9 listopada 2015

Sugar Body Scrub White Tea & Bamboo, Harmonique,


    Dawno nie robiłam sobie tak długiej przerwy na blogu, ale ten czas zszedł mi intensywnie jak rzadko. Podróżuję od trzech dni i teraz też nie piszę z domu. Pilnuję chorej wnuczki z daleka od domu. Tak wędrując sobie po tym szerokim świecie zatęskniłam za peelingami. Zwłaszcza za jednym, którego pochodzenia kompletnie nie znałam. Nawet nie zdążyłam się o nim naczytać na blogach. 
Jest to przywieziony ze spotkania Secrets of Beauty Peeling cukrowy do ciała Biała herbata & Bambus, marki Harmonique. I jak się sprawdził? 

Uwielbiam kiedy kosmetyki są podane tak estetycznie jak ten. Niby zwykłe pudełeczko z tworzywa, a pięknie zawiązana w kokardkę wstążeczka robi z niego coś wyjątkowego. Piękna szata graficzna nawiązująca do naturalności produktu przedstawia wszystko, czego potrzebuje świadoma/y konsument/ka. Pojemność 200ml nie zdąży się znudzić, a mimo wszystko peeling jest bardzo wydajny. 



Jak nam wiadomo, peeling jest cukrowy. Ten używa mi się zupełnie wyjątkowo, to znaczy wygodnie. Nie kruszy się tak bardzo jak inne, choć skłamałabym mówiąc, że w ogóle się nie kruszy. Po prostu jest bardziej zwarty i kruszy się rzadziej, ale jednak. Znacie peeling, który w ogóle się nie kruszy? Bo ja nie. Nie wiem jaki zapach ma zielona herbata i bambus, ale w tym peelingu jest on bardzo przyjemny. Jest świeży, rześki, działa pobudzająco. Może być nawet zamiennikiem porannej kawy, daje niezłego, energetycznego kopa.


Cukrowy peeling do ciała Biała herbata & Bambus stworzony został na bazie kryształków cukru które zanurzone zostały w naturalnych olejach roślinnych. Każdy składnik aktywny ma tu swoje zadanie.

  • Kryształki cukru -  złuszczają martwy naskórek, wygładzają
  • Olej avokado – ma silne właściwości wygładzające, regenerujące i opóźniające procesy starzenia się skóry. Odbudowuje warstwę lipidową skóry
  • Olej rzepakowy- nawilża i odżywia skórę suchą i łuszczącą się. Regularnie używany napina, uelastycznia, wygładza i działa przeciwzmarszczkowo.
  • Witamina   E – jest najskuteczniejszym antyoksydantem i wymiataczem wolnych rodników, działa również przeciwzmarszczkowo.
  • Ekstrakt z białej herbaty – bogaty jest w witaminę C, kofeinę oraz polifenole. Wygładza, zmiękcza oraz uelastycznia skórę. Opóźnia efekty starzenia. 
  • Ekstrakt z bambusa – posiada silne działanie przeciwzmarszczkowe, wygładzające, nawilżające. Działa również antycellulitowo. 
Producent zapewnia również, że peeling nie zawiera: 
  • Parabenów
  • PEG, PPG
  • Wazeliny
  • Silikonów
  • Parafiny
  • SLES, SLS, ALS
  • Formaldehydu




Skład INCI

Sucrose, Brassica Campestris (Oleifera Oil), Silica, Aqua, Glycerin, Camelia Sinensis Extract, Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract, Tocopheryl Acetate, Octocrylene, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Alpha-Hexylcinnamaldehyde, D-Limonene, Linalool, Camellia Sinensis Leaf Powder, CI 19140, CI 44090.


SPOSÓB UŻYCIA

Peeling jak wiadomo nakładamy na umyte i wilgotne jeszcze ciało, następnie rozmasowujemy okrężnymi ruchami przez kilka minut a następnie spłukujemy go wodą. Peeling można stosować samodzielnie, nie zawsze trzeba po nim stosować balsam, ponieważ pozostawia on delikatny, nawilżający film. Czy będziemy dodatkowo nawilżać po nim skórę, zależy już od osobistych preferencji, każda skóra ma inne wymagania. 


Jesteście na pewno ciekawi jak sprawdza się peeling na mojej wybrednej skórze. A jest ona bardzo wybredna, bo na kilometr wyczuje, to czego nie lubi. Wszystkie te szkodliwe składniki jak parafina, pegi zaraz wyskakują na mojej skórze jako brzydkie zmiany. Tu nic takiego nie zauważyłam, peeling nie dość, że pięknie pachnie i działa wspomagająco na moją energię, to czyni skórę naprawdę gładką. Ten delikatnie odżywiający film na mojej skórze, nie blokuje, nie czopuje ale naprawdę nawilża i odżywia. Drobinki i cukier zawarte w peelingu drapią tak, jak sobie życzę, ani za słabo, ani za mocno. Stosowanie go, to sama przyjemność, ale nie tylko przyjemność. Poprawia nie tylko wygląd skóry,  że staje się miękka, gładka, także poprawia nastrój na cały dzień. Ten peeling sprawia, że czuję się po prostu bosko. 



Jest dobra jakość, świetny skład ale jest też odpowiednia cena. Dobry skład, działanie, naturalny zapach i to działanie na zmysły sprawia, że musimy za peeling też nieźle zapłacić. W sklepie Harmonique  zapłacimy za niego 55zł. Nie powiem, czy to drogo czy tanio, każdy oceni sobie sam. Jeśli tylko mój portfel pozwoli, nie odmówię sobie. Jak kto może sobie pozwolić, szczerze polecam ten peeling! Jest on przy tym bardzo wydajny, za co dostaje kolejny plus. 


Znacie go? Wiecie, gdzie go jeszcze można kupić? 

Pozdrawiam serdecznie! :)

 ..

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA