprawdę niewiele się zmieniło, cały czas jestem z niej zadowolona, ale znalazłam dla niej więcej zastosowań. No i są nowe spostrzeżenia. Mowa jest o masce do twarzy i ciała z linii fresh'n'fruitywatermelon&cantaloupe. 

10 czerwca 2014

Olejki Huile Prodigieuse, Nuxe. Kaprys to czy must have, czyli co o nim myślę, moje pierwsze wrażenia.


Spełniając swoje chciejstwo, nie wiedziałam jeszcze do czego będę je używać. Czytałam o nich różne opinie, zawsze mnie ciekawiły. Pewnego pięknego dnia zaglądając do apteki, trafiłam na świetną promocję. Promocję tą zauważyłam nie tylko w swoich aptekach, ale też w internetowych. Jak pamiętacie, miałam je na swojej chciejliście, moje życzenie musiało się spełnić, to był odpowiedni znak. 

8 czerwca 2014

Z wizytą na kawie.


Dziś była bardzo słoneczna niedziela, wybrałam się więc na dłuższy spacer do mojej siostry. Ubrałam nową bluzkę z second handu, którą kupiła mi córka. Uwielbiam białe bluzki i cokolwiek jasnego, co jest blisko twarzy. Taki kolor zawsze rozświetli i odmłodzi nieco twarz.

7 czerwca 2014

Spacer po parku.




Dziś nie będzie kosmetycznie, dziś będzie weekendowo. Czyli spacerkiem po parkach. Nie będzie też dużo treści, za to więcej zdjęć. Poprosiłam swoją zaprzyjaźnioną sąsiadkę Dagmarę o zrobienie mi kilku zdjęć. Sama sobie potrafię robić tylko słitfocie, ewentualnie do połowy w windzie. No to zaczynamy. 

Moja wishlista rośnie i rośnie. Aktualizacja.


W związku z nadejściem ciepłej pory roku, ociepleniem klimatu, moimi nadchodzącymi wielkimi krokami urodzinami i rosnącymi potrzebami kosmetycznymi i niekosmetycznymi, moja wishlista uległa znacznemu wydłużeniu. Nie bójcie się jednak, nie będę Was dziś straszyć jej całą długością. Ponieważ jej część już znacie, rozłożę co się da na czynniki pierwsze.

6 czerwca 2014

Porozmawiajmy o kolorach


        Wróciła do nas piękna wiosenna pogoda, gdzieniegdzie jeszcze się chmurzy, ale  nie chce się już siedzieć w domu, bo ileż można, trzeba korzystać ze słonka. Spacerując tak po ulicy i parkach widzimy mnóstwo kolorów. Mnóstwo zieleni, trawniki, drzewa, kwiatki i takie tam jeszcze motylki i reszta. Jak natura przykazała, wszystko mamy kolorowe i nam też się chce przywdziać wszystko co kolorowe, czasami też czarne bo czarny to też kolor. No właśnie o tym chciałabym co nieco napisać. 

4 czerwca 2014

O Babydream, odsyłaczach do bloga, oraz powrocie Gryzeldy.


Dni bez Gryzeldy były okropne. Każdy z kolei zaczynał się bólem głowy i rozmyślaniami gdzie ona może być, czy nic jej się nie stało. Zanim jednak o wszystkim po kolei napiszę, pokażę swój nowy zakup, jakim jest oliwka dla dzieci, Babydream. Liczę że nie będzie gorsza od poprzedniej którą już prawie wykończyłam. Używam jej wszechstronnie, czyli do smarowania ciała, do olejowania włosów i paznokci. 

Oliwka Hipp jest moim nowym odkryciem. Szkoda że wcześniej jej nie znałam. Jak widać, bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju olejki. 


Kolejna nowość, to ciekawe kwiatki odsyłające do mojego bloga. Że lubię pewne, choć nie wszystkie second handy, nie muszę się o tym rozpisywać. Chętniej wydaję większe sumy na swoje kosmetyki czy buty niż ubrania. O dostawach jednak niewiele wiem. Jak trafię tak szperam. :) 
O zapomnieniu dla świata i ludzi też się raczej nie rozwlekam. Ktoś pewnie szuka zapomnienia na moim blogu. No i fajnie, niech szuka. Lepiej marzyć niż rozpamiętywać. :p 


Kolejna nowość to powrót marnotrawnej, czyli Gryzeldy. Znalazłam ją wrzeszczącą z piwnicznego okna. Darła się wniebogłosy i próbowała się stamtąd wydostać, jednak uchylone okienko było trochę za wysoko jak na jej możliwości. Próbowałam wsadzić tam rękę i ją złapać, ale też się nie udało, chociaż widziałam że próbowała mnie za nią łapać. W końcu zmolestowałam sąsiadkę z tej klatki żeby jej otworzyła drzwi. Gryzelda nie dała się złapać na ręce, biegała po całej piwnicy z napuszonym ogonem, aż pobiegła za mną przez ciemny piwniczny korytarz łączący z moją klatką do samego mieszkania. Wcześniej widziałam że szukał jej też mój starszy kotek, Maciek. Zaglądał do okienek, biegał na drugą stronę na boisko jakby ją nawoływał. Teraz Gryzelda leży obok mnie i od czasu do czasu się myzia. 

Próbuję ogarnąć swój blog i zaraz porozstawiam banerki po kątach. Czyli w kartach, tam na górze. Od nadmiaru banerków dostaję oczopląsu, Wy pewnie też. :) 

Pozdrawiam serdecznie. :)


3 czerwca 2014

Majowi ulubieńcy.


Pogoda pod psem, humor pod psem, ale blogu zaniedbywać nie można. Postanowiłam nie myśleć jednak
o tym co mnie smuci, nie rozmawiać o tym, ponieważ sprawia jeszcze większy smutek. Postanowiłam uaktualnić swoich ulubieńców. Niektórzy ulubieńcy są już ze mną od dawna, niektóre doszły trochę później. Patrząc na zawartość mojej kosmetyczki, mogłabym do nich zaliczyć dużo więcej ale nie będę Was zanudzać. 

1 czerwca 2014

Radości mojego dzieciństwa.



Przyznam że z trudem zabieram się do napisania tego posta. Od wczoraj nie mogę znaleźć Gryzeldy, która wyskoczyła z okna (parter) i pobiegła nie wiem dokąd. Od wczoraj próbuję ją znaleźć, oby szczęśliwie wróciła do domu. Mimo że dzisiaj mamy Dzień Dziecka, moje myśli krążą wokół niej. Żeby nie pogrążać się cały czas w smutku, próbuję choć na chwilę odwrócić uwagę. 
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA